Dodaj do ulubionych

fatalnie nas usadziali

05.10.08, 15:19
bylismy ostatnio na weselu i państwo młodzi wymyślili sobie
usadzanie gośći na podstawie winietek, ale usadzili nas tak fatalnie
że siedzielismy ze znajomymi sprzed kilku lat zamiast z obecnymi
znajomymi z którymi się kumplujemy, no i niestety to popsuło nam
imprezę bo nie mieliśmy już wspólnych tematów ze starymi znajomymi i
było bardzo sztywno. Winietki moze i sa fajne ale tylko wtedy gdy
młodzi odpowiednio rozsadzą gości.
Obserwuj wątek
    • stworzenje Re: fatalnie nas usadziali 05.10.08, 15:32
      noo tez takie doswiadczenie jedno krzywe mielismy,u kuzyna mojego meza,cala
      rodzine rozsadzili po winietkach,babcia gdzieś tam,rodzice męża gdzieś tam,ja z
      nim-wtedy jeszcze jako Narzeczona gdzieś tam i jego dużo młodsza siostra sama
      gdzies tez tam posadzona daleko.Bardzo sztuczne to bylo i potem przez moment
      powstał balagan na sali,ludzie brali winietki i sie zamieniali miejscami,wiekszy
      chaos niz na niejednym weselu,gdzie sie siada jak sie chce big_grin.
      W tym roku byliśmy u kolegi,winietki były poustawiane z głową,ze raczej nie
      widzielismy zeby ktos biegal za zmianą miejsca big_grin.
    • yoggi13 Re: fatalnie nas usadziali 05.10.08, 18:54
      Maiałam winietki i uważam to za bardzo dobre rozwiązanie. Usadzenie gości było dobrze przemyślane. Trochę nad tym posiedzieliśmy. Pomogli nam rodzice. Goście przed ślubem znali swoje miejsca. Od czego jest internet.
    • maiwlys Re: fatalnie nas usadziali 05.10.08, 23:16
      Po prostu nie zastanowili się i nie przemysleli do końca, u nas
      rozsadzanie gości skończyło się kłótnia i florystka musiała nas
      godzić,ale w końcu wszyscy (sami mówili bez pytań z naszej strony)
      byli naprawde bardzo zadowoleni.
      Na poprawinach, goście sami mówili że świetnie im towarzystwo
      dobraliśmy. Oczywiście znalazła się jedna osoba niezadowolona, ale
      akurat tej osobie nawet posadzenie na środku sali by nie wystarczyło
      nie bo grała głównej roli tak jak by tego chciała.
      Mój mąż początkowo był przeciwko winietką, ale twardo obstawałam
      przy swoim, i na końcu twierdził, że to ja byłam przeciwko a
      on...ach faceci smile W każdym razie teraz wszystkim poleca winietki na
      weselach.
    • kamelia04.08.2007 no i co z tego? 06.10.08, 09:24
      czy to ma byc argument przeciwko winietkom?

      szczerze powiedziawszy to PM wcale was aż tak strasznie źle nie
      usadzili, nie koło ciotek, które pierwszy i ostatni raz sie widzi,
      tylko koło znajomych, a że sie kuplujecie z innymi znajomymi jeszcze
      bardziej, to juz nie wina PM, ze ze starymi znajomymi nie chciało
      wam sie gadać.

      A gdybyscie weszli ostatni na sale i potem przez 15 min. musieli
      szukac 2 miejsc obok siebie, prosic ludzi zeby przesuneli sie o
      jedno miejsce, byscie mogl;i siedziec koło siebie, albo gdybyscie
      trafili na 2 ostatnie wolne miejsca obok tych obcych ciotek?

      Argument w stylu, a my nie lubimy szynki parmeńskiej/łososia, wiec
      powinno sie tego nie dawać.
      • nati.82 Re: no i co z tego? 06.10.08, 09:50
        Popieram w 100% kamelię. Dodam jeszcze tylko, że wesele to nie
        impreza w czasie której siedzisz i masz lub nie masz o czym
        rozmawiać z innymi. Zamiast sroić fochy trzeba było się bawić.
    • mash_k Re: fatalnie nas usadziali 06.10.08, 11:43

      Nasza, a wlasciwie moja (bo ja znalam gosci z obu stron – maz nie
      znal wszyskich moich znajomychuncertain najwieksza zmora bylo usadzanie
      gosci., spedzilismy miesiace i do ostatniej chwili byly zmiany – do
      piatku przed slubem, kiedy zamienilam duza czesc gosci. A po weselu
      na zdjeciach – co widze? Ze stoly (I to te tuz obok nas, mlodych!)
      byly ZAMIENIONEsmile tzn nie stoly a goscie- zle ulozyli winietki,


      A wlasciwie nie winietki, a karty - bo my dopasowywalismy grupe
      ludzi do stolu – np 8 osob na stol, lista nazwisk na stole – I kazdy
      juz w obrebie stolu siadal jak chcial. Wiec po 50%
      odpowiedzialnosciwink


      Do autorki- uwierz ze to ogromnie trudne zadanie, I nie jest trudno
      cos przeoczyc, lub czasem nei ma innej mozliwosci, jakl kogos
      posadzic w pewnym miejscu – bo inaczej caly ten domek z kart sie
      wali.
      Wiec, chyba ze naprawde mlodizx zawalili, moze bylo koniecznoscia
      was tam posadzic, w nadziei ze bedziecie lacznikiem miedzy stara a
      nowa grupa znajomych, moze argumentem bylo ze jako jedni z
      niewielu byliscie znajomymi dla tej starej grupy.


      Fajnei by bylo, gdyby wszyscy, tak jak moi goscie – z optymizmem
      patrzyli na to gdzie siedza, na nowych ludzi, moze ktos ciekawy,
      moze stare czasy odkurzyc..
      • kamelia04.08.2007 Re: fatalnie nas usadziali 06.10.08, 14:01
        zgadzam sie, usadzanie gosci to kwadratura koła, zwłaszcza przy
        okragłych stołach.

        sami tez sie z tym zmagalismy, została nam trójka gosci, która
        posadzilismy z dala od pozostałych, kierujac sie takim kluczem, ze
        ci beda potrafili sie porozumiec z innymi obcymi im goścmi (kwestia
        znajomosci jezyka obcego).
        • mash_k Re: fatalnie nas usadziali 06.10.08, 14:06
          kamelia jeszcze lepiej to nade mna ujelas!

          U nas naprawde, goscie mieli wspaniale podejscie! dziekuje wszytskim
          za to. A trudna mielismy sale, stoliki 8 lub 6(!!! Sprobojcie
          usadzic 3 pary przy podluznym stoliku szescioosobowym!!)
          do tego dwujezyczne wesele ( Z czego rodzina mmlodego podzielona,
          czesc matki i czesc ojca) do tego antresola czyli czesc gosci na
          pietrze wink
          i gora bez klimatyzacji uncertain

          Dziekuje naszym wspanialym gosciom, ale coz jaka para, tacy gosciewink
          Przyszli sie bawic i integrowac , cieszyc sie naszym szczesciem a
          nie fochy stroic.
          • mozambique Re: fatalnie nas usadziali 07.10.08, 11:12
            (!!! Sprobojcie
            > usadzic 3 pary przy podluznym stoliku szescioosobowym!!)
            >
            a w czym problem ?
            zgodnei z zasadmi savoir-vicre pary NIE SADZA sie koło siebei ani
            nie na przeciwko siebei , pary nalezy "przetasować" aby koło kobiety
            siedział męzczyzna-nie mąz, przy 6 osobach i6-cioosobowym stole to
            akurat zaden problem
            • mojboze Re: fatalnie nas usadziali 07.10.08, 11:24
              > zgodnei z zasadmi savoir-vicre pary NIE SADZA sie koło siebei ani
              > nie na przeciwko siebei , pary nalezy "przetasować" aby koło kobiety
              > siedział męzczyzna-nie mąz, przy 6 osobach i6-cioosobowym stole to
              > akurat zaden problem

              To się tyczy proszonych koleacji w małym gronie. Na weselu nie da rady. Ja też
              bym nie chciała siedzieć z daleka od męża.

              A co do wątku, to usadzanie gości sprawiło, ze miałam dość tych przygotowań.
              Jedna wielka awantura. Skończyło się tak, że obsługa i tak poprzesadzała nam
              gości, mimo, iż tablice i rozkład winietek mówił co innego.
              Mimo to nigdy nie zdecydowałabym się na rezygnację z winietek, chyba, że
              miałabym zamiast wesela kolację w najwęższym gronie.

              I cóż, nie ważne jak się staramy, i tak znajdzie się ktoś niezadowolony!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka