Boje sie jak to bedzie przes samym slubem, mam nadzieje,ze nie
zabije Pana mlodego zanim sie ze mną ożeni...
Szybko sie denerwuje, lubie mic wszystko dopiete na ostatni
guzik...ale czy sprawy zwiazane ze slubem i weselem da sie dopiac na
ostatni guzik?
jak to zrobic,by kazdemu dogodzic...zeby podobalo sie nam i gosciom

help

Mam jeszcze jedno pytanko.
Jak zorganizowac oczepiny,by samemu nie barc w nich udzialu;>
niestety nie przepadam za zabawami weselnymi. Co z rzucaniem welonu,
jesli go nie bede miala???