small_cloud 29.06.09, 11:58 Nie znalazlam takiego watku (albom ślepa ) Któras jeszcze slubuje tego dnia? Jak nastroje? Przygotowania? Pozdrawiam Chmurka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysloneczko Re: 25.07.2009 29.06.09, 12:03 Hej, ja też będę ślubowała tego dnia. Do tej pory nie było żadnego wątku ani z tą datą, ani z tym mieśiacem, więc się za bardzo nie udzielałam... Natroje dobre, chociaż lista ze sprawami do załatwienia jeszcze dłuuuga... A jak u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 29.06.09, 12:25 ja mam taka szklana tablice w chalupie z wypisanymi rzeczami do zrobienia/zalatwienia - tylko cholera jakos nie ma zadnych "ptaszkow" przy tych sprawach. Wpadam coraz czesciej w panike ze nie zdaze ze wszystkim a dodatkowo jakos mam problemy z porozumieniem sie z pewnymi kolezankami zaproszonymi na slub i wesele, nie wiem czemu ale spotyka mnie ostatnio sama krytyka ze lipiec to za goracy m-c, ze godzina 15 na slub to za wczesnie, ze w samej Warszawie nie jest wesele i slub (a jest pod Warszawa, wlasciwie Warszawa-Wawer i zapewniam i transport i nocleg osobom z innych miast). Do zalatwienia mamy jeszcze: zapowiedzi, akt chrztu/bierzmowania, kwiaty, licencje z naszych parafi, przymiarki i odebranie sukienki, kamizelke, fular i koszule dla mlodego, zaklepac wizyty u kosmetyczki (fryzjer i makijaz juz mam), spotkanie na lini nasza skrzypaczka kontra organista, ustalenie menu, winietki, zakup bizuterii, ustalenie czasu dojazdu do koscila, sali i wiecej nie pamietam A miewam juz fajowe sny - ze np budze sie rano, tego dnia mam slub i nagle sie okazuje ze nie mam sukienki, nei umowilam z fryzjerem, makijazystka Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 29.06.09, 12:39 Hmmmm ja mam zrobiony kalendarz co każdego dnia musimy załatwić i tak jak pisałam tych spraw wcale nie ubywa Z najważnijeszych rzeczy zostało nam jeszcze: zamówić tort, wybrać i zakupić biżuterie, spotkanie w parafii w której będziemy brali ślub (na całe szczęscie mamy już wszytskie dokumenty- nawet licencje, ale zostały nam jeszcze spowiedzi), spotaknie z zespołem w celu ustalenia szczegółów, zamówić winetki i menu na stoły, przymiarka sukienki, próbne czesanie i makijaż, wizyta u kosmetyczki, no i najwazniejsze czyli szczegolowe opisanie dnia wesela. Komentarzami gości sie nie martw, bo wszytskim i tak nie dogodzimy Ja też mam wesele pod Warszawą a ślub w samym Centrum. Załatwiam transport z Kościola do sali, ale zaraz dostaje pytanie czy jest gawarantowany powrót... niestety nie ma, bo stwierdziałm, że każdy wraca o takiej porze jak mu pasuje. Jak widać niektórzy goście chcieliby mieć wszytsko podane na tacy.... wrrrrrr Sny mam jak narazie spokojne... jakiś miesiąc temu przyśniło mi się że ide w jeansach do ołtarza bo nie zdążyłam się przygotować i wogóle wpadliśmy do Kościoła z drogi... ale to chyba dlatego, że coraz wiecej rzeczy do załawtenia i coraz mniej czasu, więc cały czas gdzieś jeździmy i coś załatwiamy... Licze tylko że pogoda będzie dobra, choć piszą że ma być burzowo.... Odpowiedz Link Zgłoś
lapwing123 Re: 25.07.2009 29.06.09, 23:19 small_cloud zapodaj tę swoją listę będzie mi łatwiej swoją utworzyć Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: 25.07.2009 29.06.09, 12:05 slub bierze fuksiowy i mysloneczko, eu_nika, sylv_ia, nicole_lucy moze sie wpisza wyglada jak pełna inwigilacja Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 29.06.09, 15:23 Witam dziewczyny, specjalnie założyłam sobie konto, żeby coś napisać ale forum poczytuję od dawna. Mój ślub też 25.07 w Warszawie na Starówce. Ślub zaczęliśmy planowac 3 miesiące temu,a nawet sprawnie nam idzie. Zaczęliśmy od wyboru sali (w tydzień znaleźliśmy), potem Dj, kamerzysta, fotograf, zaproszenia, w między czasie nauki przedmałżeńskie i jeszcze moje do bierzmowania no i samo bierzmowanie. Kościół wybraliśmy na podstawie dostępności godziny, a Starówka to całkiem fajne miejsce, choć naszym marzeniem był Koścół Św. Anny. Dzisiaj jadę na pierwszą przymiarkę sukni ślubnej, trzymajcie kciuki, żeby poszło po mojej myśli A zostało nam jeszcze ustalenie ile będzie gości (ciągle ktoś odwołuje) lipiec to jednak nie najlepszy miesiąc na wesele , przygotowanie winietek, wybranie wiązanki, kamizelki dla PM, biżuterii, dopracowanie utworów, które na pewno muszą polecieć na weselu, jeszcze doszkalamy się z tańców, więc i dopracowanie pierwszego tańca. Fryzjer i makijażystka wybrana, choć próbna fryzura dopiero za 2 tygodnie, makijaż już miałam ale nie byłam specjalnie zadowolona i nie wiem czy nie poszukać kogoś innego. Wybranie kwiatków na stoły. A z najważniejszych rzeczy to odebranie licencji i załatwienie wszystkiego we właściwym kościele. Pozdrawiam wszystkie i nie pękajcie wszystko będzie dobrze, nastawienie jest najważniejsze P.S. Prawda, że ładny login sobie wybrałam Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: 25.07.2009 29.06.09, 15:29 Ładny nick ja tez w miedzyczasie mialam bierzmowanie (15 czerwca) dzis rowneiz mam pierwsza przymiarke Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 29.06.09, 21:08 Jak Twoja przymiarka? U mnie całkiem nieźle, choć sukienka trochę cięższa niż mi się początkowo wydawało ale ładnie leży i myślę, że dam radę. Nigdy takiej wielkiej kiecki nie miałam na sobie, bo ja to lubię skromne. Ale jak skromną ślubną przymierzyłam to wyglądałam jakbym szła do komunii Bo drobniutka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 09:10 przymiarka całkiem niezle, a poniewaz ja jestem zwierzem parkietowym wybrałam sobie wybitnie lekka sukienke. Drazni mnie troche to kolo, ale z dwojga zlego wole aby mi sie sukienka nie majtała miedzy nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 29.06.09, 16:20 Melduję się i ja w tym terminie! My swoje przygotowania zaczęliśmy jakoś w kwietniu zaraz po powrocie z urlopu. I idziemy nam całkiem nieźle - jak na fakt, że jeszcze w kwietniu nie mieliśmy nic, nawet bierzmowania, nauk i poradni rodzinnej, ani sukienki itd. Obecnie nie mamy jedynie ubranego Pana młodego i winietek na stoły. Ale ja dłubię graficznie więc sama je zrobię. Generalnie wywołujemy szok w rodzinie i wśród znajomych bo motyw przewodni naszego ślubu to stara warszawska praga i wszystko przygotowujemy w tym stylu (miejsce, zaproszenia, oprawa muzyczna, samochód itd). Czego niestety rodzina nie może zrozumieć. Ale to nasz dzień więc podchodzę do komentarzy z uśmiechem Muszę Wam powiedzieć, że póki co mamy wielki luz. Nie odczuwam jeszcze stresu. Może dopiero nadejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: 25.07.2009 29.06.09, 16:32 Warszawska praga? Fenomenalny pomysl! darze praga duzym sentymentem, do niedawna mieszkanialam tez w okolicach wedla. Beda przyspiewki? Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 29.06.09, 22:50 lipcowe_sloneczko gdzie dokladnie będziesz brała ślub. My też początkowo chcieliśmy św. Annę ale jak przyszliśmy pierwszego dnia zapisów to okazało się że nasz termin i pasująca nam godzina była zajęta Ostatecznie padło na Kościół sióstr Wizytek Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 30.06.09, 08:54 W kościele Św. Ducha na ul.Długiej A tak z ciekawości to ile wcześniej trzeba zarezerwować termin w Św. Annie? Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 30.06.09, 13:29 Lipcowe_sloneczko zapisy na 2009 były we wrzesniu 2008. Chyba 1 wrzesnia od godziny 16, bo wtedy jest czynna kancelaria przykościelna. My staliśmy w kolejce od 15 i byliśmy 6 albo 7 w kolejności, ale jak na złość osoba przed nam zarezerowała termin nas interesujący Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 30.06.09, 13:38 O rany we wrześniu to ja jeszcze zaręczona nie byłam Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 30.06.09, 11:15 smallcloud, warszawska praga! Ja urodziłam się na pradze i mój ukochany rownież. I taki nam pomysł wpadł do głowy. Ślub w bazylice na Kawęczyńskiej a przyjęcie w restauracji Fabryki Trzciny. Przyśpiewki jak przyśpiewki ale będzie akordeonista pod kościołem! Taka warszawska kapela, czerwone czapeczki w krate itd. Jedziemy starą warszawą do ślubu itd itd Generalnie prasko warszawsko. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 11:20 Fabryka Trzciny! Toz ja tam na piechotke zaiwanialam swego czasu systematycznie Uwielbiam tam chodzic na koncerty w szczegonosci warsaw summer jazz, albo tylko po to aby sie na skorzanej kanapie wywalic Kurde gdybys nie miala tego slubu 25 lipca to bym sie doslownie wprosila Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 30.06.09, 11:29 hehe będziesz musiała się zadowolić fotkami Wogóle cała ta praga to też przypadek. My chcieliśmy się pobrać w naszej podróży w marcu. Ale rodzice jak usłyszeli o tym to zrobiło im się przykro itd. Więc zdecydowaliśmy że jednak odbędziemy ceremonię "po bożemu" ale tak żebyśmy się z tym dobrze czuli. Więc uznaliśmy że stara warszawa i trochę zażartowania z samych siebie nie zaszkodzi. Zaproszenia mamy w formie gazety (stary kurier warszawski) w ktorym jest artykul o nas i zaproszenie. Generalnie reakcje są różne Ludzie jednak przyzwyczajeni są do tradycji i wesela. A u nas to nieco inaczej będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 11:34 A ja winszuje pomyslu. Naprawde tematyczne slub/wesele to prawdziwa perelka, a do tego jesli cala oprawa jest w ten sam desen to cud miod i orzeszki No ja licze na te wasze zdjecia bardzo. Kiedys widzialam nagranie z przygotowan/slubu/wesela w formie kina niemego - jak dla mnie rewelacja! Mozesz go znalezc tu: www.maciekk.pl/teledyski.html Nr 26 Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 30.06.09, 08:56 Dziewczyny, a kiedy macie wieczór panieński? Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 09:11 A cholera wie - moja swiadkowa to wogole o mnie zapomniala Odpowiedz Link Zgłoś
2bonga Re: 25.07.2009 30.06.09, 09:42 To i ja się dołączę U nas przede wszystkiem problemem jest logistyka. Mieszkamy w Warszawie, ślub w okolicach Żywca a wesele w Szczyrku, ja pochodze z okolic Zywca, PM z okolic Radomia To pewnie dzieki temu mamy juz wiekszosc rzeczy z glowy - lacznie z formalnosciami, przymiarka sukni we środe, PM jeszcze bez gajerka. Mam pytanie - kiedy odbieracie sukienke? Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 09:48 dosyc pozno bo 21 lipca, ale w razie ewentualnych korekt beda mi robic je na miejscu. Mialam do wyboru tydzien 13-17 lipca - ale zdecydowalam ze wole pozniej bo wieksza szansa na to ze ewentualne zmiany gabarytowe beda wziete pod uwage tuz przed samym slubem. Dodatkowo nie bardzo mam gdzie ja wkitrac do szafy wiec stad taki termin Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 30.06.09, 09:51 witam już melduję jak to u mnie wygląda kalendarz cały zapisany, codziennie coś do załatwienia... ciasta + tort już zamówione, garnitur dla W. kupiony, przymiarka sukienki 13.07 - nie bawię się w żadne przesądy i w przymierzaniu towarzyszy mi moja połówka. Wesele malutkie, tylko dla rodziny i kilkorga najbliższych przyjaciół - 26 osób. Jutro spotkanie z 'panem od muzyki' - muzyka będzie z laptopa. Pozostają do kupienia buty, dodatki dla W., załatwienie busa dla gości, wynajęcie pokoju w hotelu, finalizacja spraw u księdza, zatwierdzenie menu w restauracji, fryzjer przed ślubem.. no i doprowadzenie mieszkania do porządku po naszym wiecznym remoncie bo goście będą u nas nocować small_cloud chciałam Cię gdzieś zagadać, jak tam przygotowania, bo wyczaiłam że też ślubujesz 25 lipca ale jakoś tak .. nie zagadałam. Trochę już się denerwuję a to głównie z racji tego, że jeszcze półtora miesiąca temu to było na wszystko tyyyyle czasu a teraz to mi tydzień leci jeden za drugim błyskawicznie i czasu coraz mniej. Pozdrawiam lipcowe PM Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.06.09, 10:23 Pan od muzyki Fajowo - miałam takiego w przedszkolu Milo, ze mialas ochote zagadac Odpowiedz Link Zgłoś
elka1983 Re: 25.07.2009 30.06.09, 11:27 Hej Ja tez slubuje 25 lipca o 16:00 w Slupsku Mieszkamy w Anglii wie c przygotowania musielismy zaczac duzo wczesniej W Polsce bedziemy dopiero tydzien przed slubem i zostanie nam do zalatwienia przymiarka sukni i ewentualne poprawki, probny makijaz i fryzura (poniedzialek). Spowiedz i ustalenie z ksiedzem jak bedzie przebiegac ceremonia, ustalenie z fotografem wszystkich szczegolow (wtorek), zamowienie kwiatow dla rodzicow (poniedzialek-wtorek) druk menu i winietek (sami robimy) Ustalenie przebiegu dnia sluby (czwartek wieczor?) Poza tym wydaje mi sie ze wszystko juz zalatwione Rodzice dopna menu w ta sobote i potwierdza liczbe gosci Noclegi juz zalatwione Wszystkie papierki tez Pan Mlody potrzebuje jeszcze kupic buty Zespol muzyczny zalatwiony Wiekszosc rzeczy zalatwialismy w czasie naszych odwiedzin w Polsce Bardzo duzo mozna zalatwic przez internet i telefon Na dobra sprawe wszystko oprocz sali mamy z polecenia (muzycy- bawilismy sie na weselu gdzie grali, tort-ulubiona cukiernia, fotograf) Pozdrawiam i zycze duzo spokoju Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 02.07.09, 08:03 Moj rowniez! Wczoraj nabylismy kamizelke tym samym "zamykajac" ubior Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 02.07.09, 09:33 gratuluję! mój jeszcze nie zdecydował czy muszka czy krawat. Ale to już drobiazg. Najważniejsze że garnitur i buty są! Czy nie martwicie się o pogodę? Jak jest tak parno i duszno to zastanawiam się jak ja wytrzymam w sukience. Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 09:53 Zawsze chciałam żeby na ślubie było ciepło, ale teraz jest tak paskudnie duszno, że powoli zaczynam się martwić jak to będzie pod koniec lipca... My jeszcze cały czas walczymy z wyborem tortu. Może podpowiecie gdzie zamawiałyście swoje torty? Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 02.07.09, 10:07 W obecnej chwili pogoda to dla mnie najmniejszy problem, przyjscia na wesele odmowilo nam 40 osob.. nie przestaje ryczec z zalu, bo niektore powody sa tak glupie ze.. eh Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 10:27 Nie martw się u nas odmówiła 1/3 gości, czyli około 45 osób. Przepłakałam jeden wieczór, ale potem stwierdziłam, że ich strata. Powody były tak głupie, że aż śmieszne... zawiodłam się na kilku osobach, ale przynajmniej nastąpiła weryfikacja znajomości... Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 02.07.09, 10:32 Wiesz - po prostu wywalamy kase w bloto i tu nawet nie chodzi o ich zwrot w postaci kopert (bo ktos moze mnie o to posadzic)! ale zeby ktos skorzystal bo i tak za to musimy zaplacic czy beda czy nie! Te osoby co byly zaproszone to na poczatku deklarowaly sie na tak, a ostatnie trzy dni mamy lawine osob odmawiajacych. Najczesciej sla.. smsy ;/ Musimy zpalacic za min 100 osob, poki co uzbieralo sie 80 i pare i teraz ze spuszczona glowa dzwonie po znajomych aby przyszli na wesele. Glupio mi ze ich traktuje jak rezerwowych, czasu malo. Chcialabym po prostu uzbierac te 100 osob. Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 10:36 U mnie też bardzo dużo osób nie przyjdzie. Przwie wszyscy co odmówili są z rodziny. Cieszę się, że znajomi chociaż w komplecie będą Dziewczyny ja się martwię swoją cerą, strasznie mi się świeci i nic mi nie pomaga Makijaż próbny nie wyglądał najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 11:19 Odnośnie gości to ja pisałam o tych którzy nam odmówili w terminie do potwierdzenia. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś teraz mi odmówił... wkurzyłabym się strasznie wrrrrrr Ja próbny makijaż planuje przed wieczorkiem panieńskim, ale coś czuje że przy takij pogodzie żadnej makijaż nie wytrzyma więcej niż 3 godziny Ja jeszcze się martwie tym, że nie mam zupełnie koncepcji na fryzure Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 11:55 No ja też napisałam odnośnie tych, którzy nam potwierdzili/niepotwierdzili w terminie, co prawda trzeba było do większości dzwonić, bo sami jakoś pozapominali to zrobić. No i teraz mam ok.15 wolnych miejsc i brak osób, które mogłabym zaprosić . Na fryzurę też nie mam koncepcji, próbną mam 13 lipca. Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 12:21 Ja też do większości gości dzwoniłam sama upraszając się o decyzje i zdarzało się, że potrzebowali jeszcze kilku dni na odpowiedz- a zaproszenia rozdawaliśmy z miesięcznym wyprzedzeniem, więc jak widać przez miesiąc nie mogli się zdecydować wrrrrrr Próbną fryzurę mam w poniedziałek 6.07 i zupłenie nie mam koncpecji. Mam nadzieję, że fryzjerka coś podpowie jak jej pokaże kiecke Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 02.07.09, 12:24 My rozdawaliśmy z dwumiesięcznym wyprzedzeniem ale to i tak dla niektórych za mało czasu na decyzję Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 03.07.09, 10:15 Dzis bylismy z niemęzem sporzadzac protokół przedślubny, słyszac te pytania obśmiałam sie jak norka basenowa Swoja droga niektore pytania były z gatunku "do czego im to potrzebne" i czasem czułam sie zniesmaczona, ale moze to jest kwestia ksiedza ktory dodawał od siebie do tych pytan, np. o orientacje seksualna. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: 25.07.2009 06.07.09, 08:41 I tak sobie dzis pomarudze ta cala nerwowka mnie na tyle podlamala ze nabawilam sie zapalenia oskrzeli - czuje sie jakby walec po mnie przejechal Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulek1300 Re: 25.07.2009 06.07.09, 10:26 Przylaczam sie do grona osob, ktore w tym dniu biora slub U mnie atmosfera coraz bardziej napieta. Boje sie, ze o czym zapomnialam.. Hop Hop... Czy jest ktos z Wroclawia? W ktorym kosciele bierzecie slub? Odpowiedz Link Zgłoś
mysloneczko Re: 25.07.2009 07.07.09, 10:31 Muszę Wam się wyżalić. Otóż wzięłam wczoraj dzień urlopu ze względu na to, że o 11 miałam mieć próbną fryzurę a później próbny makijaż. Jednak jak przyjechałam do salonu to się okazało, że Pani z która się umawiałam poszła na urlop i generalnie wraca na kilka dni przed 25 lipca i raczej nie znajdzie już czasu na próbną fryzurę.... a jak się potem okazało nie wpisała mnie również na czesanie w dniu ślubu. No pięknie bym się urządziła jakbym w dniu ślubu musiała szukać fryzjera. Ostatecznie miałam wczoraj doła, bo nie dość że nie mam zupełnie koncepcji na fryzurę to jeszcze nie mam u kogo się uczesać: ( Na całe szczęście makijaż był śliczny Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 13.07.09, 13:43 załamałam sie wlasnie. Jesli wierzyc dlugoterminowym prognozom to 25 lipca ma byc 31 stopni ;/ Nieznosze upałów, kreci mi sie w glowie, nogi puchna i generalnie jestem chora ;/ www.twojapogoda.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
izolda-28 Re: 25.07.2009 13.07.09, 13:49 Nie przejmuj się - ostatnio prognozy bywają bardzo mylne więc głowa na góry i myśl pozytywnie! Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 13.07.09, 15:00 ja się tez obawiam upału. jedziemy do ślubu starą warszawą bez klimatyzacji więc już widzę jak się rozpłynę w niej w tych 31 stopniach. Z drugiej strony lepszy upał niż ulewa... Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 13.07.09, 19:00 Nie wierz długoterminowym prognozom, sprawdź 3 dni przed ślubem i wtedy może się sprawdzi. Ja już mam białe parasolki Wieczór panieński już miałam, było super. Moja Świadkowa naprawdę się spisała. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 13.07.09, 22:35 ehh - wieczor panienski. Moja swiadkowa chyba o mnie zapomniala takze moge sobie pomarzyc Jest ciagle zajeta ciagle pracuje.. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 17.07.09, 12:50 Hej dziewczyny, przyszle zony - jak nastroje? Dzis zapytana przez swaidkowa czego sie najbardziej obawiam i stresuje odpowiedzialam - ze sie poplacze przy przysiedze. Serio, jakos mnie ten najbardziej moment mocno wzrusza i boje sie ze jak sie zatne z łzami to bedzie tragedia ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 17.07.09, 13:56 Hej! Właśnie wypisałam wniosek o urlop, wstępnie umówiłam się z fotografem i zamówiłam kwiaty. Na razie się nie stresuję, pewnie zacznę, jak cały fokus będzie ustawiony na sprawy okołoślubne. Trochę się też martwię, czy nie zacznę płakać przy błogosławieństwie, na samym ślubie albo przy dziękowaniu rodzicom bo wcześniej jak tylko sobie o tym pomyślałam to czułam wielką kulę w gardle ale... mam nadzieję, że będzie dobrze i będę się trzymać. Jeszcze się przejmuję pogodą, aby było słoneczko podczas sesji ślubnej no i oczywiście na samą uroczystość. Co Wam jeszcze zostało? My np. jutro jedziemy doposażyć pana młodego w dodatki typu krawat, pasek do spodni i skarpetki Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 17.07.09, 14:17 Tez wlasnie tego placzu sie obawiam, ale nie dlatego ze bedzie mi wstyd ze sie wzurszam i nie dlatego ze makijaz - tylko jak w gardle uwieznie gula przy skladaniu przysiegi i nei bede mogla wypowiedziec slowa to jeszcze bardziej sie zestresuje Co do pogody - to teraz widzialam dla odmiany ze ma byc 19 stopni i deszcze - eh wzglednie wszystko juz mamy. Odbieram w przyszły wtorek sukienke i welony, jeszczeniemaz ma garnitur juz dawno, kamizelke fuler spinki koszule buty - tyz kwestie koscielne zalatwione, zostala druga spowiedz tuz przed slubem. Jestem na teapie drobnych zabiegow kosmetycznych: peelingi calego ciala (mam taki salon gdzie po takim peelingu skora jest jak buzka niemowlaka - cud mniut) henna i inne. Obraczki dzis odebrane - piekne Dogrywamy tez kwestie logistyczne o ktorej blogoslawienstwo, o ktorej wyjechac, i inne Musze jeszcze wywolac zdjecia dla rodzicow w prezencie do kwiatow. Kupic ponczochy, wkladki zelowe do butow i kolczyki, biała nitke! Zakupilam juz prawie wszystko do podrecznej kosmetyczki: bibułki, plastry, kropelke, lakier do pazn. przezr., kamulaz (taki mocniejszy korektor/podklad artdeco). Kwiaty do kosciola zamowione, moje tez i do sali, dj jest (tu mamy problem ale dlugo by pisac o co mi chodzi), fotograf gotowy, kamerzysta tez, z wizazystka i fryzjerka tez jestem w kontakcie. Aaa do zobienia jeszcze mamy winietki i listy gosci (rozsadzenie) dla swiadkow. Ehh to chyba wszystko co przyslo mi do glowy. Boje sie troche czy uda mi sie poprawnie zatanczyc salse w sukni z juzmezem na nasz pierwszy taniec Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 17.07.09, 14:30 Deszcz to ponoć dobra wróżba no ale oczywiście nie mówię o ulewie ... oby było słońce i może lekki deszczyk dla ochłody Sukienkę odbieram w środę, w czwartek spotkanie przedślubne z księdzem, też jeszcze muszę kupić pończochy i inne drobiazgi. Fajnie że opisałaś swoją podręczną torbę ^_^ Też planujemy dać rodzicom w prezencie nasze zdjęcie ślubne z wcześniejszej sesji A w weekend 'rozchadzam' buty Już dostałam przestrogę od koleżanki ślubującej tydzień temu, że buty, nawet pozornie wygodne, w taki ciepły dzień potrafią mocno uwierać, także dobrze jest mieć coś na zmianę. Po oczepinach planuję się w ogóle przebrać w inną sukienkę i właśnie zmienić buty. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 17.07.09, 16:07 Ja tylko mam nadzieje ze nie bedzie takiej ulewy jak dzis w Warszawie, metro zalalo i woda po kolana Bede mnie nosic jak nic Ja tam baluje w sukience do konca, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 20.07.09, 12:57 Dziewczyny jak się trzymacie? Ja dzisiaj odebrałam sukienkę i zaczynam bieganinę za bransoletką i kolczykami. Mam lekką załamkę sukienką gdyż wydaje mi się że nieco przytyłam i suknia jest w talii ciasnawa tzn na styk. Zaczynam mieć lekkiego stresika. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:12 Mi niestety psycha siada, zyje w takim duzym stresie a co i rusz nowe wiesci.. Nie moge sie wyleczyc juz od m-ca ciagle na antybiotykach jade - zapalenie oskrzeli, teraz zapalenie zatok.. Jeden wujek w szpitalu (amputowana noga), drugi - diagnoza rak, jakies po prostu trudne historie. Stres mam - ze po prostu nie dam rady i najmniej oczekiwanym momencie sie rozplacze ze zmeczenia i nerwow. Co do sukienki - nie przejmuj sie, mi mowili w sali ze material pod wplywem ciepla ciala troche sie naddaje i dopasuje to i owdzie. Moja tez jest na styk i boje sie ze usiasc w niej nie bede mogla.. Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:22 o kurcze to strasznie smutne te choroby w rodzinie. Oby wujkowie szczęśliwie wyszli z tego. Nie daj się zwariować. Wyluzuj. Stres bardzo oslabia organizm a to nie pomaga zwalczyć chorób (bo osłabiony organizm nie podejmuje wali z chorobą). Jak masz dopięte szczegóły to już nie forsuj się w tym tygodniu, wyluzuj się, maseczki, kąpiele, relaksik itd. Najgorsze co można robić biorąc antybiotyki to jeszcze się stresować. WIem coś o tym bo sama przeszłam jesienią maraton chorób i to głównie z osłabienia przez stres. Pocieszyłaś mnie z tą sukienką. Sama jeszcze kazałam ją osttanio w tali zwęzić a dzisiaj mierze w salonie przed odbiorem a ona na styk! I to taki ciasny styk Obżerałam się osttanio bo ciągle jakieś wyjścia do restauracji były i przytyłam 1,5 kg. Zarzucam drakońską dietę na najbliższe dni to może 0,5 cm w obwodzie spadnie a to powinno uratować sytuację w końcu muszę coś jeść na własnym przyjęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:33 Mi tak wlasnie powiedzieli w salonie ze material sie ciut rozejdzie od ciepla. Do tego dzis dzwoni kuzynka ze nie przyjedzie bo rozstala sie z chlopakiem. No jak kurcze wszystko rozumiem, smutek i tragedie, tylko ze to niepowazne z jej strony - ja nie wcisne na jej miejsce teraz nikogo nowego a za tą parę nie oddzadza mi kasy ani za talerzyki ani za miejsce w hotelu. W plecy mam zatem jakies 500 zl ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:40 Kuzynka faktycznie bardzo elegancko się zachowała. Właśnie to mnie mocno irytuje u ludzi - totalny brak szacunku dla drugiego człowieka (i to z najbliższej rodziny). My wczoraj usłyszeliśmy od jednej osoby z rodziny że jak będzie upał to nie przyjdzie bo nie lubi upału! A 4 osoby do dzisiaj nie potwierdziły swojej obecności, mówiąc ciągle że jeszcze nie wiedząc czy im coś nie wypadnie! Ja to już olewam. Po prostu nie zamierzam się nakręcać ludzką bezmyślnością. Na szczęście managerka z fabryki trzciny jest super i mamy do piątku potwierdzić dokładną liczbę gości. Jutro jeszcze zadzwonię to wspomnianych wyżej osób i jak nie będzie konkretu to ich skreślam. Bo to chora sytuacja. Jak ktoś nie chce być z nami tego dnia to nie będę się prosić. A nie możesz spróbować z restauracją ponegocjować te kilka miejsc? Może zejdą z ceny na te kilka osób? A jak nie to zaproś nawet jakiś dalszych znajomych czy znajomych rodziców. Powiesz szczerze dlaczego tak późno i już. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:34 A Ty tak nie szalej z ta dieta bo padniesz przed kosciolem. Kup w aptece taki ziolowy syrop (za cholere nie pamietam jak sie nazywa w domu sprawdze) ktory delikatnie pobudze prace jelit - co za tym idzie jakies rozdecie sie zmniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 20.07.09, 13:13 Jakoś się trzymam, teraz tylko spokój może mnie uratować... Staram się nie denerwować i nie myśleć za dużo, bo to tylko napędza stresa. Od jutra urlop ale dziś dosolili mi w pracy dyżur, także siedzę sobie tu do 19.00 (od 7 rano ) Odpowiedz Link Zgłoś
izolda-28 Re: 25.07.2009 21.07.09, 09:12 Cześć dziewczyny widzę, że Wasz dzień zbliża się wielkimi krokami. Ja mam ślub dopiero we wrześniu, ale coraz bardziej myślę o tym zbliżającym się dniu... Zapewne wyczuwacie podekscytowanie, że to już za parę dni staniecie przed ołtarzem i zostaniecie żonkami musi to być super uczucie! choć zdaję sobie sprawę, że towarzyszy temu i stres, ale grunt to myśleć pozywytnie, że wszystko będzie tak jak to sobie zaplanowałyście. A nawet jeśli coś nie bedzie po Waszej myśli to nie przejmujcie się tym. To jest Wasz dzień! koniecznie dajcie znać jak minął Wam ten dzień/wieczór. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 22.07.09, 08:08 Wstałam dzisiaj ze spuchniętym prawym okiem i całą powieką. Wyglądam jak z filmu science fiction. Mam dzisiaj fryzjera i kosmetyczke wiec nie moge teraz leciec do okulisty. BEde mogla dopiero po 13. MAsakra. Zalamalam sie Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: 25.07.2009 22.07.09, 09:31 kompres z herbaty badz rumianku na oko! Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 24.07.09, 10:41 Trzymacie sie dziołchy? Ja wczoraj z moim drukowalam winietki do 2 nad ranem a w tym tygodniu podziekowalo nam za udzial w weselu 5 osob w tym moja chrzestna. Tak wiec z rodziny na moim slubie/weselu bedzie mama, siostra i jedna ciocia - jajć A do tego wciaz choruje, nic mi nie pomaga mam glos jakbym pila dwa tygodnie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 24.07.09, 17:02 Ja w stanie napięcia od dzisiaj. Opuchlizna z oka zeszla więc jestem szczęśliwa. Wczoraj również do poznej nocy robiliśmy wnietki i plan rozsadzenia gości. A dzisiaj już pierwsze zmiany rany, bo wypadły 2 osoby. Mówi się trudno i żyje się dalej. Już chce mieć to za sobą. Wszystkiego sami pilnujemy i naprawdę jestem już zmęczona. Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 24.07.09, 18:10 Hejki! Jestem cała w nerwach, pierwszy raz w życiu śniły mi się takie koszmary - konkretnie, że się ślub nie odbył. Masakra, nie przypuszczałam, że tak się będę denerwować. Fuksiowy - trzymam kciuki, by opuchlizna zupełnie zeszła i small_cloud za Ciebie - by choroba nie przeszkodziła w tym ważnym dniu.. Dziś miałam przeboje ze spowiedzią, wolę tu na forum sprawy nie podnosić, w każdym razie wszystko dobrze się skończyło. Winietki też niedawno skończyliśmy robić ^_^ Idę się odstresowywać.. Trzymajcie się dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
izolda-28 Re: 25.07.2009 27.07.09, 12:16 Witam młode mężatki! dziewczyny, opowiadajcie JAK BYŁO??? i oczywiście gratuluję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eu_nika Re: 25.07.2009 28.07.09, 17:33 widzę, że ja pierwsza z grona ślubujących w zeszły weekend Hmmm, jak było...: masakryczny stres, ogromne zamieszanie i dezorganizacja (wszystko musieliśmy my mieć pod kontrolą, taka rodzinka po prostu..) cudowna, wzruszająca uroczystość a potem to już jakoś poszło... zdjęcia przed kościołem, życzenia, naprawdę udane wesele, goście bardzo zadowoleni, integracja obu rodzin - co goście bardzo chwalili. Nie obyło się bez zgrzytów ale nie sposób zrobić tak że wyjdzie wszystko.. Byłam ogromnie zadowolona z makijażu i sukienki. Teraz powoli dochodzę do siebie emocje opadają i powoli wraca normalność.. Aha, czuję się fantastycznie jako młoda mężatka Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: 25.07.2009 28.07.09, 17:58 eunika, gratulacje! Nie zapomnij sie pochwalic zdjeciami jak juz bedziesz miala. small_cloud, koniecznie musisz mi powiedziec jak wyszla Ci ta salsa w sukni? My tez planujemy tanczyc salse! Mialas sukienke taka...ksiezniczkowata? Gratulacje dla wszystkich Pan z tego watku i wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
lipcowe_sloneczko Re: 25.07.2009 29.07.09, 08:22 Cześć mężatki Jestem bardzo szczęśliwa, dzień ślubu był jak dotąd najpiękniejszym dniem mojego życia. Przeżycia są naprawdę niezapomniane. Ale od początku. W piątek pojechaliśmy do spowiedzi ale jak miałam wchodzić do konfesjonału to ksiądz powiedział, że więcej osób nie przyjmnie. I musiałam wstać w sobotę o 6 żeby iść na mszę W sobotę stwierdziłam, że jeszcze przymierzę sukienkę i zobaczymy jak się podpina tren, no i się zaczęło. Troczków pełno, jakiś pentelek, mama sobie nie radziła Zadzwoniłam do salonu, żeby Pani wytłumaczyła jak to się wiąże. Nie wiedziałam, że to takie skomplikowane będzie. Wyobraźcie sobie, że Pani z salonu przyjechała do mnie domu, żeby zawiązać tren Ale potem poszłam do fryzjera i na makijaż i Panie zrobiły mnie na bóstwo. I paradowałam w dżinsach i z welonem przez osiedle. Zrobiliśmy sobie przed ślubem zdjęcia na Starówce (jeszcze ich nie widziałam). Starałam się nie myśleć o zbliżającej się ceremonii i nie stresować się za bardzo. Świadkowie byli bardzo pomocni. A jak podjechaliśmy pod kościół to było super. Wszyscy uśmiechnięci i życzliwi i jeszcze mówili mi jak pięknie wyglądam (musiałam potem zdjęcia obejrzeć czy nie kłamali-i rzeczywiście nie było źle Udało mi się nie popłakać podczas całej ceremoni i wesela. Ksiądz był super, pogoda dopisała i wyszedł nam walc jako pierwszy taniec. Wszyscy mówili, że fajne wesele, naprawdę bardzo się cieszę, że wszystko wyszło. A organizacja i planowanie zajęła nam 4 miesiące. Pozdrawiam wszystkie młode mężatki, a wszystkim dziewczynom przed życzę uśmiechu na twarzy - jest najważniejszy! Odpowiedz Link Zgłoś
caprichito Re: 25.07.2009 29.07.09, 17:17 sloneczko, gratulacje Fajnie, ze Pani z salonu mogla podjechac! Pochwal sie koniecznie fotkami! Odpowiedz Link Zgłoś
fuksiowy Re: 25.07.2009 29.07.09, 19:31 Gratuluje dziewczyny! U nas też sobota okazała się cudownym dniem. Sama ceremonia w kościele była tak piękna i wzniosła, że do tej pory wspomnienia zapierają mi dech w piersiach. Mieliśmy cudownego księdza, którego będziemy do końca życia wspominać. Przyjęcie bardzo udane, smaczne jedzenie, super zabawa, goście zadowoleni, rodzice szczęśliwi. Restauracja zaskoczyła nas bardzo pozytywnie, rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania. Za co bardzo dziękuję managerce. Wszystkim przyszłym PM życzę uśmiechu i niezapomnianych wrażeń! Dziewczyny nie przejmujcie się pierdołami, to Wasz dzień i liczą się głównie emocje jakie będą między Wami! Na tym się skupcie! Bo to uczucie jest najpiękniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
small_cloud Re: 25.07.2009 30.07.09, 12:28 Dziewczyny pogoda nam sie udała no nie? Ja na swoja relacje i zdjecia popelnilam oddzielny watek Kazdej z osobna i wszystkim - wszystkiego dobrego na nowej drodze zycia! No i wklejajcie zdjecia! p.s. Odpowiadam na pytania: 1) salsy nei tanczylam bo nei zdazylismy ukladu zrobic, ale sukienka byla skromna i nie przeszkadzala w tancowych szalenstwach 2) moj bukiet autorstwa Joli (pozdrawiam - bo nas czyta ) byl z ostrozki ogrodowej - piekny i delikatny kwiat w przepieknej barwie Odpowiedz Link Zgłoś