Dodaj do ulubionych

Bądź sobą - mały poradnik

31.07.09, 14:26
Dziewczyny,
Moje wczorajsze przejścia z sukienką (wątek zamiania sukienki na 2 tygodnie
przed ślubem) skłoniły mnie do refleksji.
Wymarzyłam sobie suknię, upatrzyłam ją na wiele miesięcy przed ślubem,
pojechałam przymierzyć i byłam zachwycona. Podobnie jak towarzysząca mi
siostra i koleżanka i właścicielka salonu.
Zrobiłam zdjęcia, wysłałam do kilku znajomych do oceny. Wszystkie opinie, poza
opinią narzeczonego, były podobne - w takim fasonie (józefinka) wyglądasz
grubo, jakbys chciała coś ukryć, a najlepiej ci będzie w sukience w literę A.
Pojechałam więc szukać dalej, trochę wbrew sobie. Miałam jednak nadzieję, że
suknia którą zamówiłam będzie ok, bo wyglądałam w niej na przymairce naprawdę
zgrabnie.
Inna kwestia, że mi ją uszyli niezgodnie z zamówieniem.
Ale dodtkowo czułam, że to nie ja. To nie moja suknia, ona do mnie nie pasuje.
A jeszcze jak mi pani na siłę chciała wciskać do niej świecidełka, to już w
ogóle zwątpiłam.
Efekt tego był taki, że na 2 tygodnie przed slube wróciłam do pierwszego
salony gdzie przymierzałąm tę wymarzoną.
I szcześćie, że jeszcze mogłam ją zamówić, choć już miałam łzy w oczach.
Diewczyny ku przestrodze, nie dajcie sobie wmówić, że w czymś będziecie
wyglądały lepiej, że panna młoda musi wyglądać tak i tak.

Kwestia opalenizny.
Stereotyp, że każda panna młoda (a już na pewno ta wakacyjna) musi być opalona
spędzała mi sen z powiek. Ja jestem blada, mam wrażliwą skórę, nigdy nie
opaliłam się na brązowo. Stwierdziłam więc że póje kilka razy na solarium.
1 wizyta 5min lekkie zaczerwienienie, zero efektu.
2 wizyta po kilku dniach 5min zero efektu
3 wizyta po tygodniu 10min, skóra poparzona (dekolt, plecy, uda, brzuch,
piersi, twarz). Leczyłam się kilak dni pianką panthenolem, smarowałąm
nawilżajacymi kremami. Efekt? skóra po tygodniu i tak zaczyna schodzić, zero
opalenizny a przez kilka dni byłam czerwona.
Co ciekawe moja koleżanka zrobiła dokładnie to samo poszla 2x na 8min i się
poparzyła tak że później leżała z ranami i płaczem.
I po co to wszystko?
Po co robić coś wbrew sobie i swojej naturze?
Paradoksalnie do wybranej przeze mnei sukni (józefinka) oplenizna nie pasuje!
Bo kiedy je noszono opalenizna była oznakiem pracy fizycznej w polu i panny
zasłaniały swoje blade ciało parasolkami.

Kwestia odchudzania.
Kolejny mit- panna młoda musi by szczupła. Mając kilka kilogramów nadawagi
wzięłam się za odchudzanie. Schudłam, wszystko super, do przymiarek sukni
przytyłamwink I nei dlatego, że się obżeram i nie dbam o siebie. Po prostu
odstawiłam dietę i jem normalnie i mój organzim wraca do wagi, którą miałam
przez ostatnie 7 lat mojego życia.

Myślę, że można by dodać jeszcze kilka takich utartych schematów jak w tym
dniu powinna wyglądać panna młoda. Jednego jestem pewna, powinan wyglądać tak
jak chce i tak jak lubi.

Obserwuj wątek
    • budyniowa123 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:36
      Bardzo mądry post i mądre słowa.

      Na samiutkim początku planowania ślubu nachodziły mnie myśli:
      - a może raz pójdę na solarium... (nigdy nie byłam, naturalnie prawie w ogóle
      sie nie opala, słońce mnie nie łapie wcale)
      - a może zrobie sobie tipsy (delikatny frencz, ale zawsze)

      A potem stuknełam się w głowę- po co?
      I zostaję- nieopalona (mimo wakacji,) ze swoimi paznokciami i w okularach.

      Na prawdę nie warto drastycznie zmieniać siebie i swoich przyzwyczajeń tylko na
      ten jeden dzień.
      Jeśli ktos nie nosi np długich sukienek to na prawdę nie warto wbijac sie w
      taką, żeby bardzej "slubnie" wyglądać

      Jedyna rzecz, którą zmieniam, to fryzura- zapuszczam włosy, choć na co dzień
      noszę takie "do brody" (nie lubie mieć długich)
      Ale chciałam mieć wieksze pole manewru potem z fryzurami.

      habibi83- brawo za odwagę, bo zmiana sukienki 2 tyg przed slubem to odważny krok.
      Ale nie wątpię, że słuszny.
      • pszczylaszczka Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:43
        Wiecie, tak trochę wydaje mi się ,że nastaje jakaś fobia weselna.
        Kazdy chce wyglądać pięknie w tym dniu, ale jak w przymierzalni
        spotkalam dziewczynę , kóra ma slub za ponad rok, to dziwi mnie,
        moze przytyc, zmienia się kolekcje...
        taka presja powstaje ze wszystko trzeba miec duzo wczesniej, i to
        wszystko jest skatalogowane, co to ma byc i w jakim stylu. Te sluby
        i wesela bardzo się upodabniaja do siebie.
        Bo generalnie podnosi sie poziom, ale mam wrazenie ze w jedna
        kontrolowana stronę. Brak tu oryginalnosci, bo firmy, restauracje,
        fotograf zespoly oferują standard.
        Sama mam wszystko porezerwowane, ale zamiast się cieszyc, co
        zalatwione, zamartwiam się co mi zostalo i zamęczam chlopaka.
        Nie mówie,zeby nic nie robic, ale jakby gubimy się w tym wszystkim

        Zeby nie brzmialo zle, to wiadomo ze ciesze sie szalenczo
        • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:50
          Oj tak to jest fakt, zamiast radości, jest obsesja.
          A jak widzę kolejną śliczną dziewczynę, która wychodzi za mąż i wygląda w tym
          dniu jak stara malutka, to mi smutno. Zan przynajmniej dwie takie (teraz mi
          przychodzą na myśl), młode (21-22lata w dniu ślubu) szczupłe zgrabne śliczne
          dziewczyny z pieknymi włosami.
          A w dniu ślubu? Nie do poznania. Włosy pospianen w skomplikowane koki (gdzie
          jedna z nich zwierzała mi się, że chciała mieć inną fryzurę!), na włosach
          diadem, do tego ozdobny welon, bogate kolczyki, naszyjnik, rękawiczki, suknia
          zdobiona po całości, wielki kiść róż (zazwyczaj) i te makijaże....tak mocne, że
          nie widać naturalnego piękna dziewczyn.
          • monikapers Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:33
            100% racji!
            urocze dziwczyny zamieniaja sie w plastikowe sztuczne lale obwieszone cudami...
      • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:45
        Dzięki budyniowa, kiedyś to będę opowiadać dzieciom jako śmieszną anegdotkęsmile

        Przypomniało mi się jeszcze- makijaż.
        Tu nie miałam żadnych przeżyć niemiłych, ale czytałam na tym forum, że niektóre
        wizażystki mają własną wizję panny młodej.
        Ja na co dzień prawie się nie maluję i taki też będę mieć delikatny makijaż na
        ślubie. Podkład, rzęsy, jasne cienie i jasny błyszczyk. Żadnych różów, kresek,
        kocich oczu itp.

        Kwestia bukietów...
        drażliwa, bo upatrzyłam sobie tulipany, jednak w sierpniu nie chcą mi ich
        sprowadzić.. no cóżsad
        Drugi wybór to kalie - moja rodzina się upiera, że przynoszą nieszczęśćie i
        wciąż walczę z tym przesądem. W końcu biorę ślub kościelny, więc wierzyć w
        zabobony wręcz nie wypadawink
        Muszę jednak przyznać, że przytocozne mi 2 przykłady życia osób, które miały na
        ślubie bukiet z kalii nie sa wesołe. Ale sądzę, że to żadna korelacja, jak już
        to pozorna.
        • budyniowa123 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:49
          ja tam kalii sie nie wypręsmile
          Myślę, że statystycznie rzecz biorąc znam wiele małżeństw, gdzie panny młode
          miały róze i tez cos sie posypałosmile

          Nic sie nie martw, u mnie będa perły, kalie, a jak bedzie trzeba to i czarnego
          kota sprowadzimy, żeby miec jakby co na co winę zrzucićtongue_out
          • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:52
            brzmi bardzo przekonywującosmile
            mi zamias kalii zaproponowano eustomę i nie wiem bo też śliczne kwiatki, ale
            chyba jednak też zostanę przy kaliachsmile
          • izolda-28 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:09
            Budyniowa, masz odpowiednie podejście do tematu!smile tak trzymaćsmile
          • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 03.08.09, 18:23
            zamówiłam kwiatkibig_grin kalie, kantadeski smile
            ach jaka jestem szczęśliwa big_grin
        • izolda-28 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:08
          Habibi,
          co do kwiatów to ja też wybieram kaliesmile i nie przejmuję sie tymi zabobonami o nieszczęściu. Jesteśmy kowalami własnego losu więc kwiaty na ślubie nie wpłyną na nasze dalsze życiesmile
          • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:26
            Ach
            ślicznehttps://www.wedding.w8w.pl/KWIATY/Bukiety%20%C5%9Blubne/Kalie/slides/bestBouquetsmbm1003_19.html
            • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:28
              https://www.wedding.w8w.pl/KWIATY/Bukiety%20%C5%9Blubne/Kalie/slides/bestBouquetsmbm1003_19.jpg
    • stworzenje Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 14:51
      habibi83 napisała:

      > Kwestia opalenizny.
      > Stereotyp, że każda panna młoda (a już na pewno ta wakacyjna) musi być opalona
      > spędzała mi sen z powiek. Ja jestem blada, mam wrażliwą skórę, nigdy

      bardzo nawiedzony stereotyp btw. panie w dawnych czasach z wyższych sfer właśnie
      miały być przepisowo blade smile. Chore z tą opalenizną obecnie też to olałam
      równo i olewam nadal.Też mam jasną cerę, też się trudno opala i się tym nie
      martwię,a wręcz się cieszę, że nie jestem niewolnikiem różnych na hura
      okrzykniętych hitów odnośnie wyglądu itd.
      Na solarium nie byłam i nie wybieram się. Tylko naturalne słońce i też z umiarem
      i z odpowiednim filtrem.


      > Po co robić coś wbrew sobie i swojej naturze?

      dokładnie, nie raz to dziewczynom różnym powtarzam smile

      > Paradoksalnie do wybranej przeze mnei sukni (józefinka) oplenizna nie pasuje!
      > Bo kiedy je noszono opalenizna była oznakiem pracy fizycznej w polu i panny
      > zasłaniały swoje blade ciało parasolkami.

      o to to. Zresztą ładna opalenizna to też sztuka,więc jak się nie chce/nie może
      lepiej nie cudować. Rozwalają mnie panny które idąc w kreacji balowej itd.mają
      takie jasne miejsca np po ramiączkach stanika bo zasłonił i nijak tego nie
      tuszują tylko pchają się w kiecę bez ramiączek. Jak już elegancko to wypadałoby
      w tym miejscu na to wyjście nałożyć samoopalacz,albo wybrać inny rodzaj kiecki.
      Jest wątek o kiczu - ot i takie wybrakowane opalenie przy danej kreacji do niego
      też zaliczam smile.

      >
      > odstawiłam dietę i jem normalnie i mój organzim wraca do wagi, którą miałam
      > przez ostatnie 7 lat mojego życia.

      kolejna po opaleniźnie chora sprawa, matko czy wszyscy muszą być na siłę 38? i
      dobrze,że ludzie są różni. Gorzej tylko jak panienka sobie wmówi nosząc np. 42
      że musi wejść na siłę w 38 uncertain. Historia z salonu w którym była koleżanka:
      chodzi szuka sobie sukni i widzi taką scenkę: dziewczyna na oko 42, pcha się
      mimo odradzania ekspedientek w typową kieckę bez ramiączek mocno dopasowaną. O
      mało co zamek nie strzelił, zapiąć się nie dało zdjąć musiała bo by uszkodziła.
      Także nawiedzonych dziewczyn też nie brakuje - bo muszę wyglądać modnie,ale
      niewygodnie uncertain.

      • budyniowa123 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:00
        mnie przeraża jeszcze jedno: niewygodne, drapiące sukienki
        Moze sie mylę, ale wiele sukienek wygląda (nawet na wieszaku) na potwornie ciężkie.
        Poza tym słyszałam opowieści, że kilku dziewczynom gorset otarł biust, albo pod
        pachami. bo nie rusza się razem z młodą, tylko dziewczyna rusza się jakby
        wewnątrz i się ociera...

        Duzo tych kiecek wyglada jakby były bardzo sztywne...

        Myślę, ze to też warto pod uwagę wziąsc, bo nie warto chyba męczyć się całą noc,
        nawet tą "najpiekniejszą" smile

        • pszczylaszczka Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:04
          a fryzury? Sasiadka ma piekne krecone wlosy- wyprostowala i zrobila
          koka- wygladala na 50 lat!! nie mialam sily powiedziec jak zle
          wyglada!! A ona,ze tylko raz w zyciu moze sobie pozwolic na takie
          szalenstwo!A takie piekne wlosy skryla!
        • stworzenje Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:06
          budyniowa123 napisała:

          > Myślę, ze to też warto pod uwagę wziąsc, bo nie warto chyba męczyć się całą noc
          > ,
          > nawet tą "najpiekniejszą" smile
          >

          też historia z salonu: kumpel ot tak poszła suknie pooglądać - nota bene i tak
          szyje,ale poszła zerknąć co jest w salonach. No i na to, że suknie ciężkie,albo
          drapiące u góry usłyszała od sprzedawczyni: a co tam jedną noc się można
          pomęczyć. Jasne, bo to taka byle jaka noc że można się pomęczyć, dziwne te
          kobity czasem naprawdę uncertain.
    • marina111 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:05
      Habibi a kto powiedział ze tak trzeba robic? Dałas się zmanipulowac. Dobrze ze
      gorszych rzeczy sobie nei zrobiłas i wszystko się da odwrócic. Ale po co to
      wszystko??? Nie rozumiem tej presji: wygladac wyjatkowo, najszczesliwszy dzien
      zycia itp. Wygladasz jak wygladasz i nie bedzie inaczej a Twoj facet kocha cie
      za to jaka jestes a nie za to jak potencjalnie masz szanse wygladac jak się
      dobrze stiunigujesz. Ślub do wazny dzien ale watpie zeby był najszczesliwszy. Bo
      niby dlaczego miał by byc? A jesli jest najszczesliwszy to raczej swiadzy to o
      ubogim życiu bo co z dniami kiedy rodzi sie dziecko, kiedy blisko osoby pokazuja
      jak bardzo kochaja, kiedy odnosimy sukcesy dla nas wazne?

      Ja miałam sie opalac, połozyłam się wczoraj na słońcu ale stwierdziłam ze mi za
      goraco i mam dosc. Trudno bede nie opalona. Panie w jednym salonie bardzo
      chciały mi wcisnac rekawiczki do sukni, jak mnemam chodzilo im o moje blizny na
      rekach. Ale ja ich nigdy nie zakrywam celowo i nie zamierzam tez zakrywac ich w
      tym dniu. Jestem jaka jestem i nie bede sobie wmawiac ze bede inna.
      Fajnie habibi ze doszłas do tego wniosku i oby jak najwiecej dziewczyn to
      zrozumiało bo po co sobie stwazac problemy tam gdzie ich nie ma.
      • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:09
        marina ale mój post właśnie jest w tym samym sensie co Twójsmile
        dałam się zwariować, choć obiecałam sobie że tak nie będzie
        wyciągnęłam wnioski, na szczęście na tyle wcześnei by to odwrócić i dlatego
        piszę o tym tutaj, żeby innym takich przykrości zaoszczędzićsmile
      • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:10
        nigdzie też nie napisałam, że ślub to najszczęśliwszy dzień w moim życiu big_grin
        bo właśnie mam do tego sformułowania takie podejście jak ty, jak widze choćby na
        nk tego typu opisy pod zdjęciem ślubnym, to mnie ogarnia pusty śmiech big_grin znaczy,
        że po ślubie już nic miłego mnie nie spotkawink
        • paskud_agg Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:56
          Z tym najszczęśliwszym dniem w życiu to w ogóle jakaś paranoja! Zwłaszcza biorąc
          pod uwagę jak bardzo ludzie się stresują przed ślubem i weselem lub w trakcie,
          to faktycznie - samo szczęście tongue_out
          • budyniowa123 najszczesliwszy dzień... 01.08.09, 09:30
            Ja to dostaje wysypki na teksty:
            1. Najszczęsliwszy dzień w życiu- to ja współczuję, bo potem wszystkie będą juz
            gorsze, tak?

            2. Ślub i Wesele to jedyna taka noc w życiu- w kontekście :więc można poszaleć,
            wydać więcej niż mnie stać, zadłużyć się, spalić na solarce, ubrać jak
            "księżniczka" (tyle, że z innej bajki)
            No sorki, czyli juz do końca zycia nie mogę wydac przyjęcia, odstawic sie w
            drogą kreację itp?

            3. MUSZĘ to zrobic, bo taka jest tradycja. Nie ważne, że mdli mnie na myśl o
            oczepinach ale mus to mus... uncertain

            4. "Ale dlaczego nie w kościele"...

            5. "jesteście za młodzi" "za wczesnie" "nie chcecie się wyszaleć?"...
            przerażające, biorąc pod uwagę, że te same "miłe ciocie i koleżaneczki" już za 3
            lata puszczałyby teksty "czy to już nie czas" "zegar tyka..." itp.
            • kr_ka_11 Re: najszczesliwszy dzień... 04.08.09, 13:17
              3. MUSZĘ to zrobic, bo taka jest tradycja. Nie ważne, że mdli mnie na myśl o
              > oczepinach ale mus to mus... uncertain

              no co Ty!!! ja nie bede miala oczepin, na szczescie ani moi rodzice ani przyszli
              tesciowe nie maja takich oczekiwan. dziwia sie tylko dziewczyny juz po slubie
              ktore oczepiny na weselu mialy, pomimo, ze nie zawsze chcialy i uwazaja, ze
              kazdy tak musi. zadnych oczepin, mam w dupie tradycje smile
      • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:14
        Panie w jednym salonie bardzo
        > chciały mi wcisnac rekawiczki do sukni, jak mnemam chodzilo im o moje blizny na
        > rekach. Ale ja ich nigdy nie zakrywam celowo i nie zamierzam tez zakrywac ich

        mi pani w salonie którego szcze nie polecam (diana) chciała wczoraj założyć na
        szyję wisior srebrny z wielkimi kryształami (do sukni ecru!!) i idzie do mnie z
        tym wisiorem, bez pytania czy ja chcę jakieś dodatkowe ozdoby...
        więc ją zatrzymałam, wyciągając ręce przed siebie (jak w akcie obornybig_grin) i
        powiedziałam, że biżuterię ślubną to ja już mam na sobie (mały wisiorek złoty na
        cienkim łańcuszku).
        Popatrzyła na mnie wyraźnie zdegustowana- nie to nie big_grin
        • marina111 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:20
          no wiesz, ona się taka inwecja twórcza wykazała a ty pogardziłas. wink

          Jak ja powiedziałam ze nie mam w planach zakładac rękawiczek to nie skometowała
          ale zrobiła wyraznie zdziwiona mine. smile
          • izolda-28 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:25
            Dokładnie - nie dajmy się zwariować i bądźmy sobą!smile
            • monikapers Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:35
              ale napisz dokladnie co bylo z suknia nie tak, skoro najpierwa ja zamowilas i
              bylas zadowolona a potem zmienilas zdanie?
              • habibi83 Re: Bądź sobą - mały poradnik 31.07.09, 15:37
                monika w wątku zmiana sukni na 2 tygodnie przed ślube opisałam wszystko dokładnie
    • catchthemoment Bardzo mądre słowa! 31.07.09, 17:33
      Co do solarium - nie rozumiem jak można się aż tak oszpecać. Nicole
      Kidman ma piękna alabastrową cerę, podobnie Kim Basinger w czasach
      swojej świetności - tylko pozazdrościć. Kim nie mogła się nigdy opalać,
      bo ma alergię na słońce. A w naszym kraju solarka rulez...Że nie
      wspomnę o ryzyku raka skóry sad
      • habibi83 Re: Bardzo mądre słowa! 01.08.09, 01:19
        ach takich przykładów można podać tysiącesmile
        ostatnio ponoć sama "ikona mody" Viktoria Beckham wróciła do naturalnego kolory
        swojego ciała i już nie chodzi opalona na brąz
        a ta moda na opaleniznę to chyba odkąd się pojawiły skąpe stroje kostiumowesmile
        świetny felieton Skiby:
        Blade
        jest piękne

        • casey80 Re: Bardzo mądre słowa! 01.08.09, 11:41
          Podpisuje się obiema łapkami pod wszystkim co napisałyście dziewczyny!!! Ja
          właśnie należę do tych przyszłych panien młodych,które nie dadzą sobie nic
          wmówić, i namówić do niczego co musiałyby robić wbrew sobie =)) i chociaż często
          spotykam się z tym,że inni patrzą na mnie co najmniej dziwie I don't care and I
          feel good!!

          1. Nie będę mieć długiej sukni (szyje sobie taka za kolano lekko rozkloszowaną,
          w stylu lat 50-tych, mam nadzieje wkleić zdjęcie na forum jak tylko zostanie
          ukończona)bo źle się czuję i jeszcze gorzej wyglądam w sukniach tej
          długości,poza tym dla mnie liczy się przede wszystkim wygoda i mam zamiar dobrze
          się bawić na swoim weselu

          2.Zero opalenizny, jestem blada, prawie przezroczysta, nie opalam się bo nie
          mogę i nie lubię zresztą, jeśli złapie troszkę naturalnego słońca to super ale
          jak nie to nie mam zamiaru na siłę się zmieniać

          3.Mam baaaardzo długie proste włosy, i nie znoszę wymyślnych fryzur, koków,
          lakierów etc..na co dzień noszę proste rozpuszczone lub związane w kucyk i tak
          też pójdę uczesana na swój ślub, ewentualnie dodam jakiegoś żywego kwiatka
          (welonu ani rękawiczek mieć nie będę bo nie lubię i nie chcę)

          itd, itp......o samej organizacji wesela i ślubu już nie wspomnę bo też
          nasłuchałam się "to nie wypada" "a dlaczego...?" "a po co? " "a co ludzie
          powiedzą..?" ale nie pozwolę sobie niczego narzucić bo wiem z czym będziemy czuć
          się dobrze i swobodnie.


          Pozdrawiam!!!!! kiss*

          Casey and Mack (10.07.2010)
      • stworzenje Re: Bardzo mądre słowa! 03.08.09, 14:38
        catchthemoment napisała:

        > bo ma alergię na słońce. A w naszym kraju solarka rulez...Że nie
        > wspomnę o ryzyku raka skóry sad

        nawet parę dni temu w TVNie mówili, że zostało potwierdzone, solarium przed
        30-stką niestety może prowadzić do raka skóry sad. A odnośnie tego rządzenia w
        naszym kraju, to się zgodzę, jak grzyby po deszczu nawet w małych
        miejscowościach co krok to saluny kusmetyczne i solarium w jednym.
    • nerri Re: Bądź sobą - mały poradnik 03.08.09, 22:59
      Kwestia kiecki...moja była szyta wg indywidualnego projektusmile
      Czyli była dokładnie taka,jaka miała być...nawet delikatny haft na
      sukience był w konkretnym kolorzesmile

      Kwestia opalenizny...nie opalam się,lubie swoją skórę taką jaka
      jest,w lecie stosuje foltr conajmniej 25,najczęsciej ponad 40wink
      Pozatym na słońcu albo spiekam się na raczka albo wyskakuje mi
      jeszcze więęęęęęcej piegówtongue_out

      Kwestia odchudzania...lubię się taką jaka jestem,mąż też mnie taką
      kocha i nie dałam sie przed ślubem zwariowaćwink

      Ahhh....na moje kalie też wszyscy patrzyli wilkiemsmile
      Kalie były w bukiecie,na stole i w torcie nawetbig_grinbig_grin
    • fuksiowy Re: Bądź sobą - mały poradnik 04.08.09, 09:41
      Zgadzam się w pełni ze słowami habibi83.

      Dodam jeszcze od siebie kilka słów. Większość kobiet wpada w jakiś totalny szał
      związany ze ślubem, planuje wielki dzień przez rok a czasem nawet dłużej, śledzi
      trendy serwetkowe, obrusowe, kwiatowe itd. Oczywiście wszystko to jest ważne
      (dla każdego w innym stopniu) ale uważam że to co się dzieje obecnie to jest
      szaleństwo.

      KObiety starają się wyglądać zupełnie inaczej, robią z siebie postacie którymi
      nie są. To wszystko przypomina teatr, czarną komedię. A najzabawniejsze jest to,
      że większość mężczyzn jakich pytałam o zdanie na temat wyglądu swojej małżonki w
      dniu ślubu powie że nie była sobą, nie mówiąc już o tym co przeżywają faceci w
      tym szaleństwie przygotowań. Po co to wszystko? Gra pozorów?

      Przecież w każdej z nas jest tak dużo piękna, zamiast cieszyć się miłością i
      szczęściem PM często skupiają się na dopracowanym scenariuszu i pierdołach na
      które i tak większość ludzi nie zwróci uwagi.

      PS zabawną historię opowiedział nam pewien pan z branży ślubnej. Wożąc młode
      pary swoim autem (które wynajmuje) powiedział ze najczęściej słyszy kłótnie z
      tylnej kanapy! Oczywiście na temat dupereli które w ostatniej chwili wymykają
      się Pannie Młodej z pod kontroli. Jak dla mnie to totalna abstrakcja.
    • zia86 Re: Bądź sobą - mały poradnik 04.08.09, 11:44
      Powiem szczerze, że dla mnie to też totalna abstrakcja. To jest jakaś
      nagonka, żeby z ładnych delikatnych kobiet robić stare baby. tongue_out Nie
      wszystko wszystkim pasuję. Rozumiem, że każda chcę wyglądać pięknie
      ale niech dobierze coś co uwypukli jej urodę a nie zakryję.
      Ja mam przykład z tego jak sama poszłam sobie przymierzać
      suknie(trochę dla jaj, trochę dla sprawdzenia jak to będzie) i
      wybrałam sobie kilka różnych modeli. Jednym z nich była przepiękna
      suknia z kokardą i takimi rękawkami trzy czwarte, to był model
      Pronovias z 2009 roku nie pamiętam jak się nazywał. Suknia była jak
      zbroja(ale to nie problem bo umiem poruszać się "w strojach z epoki")
      była rzeczywiście piękna ale mnie nie było. Zakryła całą moją urodę,
      była tylko sukienka. Dlatego to suknia ma służyć nam a nie my sukni.
      I ja wybiorę koronki, nawet jeśli teraz się od nich odchodzi bo
      uważam, że jest mi w nich najlepiej. ;P
      Druga sprawa, solarium. Raz w życiu dałam się namówić na opalanie
      sztuczne. Uległam namową, na studniówkę, a ponieważ miałam piękną
      czarną suknie wyszywaną takimi jakby koralikami, to wszyscy odradzali
      mi, że taka blada to będę jak śmierć w tej sukni wyglądać. Poszłam na
      wchodzące wtedy do Polski opalanie natryskowe i to był pierwszy i
      ostatni raz kiedy dałam sobie coś takiego wmówić. Miałam różne
      zacieki i inne rzeczy, po trzech długich kąpielach i innych
      zabiegach, rzeczywiście wyglądało to nieźle ale przecież to miało od
      razu dać taki efekt. ;P Także ja mam białą "arystkratyczną" cerę i
      się jej nie wstydzę. tongue_out
      Co do fryzur, to są dziewczyny którym koki pasują i wtedy jak
      najbardziej one mogą sobie poszaleć, ale większość młodych dziewczyn
      źle wygląda w tak rozbudowanych fryzurach. Przecież można poszaleć
      również z naturalnymi fryzurami. smile Ja sama stawiam na loki, w
      których często chodzę. Będę tylko zmieniać a właściwie wracać do
      rudego koloru włosów przed ślubem, na życzenie mojego N.
      Tipsy a właściwie żelowe paznokcie noszę na co dzień więc tu się
      czepiać nie będę. A wynika to li tylko z wygody, bo nie chcę mi się
      co tydzień latać do kosmetyczki, żeby mi zrobiła manicure na
      naturalnych paznokciach, wole raz na trzy tygodnie. wink
      Także stawiajmy na to co nam pasuję a na pewno będziemy wyglądać
      pięknie, bez spalonej skóry, kozaczków, miliona ozdób itd. smile
      • stworzenje Tak i nie :-) 04.08.09, 13:10
        zia86 napisała:

        > Powiem szczerze, że dla mnie to też totalna abstrakcja. To jest jakaś
        > nagonka, żeby z ładnych delikatnych kobiet robić stare baby. tongue_out Nie


        czyli krótko: modzie i komercyjnej towarzyszącej jej nagonce stanowcze NIE, zaś
        zdecydowane TAK własnej osobowości i na to w czym danej osobie dobrze i ładnie smile.
        • zulka81 Re: Tak i nie :-) 11.08.09, 13:49
          1. "musnęłam" się słońcem, tylko po to aby w razie jakiegoś wyprysku nie było
          widac, a po zimie mam brzydki szary odcien cery
          2. miałam taki makijaz jak zwykle, tylko intensywny- blade usta, ciemne oczy
          3. nie miałam żadnej bizuterii, chociaz suknia bez ramiaczek- nie nosze, nie znoszę
          4. czeszę się gładko i z grzywka-taki tez miałam węzeł, misterny, acz prosty
          5. miałam niskie obcasy bo innych nie noszę
          6. miałam rajstopy bo są dla mnie wygodniejsze, czy trezba miec pończochy i
          podwiązkę?????
          7. nie było kwiatów na aucie, tylko 2 szyfonowe kokardy na klamkach
          8. narzeczony/mąż nie miał kwiatów w butonierce-bo to nam się nie podoba
          9. nie grano mi Ave Maria bo nie trawię, a muzykę z ulubionego filmu i pieśń
          protestancka, bo taki sam Bóg jak w KKwink
          10.ni miałam oczepin, rzucałam sobie bukietem pod kościołem, bo taka miałam ochotę
          11. nie było błogosławieństwa, witania chlebem i solą, podziękowań z
          kwiatkami-bo to nie nasza bajka, tak jak korona
          12. nie było rosołu, rolad i klusek śląskich
          13. rac na torcie, ani kremowych róż-naturalne kwiaty i gładki tort
          14. nie było orkiestry/DJ-choc był djowski sprzęt, a muza przez nas dobrana z kompa
          15. miałam tylko bliską rodziną (poza jednym przypadkiemwink i przyjaciół
          16. nie było 1. tańca
          17. skonczyło się o 2 w nocy
          18. nie było sesji plenerowej, choc robilismy fotki pod pałacem gdzie było przyjęcie
          19. nie było "kameruna"
          20.nie było wódki , choc był inny alkohol
          Było miłe przyjęcie, z megahitami z lat 60 70 80 90, oryginalne potrawy, choc
          nie jakies nierozpoznawalne. Dobre wino, urocze miejsce i swietni goscie. Tak
          jak chciałam.

          A jeszcze sama sobie zdjęłam welon po kosciele, bo juz mi nie był mi potrzebny,
          przeszkadzał. zakładałam do niektórych fotek na dworzesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka