Dodaj do ulubionych

Zia86 - podejście drugie. :)

    • 1luna1 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 17:59
      To indywidualna sprawa na co kto wydaje pieniądze. Jesteś z Urzędu
      Skarbowego? Twoje rady są przykre nie tylko dla ZIA i nie są
      szczere. Sądzę, że powoduje Tobą złośliwość, a nie troska. Proszę
      skończ już swoje wywody.
      • melabela Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:07
        etam, zaraz, ze wywody.
        Mowie co widze: gruby brzuch i krzywe zeby.
        Jak Zia pyta czy to i tamto pasuje i czy ladne i czy na pewno bedzie
        sie komponowac z "tamatem przewodnim" (btw - naduzywane wyrazenie),
        to ja mowie : krzywe zeby i grube cialo to powinny byc pierwsze
        sprawy do zalatwienia na "check liscie" (kolejne naduzywane slowo) smile
        To jest forum, wiec mowie, co mysle.
        Maja kasiore, to niech sie za siebie wezma.
        Czasu jeszcze duzo, narzeczony zdazy schudnac, aparaty orto tez
        zdaza zadzialac.
        Pozdrowienia!
        • rockiemar Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:20
          Mela, piszesz w wyjatkowo chamski sposob. Mi sie zrobilo glupio czytajac Twoje
          wywody, nie chce myslec, jak poczuje sie Zia sad

          Juz kliknelam na kosz, mam nadzieje, ze szybko te twoje madrosci i porady znikna.
    • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:40
      Chamstwo w czystej postaci, nie będę się zniżać do twojego poziomu.
      Powiem tylko, że nie wiem gdzie zauważyłaś u nas krzywy zgryz ale to
      nieprawda. Chodziłam trzy lata do studia aktorskiego i nikt mi nigdy
      nie zwrócił uwagi, że mam krzywy zgryz więc nie wiem na jakiej
      podstawie to wyciągasz. Co do mojego narzeczonego, to rzeczywiście
      jest duży, ale mnie się podoba. Ja go takiego dużego lubię i nie
      chciałabym żeby się zmieniał, więc o co chodzi? Rozumiem, że jest
      ustalony jakiś kanon jak PM ma wyglądać w dniu ślubu? Mogą brać ślub
      osoby tylko pewnie młode, szczupłe, wysokie i pewnie jeszcze bogate.
      A jak np. PM jest trochę większa to już w ogóle obraza wzorów
      estetycznych i nie wiadomo czego jeszcze.
      Nie wiem dlaczego jesteś aż tak jadowitym człowiekiem, ale w sumie to
      smutne bardzo.
      • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:41
        A tak w ogóle to mam jeszcze tatuaż i trzy duże blizny na rękach,
        rozumiem, że do ślubu muszę to wszystko wywabić? tongue_out
        • gwiazdka3333 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:47
          Zia daj spokój, nawet nie prowadź dyskusji, bo niepotrzebnie się
          zdenereujesz. Poziom tego forum stale się obniża.
          I nie rozumiem dlaczego adminki jeszcze tego nie wykasowały ! Znów
          źle pojmuję obraźliwe wypowiedzi ?
          • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 18:52
            Chyba masz racje. Denerwuje mnie tylko to, że ktoś kłamie. Bo jeśli
            ktoś by powiedział, że ja albo mój narzeczony się nie podoba to ok, o
            gustach się nie dyskutuje, albo, że mam za mały biust to też ok, ale
            niektóre opinie są wyciągnięte nie wiem skąd i nie wiem czyje zdjęcia
            ta koleżanka oglądała.
            • gwiazdka3333 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 14.10.09, 19:40
              Zia ... ona codziennie widzi siebie samą w lustrze i chyba stąd ten
              jad. Innego wytłumaczenia nie widzę.
              Ja widziałam Twoje zdjęcia i nie mam pojęcia o czym ona mówi.
              Naprawdę. Nie denerwuj się, nie warto smile
    • zia86 Dopasowanie. 14.10.09, 20:02
      Dziewczyny przyszedł czas na podsumowania. Chciałabym się zapytać czy
      jak na razie wszystko pasuje do siebie?
      • melabela Re: Dopasowanie. 14.10.09, 20:41
        Ty i Twoj narzeczony do siebie - na pewno.

        I nie, nie klamie. Widzialam Wasze zdjecia na Facebooku.
        Tak sie sklada, dziecino, ze jestes malo uwazna i zostawilas na swoj temat tyle
        inforamcji, ze baaardzo latwo Cie znalezc w sieci i dowiedziec sie paru rzeczy i
        zobaczyc to i owo.
        Pozdrowienia.
        Polecam wizyte u ortodonty, naprawde. I diete - to dla narzeczonego.

        Pozdrawiam.
        • zia86 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 20:55
          Nie ma problemu, nasze zdjęcia są ogólnodostępne. Nie przeszkadza mi
          to. Ale specjalnie przyjrzałam się zdjęciom na facebooku żeby zobaczyć
          czy rzeczywiście coś takiego na nich widać(wiadomo mogło być jakieś
          dziwne światło, pod jakimś kątem itd.) i dalej nie wiem o co chodzi z
          tym ortodontą.
          Czy masz jeszcze jakieś genialne uwagi na nasz temat? Chętnie w sumie
          posłucham. wink
          • melabela Re: Dopasowanie. 14.10.09, 20:57
            hehe, nie, nie mam juz wiecej uwagsmile

            • ni24 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 23:02
              a moze ty nam pokazesz siebie albo swojego narzeczonego???? meza jezeli takowego
              posiadasz??? i my ocenimy co tobie trzeba by zmienic!!!!!!! a pewnie jest tego
              wiele...
              naprawde zastanow sie czasem nad tym co piszesz bo twoje komentarze sa mega
              chamskie i prostackie
              • ni24 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 23:03
                to oczywiscie bylo do malabela
          • melabela Re: Dopasowanie. 14.10.09, 20:59
            a jednak sie uczysz i Facebook juz nie tak latwo dostepny, co?
            madra dziewczynka wink
            • gwiazdka3333 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 21:06
              melabela daj jej spokój ! Pokręciło Cie ?? O co Ty się czepiasz ?
              Idź sobie stąd, bo mnie wnerwiasz !!!!!!!
              • melabela Re: Dopasowanie. 14.10.09, 21:08
                no o nic, o nic, juz ide, ide, nie podniecaj sie niezdrowo, gwiazdko.

              • zia86 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 21:10
                Gwiazdko spokojnie, nie ma się o co denerwować. Musiała chyba po prostu
                gdzieś wrzucić swoje ironiczne trzy grosze. Ja się tym nie przejmuje,
                bo wiem, że większość jej "spostrzeżeń" jest nieprawdziwa. wink
                • gwiazdka3333 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 21:12
                  W takim razie żegnam oschle smile
                  • k.l2 Re: Dopasowanie. 14.10.09, 23:15
                    Wypowiedzi faktycznie nie na miejscu,ale dobrze,ze zwrocila Ci uwage na
                    zbytnia dostepnosc na facebooku.
                    • zia86 Re: Dopasowanie. 15.10.09, 01:00
                      Dajmy już temu spokój, dziewczynie się nudzi chciała zarzucić jakimś
                      negatywnym komentarzem a pewnie nie chciało jej się przeszukiwać wątku,
                      żeby przyczepić się do czegoś z mojego charakteru więc poszła po
                      najmniejszej linii oporu i przyczepiła się do wyglądu. Szkoda tylko, że
                      tam też jej się nie chciało zagłębić i powiedzieć przynajmniej czegoś z
                      prawdą zgodnego. wink
                      Ale wracajmy, dziewczyny czy wszystko jak na ten etap przygotowań jest
                      ok? Wszytko do siebie pasuje?
                      • melabela Re: Dopasowanie. 15.10.09, 09:50
                        Do "charakteru", jak to okreslilas (a raczej to Twoich pogladow i sposobu
                        wypowiadania sie), tez moge sie "przyczepic", nie ma sprawy! smile
                        Ale juz tyle dziewczyn komentowalo Twoja naiwnosc, rozpuszczenie i dziecinnosc,
                        ze niewiele mozna dodac. No, moze jeszcze upierdliwa slodycz. Taka, ze az sie
                        robi mdlo.

                        A mam pytanie do Ciebie.
                        Dlaczego tak sie oburzasz, ze mowie Ci o kilku wadach Twojego i Twojego
                        narzeczonego wygladu, skoro na kazdym kroku podkreslasz, jak wazne jest, by
                        wszystko pieknie wygladalo, do siebie pasowalo itd?
                        Dlaczego uwazasz, ze OK jest zrobienie sobie sztucznych paznokci, makijazu,
                        super fryzury, zakup miliona dodatkow, kolorkow, kwiatkow, bzdetow itd, a nie
                        jest OK zmartwienie sie wyrazna otyloscia narzeczonego? Jak juz chcesz zapiac
                        wszystko na ostatnio guzik, to postaraj sie bardziej. Zeby lepiej wygladac na
                        zdjeciach wink
                        Co do ortodonty - mozesz oskarzac mnie o klamstwo. Gdybys sie jednak wybrala na
                        wizyte - moze bys sie troche zdziwila. To samo Twoj narzeczony.
                        Pozdrawiam.
      • zia86 Re: Dopasowanie. 15.10.09, 11:40
        Chyba musimy po prostu ignorować panią melabele.
        W każdym razie ponawiam pytanie, czy na tym etapie wszystko jest ok? smile
        Wszelkie uwagi bardzo mile widziane. wink
        • rajunoja Re: Dopasowanie. 15.10.09, 11:47
          Zia, nie wracaj uwagi na melabele, coś tak czuje przez skórkę, że to klonik
          kleklekle czy jak tam jej było, bo zamilkła całkiem big_grin

          Moim zdaniem wygląda wszystko dobrze wink chociaż i tak pewnie wszystko zmienisz
          do 2011, znaczy się koncepcja dekoracji i kolorystykę, bo wejdzie nowa moda itd,
          ale to wcale nie jest złe wink
    • zia86 Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 19:36
      No i oszczędzanie diabli wzięli. tongue_out Normalnie jestem strasznie podekscytowana! Znalazłam cudeńka w Krakowie! Jak wiecie mój narzeczony jest fanem motoryzacji, no ale znalazłam to BMW i stwierdziliśmy, że na taki kawałek to nie ma co szaleć.
      Ale teraz dzięki Pralince znalazłam coś super! Napisała mi w innym wątku że chcieliby Mazde6 i ja chciałam wygooglować jak to wygląda i od strony do strony znalazłam wypożyczalnie aut w Krakowie! Ale jakich aut.
      Zacznę od tego, że mój narzeczony uwielbia Mustangi i jest tam Ford Mustang, biały cabrio, nawet niedrogi. Wygląda tak:

      https://autogrand.pl/upload/mustang.JPG_1r67.jpg

      Oprócz tego drugie autko które mi wpadło w oko to Maseratti Quatroporte:
      https://autogrand.pl/upload/maseratti%20004.JPG_m1yy.jpg

      https://autogrand.pl/upload/maseratti%20016.JPG_hodq.jpg

      No i teraz rewelacja! Szukałam tego auta po całej Polsce bo to wymarzone autko mojego narzeczonego i znalazłam pod nosem! Lamgorghini Gallardo!!!
      https://autogrand.pl/upload/lambo.JPG_fbcu.jpg

      https://autogrand.pl/upload/lambo%201.JPG_hkrt.jpg

      Oprócz tego, że wynajmuje się to auto, dostaje się w gratisie inne które jedzie przed Lambo i rozpoczyna korowód ślubny! Czyli mogą jechać przed nami np. rodzice albo świadkowie. smile

      I co myślicie? Warto? I które by nam najbardziej pasowało? Wszystkie są piękne!
      • rockiemar Re: Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 19:43
        Zadne mnie specjalnie nie zachwycilo, ale ja nie naleze do fanek motoryzacji wink
        Poza tym w sukienkach Rosa Clara ciezko by Ci sie do nich wsiadalo :p
        • zia86 Re: Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 19:48
          Dałabym rade. smile Do tego drugiego to chyba bez problemu, to jest
          sportowe ale limuzyna. Poza tym tam są różne auta, od hummerów, po
          piękne limuzyny(w sensie takie nowoczesne, jak audi i mercedes a nie te
          długie) a ja wybierałam pod nas i nasz styl wesela. smile
          Prosze o więcej opinii, oczywiście krytyka mile widziana, bo w swoim
          podnieceniu odkrytym znaleziskiem mogłam czegoś nie zauważyć. smile
          • budyniowa123 Re: Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 20:04
            mi się nie podobają, bo ja nie cierpię "zdeptanych" samochodów.
            A to ostatnie wygląda, jakby słoń na nim usiadł wink

            Ale to moje osobista opinia, której wiele osób nie podzielasmile
            Nie lubię "lansiarskich" aut, malutkich, niepraktycznych, dużo palących. smile

            z tego wszystkiego nr 1 najlepszysmile
            A nie myślałaś, żeby wpozyczyć takie jakieś zwykłe, eleganckie auto? np volvo?

            Bo ja rozumiem, że Narzeczony to fan motoryzacji, ale spójrzmy prawdzie w oczy:
            będzie wam ciasno! A on nawet nie będzie prowadził, żeby "poczuć" silnik itp. Za
            to będziecie się gnieść z tyłu...
            • zia86 Re: Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 20:07
              Ale mój narzeczony będzie prowadził! O to chodzi w tej całej "zabawie".
              wink
              Mój narzeczony właśnie uwielbia duże auta, które dużo palą, najlepiej
              amerykańskie muscle car'y. Dlatego wiem, że dla niego to będzie frajda.
              smile

              Nie chcemy limuzyny, w sensie takiej nowoczesnej jakiej proponujesz. To
              za spokojnie dla nas auto.
            • nocarka Re: Śliczne auta!!! :D 19.10.09, 20:09
              Uwielbiam sportowe samochody, oboje uwielbiamy, nasz hyundai coupe to może
              jeszcze nie to co chcemy mieć, ale może coś kiedyś... wink Ale do ślubu pewnie
              będziemy jechać jakimś lekkim wozem opancerzonym big_grin bo M. to fan militariów big_grin
              Hummerek byłby cudny, też bym chciała big_grin A do ślubu sportowego bym nie chciała.
              To fakt, wygoda przede wszystkim, a M. jakby nie mógł pojechac sobei te 180 km/h
              to chyba by się pociął płytą CD po żebrach tongue_out
              • zia86 Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 00:36
                Mój to pewnie będzie tak przejęty, że nie pomyśli o takich
                szybkościach. Ale myślę, że możliwość przejechania się takim autem to i
                tak dużo. smile
                • monikapers Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 01:15
                  mi baaardzo podobala sie Wasza beemka, byla slodka i super pasowala do Was i
                  waszej koncepcji
                  te sa beeee.... duzo bajeru, a Was wcale sad
                  • zia86 Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 15:01
                    Tak mówisz? A narzeczonemu bardzo się podobają. Hmmm, pomyślimy nad tym
                    jeszcze i obejrzymy sobie na targach wszystkie autka. smile
      • melabela Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 01:23
        komicznie wygląda ten biały Ford Mustang a w tle polskie blokowisko... wink
      • melabela Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 01:34
        śmiesznie wygląda ten Mustang a w tle polskie blokowisko...
        • zia86 Re: Śliczne auta!!! :D 20.10.09, 14:31
          No rzeczywiście nie najlepiej. wink Ale to nie wina auta, że stoi przed
          blokami.
          Aha oczywiście nie będzie takiej dekoracji jak na zdjęciach, ta na
          mustangu wygląda jak marchewki. tongue_out
          • misself Re: Śliczne auta!!! :D 31.10.09, 19:51
            Heh, też miałam skojarzenie z marchewkami...
    • zia86 Kopertówka 29.10.09, 18:46
      Wygrałam na Bridelle kopertówkę. smile Dzisiaj przyszła. Od razu zrobiłam zdjęcia i wrzucam. Niestety zdjęcia nie oddają tego jaka jest śliczna. Wszystko pięknie i kunsztownie wykonane, jest przesłodka. smile I duża. A wam jak się podoba? Kopertówka jest z Deco Studio.
      Zdjęcia:
      https://images8.fotosik.pl/118/fb20b4028a9e7c92med.jpg
      https://images8.fotosik.pl/118/2f67d6f3972159ccmed.jpg
      https://images8.fotosik.pl/118/80a7dbb86ba5e417med.jpg

      A wam jak się podoba?
      • rockiemar Re: Kopertówka 29.10.09, 19:02
        Ladna smile Tylko czy te roze beda Ci potem pasowac?

        A gdzie sa na Bridelle konkursy? Ja nie widzialam zadnego uncertain
      • odsrodkowa Re: Kopertówka 29.10.09, 19:05
        Kopertówka sama w sobie fajna. Nie pamiętam tylko czy róże nadal są u Ciebie na
        tapecie, czy koncepcja Ci się zmieniła wink i czy będą Ci pasować do reszty.
        • zia86 Re: Kopertówka 29.10.09, 19:12
          Róże będą jednym z kwiatów przewodnich, więc myślę, że pasować będzie.
          smile No wiecie, darowanemu koniowi itd. ;P
          Rockie był konkurs na komentarz właśnie o kopertówkach z dnia, już ci
          mówię, 22 października.
      • ni24 Re: Kopertówka 31.10.09, 18:45
        sliczna tez taka chce..co zrobic zeby taka wygrac..?ech ja lasa na prezenty
        jestemsmile heheh
        • zia86 Re: Kopertówka 01.11.09, 14:31
          To był jeden taki konkurs, ale myślę, że będzie jeszcze pare. Wiem, że
          dla najaktywniejszej uczestniczki też coś jest. wink Fajnie jest dostać
          taki gadżet, zawsze to stówa w kieszeni. wink
      • emily_valentine Re: Kopertówka 04.11.09, 23:18
        Mnie się ta kopertówka w ogóle nie podoba.
        Przecież to jest zwykłe pudełko z Ikea!

        www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90115488

        A dziury po uchwytach są zaklejone tandetnymi różyczkami.
        Gratuluje temu co to wymyślił, żeby brać za to 100 zł, bo
        koszt "wytworzenia" tego czegoś nie przekracza 20 zł.
        • misself Re: Kopertówka 18.11.09, 15:11
          Opłata za pomysł big_grin
          I dojenie z tych dziewczyn, które mają dwie lewe ręce do tego typu prac.
    • zia86 Światła 01.11.09, 14:50
      Nie mogłam wam za bardzo wytłumaczyć jak wyglądają te światła które
      zaproponowała nam agencja muzyczna i o co dokładnie chodzi, ale teraz
      przypadkiem natknęłam się na zdjęcia które to mniej więcej oddają.wink
      Nie wpadłam na to wcześniej, że przecież jak czasem widzimy zdjęcia
      dekoracji to w tych pomieszczeniach są takie nienormalne kolory
      świateł i że to jest właśnie specjalnie tworzone a nie, że to tak po
      prostu jest. wink
      No więc, to oświetlenie ścian itd. czyli to tworzenie klimatu
      światłem to będzie coś takiego:
      https://images6.fotosik.pl/560/a54d53801e542268med.jpg

      https://images6.fotosik.pl/560/f319d2b32850ea27.jpg

      https://images8.fotosik.pl/119/d8fa7ce630d490b2.jpg

      A tutaj kilka przykładów tych "elementów weselnych" za młodymi:
      https://images8.fotosik.pl/119/a76c82c36b777616.jpg

      https://images8.fotosik.pl/119/0c0a83045739023e.jpg

      Co myślicie?
      • misself Re: Światła 01.11.09, 15:16
        Mnie się to kojarzy... z klubem nocnym, nie z weselem. Jakoś dziwnie nie na
        miejscu wygląda tam ta panna młoda w długiej jasnej kiecy, pan młody w
        garniturze... Bardziej odpowiednie do takiego nastroju wydają mi się stroje z
        Love Parade indifferent

        Wydaje mi się, że kolorowe światła nie pasują kompletnie do koncepcji
        eleganckiego, nowoczesnego wesela z klasą.
        • zia86 Re: Światła 01.11.09, 15:28
          Love Parade to są jakieś migające światełka, a to jest raczej kolor
          oblewający sale.wink Moim zdaniem np. 1 zdjęcie się idealnie komponuje z
          całą kolorystyką sali i dekoracjami, co tam jest klubowego?
          • misself Re: Światła 01.11.09, 16:01
            Ja mam po prostu takie skojarzenia z kolorowymi światłami i czernią: klub nocny,
            bar ze striptizem, takie tam. Ewentualnie występ Pink Floyd wink Ale to już
            muzyka całkiem inna.

            Nie zawsze to, co pasuje kolorystycznie, pasuje stylistycznie - ale oczywiście
            zrobisz jak uważasz. Spytałaś, co myślimy, ośmieliłam się wyrazić swoją opinię,
            ale to Twój ślub i jeśli chcesz tygrysa ufarbowanego na fioletowo, to proszę Cię
            bardzo wink
            • rockiemar Re: Światła 01.11.09, 18:21
              Zia, niestety musze sie zgodzic z Misself. Nie podobaja mi sie te swiatla, nie
              pasuja do eleganckiego wesela w stylu modern. Sa kiczowate i nie do konca w
              dobrym guscie. Nie gniewaj sie smile
              • zia86 Re: Światła 01.11.09, 18:27
                Ja jeszcze nie wiem jak to dokładnie będzie wyglądać. smile Na pewno nie
                będzie aż tyle tych świateł. Zobaczymy. Będziemy oglądać projekty po
                Nowym Roku dopiero. smile
    • misself Tort 01.11.09, 19:02
      Dopisuję tutaj, żeby było czytelniej. Głównie po kolorach przewodnich szukałam,
      ale jest też kilka "jajcarskich" tortów - cukiernik może zrobić ten sam wzór,
      ale inne kolory.

      https://www.brides.com/images/editorial/2009_brides/07_08_p126_greenery/00_main/007_primary.jpg

      https://www.brides.com/images/editorial/2009_brides/03_04_p444_batterup/00_main/006_primary.jpg

      https://static.whitelacewedding.com/whitelacewedding.com/imgname--purple_gold---50226711--Purple_Gold.jpg

      https://www.queenofheartspastries.com/images/wedding%20cakes/frames/purple_calla_lillies_wedding_cake.jpg

      https://farm3.static.flickr.com/2185/2375480881_ac867266b7.jpg

      https://2modern.blogs.com/photos/uncategorized/2008/08/14/jeesica_clair_cake.jpg

      https://www.brides.com/images/editorial/2009_elegantbride/03_spring_p046_essentials/00_main/001_primary.jpg
      • zia86 Re: Tort 01.11.09, 21:14
        Dzięki Misself. smile Niestety większość mi się nie podoba ale za to 5 i 6
        jest genialna. smile Strasznie mi się podobają. smile
        • misself Re: Tort 01.11.09, 21:45
          Tak celowałam, że ten piąty by pasował - coś mi się mgliście kojarzyły kokardy
          jako motyw, to aktualne?

          Trzeci jest też fajny. I ten ostatni... Miodzio. Aż zaczynam się zastanawiać nad
          "pawim" ślubem.
          • zia86 Re: Tort 01.11.09, 21:49
            Tak kokardy. smile Pawi też ma w sobie coś, dobry motyw na ślub. smile
            • misself Re: Tort 01.11.09, 22:15
              zia86 napisała:

              > Tak kokardy. smile Pawi też ma w sobie coś, dobry motyw na ślub. smile

              Ufff, czyli dobrze myślałam - u Ciebie się to wszystko tak szybko zmienia, że
              czasem nie nadążam smile

              Pawia właśnie skonsultowałam z narzeczonym. Stwierdził, że fajnie wymyśliłam, bo
              na co dzień często ubieram się w "pawie" kolory (że też facet to zauważył...
              jestem w szoku) i że jest jak najbardziej za, tylko ma jeden warunek - żebym nie
              przesadzała z ilością. Stwierdził, że temat ślubu jest jeden: ślub. I paw może
              być na dokładkę.

              A ja myślę, że to fajny motyw, bo moim hobby jest mehendi i chyba najbardziej
              lubię malować pawie w najróżniejszych postaciach. I motywy z pawimi piórami...
    • zia86 Atrakcje 04.11.09, 12:28
      Jak myślicie czy sam pokaz barmański nam wystarczy? Czy coś dodać?
      Rezygnujemy z pokazu fajerwerków, bo ani go gdzie zrobić nie ma, ani
      nie jest to takie oryginalne. Myślałam o lampionach ale tak troche
      nijak do stylu nie pasują. Sama nie wiem.
      • caprichito Re: Atrakcje+samochod+swiatla 04.11.09, 12:40
        ja uwazam, ze starczy.
        Zia, mi sie bardzo podoba to biale autko cabrio, pierwsze na
        zdjeciu. Jest super. Te inne juz mi sie tak nie podobaja.
        Klimat jaki robia swiatla na pierwszym zdjeciu mi sie podobaja, ale
        reszta to zgadzam sie z dziewczynami, ze troche to wszystko
        kiczowate.
        Lampiony nie bardzo pasuja do wersji modern mz.
        • zia86 Re: Atrakcje+samochod+swiatla 04.11.09, 12:46
          No właśnie moim też nie pasują. Światła będziemy dokładnie ustalać i
          wybierać spośród projektów, także na pewno zrobimy tak, żeby nie było
          za dużo.
          A autko pierwsze to Ford Mustang. smile Czekamy do przyszłego tygodnia do
          targów, żeby coś zobaczyć. Ale wraca na tapetę to czerwone BMW, bo
          widzieliśmy takie tylko niebieskie i wyglądało ślicznie i słodko. smile
      • 1luna1 Re: Atrakcje 04.11.09, 12:44
        Myślę, że pokaz barmański wystarczy. A lampiony mają urok, ale przy
        Twojej lokalizacji wesela chyba nie pasują za bardzo.
        Gratulacje i pozdrowienia dla nowej Adminki.
      • misself Re: Atrakcje 04.11.09, 13:31
        Moim zdaniem jak najbardziej wystarczy. Przecież goście przychodzą nie na pokaz
        barmański, tylko dla was, świętować WASZ ślub. Zabawa będzie dobra, jeśli będzie
        dobra muzyka i gdzie tańczyć, a barman to takie "Mam Talent" na żywo, fajna
        rzecz, ale niech to nie będzie gwóźdź programu.

        Cieszę się, że zrezygnowaliście z fajerwerków. Jestem przeciwniczką puszczania
        pieniędzy z dymem, zwłaszcza dosłownie.
    • zia86 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. ;) 04.11.09, 23:28
      Data - 9 lipca 2011
      Godzina - 16.00

      Kolory przewodnie - biel, zieleń, fiolet
      Symbol - kokardy
      Styl - modern


      Kościół - św. Józefa w Krakowie
      https://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_3167.jpg

      https://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/_dsc2791.jpg

      https://jozef.diecezja.net/album/Krzan/images/dsc_1290.jpg
      Zaklepana data i godzina.

      Dekoracja Kościoła

      Taka jak tutaj, tylko bez świeczek
      https://images6.fotosik.pl/493/38406acd6be5be02.jpg
      https://images8.fotosik.pl/52/d67100a15619c024.jpg

      Na początku będą dwie świece
      https://images6.fotosik.pl/493/2b53d15c0c74abfa.jpg

      I zamiast róż na każdej ławce, na co drugiej będzie taka kulka
      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/white_flowers_523_10_m.jpg

      Oprawa muzyczna
      Kwartet smyczkowy
      https://www.belcanto.krakow.pl/impresariat/oprawa_muzyczna/kameralisci/altra_volta/altravolta.jpg

      Śpiewaczka
      https://muzykanaslub.boo.pl/zdjecia/1102464509ada.jpg

      Utwory w Kościele

      Na wejście druhen i drużbów - https://www.youtube.com/watch?v=8Af372EQLck

      Wejście moje z tatą - https://www.youtube.com/watch?v=7AisjKjGfN8

      Sala - Hotel Andel's

      https://static.booking.com/images/hotel/max300/655/655738.jpg

      https://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751924.png

      https://static.booking.com/images/hotel/max300/175/1751917.png

      https://images6.fotosik.pl/513/1b9a097527bffbad.jpg

      https://images6.fotosik.pl/513/e826e925895c8820.jpg

      https://images8.fotosik.pl/72/a332577865a5de23.jpg

      https://images6.fotosik.pl/513/f03da63f6579cc91.jpg

      W cenie:
      - Powitanie
      - Przekąski noszone przez kelnerów przed przyjazdem PM
      - Obiad z 5 dań
      - Zimny bufet
      - 3 dania ciepłe
      - Zupa w bufecie
      - 3 desery
      - Tort
      - Szampan do tortu
      - Nielimitowane napoje bezalkoholowe
      - Nielimitowany alkohol(wódka Wyborowa, wino, piwo Żywiec, Whisky, Rum, Wermuty)

      Umowa podpisana, zaliczka wpłacona

      Nasz apartament
      https://images6.fotosik.pl/562/090d9c8045565879.jpg

      https://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

      https://images6.fotosik.pl/562/70f02f92863aaf52.jpg

      Będziemy się w nim ubierać i malować. smile Zapewniam fryzjera i makijaż dla siebie, mam i druhen. smile Myślę, że będzie niezła zabawa przy tym.

      Fontanna czekoladowa
      https://images6.fotosik.pl/451/6f2ead543b82d3a6.jpg

      Tort
      https://images6.fotosik.pl/524/35b37b3c75d54656.jpg
      Wstążka będzie w jakimś innym kolorze, np. zieleni.

      https://www.zonanovias.com/wp-content/uploads/2008/11/720_primary.jpg
      Tylko zamiast tego ustrojstwa na górze kokarda. Oczywiście w kolorach przewodnich tort.

      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/fb3258ed40124fe4f00841f9a8d9e774_m
      Tu też zmiana kolorów.

      https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/b2d8a8dc5a3bd9a790686a2d359c6343_m
      Bez cylindra.

      https://farm3.static.flickr.com/2185/2375480881_ac867266b7.jpg
      Bez tych widełek na górze.

      https://2modern.blogs.com/photos/uncategorized/2008/08/14/jeesica_clair_cake.jpg

      Słodkości

      https://images8.fotosik.pl/121/a80f7babe3e605d5.jpg

      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/babaczki3-224x280.jpg

      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/babaczki8-224x280.jpg

      Oprócz deserów, a zamiast ciasta w bufecie słodkim będą ustawione babeczki. Będą to różne wariacje w kolorach przewodnich.

      Nad całością dekoracji będzie czuwać pani Ewa Klimek

      Kwiaty:

      1.Róże
      https://img.interia.pl/koneser/nimg/Niebieskie_roze_2303124.jpg

      2. Storczyk tajlandzki
      https://www1.istockphoto.com/file_thumbview_approve/821400/2/istockphoto_821400_orchid.jpg

      3. Orchidea
      https://global.images6.fotosik.pl/546/d2920e9d2dcd529a.jpg

      Dekoracja sali

      1.Przed wejściem będą stały dwa drzewka:
      https://images8.fotosik.pl/105/11589abef7bfbfce.jpg

      2. Na sali konsumpcyjnej będą podwieszone girlandy z kwiatów, takie jak na zdjęciu tylko, że z tych storczyków tajlandzkich:
      https://images8.fotosik.pl/105/7f1409516d576521.jpg

      3. Dekoracja stolików:
      https://images8.fotosik.pl/104/ea8246ea077efd33.jpg

      4.Dekoracja serwetek:
      https://images6.fotosik.pl/546/9931df563eff9fc7.jpg

      Ułożenie serwetek:
      https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/serweta3.jpg

      5.Dekoracja bufetu
      https://images8.fotosik.pl/105/dda8fdd5fbc7ca6e.jpg

      6. Dekoracja łazienki

      7. Dekoracja apartamentu
      https://images8.fotosik.pl/105/bdc8a52d6d36f949.jpg

      8. Poduszeczka na obrączki
      https://images8.fotosik.pl/107/1f3328ce8d11ec4b.jpg

      https://www.xinmedia.cn/flower/upimages/200681795159508850932.jpg

      Oprawę muzyczną oraz dobrą zabawą gości zapewnia agencja Concept Music Art, będzie grał DJ
      https://c.wrzuta.pl/wi8569/94540e35000d77fa4a0f2c3c/0/dj

      Oprócz świetnej muzyki agencja zapewni gościom wrażenia wizualne:

      1.Oświetlenie zewnętrzne:
      - Wejście będą rozświetlać dwa duże reflektory, oraz dwa światła do nieba
      https://images6.fotosik.pl/540/025aa0d3c346e144.jpg

      2.Oświetlenie wewnętrzne
      - Specjalnie przygotowany dla nas projekt świateł, zapewniający nie tylko oświetlenie do muzyki ale również oświetlenie sali. Wszystko będzie dopasowane. Przykłady, żeby prościej było "zwizualizować", nie znaczy, że tak samo będzie u nas. wink
      https://images6.fotosik.pl/560/f319d2b32850ea27.jpg

      "Bajer" na pierwszy taniec.
      https://www.efakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-580/-500/faktonline//633902963828307092.jpg

      3.Element weselny
      https://images8.fotosik.pl/119/a76c82c36b777616.jpg

      W ofercie:
      - Praca DJ(lub dwóch)
      - Zrobiony specjalnie dla nas projekt świateł, które będą zmieniać kolory ścian, migać wariować i ogólnie dbać o klimat.
      - Najwyższej klasy sprzęt nagłośnieniowy aby cieszyć się czystą muzyką w oryginale
      - Oraz panowie oświetleniowcy i dźwiękowiec dbający o całe przedsięwzięcie.

      Fotograf - Robert Korybut Daszkiewicz
      https://images6.fotosik.pl/515/e7930dc0db84d36amed.jpg

      https://images6.fotosik.pl/515/e0b5033ea718eb28med.jpg

      https://images6.fotosik.pl/532/56e800ded1ee3b05med.jpg

      https://images8.fotosik.pl/91/8819cb4f2f349523med.jpg

      https://images6.fotosik.pl/532/aeb1902ca9c7a2bfmed.jpg

      Film - MP Studios

      Produkcje - klik
      • zia86 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 04.11.09, 23:32
        Sukienka - Rosa Clara 2010

        1.Ramas
        https://images6.fotosik.pl/537/d9f5e6324beb2539med.jpg

        2.Reus
        https://images8.fotosik.pl/75/40899188d9dbeabamed.jpg

        3.Revo
        https://images6.fotosik.pl/516/aaf747eacdf9e925med.jpg

        4.Ritmo
        https://images6.fotosik.pl/516/669ec5e781651932med.jpg

        5.Risuenna
        https://images6.fotosik.pl/536/a57580c2f50d3214.jpg

        Welon
        Każdy można upiąć klasycznie!
        https://images6.fotosik.pl/535/b9395232e0a21ff6.jpg

        https://images8.fotosik.pl/99/36f8b118ed54f2e3.jpg

        https://images8.fotosik.pl/99/a7caf2c31eb221eb.jpg

        https://images8.fotosik.pl/94/c6746d3172b75af9.jpg

        Buty
        https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/herub3.jpg

        lub

        https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/lu1.jpg

        Biżuteria
        https://wkruk.pl/img/z%20su%20npb14b.jpg

        lub do niebieskich butów

        https://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/39197/normal/BB_Z_9990WS.jpg?1249051550
        https://www.yes.pl/images/file_column/item/photo/39253/normal/BB_Z_000_Y02_3610WS.jpg?1249647484

        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1757_0_m.jpg
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1758_0_m.jpg

        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod384_0_m.jpg
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod385_0_m.jpg

        Bukiet
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/bouquet_flowers_145_10_m.jpg
        https://s3.amazonaws.com/wedding_prod/photos/bouquet_flowers_113_10_m.jpg

        Obrączki
        https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1867_0_m.jpg
        lub
        https://bielak.krakow.pl/galeria/mokumegane/4.jpg

        Autko
        https://images6.fotosik.pl/562/0665ec1b9db8d268.jpg
        lub
        https://www.traffic-rent.com/media/thumbnails/16-special_280.jpg

        Atrakcje

        1.Pokaz barmański
        https://www.bar-event.pl/upload/KOB_5041%20copy.jpg

        Na weselu będzie również open bar i kolorowe drinki
        https://i.wp.pl/a/f/jpeg/11358/drinki1_330.jpeg

        2. Bufet sushi z sushi masterem
        https://bridelle.pl/wp-content/uploads/2009/10/sushi4.jpg
        https://losangeles.grubstreet.com/20090917_sushimaster_560x375.jpeg

        Winietki
        https://decostudio.pl/images/images_extra/wingreen.jpg
        plus kokardka zamiast kryształku.

        Podziękowania dla gości
        Pudełeczka:
        https://decostudio.pl/images/images_extra/greenbox2.jpg
        a w nich
        https://chocolissimo.pl/do/image/mailing/pudelko_4_cz.jpg

        Pralinki robione na zamówienie, każda będzie miała kokardę, najprawdopodobniej będą z białej czekolady z zielonymi i fioletowymi kokardkami.

        Dla gości pod Kościołem(lub przy pożegnaniu):
        https://www.goodthingsweddingfavors.com/images/T/heart-shaped-lollipops-1.jpg
        https://images8.fotosik.pl/121/5e09ce4640a63a30.jpg

        Oczywiście w kolorach zieleni, bieli i fioletu.
        • zia86 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 04.11.09, 23:32
          Niestety nie zmieściło się w jednym poście. Mówcie wszystko co
          myślicie. wink Co zmienić, co zostawić, co pasuje co nie itd. Krytyka
          oczywiście mile widziana. wink
          • gwiazdka3333 bukiet 04.11.09, 23:46
            pierwszy bukiet - POEZJA ! jest przesliczny ! taki musisz mieć smile
          • e.milia Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 13:51
            Zia! Piszesz o kolorach przewodnich fiolet-zieleń-biel, a biżuteria, buty i
            bukiet widzę niebieskie.
            To jak w końcu będzie? smile

            Chyba że dekoracja sali jest w fiolecie i zieleni a ty w niebieskich odcieniach,
            ale to już daje 3 kolor przewodni moim zdaniem smile
            • lili-2008 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 13:58
              masz rację emilio, trochę tu widzę pomieszanie z poplątaniemwink
              • zia86 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 15:12
                No właśnie też się nad tym zastawiałam. Zawsze mogę postawić na zielone
                buty i szmaragdy w biżuterii. smile Będzie się zgadzać. A pierwszy bukiet
                jest fioletowy i coś takiego będę chciała. wink
                • e.milia Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 15:30
                  Mój monitor przekłamał odcień bukietu i wyszedł mi granatowy. Zielone buty i
                  szmaragdy, super. Ja chcę mieć zielone dodatki, też myślałam o ciemnozielonych
                  butach na zmianę i może jeszcze jakiś elementach w tym kolorze na sukni czy
                  biżuterii.

                  Chociaż jak masz pierścionek zaręczynowy z szafirem, to faktycznie nasuwają się
                  szafiry w reszcie biżuterii, musisz sama zobaczyć, co będzie pasowało bardziej smile

          • ni24 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 14:04
            zia dla mnie wszytsko fajniesmiledopracowane ...choc kto wie moze jezscze cos
            zmieniszwink muzyka-Johann Pachelbel - Canon in D Major-przecudna... chyba od
            ciebie sciagne na wlasne slub...smilesmile!!!!!!!!!!!!!
            jedno co mi sie nie widzi to buty-nie widze ich do tych sukni: jak dla mnie:1
            takie toporne ciezkie, w 2:kokardy wygladaja jakby oklaply...
          • merda Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 15:47
            Zia,przyznaje sie bez bicia,ze jak tylko bedzie mi pasowal do
            sukienki (ktorej jeszcze nie mam smile,to "ukradne" Ci ten bukiet,jest
            przepiekny! Ten pierwszy mam na mysli
            • zia86 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 15:49
              Oczywiście można kraść. smile Też uważam, że bukiet super. wink
        • odsrodkowa Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 01:11
          Obstawiam niebieskie buty i biżuterię. Jestem fanką kolorowych dodatków.
          Choć w sumie.. Ty chyba rudzielec jesteś jak ja, nie? Będą Ci pasowały te błękity?
          • zia86 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 01:18
            Teraz to blondynką jestem, ale na ślub rudzielec. smile Ale mam niebieskie
            oczy i pierścionek zaręczynowy z szafirem. Zawsze było mi bardzo dobrze
            w niebieskim, więc myślę, że będą. smile
            • odsrodkowa Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 01:22
              Aaaa no chyba że tak smile
              Sugeruję się tym, że do mojego odcienia to tylko i wyłącznie czerwienie i
              wariacje, tym bardziej że typowa jesień ze mnie.

              No i jakoś tak niebieski przy rudym mi wrażenie trupiej bladości sprawia. Ale
              widocznie nie widziałam jeszcze żeby ktoś dobrał dobrze takie zestawienia- bo w
              sumie rozbija się o odcienie smile

              Jestem ciekawa efektu końcowego- normalnie rok po ślubie będę jeszcze musiała na
              forum zaglądać tongue_out
              • emily_valentine Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 12:01
                Jestem pod mega wrażeniem!
                Wspaniałe podsumowanie przygotowań! Mam nadzieję, że zrealizujesz
                wszystkie swoje pomysły, czego Ci z całego serca życzę smile
                • zia86 Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 15:19
                  Dzięki Emi. smile
                  Muszę wam powiedzieć dziewczyny, że możecie sobie pogratulować. wink To
                  dzięki waszym radom to zestawienie tak wygląda. smile
        • rockiemar Re: 610 dni do ślubu, wielkie podsumowanie. 2 05.11.09, 19:10
          Zia, bardzo ladne zestawienie, mam nadzieje, ze wszystko Ci sie uda, jak
          zaplanowalas smile

          A teraz po kolei (o ile o czyms nie zapomnialam):

          Bukiet nr 1 piekny.

          Suknie najbardziej mi sie podobaja nr 1 i 2.

          Buty niebieskie i taka tez bizuteria nie pasuja mi kolorystycznie do calosci...
          Za to szmaragdowe beda wygladac swietnie i niezwykle oryginalnie.

          Kosciol wspanialy, faktycznie nie przesadzalabym z dekoracjami.

          Na temat swiatel i samochodu juz sie wypowiadalam wink

          A lizaki widze, ze spapugowalas wink I dobrze, bo to znaczy, ze moj pomysl nie byl
          taki glupi smile
    • gwiazdka3333 Re: sukienka 04.11.09, 23:48
      za szybko poszło wink

      Jestem za reus lub risuenna. Śliczne są. reus bardziej klasyczna.
      • mademoiselle_catastrophe Re: sukienka 05.11.09, 00:34
        Zia tak Ci zazdroszczę, że masz to wszystko przed sobą smile

        Jeśli chodzi o suknie Rosa Clara to są po prostu boskie, sama zastanawiałam się
        nad kupnem.
        A znasz może firmę Aire Barcelona? Mają bardzo podobne kroje i stylizacje. I
        jeden salon w Wawie je sprowadza. Zachęcam do obejrzenia bo też są piękne smile
        • szonik1 kościół i inne uwagi 05.11.09, 14:30
          Kościół jest b.piękny,a posadzka w nim cudowna - taka surowa szachownica. Po co
          Ci wieśniacki dywan wyglądający jak szmata i te całe ozdoby z tiulu? Przecież to
          wg mnie wcale nie zdobi,a tylko zakrywa rzebione ławki. Poza tym dekoracje w
          kościele są u Ciebie biale: nie lepiej by było, jakbys to Ty była jedynym białym
          elementem?Surowość kościelna i Ty jako element łagodzący (koronki itp).
          Co do samochodów: a może mini morris? Fajne autko,my takim jechalismy,a
          narzeczony prowadzil - super,choc w sukni trochę ciasno.
          Zia!Czasem mniej,znaczy więcej, pamiętaj o tym przy dekoracjach i tych
          kiczowatych światłach na sali.
          • lili-2008 Re: kościół i inne uwagi 05.11.09, 14:42
            a no właśnie, kościół jest tak piękny, że aż szkoda dokładać mu ozdób
            • zia86 Re: kościół i inne uwagi 05.11.09, 15:07
              Dywanu nie będzie. Nawet nie widziałam, że był na zdjęciu. tongue_out Ale jednak my jesteśmy za lekką dekoracją, wtedy wiadomo, że jest tak ślubnie. Kościół jest ogromny i moim zdaniem sprawiałby mroczne wrażenie bez dekoracji.
              Ale ufam totalnie pani Ewie i na pewno ona fuszerki nie odstawi. Będzie delikatnie i z klasą. Nie wiem do końca czy chcemy tiul, pani Ewa miała pojechać do kościoła i zobaczyć czy on tam pasuje, ale jeszcze się z nią od tego czasu nie spotkałam. Być może zdecydujemy się tylko na świece i dekoracje kwiatowe, takie kulki jak pokazywałam,coś jak tutaj ale też nie do końca:
              https://global.images8.fotosik.pl/105/7907b432ae7bf12b.jpg
              W każdym razie urok kościoła nie zostanie zalany dekoracją. wink
              • an20 Re: kościół i inne uwagi 05.11.09, 15:22
                Zycze Ci żeby się wszystko udało smile
              • caprichito podsumowanie 05.11.09, 19:01
                Zia,

                podkradam pomysl na ulozenie serwetek. Super! Wiesz moze jak to sie
                robi? Albo Pani Ewa? tongue_out tzn nie wyglada na skomplikowane, ale trzeba
                miec dodatkowy material na przewiazanie. Zgadzam sie?
                Jesli masz jakies pytania odnosnie Rosy Clary to pisz, bo ja juz
                jestem umowiona na 24 listopada w Kraju Baskow na mierzenie, tak
                samo z Aire Collection smile

                Buty te pierwsze takie sobie. Jestem na nie.
                Bardziej jestem za niebieskimi i niebieskimi dodatkami tylko tak jak
                mowia dziewczyny wyszloby pomieszanie z poplataniem...chyba
                nalezaloby uderzyc w jeden z kolorow przewodnich.

                Pomysl z zapewnieniem makijazystki i fryzjerki dla druhien i mam
                super!
                • zia86 Re: podsumowanie 05.11.09, 19:13
                  Nie mam pojęcia jak to się robi, ale chyba układa serwetkę i
                  przewiązuje czymś.
                  Co do Rosy Clary, to jakbyś mogła się dowiedzieć o ceny sukien które
                  mnie interesują byłabym bardzo wdzięczna. I oczywiście napisz relacje
                  po przymiarkach i czy suknie są rzeczywiście tak piękne. smileOglądam
                  Aire również piękne, a jak z ceną?

                  Chciałabym kolorowe buty i dodatki, ale nie wiadomo jak to wyjdzie z
                  suknią. Zobaczymy co powie stylistka. Zazdroszczę, że już możesz
                  mierzyć suknie.wink
                  • misself Re: podsumowanie 05.11.09, 19:54
                    Szmaragdy dla rudzielca są świetnym pomysłem. Tylko pamiętaj, żeby ta zieleń w
                    kolorach przewodnich była zimna, szmaragdowa, nie cieplutka trawiasto-wiosenna.

                    Z sukienek mi się najbardziej podoba ta z kokardą, ale to wszystko zależy od
                    Twojej figury smile A dodatki znalazłaś bardzo fajne.

                    Śliczne dekoracje stołów, te kokardy z serwetek są urocze. Winietki IMHO pasują
                    do tego jak pięść do nosa, może pomyślcie nad modyfikacją któregoś z elementów
                    dekoracji?

                    Jestem bardzo na nie, jeśli chodzi o bajery świetlne - już pisałam, że mam
                    skojarzenia z klubem nocnym, a jak teraz przeczytałam o tych światłach w niebo,
                    to mi przed oczami stanęła dyskoteka w moim rodzinnym mieście. To jest lokal
                    uznawany za bardzo dobry, żadna wiocha, ale mimo wszystko dyskoteka... I gdzie
                    tu klasa, którą ma się cechować Twoje wesele i która wyziera ze wszystkich
                    pozostałych elementów? Nie widzi mi się to.
                    • zia86 Re: podsumowanie 05.11.09, 20:44
                      Misself to jakie winietki pasują? Te serwetki nie będą żółte tylko
                      białe oczywiście.

                      Co do świateł na zewnątrz to ich nie będzie, przekleiłam z oferty a
                      przecież zrezygnowaliśmy z nich. tongue_out
                      • misself Re: podsumowanie 06.11.09, 00:10
                        Z kokardką! A nie z diamencikiem, ten diamencik całkiem z pupy moim zdaniem.

                        Cieszę się, że zrezygnowaliście choć ze świateł na zewnątrz.
                        • zia86 Re: podsumowanie 06.11.09, 12:44
                          Misself, przy winietkach jest napisane, że zamiast diamencika będzie
                          kokardka. smile My zamawiamy z Deco Studio poligrafie i tam można
                          modyfikować dowolnie wzór. Zastanawiamy się też czy im nie zlecić
                          zrobienia całej poligrafii, bo oni robią na zamówienie. smile
                          • misself Re: podsumowanie 06.11.09, 12:57
                            A, to przepraszam, nie dojrzałam tej adnotacji smile Moim zdaniem kokardka będzie
                            dużo lepiej wyglądać niż diamencik. Na pudełeczkach dla gości też.
              • stworzenje Re: kościół i inne uwagi 12.11.09, 21:06
                zia86 napisała:


                > teśmy za lekką dekoracją, wtedy wiadomo, że jest tak ślubnie.


                tak chyba amerykańsko-ślubnie :-]. To nie jest nasz zwyczaj dekorowania i po co
                to robić na siłę i psuć wizualny wygląd kościołów. Szczególnie tych z minionych
                epok -barokowe,romańskie,gotyckie architektury nie proszą się o współczesny
                jarmark itd.Jedynie kwiaty przy ołtarzu i to wszystko po kiego jakieś
                stojaczki,pierdółki,tiuliki bzdeciki. Infantylnie to dość wygląda w takich
                wnętrzach no i tak naprawdę nieraz przytłacza resztę...Samą ślubnością to już są
                państwo młodzi ubranie w odświętne stroje.No i przede wszystkim zupełnie inny
                charakter ceremonii niż zwykła niedzielna msza smile.
                • zia86 Re: kościół i inne uwagi 13.11.09, 01:31
                  Stworzenje ja ufam pani Ewie i wiem, że mi jarmarku w kościele nie
                  zrobi. wink Jeśli jednak ktoś w ogóle nie lubi kościelnych dekoracji, to
                  nawet najbardziej delikatna dekoracja mu będzie przeszkadzać. My jednak
                  chcemy mieć kościelną dekoracje.
                • e.milia Re: kościół i inne uwagi 13.11.09, 11:13
                  > tak chyba amerykańsko-ślubnie :-]. To nie jest nasz zwyczaj dekorowania i po co
                  > to robić na siłę i psuć wizualny wygląd kościołów. Szczególnie tych z minionych
                  > epok -barokowe,romańskie,gotyckie architektury nie proszą się o współczesny
                  > jarmark itd.Jedynie kwiaty przy ołtarzu i to wszystko po kiego jakieś
                  > stojaczki,pierdółki,tiuliki bzdeciki. Infantylnie to dość wygląda w takich
                  > wnętrzach no i tak naprawdę nieraz przytłacza resztę...Samą ślubnością to już s
                  > ą
                  > państwo młodzi ubranie w odświętne stroje.No i przede wszystkim zupełnie inny
                  > charakter ceremonii niż zwykła niedzielna msza smile.
                  >


                  No ja się zgadzam. Sama mam ślub w gotyckiej katedrze, niestety dekoracja ślubna
                  jest stała i nie można jej nie mieć sad Wkurza mnie to, bo wg. mnie kościół sam w
                  sobie jest tak nastrojowy, że te stojaki na swieczki i kwiaty, które będą, nie
                  są do niczego potrzebne. Ale na szczęście ta dekoracja nie jest jakaś intensywna
                  i nie ma tego wszystkiego dużo, więc nie jest tak źle.
    • miqi-86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 05.11.09, 23:50
      Zia, jak ja Ci zazdroszczę, że masz tyle zapału, żeby wszystko już dopracowywać
      na dwa lata wcześniej smile Ja wrześniowa jestem, a nie mam tyle co ty tongue_out Chyba
      muszę się wziąć do roboty wink
      • an20 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 12:17
        Przypomniało mi się odnośnie "dymów" puszczanych w czasie tańca. Byłam na
        weselu, gdzie taki bajerek był, jak piszesz w czasie pierwszego tańca PM i
        wyglada to super, tylko:
        - puszczono go zbyt DUŻO i na koniec para tanczyla wrecz we mgle smile
        - mnie ten dym draznil oczy i paru osobom też, przez reszte wesela łzawiły i
        piekły mnie oczy.

        Także dogadajcie dokładnei jak i ile będą puszczali ten dym i czy wogóle ten dym
        nie drażni Wam oczy smile

        Pozdr An
        • megi1973 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 12:35
          ja byłam już na takim weselu gdzie finezja na talerzach a goście
          głodni wyszli!!! mnóstwo ozdóbek-ogóreczki,papryczki,pomidorki a
          mięsa z lupą szukać
          • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 12:42
            No ale ja pisałam, że byliśmy tam na obiedzie i nie było tylko finezji,
            były normalne porcje tylko ładnie podane. smile
            • e.milia Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 16:09
              Zia, koniecznie w takim razie dopytajcie o wielkość porcji, żeby się nie
              okazało, że jednak menu weselne składa się z finezji głównie. Bo może też tak
              być, że niektóre dania są normalne, a niektóre to głównie finezyjne dekoracje,
              warto to wiedzieć i ustalić, żeby nie było niespodzianek potem.
              • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 19:54
                Dopytaliśmy się przed podpisaniem umowy. smile Wszystkie dania weselne
                mają słuszny rozmiar. big_grin
        • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 12:45
          Dymów będzie tak jak na zdjęciu, puszczony tylko przy ziemi i to tylko
          w jednej części tańca. smile
        • misself Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 12:59
          Ważna uwaga. Ja też mam uczulenie na te dymy, często się pojawiają na
          koncertach. Błe.

          Ale mam też alergię na kadzidło... Po moim bierzmowaniu aż mi ksiądz
          pogratulował, że taka wzruszona byłam, a mnie łzy ciurkiem leciały przez to
          kadzenie smile Pewnie na ślubie będzie to samo, chyba że się ksiądz da uprosić,
          żeby było bez kadzidła (tylko tak się chyba nie da).
          • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 13:51
            Też mam uczulenie na kadzidło, nie bardzo duże ale jednak. Jeśli chodzi
            o dymy umieścimy informacje na stronie, że będą używane i DJ też to
            zapowie przed tańcem, tak żeby osoby które mają uczulenie stanęły
            trochę dalej. Z tego co się orientuje to raczej nikt u nas nie ma
            takich problemów, ale nie znam wszystkich gości aż tak dobrze. wink
            • misself Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 14:38
              To będziemy obie "głęboko wzruszone" na naszych ślubach wink Abstrahując od
              realnego wzruszenia.
            • najta Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 14:56
              A ja baaardzo lubię kadzidło big_grin
              • misself Re: Zia86 - podejście drugie. :) 06.11.09, 16:20
                Nie chcesz za mnie postać przed ołtarzem? wink
    • zia86 Re: Torty, torty 06.11.09, 13:57
      Dostałam maila od pani menadżerki i trzy torty można zrobić bez problemu. Są to numer 3,4 i 5. Dla przypomnienia:
      3.
      https://images6.fotosik.pl/563/ed34a9e5c2d9b4e4.jpg

      4.
      https://images6.fotosik.pl/563/ae3caf642c283045.jpg

      5.
      https://farm3.static.flickr.com/2185/2375480881_ac867266b7.jpg

      Skłaniamy się do 3 albo 5. smile
      • misself Re: Torty, torty 06.11.09, 14:38
        Wyjęty z kontekstu najbardziej podoba mi się piąty. Jednak trójka będzie chyba
        bardziej pasowała.
        • zia86 Re: Torty, torty 06.11.09, 14:41
          No właśnie wydaje mi się, że 5 też będzie pasować, bo i kolory się
          zgadzają i styl i kokardę ma. wink
          • najta Re: Torty, torty 06.11.09, 14:57
            Bierz tort 5! Jak szaleć to szaleć!
            • zoselin1987 Re: Torty, torty 06.11.09, 15:17
              5! Rewelka!
              • k.l2 Kadzidla????? 06.11.09, 23:10
                Od kiedy u Was na slubach sa kadzidla???
                • zia86 Re: Kadzidla????? 06.11.09, 23:14
                  No chodziło o takie coś co się rozpyla pewnie, macha się takim jakby
                  pojemnikiem i z tego dym wychodzi. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam, że
                  taki element pojawia się na mszy ślubnej.
                  • misself Re: Kadzidla????? 07.11.09, 12:04
                    Kadzidło to nie jest to, co się rozpyla. Jest kadzielnica, w środku jest
                    kadzidło, to się podpala i okadza ołtarz, księdza itd. Dzieje się to na bardziej
                    uroczystych mszach świętych.

                    Być może nie używa się kadzidła na ślubach smile Na pewno spytam księdza, jak będę
                    zamawiać termin ślubu, co się pewnie zdarzy za jakieś pięćdziesiąt lat wink
    • zia86 Info dla gości - gdzie? 07.11.09, 12:23
      Tak się zastanawiam, gdzie mamy zamieścić informacje dla gości? Na
      stronie głównej? Chcemy napisać, żeby nie robili zdjęć w kościele, że
      będzie sypane płatkami, bo ksiądz się na ryż nie zgadza itd. Czy może
      zrobić wkładkę do zaproszeń, a może tu i tu?
      • misself Re: Info dla gości - gdzie? 07.11.09, 12:29
        Wkładka do zaproszeń jest OK.
        Co to "strona główna"? Wasze www?
        • zia86 Re: Info dla gości - gdzie? 07.11.09, 12:37
          Strona ślubna miało być. tongue_out Tak to nasza strona. Wygląda tak, ale jest
          ciągle jeszcze przed korektą edytorską. wink
          Nasza
          strona
          • martina.15 Re: Info dla gości - gdzie? 07.11.09, 15:40
            please, please blagam nie wrzucaj takich duperelkow w zaproszeniu- wlasnie od
            tego masz strone slubna. najwyzej poza napisaniem adresu www wpisz ze tam sa
            naprawde bardzo wazne informacje i zagladanie na strone jest obowiazkowe smile
          • misself Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 20:05
            Jak szukasz korektora, to znam jednego bardzo dobrego.
            • monikapers Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 20:21
              inny styl, bardziej wyrafinowamy niz fun smile
              • zia86 Re: Info dla gości - gdzie? 09.11.09, 00:47
                Ale my jesteśmy młodzi i fun. wink Niech chociaż tort to odzwierciedla.
                wink Ale jeszcze jest dużo czasu i coś poszukam.
            • zia86 Re: Info dla gości - gdzie? 09.11.09, 00:44
              Moja druhna jest korektorem, także dziękuje za chęci ale mam na
              miejscu. smile
      • caprichito Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 09:10
        zia,

        strona to dobry pomysl. Tez dla przypomnienia swiadkowie mogliby
        przypominac gosciom wchodzacym do kosciola. Wiadomo, ze jedno sie
        pisze, a potem duzo ludzi albo zapomina, albo nie chce uszanowac.
        • zia86 Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 11:31
          W sumie to najważniejsze, żeby goście zapamiętali, że przed wejściem
          mają wziąć tą książeczkę z planem, tam będą też wszystkie informacje
          dla gości jeszcze raz napisane.
          • monikapers Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 13:34
            Zia, te torty nie sa ladne i nijak nie pasuja do dekoracji Evy sad
            ewentualnie 3 ale Twoje poprzednie wybory byly lepsze, pamietasz?
            pozostale dwa okropne, takie jakies eventowe, malo slubne, kiczowate nie nie nie

            NIE
            • zia86 Re: Info dla gości - gdzie? 08.11.09, 13:35
              Monika które poprzednie? tongue_out Tyle ich było. Ten pierwszy(biały z
              wstążką) który był najbardziej ślubny, nie jest możliwy do wykonania.
              To w takim razie jakiego mam szukać?
    • beti12345 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 07.11.09, 14:04
      zia, a nazwisko przyjmiesz po mężu?
      • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 07.11.09, 14:19
        Na pewno nie przyjmę po mężu. W grę wchodzi zostanie przy swoim albo
        łączone. wink
        • melabela Re: Zia86 - podejście drugie. :) 07.11.09, 15:10
          nie dziwię Ci się. Na miejscu Twojego narzeczonego przyjęłabym Twoje nazwisko. O
          wiele lepiej brzmi.
    • zia86 Kule do kościoła. 09.11.09, 14:39
      Znalazłam najbardziej zbliżoną kule do tej co będzie w kościele. smile Będzie wyglądać mniej więcej tak, tylko troche mniej fioletu a więcej bieli. smile
      https://weselinka.blox.pl/resource/kulanakrzesle.jpg
      • misself Re: Kule do kościoła. 09.11.09, 15:10
        Bardzo świeżo wygląda to zestawienie kolorów. Ale szmaragdów w biżuterii do tego
        nie dodawaj, kompletnie nie będą pasowały.
    • zia86 Podziękowania 10.11.09, 21:25
      Na podziękowania zdecydowaliśmy się w końcu na pralinki. smile Nie wiem
      czy jest to dobra zamiana ale na pewno jest z nią mniej kłopoty, niż
      z tymi M&M'sami. wink
      Wyrobem ich zajmie się firma Wedel. smile Wczoraj byłam u nich i
      wszystko da się zrobić, nie policzą mi nawet ekstra. wink Będą to
      cztery serduszka w pudełeczku
      https://chocolissimo.pl/do/image/mailing/pudelko2.jpg
      W kolorze fioletowym i zielonym.
      Co myślicie?
      • caprichito Re: Podziękowania 11.11.09, 12:10
        zia,

        jak dla mnie bomba. Te mmsy w ogole mi sie nie podobaly, a te
        pralinki to mmmm....
        Zdradzisz ile Ci policzy wedel?
        • zia86 Re: Podziękowania 11.11.09, 23:35
          Wedel liczy tak jak za normalne pralinki czyli 20 zł za 100g, nie znam
          się na tych wagach w każdym razie 200 zł za kilogram. A kilogramów
          potrzebujemy 3 czyli 600 zł. Jest to i tak dużo tańsze niż sprowadzanie
          tych M&M'sów z USA.
          • caprichito Re: Podziękowania 12.11.09, 15:04
            to prawdasmile mz wcale nie wychodzi jakos duzo. Bardzo mi sie podoba
            ten pomysl, a czy Wedel zapewnia tez pudeleczka?
      • misself Re: Podziękowania 18.11.09, 09:33
        Serduszka będą fioletowe i zielone czy pudełeczka?

        Bo jak to pierwsze, to błeee...
    • zia86 Tort 11.11.09, 18:38
      Następny tort. smile Tym razem trochę bardziej uładzony.
      I jak?
      https://www.tortyweselne.pl/pics/oferta/kolorowepapiery.jpg

      Poza tym czekamy na targi żeby wybrać autko i bardzo napaliliśmy się na
      tą podróż poślubną. smile Ale wciąż czekam na oferte.
      • zoselin1987 Re: Tort 11.11.09, 18:44
        Wcześniejsze propozycje bardziej mi się podobały smile
      • lillyth Re: Tort 11.11.09, 21:34
        zia, śledzę twój watek od jakiegoś czasu z coraz większym zainteresowaniem, wypowiem się wreszcie^^

        termin przygotowań – dla mnie tak wczesne planowanie takich szczegółów jest dość niepojęte, trochę dlatego, że jestem pewna, że się jeszcze wiele zmieni, a trochę bo ja niecierpliwe stworzenie jestem i nie mogłabym się już doczekać.

        tort – większość proponowanych przez ciebie bardzo mi się podoba, w tym cała finałowa trójka. są zabawne, urocze i robiące wrażenie. zaryzykuję stwierdzenie, że właśnie takie torty do ciebie pasują. najbardziej podoba mi się 5 – ten fioletowo-biało-zielony.

        kolory – podoba mi się ich zestawienie, ładnie się będzie komponować z rudym. nie dodawałbym już jednak żadnych dodatkowych – niebieski w biżuterii będzie się kłócił.

        buty – straszliwie podobają mi się te białe z kokardą, które były w twoim podsumowaniu, choć do sukni, które proponujesz, są imho za ciężkie i do końca w tym klimacie. gdzie je znalazłaś?

        dekoracje – te w kościele są ładne i nie przesadzone, tych na sali jest za dużo. podoba mi się dekoracja stołu – ta z kulą kwiatową i kwiatami w wodzie.

        światła – zgadzam się z dziewczynami, które je odradzają. mi też pasują one bardziej do dyskoteki.

        fotograf – wolę naturalne i mniej stylizowane zdjęcia, ale te mi się akurat spodobały.

        bukiet – ten pierwszy jest cudowny – jeden z ładniejszych, jakie widziałam^^ gdyby nie to, że sobie wymarzyłam białe kwiaty, to bym ci go chętnie podkradła.

        prezenty dla gości – podobają mi się te pralinki w pudełko, a jeśli będą w kolorach wesela to naprawdę super będzie wyglądało.

        atrakcje weselne – same w sobie obie (barman i sushi) są ciekawe i na pewno się spodobają; widziałam na jednym weselu pokaz barmański i było to całkiem fajne (choć bardziej drinki niż sam pokaz). nie do końca widzę jednak sens robienia takich atrakcji dla samych atrakcji – ślub jest nią już samą w sobie. co innego, jeśli są jakoś związane z pm. może pomyślałabyś o czymś takim bardzo waszym? jesteś oboje miłośnikami fantastyki i rpg – nie wiem, w co dokładnie gracie, ale to otwiera pole niesztampowych możliwości, choć część z nich pewnie trudno byłoby skomponować z waszym stylem. napisz mi w co dokładnie gracie i jaką fantastykę lubicie , to może coś mi przyjdzie do głowy.
        • zia86 Re: Tort 11.11.09, 23:34
          Hej! smile

          Fajnie, że się ujawniłaś i dzięki za tak obszerny komentarz. smile

          Co do terminu przygotowań. Zdziwiłabyś się ile osób chce ode mnie
          szczegółów. Pani dekoratorka pyta mi się o kolor sukni, kolorystykę
          przewodnią i mnóstwo innych drobiazgów których nie wiem. tongue_out
          Kamerzyści pytają o godzinę w kościele i oświetlenie. Pani z agencji
          muzycznej pyta się o kolory i motywy przewodnie itd. Także każdy coś
          ode mnie chce.

          Nam też się podoba i na pewno w takiej zabawno słodkiej konwencji
          będzie nasz tort. smile

          No właśnie zdecyduje się na jakiś akcent kolorowy tylko może w
          kolorze przewodnim.

          Znalazłam je na Bridelle a firma która je wykonuje nazywa się RAINBOW
          CLUB i mają swój salon w Koszalinie. Będę się musiała przy okazji
          następnego Open'era do nich wybrać. wink

          Dekoracje - mam w poniedziałek spotkanie z panią Ewą w Andel'sie i
          zobaczymy jaką ona ma dokładnie wizję, bo tak na papierze to mało
          można zobaczyć.

          Bukiet będzie bardzo podobny tylko dodane zostanę róże i coś takiego
          fajnego zielonego.

          Prezenty też uważam, że są fajniejsze od M&M'sów, teraz one wydają mi
          się troche tandetne chociaż dalej pasują do nowoczesnej stylizacji.

          Co do atrakcji to sushi i drinki też bardzo lubimy. wink Ciężko jest
          zorganizować atrakcję związaną z fantastyką, która by się jeszcze w
          dodatku wszystkim podobała. A atrakcje są w zastępstwie konkursów
          oczepinowych. Gramy w Warhammer'a normalnego i 40 i w Wampira. To
          takie główne systemy, oprócz tego mieliśmy kilka sesji w Maga, prawie
          całą kampanie w Neuroshime a nawet kilka sesji w Dzikie Pola. wink
          • lillyth Re: Tort 13.11.09, 15:49
            dzięki za namiar na buty^^

            ja grałam dość długo w wampira i neuroshimę, teraz głównie w systemy autorskie. atrakcje z fantastyką, które się spodobają innym nie jest tak trudno znaleźć, trudno byłoby za to zgrać je z twoim stylem i miejscem. byłam kiedyś na weselu dwójki fanów klasycznej fantastyki i średniowiecza, zaangażowanych w ruch rycerski i w tym właśnie stylu zrobionym. było… fantastycznie^^ przyjecie w plenerze, odpowiednie stroje i potrawy, pokazy walki, konkursy strzelania z łuku itp. bardzo spójne, bardzo w ich stylu, inaczej, a jednocześnie z dbałością o gości. podobało się nawet osobom niezwiązanym z tematem, także ze starszego pokolenia. z kolei moja koleżanka, grająca w wampira (i rpgi i larpy) ma wizję swojego (bardzo w przyszłości) wesela właśnie w tym stylu – zapowiada się bardzo nietypowo i bardzo fajnie. z twoim stylem trudno byłoby coś takiego zgrać, ale może coś mi przyjdzie do głowy – czasu jeszcze sporo^^

            i faktycznie – jak nie robicie oczepin to dodatkowe atrakcje wydają mi się bardziej na miejscu.
      • najta Re: Tort 11.11.09, 22:32
        O jakiej podróży poślubnej mówisz Zia????
    • zia86 Podróż poślubna 11.11.09, 23:09
      Najta pytała się jaka podróż, a ja "megalomańsko" założyłam, że wszyscy wiedzą o co chodzi. wink
      Chcemy się wybrać na Hawaje! smile Jednak ja nie znoszę samolotów dlatego trochę się opieram. Wolałam gdzieś bliżej(np. Rodos, Ibiza itd.) a do bardziej luksusowego hotelu. smile Jednak ceny Hawajów są więcej niż atrakcyjne. I tak oto pani z biura podróży które specjalizuje się w podróżach poślubnych i ślubach za granicą zaproponowała nam taką opcje:

      Ponieważ na Hawaje leci się ponad 20 godzin z dwoma przesiadkami, nie chcemy się aż tak mordować. smile W drodze:
      Los Angeles i Hollywood
      https://www.travelplanet.pl/dbphotos/przewodnik/los%20angeles_872.jpg
      https://www.teambuildinginc.com/images_cities/LosAngeles.jpg
      W drodze do celu, zrobimy mały postój w Mieście Aniołów, wypożyczymy samochód i będziemy zwiedzać Stany. Oprócz tego zawitamy pewnie do SF. smile

      Hawaje
      https://www.romantic-travel.pl/foto/haw1.jpg
      https://www.romantic-travel.pl/foto/haw3.jpg
      https://www.romantic-travel.pl/foto/haw7.jpg
      Potem główny cel naszej podróży czyli tydzień luksusu i wypoczynku na Hawajach

      Nowy York
      https://arbiter.pl/files/g/2_7991_DSC03969_.jpg
      W drodze powrotnej zawitamy na drugie wybrzeże i odwiedzimy m.in. Nowy York.

      Co myślicie o takiej opcji?
      • sophie.k Re: Podróż poślubna 12.11.09, 01:27
        tak, Zia
        Bo gdybyś nie zamieściła tych zdjęć, to NIKT by nie miał pojęcia co to jest LA,
        Hollywood, Hawaje i Nowy Jork.
        Weź jeszcze walnij mapkę USA z zaznaczonymi punkcikami, żeby naprawdę nie było
        wątpliwości.

        • zia86 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 01:33
          Oczywiście, że każdy by wiedział. Ale ponieważ forma zestawienia jest
          ze zdjęciami i kolorowymi nagłówkami więc się tego trzymam. wink Żeby
          było harmonijnie i ładniej.
          A może powiesz coś do tematu(może być nawet krytyka) zamiast czepiać
          się nieistotnych szczegółów?
          • monikapers Re: Podróż poślubna 12.11.09, 02:00
            co myslicie o takiej opcji...

            Zia, a jakich odpowiedzi oczekujesz? Ze sa miejsca ciekawsze? Tansze?
            Bardziej/mniej romantyczne?
            Co mozna powiedziec o opcji podrozy po USA?
            No co?
            • zia86 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 02:08
              Monika no właśnie czegoś takiego. smile Czy to fajny pomysł, połączyć tak
              te wyjazdy? Albo np. odpuście sobie bo to męczarnia tyle lecieć, lepiej
              polecieć gdzieś do Europy. Albo, to fajny pomysł, bo jak podróż
              poślubna to powinno być egzotycznie. Coś w tym stylu. wink
              • odsrodkowa Re: Podróż poślubna 12.11.09, 02:40
                Zia, nasz pomysł to było lecieć do USA na kilka tygodni, wypożyczyć tam samochód
                i przejechać się z zachodu na wschód. ALE my lubimy takie koczownicze życie
                samochodowe i sprawiłoby nam to ogromną frajdę. No i nie myśleliśmy o hotelach i
                lenistwie, ale o małych miasteczkach i zwykłych ludziach smile
                Niestety z powodów finansowych i możliwymi problemami z wizami pomysł upadł.
                Teraz planujemy objazd samochodem Europę.
                Tylko, że my nie lubimy leżenia w hotelach i wkupywania wycieczek. Po dwóch
                dniach nudzimy się i wsiadamy w samochód i jedziemy dalej smile
                • zia86 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 03:09
                  My lubimy i to i to. smile No może nie koczownicze życie, ale jakieś
                  zwiedzanie i nocleg w hotelu. To nie będzie tak, że my tam przylecimy
                  i będziemy się błąkać. wink Plan jest taki, że przylatujemy do L.A. tam
                  czeka już na nas hotel, potem w następny dzień zwiedzamy L.A. i co
                  tam jest do zwiedzania, wracamy do hotelu i może w kolejny dzień
                  jedziemy do San Francisco albo gdzieś. W sensie trochę zwiedzamy, ale
                  mamy zapewniony hotel, autko na miejscu i normalne warunki. wink A
                  potem przelot na Hawaje i tydzień odpoczynku a w drodze powrotnej ta
                  sama sytuacja tylko, że na drugim wybrzeżu. smile Wszystko mamy
                  załatwione przez biuro. Ogólnie lubie sama załatwiać wycieczki, ale
                  nie podejmie się tego na drugim końcu świata i to jeszcze tak, żeby
                  wszystko dograć.
                  • 1luna1 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 09:35
                    ZIA, czy to jest plan na 2 tyg. podróży poślubnej? Jeśli tak, to nie
                    polecam. Sam lot do L.A. to kilkanaście godzin. Różnica czasowa i
                    aklimatyzacja wykończą Was i zabiją radość zwiedzania. Odległości w
                    Stanach są bardzo duże i osobiście nie wyobrażam sobie podróży
                    samochodem na drugi dzień do SF. W jeden dzień nie zwiedzicie nawet
                    małej części miasta, a widzę, że plany są zakrojone na dużą skalę. W
                    tydzień na Hawajach może odpoczniecie, ale powrót i zwiedzanie
                    wschodniego wybrzeża Stanów wykończy Was. Na pobieżne zwiedzanie
                    Nowego Jorku potrzeba 2-3 dni. Na realizację Twoich planów potrzeba
                    minimum 3-4 tygodni. Oczywiście to będzie Wasza decyzja, ale ja nie
                    porywałabym się "z motyką na słońce". Będziecie zbyt zmęczeni
                    gonitwą, aby dostrzegać uroki podróży poślubnej.
                    Pozdrawiam.
                    • budyniowa123 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 10:03
                      ja popieram lunę.
                      Jako, że wykształcenie mam w tymj kierunku to powiem tak: jeśli jedziesz do USA
                      zwiedzać, to opłaca się jesli jedziesz na min 3 tyg (bez Hawaii).
                      Jakos nie widzę zwiedzanie NY i LA w jeden (!) a nawet dwa dni. Zwłaszcza, że
                      jak napisała Luna
                      1. ZMIANA CZASU I JET LAG
                      2. OGROMNE ODLEGŁOŚCI

                      Gdzie w waszym planie mijesce na POZNANIE tego miejsca?
                      Ok tydz na Hawajach (dla mnie głupota lecieć tyle czasu jeśli podobne warunki i
                      atrakcie można mieć znacznie bliżej i milej), ale połączenie tego ze zwiedzaniem
                      Stanów jest nierealne, męczące i jest skazaniem sie na samoloty/lotniska itp.
                      A na lotniskach to się duuużo czasu spędza. I po co?

                      Ja proponuję:
                      - Tajlandia: pięknie, luksusowo jeśli się chce, a do zwiedzania duuużo i
                      egzotyka też się znajdzietongue_out Luksusowe bungalowy wam polecam. Małe domki na
                      plazy, a w srodku 5* hotel.
                      - Malediwy jako alternatywa dla Hawaii- trochę krótszy lot, a też ciepło, piasek
                      i luksus.
                      - Zjednoczone Emiraty Arabskie- jeśli chcecie luksusu- to najbardziej luksusowo
                      jak moznabig_grin

                      MÓJ FAWORYT:

                      - rejs mega luksusowym statkiem np po morzu karaibskim.
                      minus- też daleko
                      ALE:
                      - pięknie
                      - luksusowo
                      - jest po połączone ze zwiedzaniem/nurkowaniem/spa i co tam sobie chcesz.

                      Polecam, bo to coś innego, i na prawdę jest ŚWIETNE!

                      A USA odpuść.
                      • najta Re: Podróż poślubna 12.11.09, 10:40
                        A może Japonia? Jest egzotycznie? Jest smile My planujemy taką wycieczkę, ale na
                        własną rękę, bez biura podróży. Bilety na samolot już kupiliśmy, bo teraz są
                        duużo tańsze. A wylot dopiero 26 kwietnia.
                    • rockiemar Re: Podróż poślubna 12.11.09, 12:32
                      Zia, poczatkowo mielismy dokladnie identyczny plan podrozy poslubnej - 2
                      tygodnie, w tym czasie tydzien LA i NY oraz drugi tydzien Hawaje. I
                      zrezygnowalismy, dokladnie z takich powodow, o jakich pisala luna i budyniowa.
                      Po prostu nie ma sensu. Zakatujecie sie tylko,a nie odpoczniecie. Dlatego
                      zreszta my w koncu wybralismy Europe. Przynajmniej lot do Grecji nas nie
                      wykonczy psychicznie i fizycznie wink
                      • zia86 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 14:05
                        Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło. wink
                        Pani z biura nic konkretnie nam nie zaproponowała, powiedziała, że
                        jest możliwość w drodze na Hawaje zrobić przystanek w Stanach. Ale na
                        jakich warunkach i ile czasu tego nie wiem.

                        Jak już pisałam nie stać nas na Malediwy czy też Tajlandie. Poza tym
                        mój narzeczony nie chcę aż takiej egzotyki. Nie dla nas domki w
                        morzu. My chcemy "raj" ale z zachodnią normalną cywilizacją.
                        Czasu mamy mnóstwo i może to być nawet pięć dni, albo tydzień w jedną
                        i drugą stronę, ograniczeniem są finanse.

                        Nie chcemy żeby lot wykończył nas do końca stąd pomysł z
                        przystankami. Zobaczymy co nam pani z biura podróży zaproponuje. smile

                        My wyszliśmy z założenia(a dyskutowaliśmy o tym długo, bo ja się nie
                        chciałam zgodzić), że do Europy to my możemy w każdej chwili
                        wyskoczyć. A podróż poślubna ma być jednak niezapomniana i inna.
                        Poza tym przekonały nas też ceny. My z tych co nie lubią oszczędzać
                        na warunkach mieszkaniowych i jeśli mowa o podróży poślubnej to hotel
                        poniżej 4* nie wchodzi w grę. wink
                        Zaraz zadzwonię do tego biura podróży po szczegóły(miała przyjść do
                        mnie oferta ale nie przyszła) i po południu wybierzemy się do jakiś
                        biur podróży żeby porównać oferty. smile
                        Bardzo dziękuje za rady, bo dużo nam rozjaśniły.
                        • budyniowa123 ojj zia... 12.11.09, 14:26
                          Jak już pisałam nie stać nas na Malediwy czy też Tajlandie
                          No w to nie uwierzę, bo skoro stać was na NY LA i Hawaje to na Tajlandje tym
                          bardziejsmile

                          Nie dla nas domki w
                          > morzu. My chcemy "raj" ale z zachodnią normalną cywilizacją.


                          Powem tak: te domki, czy luksusowe hotele w Tajlandii są bardziej ucywilizowane
                          niż USAsmile
                          Tam jest luksus w najbardziej "europejskim standardzie"smile
                          Więc nie można mysleć- na wschód od europy to dzicz a na zachód to rajsmile

                          Przemyśl te rejsy po Karaibach czy po Adriatyku.
                          Bo to na prawdę świetna przygodasmile

                          Aha: Zia **** gwiazdki w Polsce, w Hiszpanii, czy w USA to co innego.
                          Sprawdzaj to co mają "w cenie" i w standardziesmile
                          • zia86 Re: ojj zia... 12.11.09, 15:15
                            Budyniowa naprawde.
                            Takie Malediwy jakby nas interesowały kosztują od 20 tys w góre, a
                            Hawaje 15 tys.
                            Nam nie chodzi nawet czy tam jest mniej czy bardziej luksusowo, bo
                            np. jakieś super SPA w Tajlandii też byłoby boskie, ale my jesteśmy z
                            tych ludzi którzy lubią konsumpcjonizm i lubią USA. smile

                            Jeśli chodzi o rejsy, to nie ma mowy. wink Boję się wody, dlatego też
                            nie chciałam lecieć za ocean, bo to lot nad wodą. smile

                            To wiem, że gwiazdki w różnych częściach świata co innego oznaczają.
                            Ale sprawdziłam co jest w standardzie i jest ok. smile
                            • budyniowa123 podsumowując 12.11.09, 15:26
                              ojjj ja też lubię konsumpcyjny styl zycia (na miarę moich mozliwościtongue_out) i lubię USA
                              Z tym że lubię podróżować i podróżuję sporo i wiem, że tak krótki pobyt w USA
                              tylko wymęczy a nie da satysfakcjismile

                              Te ceny do od osoby czy za 2 osoby?

                              Ja bym wybrała miejsce gdzie można i pozwiedzać i powypoczywać nad wodą, na
                              piaseczku, wśród palmsmileale nie latać jak kot z pęcherzem po kraju wielkości
                              Stanów Zjednoczonychsmile
                              BO np na samych Hawajach to tylko piaseczek i wypoczynek.

                              Hmm... czyli podsumowując:
                              - szukasz miejsca egzotycznego
                              - interesuje Cię wypoczynek + zwiedzanie
                              - chcesz mieć stały dostęp do "zdobyczy cywilizacji"

                              Pytania:
                              - jakie zwiedzanie preferujesz? Czy np zwiedzanie miast: muzea, budynki, czy
                              raczej przyroda, parki narodowe, małe miasteczka?
                              - jaki budżet?
                        • caprichito Re: Podróż poślubna 12.11.09, 15:16
                          Zia,

                          ja tez nie rozumiem tego, ze na Hawaje+LA+NY was stac, a na taka
                          Tajlandie np nie. Nie jestem znawczynia tematu jesli chodzi o
                          Tajlandie, ale slyszalam tak jak pisza tutaj dziewczyny, ze za fajne
                          pieniadze mozna spedzic super wakacje.

                          Jesli nie chcesz Europy to dlaczego nie Kuba? Pojedziesz sobie do
                          Varadero - na maxa turystyczna miejscowosc, masz tam i katamarany i
                          plywanie z delfinami i nurkowanie, co tylko sobie chcesz. Okolo
                          200km od Havany, mozna tez sie wybrac w inne miejsca, zeby
                          pozwiedzac i chyba nie bedzie dla was tak drogo....chociaz juz sie
                          pogubilam jaki wy macie budzet na ta wasza podroz poslubna.
                          Ja w kazdym badz razie Kube bardzo polecam (hotele mniej, ale to
                          tylko z tego wzgledu, ze w zadnym moja noga nie stanela)
                          • budyniowa123 Kuba chyba nie... 12.11.09, 15:30
                            Zia napisała, że boi się wody
                            więc wodne atrakcje odpadają
                            A Kuba jest raczej mało "Zachodnia" wink

                            Ale ja bym sie wybrałasmile
                          • diameh Re: Podróż poślubna 13.11.09, 15:06
                            > Ja w kazdym badz razie Kube bardzo polecam

                            Oj ja też Kubę polecamsmile) 3 tyg temu z mężem wróciliśmy z naszej
                            spóźnionej podrózy poślubnej- było boooskooo. Ocean Atlantycki,
                            piękne plaże, atrakcyjne wycieczki i... ukochana osoba obok-
                            najwspanialsza podróż. i już nawet nie dlatego że poślubna- Karaiby
                            robią wrażeniesmile
                            Polecamysmile
          • sophie.k Re: Podróż poślubna 12.11.09, 15:54

            > A może powiesz coś do tematu(może być nawet krytyka) zamiast
            czepiać
            > się nieistotnych szczegółów?

            Bardzo prosze:
            nie napalaj sie tak na USA, bo mozecie miec marniutkie szanse na
            wize. Jestescie mlodzi, nie macie roboty, jestescie tylko studentami
            i nie macie wlasnej kasy.
            Idealni do odmowienia wizy turystycznej.


      • lili-2008 Re: Podróż poślubna 12.11.09, 11:08
        Po 1. podróż sama w sobie bardzo fajna, ale tak jak piszą dziewczyny nie na 2
        tygodnie.
        Po 2. czy nie potraficie sami się zdecydować? czy naprawdę uważasz, że forum
        lepiej zna Ciebie, Twojego partnera, Wasze upodobania?
        • budyniowa123 A tak bdw... 12.11.09, 11:27
          czy to pani w biurze doradziła Ci takie rozwiązanie? Że hawaje i LA i NY i dwa tyg.?

          Bo jeśli tak, to ja bym biuro zmieniła.
          I nie piszę tego broń boże złośliwie, ale uważam, że powinna mieć owa pani
          świadomość, że pomysł "dużo, szybko i drogo" nie jest najlepszy.
          • najta A może inaczej 12.11.09, 15:52
            Zia, jaki masz budżet na podróż poślubną? Na ile chcesz jechać? Chcesz wylecieć
            w lipcu, czy później?

            Po ustaleniu tych faktów łatwiej będzie rozmawiać smile
            • kr_ka_11 Re: A może inaczej 12.11.09, 16:13
              > Zia, jaki masz budżet na podróż poślubną? Na ile chcesz jechać? Chcesz wylecieć
              > w lipcu, czy później?
              właśnie, bo z budżetem Zia przesadzasz na bank, całe te Hawaje, Nowy Jork i
              California napewno nie będą tańsze niż Tajlandia, Malediwy, Sri Lanka czy
              Karaiby (mówie o cenach z wylotem z Niemiec).
              ale...

              Tajlandia i Sri Lanka w lipcu chyba i tak odpada, to pora deszczowa, mozesz
              trafic spoko albo tez przez tydzien nie wyjsc z hotelu. Karaiby są wtedy
              ryzykowne, tzn. zalezy gdzie, na biezaco trzeba obserwowac, dużo przed bym nie
              ryzykowała z rezerwacją. co do tej opcji wojaży po Stanach, to wg mnie nie masz
              szans na taki maraton w tak krótkim czasie, no chyba, że na upartego i tylko dla
              samej świadomości, że było się w NY czy LA. żeby zwiedzić te miasta, jak już
              ktoś pisał 3 dni by było mało.
              masz trudny orzech do zgryzienia, moze po prostu przedluzcie pobyt z 2 tygodni
              do miesiaca albo poszukajcie innych zakątków świata w tej cenie(wg mnie
              zdecydowanie ciekawszych niż to co zaoferała Ci ta beztroska pani).
              • zia86 Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 18:40
                Miałam post i zniknął. O_o

                No więc od początku. Napaliliśmy się na te Hawaje i Stany. smile
                Zwłaszcza mój narzeczony. Pewnie znaleźlibyśmy coś fajnego w
                Tajlandii, czy na Malediwach, ale na pewno za to co dostaniemy na
                Hawajach musielibyśmy w tych zakątkach zapłacić więcej. Poza tym
                czuje, że to jest takie nasze. wink Ale dzięki za fajne rady i typy.
                Ktoś tutaj wymieniał Japonie, braliśmy ją pod uwagę, ale jest za mało
                romantyczna jak na podróż poślubną. Kuba to zupełnie nie nasze
                klimaty. Jednak pochodzimy dzisiaj po biurach podróży i zobaczymy co
                jeszcze mają nam do zaoferowania. wink

                Dostaliśmy oferte z biura podróży i możliwości jest dużo. Pani mówi,
                że zorganizuje nam co chcemy. Ostatnio mieli parę, która była tydzień
                na Hawajach i potem trzy tygodnie przejechała od jednego wybrzeża
                Stanów na drugie. Ale przeważnie jest tak, że pary decydują się na
                przystanek w Los Angeles, na 3, 5 dni albo tydzień. Pani rekomenduje
                minimum 5 dni. Nasz plan jest taki:

                - 6 dni w L.A. zdążymy się zaaklimatyzować, zwiedzimy najważniejsze
                rzeczy i chcemy zrobić wycieczkę do Las Vegas.
                - Potem tydzień na Hawajach
                - 5 dni w Nowym Yorku

                Nie jesteśmy typem "zwiedzaczy". Przeważnie oglądamy główne atrakcje
                miasta, ale nie zawsze chce nam się je wszystkie oglądać i nie
                płaczemy z tego powodu. wink Także nie będziemy latać z wywieszonymi
                językami, żeby tylko wszystko zobaczyć. Nie interesują nas
                muzea(oprócz tych najważniejszych ale to w Europie), ani architektura
                też za bardzo.
                Co chcemy zobaczyć, zrobić:
                - Zwiedzić troche L.A. I Holywood
                - Pojechać do Las Vegas(to 4 godziny jazdy samochodem) jakimś fajnym
                cabrioletem. wink
                - Zjeść prawdziwe amerykańskie śniadanie z dolewaną kawą w
                przydrożnym barze
                - Zjeść prawdziwego hamburgera
                - Na Hawajach, nauczyć się tańca hula, zwiedzić Pearl Harbor,
                zobaczyć wulkany i popływać z delfinami. Nie interesuje nas centrum
                kultury Polinezji, wycieczki dookoła wyspy itd. wink
                - W Nowym Yorku, zwiedzić Manhattan, Wall Street, Central Park,
                zobaczyć musical na Broadway'u, mieszkać na weekend w Plaza Hotel,
                kupić cokolwiek na Fifth Avenue. wink

                Jeśli chodzi o finanse to nie wiemy dokładnie ile możemy wydać. Część
                podróży sfinansują nam rodzice w ramach prezentu ślubnego(pewnie
                jakieś 10 tys) a reszte będziemy finansować z prezentów. I może tego
                być równie dobrze 20 jak i 40 tys. Nie będziemy gościom mówić, że
                zbieramy na podróż ani nic takiego, żeby nie poczuli się przymuszeni
                coś dać więcej. Nie zależy nam na prezentach, tylko na gościach. Ile
                będzie tyle będzie. wink
                Co do ceny tych Hawajów, to oferta z tego biura podróży wygląda tak:
                - Tydzień na Hawajach, w hotelu 5* w pokoju z widokiem na morze, 9
                tys zł, za dwie osoby. W tym jest opieka polskiego rezydenta,
                transfery z lotniska i na lotnisko, ubezpieczenie, no i prowizja dla
                biura.
                - Przelot w jedną i drugą strone dla dwóch osób to około 8 tys zł.
                - Cena hotelu 3/4* w Stanach to 250 zł za noc.
                Tyle wiem. smile

                A co do wizy, to pani powiedziała, że nie zdarzyło im się, że ludzie
                nie otrzymują wizy, jeśli pary są z Wielkiej Brytanii to bardziej.
                Ale przecież lecimy na podróż poślubną, jesteśmy studentami, mamy tu
                swoje domy, starszych rodziców, przyjaciół, rozgrzebane studia, to
                wiadomo, żebyśmy nie uciekali nigdzie.
                • beverly1985 Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:10
                  Zia, chciałabym zwrócić uwagę, ze w ciagu 1,5 roku kurs dolara może zmienic się
                  diametralnie (jak pokazały ostatnie lata). Może za rok okaże się, że Malediwy są
                  dużo tańsze niż Hawaje. Może tez okazać się odwrotnie.
                  Poza tym ceny lotów do Azji mają tendencję malejącą, gdyz coraz więcej osób tam
                  lata.
                • odsrodkowa Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:15
                  Zia, nie piszę tego absolutnie złośliwie, ALE
                  zapraszasz prawie samych studentów. Z tego co pisałaś nikt z Twoich znajomych
                  nie pracuje.
                  I tak się zastanawiam co będzie, jak wycieczka będzie zabukowana, zaliczki
                  popłacone, a znajomi zrzucą Ci się na garnki? Wiem, że będziesz raczej odwodzić
                  od prezentów, ale różnie to bywa.
                  Przewidziałaś co będzie jak Wam po prostu nie styknie z prezentów?
                  • zia86 Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:22
                    Odśrodkowa nie prawie samych. wink Nikt nam się na garnki nie zrzuci, bo
                    wszyscy wiedzą, że wolimy pieniążki. A nasi studenci, to nie do końca
                    typowi studenci. Prawie wszyscy są w bardzo dobrej(niektórzy duużo
                    lepszej od naszej) sytuacji finansowej, więc się nie obawiam. wink A po
                    cichu liczymy, że rodzice nam zrobią niespodzianke i całą podróż
                    zasponsorują. wink
                    • odsrodkowa Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:26
                      No chyba, że masz pewność smile
                      Szczerze mówiąc osobiście trochę bym się bała polegać na hojności gości,
                      dlatego też nasz plan Stanów upadł i wolimy zaplanować podróż z oszczędności smile
                    • emily_valentine Re: Podróż poślubna - informacje 13.11.09, 22:18
                      zia86 napisała:

                      > typowi studenci. Prawie wszyscy są w bardzo dobrej(niektórzy duużo
                      > lepszej od naszej) sytuacji finansowej, więc się nie obawiam.

                      Żebyś się nie zdziwiła, jak ci majętni studenci zrzucą się po 20 zł
                      na jeden wspólny prezent od wszystkich.
                      Stara prawda jest taka, że im ktoś bardziej majętny tym bardziej
                      skąpy.
                      Oczywiście życzę Ci, abyś się "pozytywnie rozczarowała", a goście
                      dopisali. Również finansowo wink
                • landora Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:38
                  > A co do wizy, to pani powiedziała, że nie zdarzyło im się, że ludzie
                  > nie otrzymują wizy, jeśli pary są z Wielkiej Brytanii to bardziej.
                  > Ale przecież lecimy na podróż poślubną, jesteśmy studentami, mamy tu
                  > swoje domy, starszych rodziców, przyjaciół, rozgrzebane studia, to
                  > wiadomo, żebyśmy nie uciekali nigdzie.

                  Ale co z Wielkiej Brytanii "to bardziej"? Brytyjczycy nie muszą się starać o
                  wizę, są objęci programem "visa waiver" - wypełniają formularz on line (śmieszny
                  z resztą, pytania w rodzaju "czy jesteś terrorystą?") i po jakimś czasie
                  otrzymują "visa waiver". I tyle.

                  A jeśli chodzi o studentów, którzy mają "domy, przyjaciół i starszych rodziców",
                  to podam Ci przykład. Mój ojciec wyjeżdżał na konferencję naukową do Kostaryki.
                  Miał przesiadkę w Stanach, przerwę między lotami rzędu kilkunastu godzin. Chciał
                  w tym czasie zwiedzić sobie miasto, nie pomnę które, chyba Miami. Ma w Polsce
                  pracę, rodzinę i rodziców zapewne starszych od Twoich. Odmówiono mu wizy!
                  A przecież chyba było oczywiste, że by nigdzie nie uciekł...
                  • zia86 Re: Podróż poślubna - informacje 12.11.09, 19:41
                    Chodziło o to, że Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii mogą nie
                    dostać wiz. Pani mówiła, że takie sytuacje się zdarzają.
                    Myślę, że naprawde nie będzie problemu z wizą.
                • suziliu Re: Podróż poślubna - informacje 17.11.09, 13:38
                  Parę sprawdzonych i przećwiczonych porad dot. zwiedzania USA:

                  1. Nie korzystać z biura podróży - i nie tylko dlatego że
                  taniej - bo jak rozumiem nie zalezy Tobie na oszczędnościach - , po
                  prostu w usa i do usa podróżuje sie tak łatwo i prosto, że nie ma
                  żadnej
                  potrzeby płacić za takie usługi (wiem byłam 2 razy, w
                  kwietniu lecę 3 raz - w tym na Hawaje)

                  2. Bilet lotniczy - polecam serwisy typu Expedia, Travelocity -
                  dzieki nim zarezerwujes z w pakiecie wszystkie bilety, hotel,
                  samochód itp. Korzystałam, polecam, atrakcyjne stawki, pełna oferta,
                  znizki przy rezerwowaniu przelotu+hotel+samolot.

                  3. Koniecznie wynajmijcie samochód na LA (ale to planujecie). W NY
                  jesli będziecie miec hotel na manhatanie nie jest to w ogóle
                  potrzebne (a nawet jest zbędne - korki i kwestie parkingowe)

                  4. 6 dni na LA to za dużo - 1 dzień, max 2 (jesli chcesz zwiedzac
                  studia filmowe). LV to super pomysł baardzo polecam. W ogóle LV jest
                  świetnym miejscem na zakupy... Możecie LV potraktować jako baze
                  wypadową, zostac ok. 4 dni i zobaczyc Wielki Kanion (da się
                  dojechać - tylko wycieczka zajmie cały dzień). Polecana jest równiez
                  opcja z przelotem do Kanionu helikopterem - ok. 500$ /osoba - o ile
                  sie nie myle (ceny za 2008)

                  5. Hotele poza Hawajami - Ny - trzeba rezerwowac naprawdę dużo
                  wczesniej, pewnie się orientowałaś, ceny minimalnie od 200$ za noc.
                  LV - poza weekendem ceny w hotelach z kasynami od 70 (Luxor)- ok.
                  200 $ (Bellagio). Oczywiście są i tańsze, są i droższe, zależy o
                  jakim standardzie myślisz.

                  6. Resturacje - wbrew pozorom jest b. dużo świetnych resturacji. Co
                  do cen, ja byłam bardzo pozytywnie zaskoczona (w porównaniu z
                  warszawą.

                  7. Zakupy - w zakresie ubrań polecam Vegas - z Twojej listy ,
                  głównie dlatego że w maja bardzo fajne centra handlowe, w tym i
                  outlety przyzwoitych marek www.premiumoutlets.com. Ceny są
                  nieporównywalnie niższe niż w Polsce.


                  Pozdrawiam
                  • zia86 Re: Podróż poślubna - informacje 17.11.09, 13:58
                    Bardzo dziękuje za przydatne informacje. smile

                    1. Nigdy jeszcze z biur podróży nie korzystałam, zawsze załatwiałam
                    wszystko sama, ale nie były to tak dalekie wojaże. Tu nie chodzi o
                    oszczędzanie a o gospodarowanie pieniędzmi, po co mam wydać 3000 zł
                    na biuro podróży jeśli mogę je np. wydać na zakupy albo jakieś
                    atrakcje na miejscu. smile

                    2.Dzięki. smile O coś takiego mi chodziło. smile

                    3. Nie chcemy wynajmować samochodu w NY. Tylko właśnie w LA i podróż
                    nim do LV. smile

                    4. Ja liczyłam 6 dni na LA i LV. Pierwszy dzień zaklimatyzowanie się,
                    potem wycieczka po LA a potem na 4 dni do LV i np. Wielkiego Kanionu.
                    Motyw z helikopterem bardzo fajny.

                    5. Jeszcze do końca nie wiemy. Na Hawajach to taki najwyższy standard
                    a w USA 3/4 gwiazdki. Choć tak jak pisałam, chcielibyśmy weekend w
                    Hotelu Plaza w NY i Bellagio w LV też brzmią nieźle. Zobaczymy. smile

                    6.Uwielbiamy jadać w restauracjach więc na pewno coś fajnego
                    wybierzemy. smile Fajnie, że ceny nie są szalone.

                    7. Dzięki za wskazówkę. smile
        • gwiazdka3333 Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 18:16
          Zia, czy Ty naprawdę planujesz podróż poślubną na za dwa lata, na
          2011 ? ? ? !!!
          • zia86 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 18:43
            No tak, oczywiście wszystkie ceny są mocne orientacyjne, bo nie wiadomo
            jaki będzie kurs dolara. We wszystkich poradnikach piszą, żeby podróż
            poślubną bookować najmniej rok wcześniej, więc zaplanować trzeba ją też
            wcześniej. wink A nie zostało dwa lata tylko rok i 8 miesięcy a już nawet
            mniej. wink
          • zoselin1987 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 19:08
            gwiazdka3333 napisała:

            > Zia, czy Ty naprawdę planujesz podróż poślubną na za dwa lata, na
            > 2011 ? ? ? !!!

            Zia. Wiesz co? Podziwiam.
            Sama biorę ślub w 2011 i aż mi głupio się odzywać,że mamy zamówioną salę i
            jesteśmy w trakcie poszukiwania zespołu.
            To naprawdę kupa czasu...
            a już planowanie podróży poślubnej z takim wyprzedzeniem jest dla mnie niepojęte.

            Ja wiem,że jesteście młodzi itp itd,ale czy Ty w ogóle masz świadomość nie daj
            Boże jakichś wypadków losowych,które kompletnie Wam pokrzyżują Wasze plany???
            Zastanawiam się tylko co wtedy.
            No tak. Żyć w błogiej nieświadomości też można smile
            Masz swoje lata, a zdaje się,że nie wiesz,że w życiu bywa różnie...
            niekoniecznie tak jakbyśmy chcieli i sobie zaplanowali.
            Pamiętaj o tym proszę, bo taka nieświadomość jest... okropna!
            • odsrodkowa Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 19:19
              Zoselin, nawet nie chodzi o jakieś tragedie, ale może się wydarzyć też coś
              pozytywnego- jakaś kinderniespodzianka ;D
              Trochę się śmieję, ale jak sobie pomyślę, że kiedy Zia będzie ślubować ja będę
              ponad 2 miesiące po 1 rocznicy ślubu i mam nadzieję w ciąży, to wydaje mi się to
              kosmosem big_grin
              Już przygotowania na pół roku wcześniej generalnie dość olewam..

              Ale PODZIWIAM. Za chęci i niezmordowanie smile
              • zia86 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 19:25
                Przez ostatnich ileś lat nic się nie stało, więc co się może stać
                teraz? Na razie żadnych kinderniespodzianek nie planujemy. wink I robimy
                co się da, żeby się przed tym "uchronić".
                Oczywiście, jeśli coś się stanie to wtedy się będziemy zastanawiać. Ale
                jakbyśmy zakładali, że coś na pewno się stanie, to nic nigdy byśmy nie
                zrobili.
                • zoselin1987 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 20:04
                  Nie miałam na myśli 'kinderniespodzianek', ale nieważne. I tak nie zrozumiesz.
                • dorothy_mills Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 20:55
                  Zia ja Cie troszke rozumie. Wiem ze w przyszłym roku bede mogła
                  wziąć ok. 4 tygodniu urlopu.
                  W maju planujemy pojechac do Polski na 2 tygodnie,pozniej we
                  wrześniu też na dwa.
                  Co za tym idzie podróż poslubną musimy odłozyc na styczeń. Dla mnie
                  to normalne,ze dłuższe urlopy sie planuje się wcześniej wink
                  Ps.zostawiłam Ci wiadmośc na gg wink
                  • e.milia Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 13.11.09, 11:32
                    To zależy z tym planowaniem wcześniej. My od paru lat wyjeżdżamy na 4 tygodnie i
                    nigdy nie zdarzyło się nam planować tego na rok wcześniej, inna sprawa, że to
                    zależy od elastyczności pracodawcy i nie zawsze tak się da.

                    Teraz w lutym wyjeżdżamy na 2 miesiące w taką podróż życia powiedzmy wink Pomysł
                    wyjazdu zrodził się gdzieś w czerwcu (zanim jeszcze mieliśmy pomysł na ślub).
                    Urlop został załatwiony w sierpniu-wrześniu. Poza tym, jak już wiedzieliśmy, że
                    chcemy jechać na tak długo, to nie jechaliśmy nigdzie w tym roku, tak żeby można
                    było w przyszłym roku wziąć na raz 8 tygodni wolnego, z 2 lat. Na podróż
                    poślubną też już nie wystarczy, zresztą w takiej sytuacji chętnie z niej
                    rezygnuję, dla mnie to wszystko jedno, czy jadę gdzieś przed ślubem, czy po
                    ślubie - nie widzę różnicy. Bilety kupiliśmy w październiku, szukaliśmy ich
                    trochę i akurat była promocja.

                    Te pół roku od wymyślenia wyjazdu do jego realizacji to akurat czas na to, żeby
                    dobrze przygotować się do podróży - jedziemy na własną rękę, więc zbieramy wiele
                    informacji praktycznych, sami układamy plan wyjazdu, który oczywiście jest
                    elastyczny, poza tym, jadąc gdzieś, chcę wiedzieć o historii i kulturze danego
                    miejsca.
                • misself Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 18.11.09, 09:49
                  zia86 napisała:

                  > Przez ostatnich ileś lat nic się nie stało, więc co się może stać
                  > teraz?

                  Statystyka jest nieubłagana. Im dłużej jest spokojnie, tym bardziej wzrasta
                  prawdopodobieństwo tego, że coś wreszcie się stanie.
              • zoselin1987 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 20:06
                odsrodkowa napisała:

                > Zoselin, nawet nie chodzi o jakieś tragedie, ale może się wydarzyć też coś
                > pozytywnego- jakaś kinderniespodzianka ;D
                > Trochę się śmieję, ale jak sobie pomyślę, że kiedy Zia będzie ślubować ja będę
                > ponad 2 miesiące po 1 rocznicy ślubu i mam nadzieję w ciąży, to wydaje mi się t
                > o
                > kosmosem big_grin
                > Już przygotowania na pół roku wcześniej generalnie dość olewam..
                >
                > Ale PODZIWIAM. Za chęci i niezmordowanie smile

                Miałam na myśli sytuacje losowe. Niekoniecznie 'kinderniespodzianki', bo z
                takich to ja w swojej sytuacji bym się cieszyła.
                smile
                • odsrodkowa Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 22:56
                  zoselin1987 napisała:

                  > odsrodkowa napisała:
                  >
                  > > Zoselin, nawet nie chodzi o jakieś tragedie, ale może się wydarzyć też co
                  > ś
                  > > pozytywnego- jakaś kinderniespodzianka ;D
                  > > Trochę się śmieję, ale jak sobie pomyślę, że kiedy Zia będzie ślubować ja
                  > będę
                  > > ponad 2 miesiące po 1 rocznicy ślubu i mam nadzieję w ciąży, to wydaje mi
                  > się t
                  > > o
                  > > kosmosem big_grin
                  > > Już przygotowania na pół roku wcześniej generalnie dość olewam..
                  > >
                  > > Ale PODZIWIAM. Za chęci i niezmordowanie smile
                  >
                  > Miałam na myśli sytuacje losowe. Niekoniecznie 'kinderniespodzianki', bo z
                  > takich to ja w swojej sytuacji bym się cieszyła.
                  > smile

                  Heh, ja w sumie też big_grin 4 letnią córkę już mam, czas na rodzeństwo big_grin
                  Ale wiesz- jakbym miała opłaconą wycieczkę za 20 patyków, to raczej mimo radości
                  z bejbika minę miałabym nietęgą na wspomnienie utraconych wojaży wink
                  • zoselin1987 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 12.11.09, 23:00
                    odsrodkowa napisała:

                    >
                    > Heh, ja w sumie też big_grin 4 letnią córkę już mam, czas na rodzeństwo big_grin
                    > Ale wiesz- jakbym miała opłaconą wycieczkę za 20 patyków, to raczej mimo radośc
                    > i
                    > z bejbika minę miałabym nietęgą na wspomnienie utraconych wojaży wink

                    wiesz...
                    to zależy. Ja w takiej sytuacji i tak bym się cieszyła,że hoho.
                    Ale nie róbmy offtopa,bo nie o tym temat wink
            • misself Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 18.11.09, 09:48
              zoselin1987 napisała:
              >
              > Ja wiem,że jesteście młodzi itp itd,ale czy Ty w ogóle masz świadomość nie daj
              > Boże jakichś wypadków losowych,które kompletnie Wam pokrzyżują Wasze plany???
              > Zastanawiam się tylko co wtedy.
              > No tak. Żyć w błogiej nieświadomości też można smile

              Lot samolotem za ocean tuż po ślubie aż się prosi o finał jak z Altmana...
              • zoselin1987 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 18.11.09, 16:37
                misself napisała:

                > zoselin1987 napisała:
                > >
                > > Ja wiem,że jesteście młodzi itp itd,ale czy Ty w ogóle masz świadomość ni
                > e daj
                > > Boże jakichś wypadków losowych,które kompletnie Wam pokrzyżują Wasze plan
                > y???
                > > Zastanawiam się tylko co wtedy.
                > > No tak. Żyć w błogiej nieświadomości też można smile
                >
                > Lot samolotem za ocean tuż po ślubie aż się prosi o finał jak z Altmana...

                niewykluczone wink
                • zia86 Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 18.11.09, 16:40
                  Dziewczyny możecie mnie oświecić o co chodzi z tym Altmanem? O jakim
                  jego filmie mówicie?
                  • misself Re: Podróż poślubna w ... 2011 roku !!!!!!!!!!! 18.11.09, 18:57
                    O "Dniu weselnym".
      • misself Re: Podróż poślubna 18.11.09, 09:39
        1) Nie bardzo rozumiem różnicę między Rodos a USA dla osoby, która nie znosi
        samolotów. Rowerem na to Rodos chcieliście dojechać?

        2) Do USA potrzebna jest wiza. Musicie ją załatwić, poczekać na przyznanie i
        liczyć się z tym, że przyznana nie zostanie. Co wtedy zrobicie?

        3) Taka podróż to na pewno świetna sprawa, ale jak długo to ma trwać? Zwiedzanie
        Stanów samochodem to jest robota na rok smile
    • liberatorka28 Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieński 12.11.09, 15:23
      Wszystkie plany super.
      A co z wieczorem panieńskim????
      • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieńsk 12.11.09, 18:51
        Pomysłów na wieczór panieński jest kilka.

        1. Weekend w SPA. Odpoczynek, babskie ploty, wino, relaks itd.
        2. Wyjazd imprezowy. Coś jak podróż w poszukiwaniu skarbów,
        dziewczyny nie wiedziałby gdzie dalej zmierzamy i co jest
        zaplanowane. wink To opcja też raczej na weekend. Byłby jakiś motyw
        przewodni, na dziewczyny czekałyby "kostiumy" np. w klimacie pin-up
        girl i różowy długi hummer. Oczywiście to wszystko z bardzo mocnym
        przymrużeniem oka.
        3. Zorganizowany wieczór panieński, w jednym miejscu z różnymi
        atrakcjami. Są teraz różne firmy które się tym zajmują.
        4. Przedpołudnie w SPA, następnie kolacja w naszym ulubionym sushi
        barze i rajd po klubach. smile Tutaj przewiduje, że każda dziewczyna
        napisze wcześniej na kartce jaki ma pomysł na atrakcje, co chciałaby
        robić i bez czego nie wyobraża sobie wieczoru panieńskiego. Żadna nie
        będzie wiedzieć co inna napisała, a ja wszystkie te atrakcje postaram
        się zapewnić. wink

        Oczywiście istnieje możliwość zmiksowania tych pomysłów.
        • justynaaaa2 Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieńsk 12.11.09, 18:58
          ale chyba w wieczorze panieńskim chodzi o to, żeby to panna młoda była
          zaskoczona a nie goście tongue_out
        • rockiemar Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieńsk 12.11.09, 19:02
          Zia, ale to nie Ty organizujesz swoj wlasny wieczor panienski wink
          • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieńsk 12.11.09, 19:30
            Nie zostawie tak ważnego elementu jak wieczór panieński komuś innemu do
            zaplanowania. wink Jeśli moje druhny będą chciały zrobić jakieś
            niespodzianki to oczywiście mają wolną rękę. Ale ogólny zarys itd. to
            moje zadanie.
            • najta Re: Zia86 - podejście drugie. :) wieczór panieńsk 12.11.09, 20:41
              O rany... Zia, daj się czasem innym wykazać...
    • stworzenje Re: Zia86 - podejście drugie. :) 12.11.09, 20:59
      no fajnie jak to koleżanki robią, ale fajnie też jak wiedzą co tak naprawdę
      uszczęśliwi przyszłą pannę młodą :-]. Mój wieczór był średni. W pewnym momencie
      to praktycznie nie ja zaczęłam być najważniejsza,aby sprawić mi radość, tylko
      jedna z nich....Ja jakbym komuś robiła wieczor to bym n rzęsach stanęła żeby to
      było pod jego zainteresowania zrobione smile.
      • rockiemar wieczor panienski 12.11.09, 21:17
        Stworzenje, mozna zawsze swiadkowej szepnac co mniej wiecej nam sie podoba lub
        nie. Ja tak wlasnie zrobilam i dzieki temu wiem, ze nie bede miala jakiegos
        paskudnego wyginajacego sie striptizera (N. bedzie mial striptizerke, bo juz mi
        to zapowiedzieli jego wszyscy koledzy, ale ja po prostu nie lubie tego w
        wykonaniu meskim) wink

        Zia, jakos organizowanie swojego wlasnego panienskiego do mnie kompletnie nie
        przemawia... Do tego stopnia nie ufasz swoim przyjaciolkom, ze az musisz
        kontrolowac co, gdzie i kiedy bedziecie robic?
        • rzmija Re: wieczor panienski 12.11.09, 21:45
          Tak z ciekawości Zia, to czy jest coś czego jeszcze nie zaplanowałaś? My
          zastanawiamy się nad ślubem w 2011r. i na razie to tak sobie gdybamy tylko.
          Nawet sali nie szukamy. Fakt, że jestem z małego miasteczka i rynek usług
          wygląda inaczej, ale mam poczucie, że to jeszcze tyyyyle czasu.
          • zia86 Re: wieczor panienski 13.11.09, 01:34
            No pare rzeczy mamy niezaplanowanych. Dużo szczegółów nie jest
            dogranych i jeszcze nie będzie bo za wcześnie na to. winkA to, że
            niektóre rzeczy wiem mniej więcej jak będą wyglądać, to nie znaczy, że
            tak będzie za rok. O! Np. zaproszeń nie mamy wybranych.
        • stworzenje Re: wieczor panienski 12.11.09, 21:49
          rockiemar napisała:

          > Stworzenje, mozna zawsze swiadkowej szepnac co mniej wiecej nam sie podoba lub
          > nie. Ja tak wlasnie zrobilam i dzieki temu wiem, ze nie bede miala jakiegos


          niom szeptanie było,ale jakoś niestety nie każdy ma głowę jak się przekonałam do
          organizacji jakiejś imprezy itd.
          • zia86 Re: wieczor panienski 13.11.09, 01:37
            Co do wieczoru, to tutaj nie chodzi o to, że ja nie wierze w
            kreatywność moich druhen. Chodzi o koszty. Nie chcę, żeby dziewczyny
            poczuły się zobowiązane zrzucać się dla mnie na wieczór panieński.
            Przecież taka organizacja kosztuje. Dlatego napisałam, że wieczór będę
            organizować ja, a jak dziewczyny chcą zrobić jakieś niespodzianki to
            droga otwarta. wink
            • chocoladette Re: wieczor panienski 13.11.09, 10:41
              Zia, mnie tylko zastanawia co ty bedziesz robic jak juz wszystko wybierzesz? Ja
              mam slub w lipcu i nie mam wybrane prawie nic, a ostatnio nawet chcialam sie
              czyms zajac, ale nie bardzo maialam czym wink
              • misself Re: wieczor panienski 18.11.09, 09:54
                chocoladette napisała:

                > Zia, mnie tylko zastanawia co ty bedziesz robic jak juz wszystko wybierzesz?

                Jak to co? Leżeć i pachnieć wink
                Myślę, że przy tym ogromie szczegółów i zapale Zia nie będzie miała momentu
                "wszystko już gotowe". Przykład Emily pokazuje, że taka organizacja na szeroką
                skalę i pilnowanie szczegółów przeciąga się nawet do dnia ślubu, a wręcz na samą
                ceremonię.
                • emily_valentine Re: wieczor panienski 18.11.09, 10:00
                  Miss, zgadzam się z Tobą. Z tym, że ja miałam na przygotowania 9
                  miesięcy. Z czego jeden miesiąc mąż był w szpitalu i nic się nie
                  działo, a wręcz przeciwnie - myśleliśmy żeby wszystko odwołać.
                  • misself Re: wieczor panienski 18.11.09, 10:30
                    Myślisz, że gdybyś miała więcej czasu, to by było łatwiej organizować? Bo mnie
                    się wydaje, że im więcej czasu, tym więcej wątpliwości smile
                    • emily_valentine Re: wieczor panienski 18.11.09, 10:36
                      Też masz rację big_grin
                      Ja się cieszę, że mam to już za sobą. Chociaż nie do końca, co widać
                      po mojej obecności na tym forum tongue_out
                • zia86 Re: wieczor panienski 18.11.09, 15:57
                  Misself dokładnie. smile Zawsze będzie coś do zrobienia. A jak już nic nie
                  będzie do zrobienia u mnie, to będę wam pomagać. wink
            • rockiemar Re: wieczor panienski 13.11.09, 11:36
              Zia, ale zawsze zaproszone na slub dziewczyny zrzucaja sie na wieczor panienski,
              tak po prostu jest przyjete.

              P.S. Zwlaszcza jesli pisalas, ze Twoi goscie sa lepiej sytuowani niz Ty, nie
              rozumiem problemu...
              • sophie.k Re: wieczor panienski 13.11.09, 11:46
                a ja rozumiem problem
                Zia panicznie boi się, że wieczór zaproponowany przez koleżanki może odbiegać od
                jej wizji. Nie potrafi się wyluzować i pozwolić komu innego przejąć kontrolę
                chociaż na chwię..
                ehhh
                Zia..
                Uwierz trochę w przyjaciółki
                Nawet jeśli nie będzie wszystko na 100% tak jak Ty byś sobie wyobrażała, to
                przecież o to chodzi, że one robią to dla Ciebie i liczy się chęć, gest itd.

                • sophie.k Re: wieczor panienski 13.11.09, 11:47
                  komu innemu, a nie "innego" oczywiście smile
                • zia86 Re: wieczor panienski 13.11.09, 15:41
                  Ja często spotykam się z tym, że Panna Młoda organizuje wieczór
                  panieński. smile Poza tym chcę tym sposobem podziękować moim dziewczynom i
                  nie tylko za cały trud włożony w przygotowania. Poza tym to mój wieczór
                  więc nie chce ryzykować, że dziewczyny z nim nie trafią. Nawet mimo
                  najlepszych chęci oczywiście, zawsze można zrobić coś, co się Pannie
                  Młodej nie spodoba, tak jak pisała Stworzenje.
                  • najta Re: wieczor panienski 13.11.09, 17:14
                    No wybacz, ale za co chcesz podziękować dziewczynom, skoro Ty sama wszystko
                    przygotowujesz????
                    • zia86 Re: wieczor panienski 13.11.09, 18:00
                      Nie sama. smile Np. moja jedna druhna zajęła się korektą naszej strony
                      ślubnej. Dziewczyny też intensywnie będą pomagać mi wybierać suknie
                      itd. Poza tym będą pomagały mi na ślubie, pisałam gdzieś, że każda
                      będzie miała zadanie do wykonania. wink
                  • e.milia Re: wieczor panienski 16.11.09, 09:02
                    Ja nie widzę nic złego w samodzielnym organizowaniu wieczoru panieńskiego przez
                    pannę młodą. Zresztą, druhny też mogą czymś zaskoczyć i przygotować jakąś
                    niespodziankę. W sumie moja świadkowa mieszka w innym mieście, nie zna innych
                    moich koleżanek z mojego miasta (a wieczór będzie u mnie). Być może też będę
                    sama organizowała tą imprezę, ze względów praktycznych i logistycznych, i
                    absolutnie nie mam nic przeciwko temu smile Poza tym, chcę mieć pewność, że będzie
                    mi się podobało. Więc rozumiem Zia.
    • basiula1984 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 17.11.09, 13:17
      Śmiech na sali. No comment.
      • zia86 Re: Zia86 - podejście drugie. :) 17.11.09, 13:23
        A może jednak jakiś argument?
        • emily_valentine Re: Zia86 - podejście drugie. :) 17.11.09, 13:27
          Ja mam argument taki, żebyś założyła wątek - podejście trzecie.
          Vol. 2 otwiera się strasznie długo przez te wszystkie zdjęcia...
          • tomelanka Re: Zia86 - podejście drugie. :) 18.11.09, 11:00
            ani sie wazciewink
    • zia86 Budżet po przemianach 17.11.09, 13:36
      Ślub 9.07.2011

      Jedzenie:
      Menu 70x330zł –23100zł - zaliczka - 21100zł
      Tort weselny –w cenie
      Ciasta – w cenie

      Alkohol:
      Wódka – w cenie
      Wino – w cenie
      Piwo – w cenie
      Kolorowe alkohole do open baru – w cenie
      Whiskey – w cenie

      Oprawa:
      DJ(plus projekt świateł, sprzęt nagłośnieniowy) – 8000 zł
      Oprawa muzyczna w Kościele – 1000 zł
      Samochód – 500 zł
      Dekoracja(Sali, kościoła, samochodu) – 6500 zł
      Zaproszenia – 800 zł
      Poligrafia(winietki, menu, podziękowania, plan stołów)– 1500 zł
      Księga Gości – 150 zł


      Multimedia:
      Fotograf – 7000 zł
      Film ~ 6000 zł

      Atrakcje:
      Pokaz barmański – 1200 zł
      Fontanny z czekolady – 500 zł
      Sushi - 3000 zł

      Organizacja:
      Ksiądz – 2000 zł
      konsultantka ślubna - 750 zł

      Suma – 60000 zł

      Budżet Panny Młodej:
      Suknia ślubna - 6000zł - 12000zł
      Dodatki - 1500 zł
      Buty - około 500$ - 1500 zł
      Zabiegi "upiększające" - 600 zł
      Bukiet - 350 zł

      Budżet Pana Młodego
      Garnitur - 3000zł- 3500zł
      Dodatki - 2000 zł

      Wyszło nie wiele więcej do zakładanego budżetu(50 tys) a podwyżki
      były spore, fotograf(2000 zł), kamerzysta(1500zł), dekoracje(3500zł),
      obsługa muzyczna(3000 zł) itd.
      • zoselin1987 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 13:41
        Dla mnie jest to i tak kolosalna kwota,ale szalej wink
        Niech to będzie ten Twój wymarzony,wyśniony dzień.
      • budyniowa123 hmmm... 17.11.09, 14:19
        Powiem Ci, co mnie może nie tyle dziwi co zaciekawia:
        w większości budżetów Jedzenie ( i alko, ciasta itp) są największym wydatkiem.
        U Ciebie to zaledwie 1/4 budżetu.
        Czyli bardzo dużo kosztują Cię inne filary i drobiazgismile
        Ale ok, Twoja wola.

        Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że wybrałaś (mz nieco na wyrost)
        najdroższe firmy na rynku. I to praktycznie w każdym aspekcie.


        Zastanawiam się na ile to jest kwestia twojej ufności że cena= jakość a na ile
        faktycznie świadomość o tym, że jest to najlepsza relacja ceny-estetyki-jakości.

        Dla mnie nadal kontrowersyjny jest DJ, poligrafia i kwiaty smile
        Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ale akurat w tych przypadkach mam wrażenie, że
        przepłacasz wcale nie zyskując na jakości, bo taką samą można mieć za duuuużo
        niższą cenę.


        Zia, razem z narzeczonym wasi rodzice wydadzą na to weselisko ok 80 tys zł.
        Jeśli uważasz że zabawa przez jedną noc jest warta tyle pieniędzy to nie ma co
        dyskutować.
        Zwłaszcza, jeśli rodzice są kotowi wydać po 40 tys na spełnianie waszych marzeń.

        Czy poszłabym na Twoje wesele- z dziką chęcią
        Czy byłabym pod wrażeniem- na pewno ogromnym
        Czy będzie to piękny dzień- na pewno


        Czy warto- MOIM ZDANIEM- NIE.

        Ale to moje zdaniesmile
        • zia86 Re: hmmm... 17.11.09, 14:36
          Budyniowa, przysięgam ci, że te firmy same się wybrały. Jak już
          pisałam wybieraliśmy firmy nie wiedząc ile kosztują. Kierowaliśmy się
          tylko tym czy nam się to podoba i pasuje. Także chyba po prostu mamy
          taki "drogi" gust. tongue_out
          Jeśli chodzi o dekoracje to mój budżet naprawdę nie jest jakiś
          szalony, widziałam wczoraj prace pani Ewy z budżetem 30 tys.
          Wyglądało pięknie, choć dla mnie było troszeczkę za dużo w niektórych
          rzeczach. Widziałam też wesele w stylu hiszpańskim albo dekoracje
          wykonane tylko z czerwonych róż. Wszystko było piękne. To w Polsce
          pokutuje tylko taki pogląd,że dekoracje są nieważne. Na
          zachodzie(zresztą widzimy to po inspiracjach) ten filar jest bardzo
          dopieszczony i ceniony. Dekoracje tworzą klimat i na pewno wszystkie
          szczegóły nie umkną uwadze gości. smile Co do poligrafii to pamiętajmy,
          że w tej cenie jest: 70 winietek, 40 menu, plan stołów, 40 planów
          wesela i numerki na stoły.
          Co do DJ po ostatnich targach dziękuje wszystkim bóstwom, że
          zwróciliśmy się do naszej agencji. DJ którzy się tam prezentowali
          byli straszni, po prostu masakryczni. I owszem brali np. 1500 zł,
          albo 3000 zł(to tacy z lepszym sprzętem) ale wszystkim tym panom
          dopłaciłabym, żeby tylko naszego wesela NIE prowadzili. Kicz,
          tandeta, przekonywanie nas do zabaw i tego, że disco polo musi być.

          Budyniowa moim zdaniem warto. smile To jest RAZ w życiu. A pieniądze
          dzisiaj mogą być jutro nie, trzeba z nich korzystać. Za 3 lata i tak
          zaleje nas wielka fala. wink

          • budyniowa123 Re: hmmm... 17.11.09, 14:52
            też mam "drogi" gustsmile ale budżet mniejszytongue_out

            A co do cen: Zia, spoko, jeśli jesteście pewni, że ci wykonawcy a nie inni to
            supersmile Zwłaszcza, jeśli was na to stać.
            Też uważam, że pieniądze są po to żeby je wydawać. Tylko jak ja bym tyle miała,
            to na co innego bym wydawałabig_grin Prawie by mnie w Polsce nie było, tylko
            studiowałabym i podróżowała za granicąsmile

            Ale też trzeba wsiąść pod uwagę że to Twoi rodzice mają te pieniądze (nie żebym
            uważała, ze to źle, bo nie uważam. Mi też rodzice płacili za większosć
            przyjęcia) więc dysponują nimi na konkretne rzeczy i np na podróże nie dali by
            wam 80 tys. smile

            Za 3 lata i tak
            > zaleje nas wielka fala. wink

            chyba wolę zyć, jakby miała nie zalaćbig_grin
            • emily_valentine Re: hmmm... 17.11.09, 15:32
              MZ ten budżet jest kompletnie niedoszacowany. Niektóre ceny są z
              kosmosu. I te bardzo wysokie i te bardzo niskie. Skąd Ci przyszło do
              głowy np. 500 zł za auto albo upiększenie PM za 600 zł ciekawa
              jestem? To są ceny z rynku?
              Im bliżej wesela, tym pieniądze szybciej uciekają. Wydaje się je
              niewiadomo na co i ich nie widać. Wiem co mówię wink
              • zia86 Re: hmmm... 17.11.09, 15:41
                Emily jasne, że ceny z rynku. smile
                Auto za 500 zł, to czerwone BMW które tutaj pokazywałam. Wypożyczenie
                na jeden dzień tyle kosztuje. A 600 zł za wszystko, to oferta z targów
                ślubnych, fajny salon, bardzo mi się podobał. smile
              • lili-2008 Re: hmmm... 17.11.09, 16:23
                Zgadzam się. Do ogólnego budżetu powinno się jeszcze dorzucić jakąś spora sumę
                na różne pierdóły, o których wcześniej byśmy nawet nie pomyślały.
          • emily_valentine Re: hmmm... 17.11.09, 15:41
            zia86 napisała:

            Dekoracje tworzą klimat i na pewno wszystkie
            > szczegóły nie umkną uwadze gości. smile

            Ok, pod warunkiem że zaprosisz na wesela forumowiczki wink
            My na Twoje szczegóły i szczególiki zwróciłybyśmy uwagę z każdej
            strony. Ale dla przeciętnego zjadacza chleba jest to sprawa niestety
            całkowicie obojętna. Nie łudź się, że jest inaczej. Wiekszość gości
            w ogóle nie doceni tego, że coś tam do siebie pasuje albo i nie. A
            jeszcze więcej tego w ogóle nie zauważy. Chyba, że otaczasz się
            artystami oraz osobami o bardzo wysokich odczuciach estetycznych.
            Dla studentów, a takich gości będziecie mieć w większości z tego co
            pamiętam, najważniejsze jest żeby było dużo i tanio wink
            • zia86 Re: hmmm... 17.11.09, 15:44
              No co ty, dużo i tanio? To już nie te czasy. wink Przynajmniej u nas. W
              większości nasi znajomi(zwłaszcza płeć piękna) zwraca uwagę na takie
              rzeczy. Jasne, że nie zauważy tego 70 osób, ale połowa myślę, że jak
              najbardziej. A delegacja "artystów" też będzie. wink
              • emily_valentine Re: hmmm... 17.11.09, 16:34
                Zia, ja nie mam nic przeciwko żebyś wydała dużo na wesele. Wręcz
                przeciwnie wink Ja Cię tylko proszę żebyś urealniła swój budżet, bo
                jest niedoszacowany. Dla własnego dobra to zrób.
                Zapomniałaś np. doliczyć obrączek za 10 tys. Pisałaś kiedyś, że
                dostaniecie od babci 2-3 tys. na obrączki. Musisz więc skądś wziąć
                dodatkowe 7 tys.
      • odsrodkowa Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 14:34
        Zia, bez kitu nie mam pojęcia jak wychodzi Ci niewiele więcej jak 50tys. No,
        chyba że dla Ciebie niewiele to tyle ile kosztuje dobre auto wink
        Jest jeszcze inne wyjście, którego nie bierzemy pod uwagę- piszesz o 50tys, ale
        na jedną rodzinę. Wtedy się zgadza.
        Ale jeżeli Twoi rodzice chcieli wydać 25tys, to się ostro zdziwią- póki co masz
        jakieś 40tyś, a pewnie suma pójdzie w górę przez nieprzewidziane wydatki.
        Weź może ten budżet w łapkę i pokaż rodzicom (cały). Naprawdę dobrze Ci radzę smile
        • zia86 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 14:42
          Wychodzi mi tyle na wydatki wspólne, czyli za wesele. Oprócz tego jest
          jeszcze budżet na nasze stroje, która każda rodzina płaci za swoje
          dzieci. Moja mama namawia mnie na sukienke od projektanta i uważa, że 6
          tys to normalna cena za suknie, więc nie ma problemu. wink Mój ojciec też
          już się oswoił z myślą, że nasze wesele pochłonie dużą ilość pieniędzy.
          • lili-2008 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 16:26
            6 tys to nie 12wink
            • zia86 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 16:41
              Od 6 do 12. smile
      • rockiemar Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 19:45
        Zia, tak piszesz o znajomych doceniajacych Twoje dekoracje kwiatowe i buty za
        1500zl... Wybacz, ale nie zdziwilabym sie, gdyby zamiast skupiac sie na tym
        aspekcie, raczej posmiali sie miedzy soba, ze dwojka studentow zyjacych z renty
        i mieszkajaca w wynajmowanym mieszkanku za 1000zl miesiecznie porywa sie na
        luksusowe wesele za 100000zl (sorry, suknie, granitur i obraczki tez sie wlicza
        do wydatkow slubnych). Robicie takie zastaw sie a postaw sie, ze az przykro sie
        robi.

        I zeby uniknac pozniejszych zarzutow, naprawde nie obchodzi mnie ile kto wydaje
        na wesele, czy placi sam czy rodzice, bla bla bla... Po prostu zwykle wydatki sa
        jakos w miare proporcjonalne do przychodow, wiadomo, czasem ktos wyda troche za
        duzo, czasem ktos zaoszczedzi, ale w waszym przypadku koszt wesela jest
        calkowicie niewspolmierny (wedlug tego, co dalo sie wyczytac z Twoich wlasnych
        wczesniejszych postow). I to razi, wybacz szczerosc.
        • zia86 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 20:32
          Rozumiem, że sugerujesz, że "poziom" naszego życia jest
          niewspółmierny do "poziomu" naszego wesela. Nie jest tak. Nie wygląda
          to tak, że na co dzień jemy przysłowiowy pasztet a na weselu podamy
          krewetki. wink Nie jest też tak, że normalnie nie wiem kupuje buty za
          70 zł a w dniu wesela za 1500 zł. Ale przecież nie będę o tym pisać
          na forum, bo wiadomo jakie waśnie nasz stan majątkowy wywołuje.
          Nie wiem jak to napisać, żeby nie wyszło, że znowu się przechwalam, a
          żeby dobrze nakreślić sytuacje. Może tak, jeśli by policzyć nasze
          "dochody", mieszkanie, ciuchy itd. wyszłoby, że mamy troche więcej
          środków niż przeciętne młode, pracujące małżeństwo.
          Oczywiście się nie obrażam ani nic. Nasi goście na pewno nie będą
          zaskoczeni nie wiem jak to nazwać stylem wesela, a my nie mamy
          zamiaru rozgłaszać też ile to wszystko kosztowało. wink
      • rzmija Re: Budżet po przemianach 18.11.09, 12:44
        Zgadzam się z dziewczynami, że całkowite koszty dobiją Wam do co najmniej 100
        tys zł. Po pierwsze trzeba liczyć wszystko a nie tylko wesele. Wszak rodzice
        muszą zapłacić za całość. Poza tym w budżecie nie widzę obrączek. Oraz kosztów
        noclegu, a z tego co pamiętam zapewniacie hotel dla gości. Jeśli chodzi o
        samochód to nie wiem czy za dwa lata będzie to realna cena. Już ciężko o auto za
        te pieniądze. Jeśli koszt upiększenia PM to fryzjer plus makijaż to ok. Jak
        planujesz wybrać się do kosmetyczki na jakieś zabiegi to może to być mało. Do
        kosztów dopisz też podróż poślubną. No i zobacz czy to daje 60 tys czy bardziej
        100 tys. Nie piszę, tego ze złośliwości.
        • rzmija Re: Budżet po przemianach 18.11.09, 12:48
          No i koszt wieczoru panieńskiego uwzględnij. Skoro piszesz, że masz zamiar sama
          go organizować i finansować to powinien być wpisany w budżet. Wszak będzie
          pewnie droższy niż np. księga gości.
          • monikapers Re: Budżet po przemianach 18.11.09, 13:21
            moja puenta
            wybieranie sukni na dwa lata przed ceremonia jest... pomylka, jest nielogiczne i
            jest zwykla strata czasu. Zia, jesli masz ochote i chcesz cieszyc sie nia juz
            DZIS, kup suknie ale wiedz, ze na pare m-cy przed slubem kupisz nowa. Zapewniam
            Cie. Moj slub byl wiosna i mimo, ze moja suknia byla piekna i nadal tak uwazam,
            dzis wybralabym juz inna. Nowe fimy, nowe kolekcje, nowi projektanci. Na 100%
            procent temat sukni powinnas odlozyc.
            Na conajmniej za rok.
            • zia86 Re: Budżet po przemianach 18.11.09, 16:16
              Monika ale ja jej nie chce już wybierać. Sprawdzam różne opcje, prosze
              was o zdanie itd. Ja dopiero przygotowuje grunt pod wybór. Jest to dużo
              trudniejszy wybór niż np. sala czy fotografa przecież fotografa
              wybieraliśmy 5 miesięcy. wink A do wesela został rok i 7.5 miesiąca. big_grin
    • zia86 Ach ta sukienka... 17.11.09, 19:04
      Wiem, że jeszcze jest dużo czasu, ale jak każda kobieta myślę o
      sukienkach.
      Normalnie mam problem, bo wszytko mi się przejadło. tongue_out Na początku
      zachwycałam się Madonną, ale teraz te suknie wydają mi się jakieś
      takie niedopracowane a te koronki jak firanki. tongue_out I ogólnie szukam
      czegoś innego, a w Polsce nic nie ma. Rosa Clara(i wszystkie firmy
      córki itd.) jest super, no ale salonu w Polsce na razie niet. Myślę
      nad tym projektantem ale nic do końca mi się nie podoba. Szukałam
      jakiś salonów żeby zobaczyć co sprowadzają(i tak znalazlam JP) ale
      większość jest na jedno kopyto. Np. nigdzie nie widziałam francuskich
      sukien, a przecież francuskie koronki są świetne. Podoba mi się też
      Aire Barcelona, ale salon sprowadza kilka modeli tylko.
      Może wy wiecie gdzie w Polsce jest jakaś perełka albo nieodkryta
      firma z ciekawymi sukniami? Przecież rynek sukien ślubnych w Polsce
      nie może być aż tak monotematyczny.
      • k.l2 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 19:16
        Zia, ja Cie prosze...
        Wejdz np. na ebay'a francuskiego to przejdzie Ci mit francuskich
        koronek. Albo na forum slubne typu aufeminin.
        Poza tym, sa w Polsce francuskie suknie (nota bene do niedawna szyte
        w Polsce i sprowadzane do Francji) - Cymbeline i podlinia Mariées de
        Paris.
        • k.l2 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 19:18
          Chyba,ze chcesz francuskiego projektanta szyjacego na zamowienie np.
          nelly-rosso.com
          Ale wtedy moze lepiej tylko popatrzec na inspiracje?
      • landora Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 19:19
        A nie możesz skoczyć do Berlina i tam poszukać? Na pewno mają więcej propozycji
        niż my. To nie jest tak daleko, można pojechać na weekend.
        Tak naprawdę, to do Rzymu/Londynu/Paryża też można polecieć na weekend...
      • rockiemar Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 19:49
        Naprawde nie rozumiem, i kolejny raz to juz powtarzam, dlaczego przy sukience za
        12000 robi Ci roznice przelot samolotem za kilkaset zlotych i znalezienia
        oryginalnej sukni na miare Twoich marzen wink

        Nie rozumiem rowniez dlaczego zalozylas z gory, ze tylko suknie drozsze niz
        6000zl nadaja sie do mierzenia...
        • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 20:23
          Do końca nie chodzi o koszty, ale też o to, że nie możemy wybrać się
          całą rodziną na taki wypad a ja nie wyobrażam sobie(i moi rodzice też
          nie), żebym kupowała bez nich suknie. A na razie jesteśmy "uziemieni" i
          nie sądze, żeby do wesela się coś zmieniło.
          • zoselin1987 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 20:49
            zia86 napisała:

            > Do końca nie chodzi o koszty, ale też o to, że nie możemy wybrać się
            > całą rodziną na taki wypad a ja nie wyobrażam sobie(i moi rodzice też
            > nie), żebym kupowała bez nich suknie. A na razie jesteśmy "uziemieni" i
            > nie sądze, żeby do wesela się coś zmieniło.

            Twoja wypowiedź utwierdziła mnie tylko w przekonaniu jaką niedojrzałą osobą
            jesteś smile
            Wszystko wybierasz całą rodziną?
            Zia,błagam
            p.s Też radzę odpuścić sobie na razie szukanie sukni ślubnej... albo podejść do
            tego z większym dystansem.
            • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 20:55
              Ja nie napisałam, że całą rodziną tylko, że z rodzicami. Dałabyś
              swojemu dziecku 10 tys na suknie której na oczy nie widziałaś i co
              więcej nie widziałaś jej na niej? Przecież to jest logiczne, że skoro
              moi rodzice płacą i to ciężkie pieniądze, to nie kupią mi nic w ciemno.
              Tak samo jak wszyscy byli oglądać sale, pokazywałam im fotografa czy
              kamerzystów. Poza tym nawet jeśli by nie płacili to przed tak ważną
              decyzje jak wybór sukni też bym chciała znać ich zdanie. Mają bardzo
              dobry gust i zawsze świetnie mi doradzają w sprawach "ciuchów". wink
              • emily_valentine Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 21:07
                Projektanci współpracujący z salonem Kleinfeld - to największy salon
                z sukniami ślubnymi na świecie. Jak tu nic nie znajdziesz to ja nie
                wiem co z Tobą zrobić wink


                www.kleinfeldbridal.com/index.cfm?pid=50&title=weddinggown
                • emily_valentine Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 21:09
                  Acha, sukienki można szukać zarówno po projektancie jak i kroju
                  sukni/sylwetce. Nie wiem czego jeszcze więcej potrzeba...
                  • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 23:21
                    Emi dzięki. smile Ale jak je można przymierzyć i dostać w Polsce?
                    • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 23:40
                      Znalazłam fajną projektantkę Monique Lhuillier, no ale jest niedostępna
                      w Polsce. I tak jest z większością rzeczy. A po Louboutina będę musiała
                      jechać do Niemiec, bo cło to 200%. Powariowali, w Polsce oczywiście nie
                      ma butiku ale już na Ukrainie jest.
                      • lili-2008 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 13:01
                        Zia, czerwone podeszwy nie będą Ci pasować do strojuwink
                        • zia86 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 14:19
                          Lili czerwone podeszwy?
                          • lili-2008 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 14:34
                            Louboutiny mają czerwone podeszwy.
                            • lili-2008 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 14:36
                              Może lepiej wybierz Blahniki...? Albo Jimmy Choo, lubisz ekstrawagancję. Zresztą
                              wybór designerskich, modnych, pomysłowych butów jest duży. Nie musi się
                              ograniczać do Louboutinawink
                              • zia86 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 14:51
                                Zauroczyły mnie te szpile niebieskie. smile Ale oczywiście nie musze się
                                ograniczać. Nie zauważyłam tego koloru. Dzięki za wskazówkę. smile
                                • lili-2008 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 14:56
                                  A co do kupna sukienki i butów też zresztą... Buty możesz spokojnie kupić w
                                  jakimś angielskim sklepie www. Nie będzie cła i nie będziesz musiała jechać
                                  zagranicę po nie.
                                  Sukienkę też można w sklepie www kupić, jeśli tylko znajdziesz taki, gdzie będą
                                  sukienki Cię interesujące.
                                  Zanim ja swoją kupiłam przebuszowałam sieć i znalazłam swoją kieckę 2 razy
                                  tańszą z dodatkowym materiałem i szalem gratis. Jednak do slubu miałam miesiąc i
                                  nie mogłam ryzykować, kupując ją w sklepie www. Co by było, jakby nie dojechała
                                  na czas, a jeszcze trzeba by było ją przerabiać u krawcowej.
                                  Może tak się da rozwiązać sytuację?
                                  • zia86 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 15:04
                                    Myślałam nad tym. smile Buty spokojnie tak mogę zamówić, ale kieckę
                                    przecież trzeba najpierw przymierzyć. A skoro nie ma tutaj sklepów
                                    projektantów którzy mnie interesują to jak przymierzyć? Myślałam
                                    jednak, że jak np. będę chciała coś kupować w Rosa Clara to przymierze
                                    tutaj a zamówię np. z www.
                                    • lili-2008 Re: Ach ta sukienka... 19.11.09, 15:08
                                      To jest dobra opcja.
                                      • emily_valentine APEL 19.11.09, 15:37
                                        Ponieważ tamten wątek zrobił się już strasznie nieprzejrzysty i
                                        za
                                        chwilę dobiłby do pół tysiąca postów zakładam drugi.


                                        Zia, bardzo Cię proszę po raz drugi, żebyś założyła nowy wątek.
                                        Wiem, że to ładnie wygląda, że masz tak dużo wpisów, ale tu się robi
                                        nieczytelnie.
                                        Zlituj się wink
                                        • zia86 Re: APEL 19.11.09, 15:47
                                          Emi ale nie wiem czy zakładanie co pół roku wątków to dobry przykład.
                                          Chociaż one się archiwizują. Ale chyba masz racje, bo się tutaj cuda
                                          dzieją. Założę po południu.
                                          • lili-2008 Re: APEL 19.11.09, 15:56
                                            Ziabig_grin Po południu jest już od kilku godzinbig_grin
                                          • emily_valentine Re: APEL 19.11.09, 15:58
                                            W Twoim przypadku to jest konieczność wink
                                            • zia86 Re: APEL 19.11.09, 21:29
                                              Zrobione! big_grin

                                              Wątek kontynuowany będzie tutaj -
                                              Klik

                                              Trzy godziny to nowe zestawienie robiłam. tongue_out Uff...
                  • najta Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 10:18
                    Cudne te sukienki!
          • misself Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 10:05
            Wybacz, jeśli to niedyskretne pytanie, ale co przeszkadza Tobie i Twoim rodzicom
            w wybraniu się na weekend np. do Berlina czy Paryża? Taką "wyprawę" można
            zaplanować np. z półrocznym wyprzedzeniem.
            • zia86 Dlaczego nie możemy jechać. 18.11.09, 16:11
              Odpowiem tutaj po kilka razy to pytanie padło. Nie chodzi o
              pieniądze, czy o brak czasu. Chodzi o moich dziadków od strony mamy.
              Mieszkają na tej samej ulicy co my i są bardzo nie na chodzie. Nie
              można ich zostawić samych, mama się nimi całe życie opiekowała a
              teraz naprawdę są chorzy, babcia jest leżąca a dziadek spokojnie
              dawał rade ale tej zimy złamał sobie nogę i nie wrócił już do pełnej
              sprawności. Także nie ma szans na zostawienie ich samych, czy nawet z
              opiekunką. Przez to nie byliśmy od dwóch lat razem na żadnych
              wakacjach, a moja babcia jest w ogól antypodróżnicza i dość toksyczna
              i nawet wcześniej każdy wyjazd kończył się awanturą. Poza tym o ile
              mój ojciec jeździ dość często za granice na różne wycieczki, o tyle
              moja mama jeszcze nigdzie tak daleko nie było. Jak ja byłam mała
              miałam straszną chorobe lokomocyjną i dłuższe wyjazdy nie wchodziły w
              grę, to jest też jeden z powód dla których nie leciałam jeszcze
              samolotem. A potem jak mi troche przeszło w ostatnich latach, to
              znowu jest sytuacja z babcią. Mam nadzieje, że teraz rozumiecie.
              • misself Re: Dlaczego nie możemy jechać. 18.11.09, 16:27
                Tak myślałam, że w grę wchodzą powody rodzinne.

                Ty lepiej przemyśl tę podróż poślubną, chyba że lubisz rzygać dalej niż widzisz wink
                • zia86 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 18.11.09, 16:35
                  Na szczęście teraz nie jest najgorzej, powiedziałabym, że jest nawet
                  całkiem ok. Ostatnio bez leków dojechałam spokojnie autem nad morze i z
                  powrotem. Ale mam taki lek sprawdzony, daje się go ludziom chorym na
                  raka przy chemioterapii a u mnie działa dobrze na chorobę lokomocyjną,
                  także mam nadzieje, że wszystko będzie ok. smile
                  • misself Re: Dlaczego nie możemy jechać. 18.11.09, 19:00
                    W samolocie też działa?
                    Ja miałam straszną chorobę lokomocyjną w dzieciństwie (Mama do teraz wypomina mi
                    te wszystkie stracone ręczniki...), teraz już jest dobrze, ale jeśli nie ufam
                    kierowcy - co zwykle dzieje się w PKSach albo na trasach górskich z nieznajomymi
                    - to robię się zielona bardziej niż Twoje dekoracje wink Ostatnio leciałam
                    pierwszy raz w życiu samolotem i troszkę niepewnie się czułam, ale zażyłam leki
                    (biorę Cocculine) i było doskonale.
              • lili-2008 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 13:15
                A czy Twoja Mama nie ma żadnego rodzeństwa, które mogłoby się zająć dziadkami
                przez weekend?
                Nie możecie wynająć jakiejś osoby do opieki na parę dni?
                Z jednej strony rozumiem sytuację, bo mam podobną w rodzinie, ale z drugiej
                strony zawsze jest jakaś opcja.
                • zia86 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 13:59
                  Niestety oboje moich rodziców jest jedynakami. A moja babcia nie chce
                  słyszeć o opiekunce nawet tak doraźnie jak moja mama jest w domu, żeby
                  ją odciążyć, a co dopiero jakby nas nie było. Niestety sytuacja jest
                  patowa.
                  • misself Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 14:08
                    W takim razie znajdź kieckę w Polsce albo zaplanuj wyjazd na za rok. Innej opcji
                    nie ma.
                  • basiula1984 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 14:15
                    Cała ta historia nijak nie trzyma się kupy...To jakaś bajeczka
                    wyssana z palca panienki, która naczytała się za dużo książek w
                    dzieciństwie...Takie jest MZ
                    • zia86 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 14:32
                      Ciekawe jeszcze ile razy do pojawienia się naszych zdjęć i relacji ze
                      ślubu będę musiała udowadniać, że jestem prawdziwa. wink Dziewczyny mnie
                      widziały na spotkaniu w Warszawie, jestem z krwi i kości.
                      Co się niby nie trzyma kupy?
                  • lili-2008 Re: Dlaczego nie możemy jechać. 19.11.09, 14:19
                    Szkoda, że tak często się zdarza, że starsi ludzie nie zgadzają się na opiekę
                    inną, niż swoje dzieckouncertain Moja Mama mi kiedyś powiedziała, że jak będzie
                    niesprawna chce pójść do Domu Opieki, żeby mnie nie obciążać, bo będę miała
                    własne życie, własne dzieci, własne problemy.
                    Szkoda, że wszyscy tak do tego nie podchodzą. Przynajmniej w PL, bo na zachodzie
                    w większości wypadków jest to całkiem naturalne.
      • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 20:35
        Cymbeline widziałam na targach, nic szczególnego, ale i nowa kolekcja
        jest moim zdaniem gorsza od poprzedniej.
        Weźcie mi coś jeszcze doradźcie albo polećcie. Na pewno jest w Polsce
        coś czego jeszcze nie widziałam, a co jest fajne. smile
        Ktoś się tutaj też pytał, czemu zakładam, że suknia tylko do 6 tys, nie
        zakładam ale dziewczyny mówią, że mój budżet i tak jest za mały więc,
        wole założyć więcej. wink
        • rzmija Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 20:42
          A ja bym sugerowała przerwę. Bo już Ci się większość sukni opatrzyła więc co
          będzie do lipca 2011??? Odpuść sobie. Jak będzie na to czas to będziesz szukać.
          Wszak raczej marne szanse, że będziesz kupować suknię z kolekcji 2010, a co
          będzie w 2011 to nie wiadomo. Może któraś firma mile zaskoczy? smile
          • zoselin1987 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 23:43
            Przepraszam co w mojej wypowiedzi znowu BYŁO NIE TAK,że została USUNIĘTA???
            • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 23:52
              Nie jest usunięta, nie weszła w ogóle. Nie mamy możliwości wyrzucania
              części wypowiedzi, czy "grzebania" w niej. Mnie dzisiaj też trzy razy
              budżet nie chciał wejść. Wypowiedzi Rockie też nie widać, jeśli mogę
              prosić o powtórne napisane, to byłoby super. wink
              • monikapers Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 00:08
                Zia, wez sie powoli za strone slubna bo przy Minge, Laboutinie czy nawet Klimek
                wyglada... super blado
                Mowilas, ze cenisz estetyke?
                • zia86 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 00:11
                  Wezmę się. smile Strona nie jest jeszcze potrzebna, to jest kwestia
                  zrobienia dobrych zdjęć i edycji tekstu ale jakoś nam nie po drodze,
                  żeby to zrobić.
              • zoselin1987 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 06:53
                zia86 napisała:

                > Nie jest usunięta, nie weszła w ogóle. Nie mamy możliwości wyrzucania
                > części wypowiedzi, czy "grzebania" w niej. Mnie dzisiaj też trzy razy
                > budżet nie chciał wejść. Wypowiedzi Rockie też nie widać, jeśli mogę
                > prosić o powtórne napisane, to byłoby super. wink

                A to przepraszam w takim razie.
                Hmm nie pamiętam co wtedy pisałam do czego się odnosiło,ale chyba to,że skoro
                rodzice dają Ci 6000tys na kwiatki to czemu nie możesz wybrać sukienki sama bądź
                z przyjaciółką <?> wybrać sukni w podobnej cenie wink
                • zia86 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 15:55
                  Ale kwiatki też zostały przez rodziców zaaprobowane. Ojciec powiedział
                  tylko, że 9 tys to za dużo i mam się zmieścić w 7 i tyle z panią Ewą
                  udało nam się zrobić. smile Także wszystko jest rodzicom(i teściom, bo
                  wysyłam do nich zawsze po jakiś większych ustaleniach długiego maila z
                  cenami, zdjęciami i opisem) ustalane.
            • tomelanka Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 10:32
              to bylo nie tak, ze byla pusta
              • zoselin1987 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 15:08
                tomelanka napisała:

                > to bylo nie tak, ze byla pusta

                Już myślałam... i chciałam bić. Tylko nie wiedziałam,którą wink
                To przepraszam.
                • tomelanka Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 16:54
                  dla jasności sytuacji: to nie ja skasowalam, mowie tylko co widze, a widze
                  skasowana pusta wypowiedz
                  • zia86 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 17:00
                    To tak się da?
        • beverly1985 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 13:26
          Zia, właściwie po co ty tworzysz wielkie dyskusje na kilku forach internetowych
          na temat sukienki i przeglądasz wszystkie katalogi, skoro i tak zamierzasz
          wybrać suknię z mamą, tatą i druhnami?
          • basiula1984 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 13:36
            Beverly1985 to wszystko jest po to (cały ten wątek) żeby się
            pochwalić. Zobaczcie jaka jestem bogata i na jakie wesle mnie stać.
            A Was na pewno nie stać na wesele za taką kasę. Tylko ja się tak
            zastanawiam na ile to wszystko jest prawdą, a na ile wybujałą
            fantazją Zia. Nie chcę tu nikogo obrażać ani broń Boże nie
            zazdroszczę. Tak tylko analizuję.
            • mag1111 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 14:09
              E tam.
              Hodowała w sobie królewnę latami, a teraz królewna chce się wydostać na świat
              tak desperacko że aż uszami bucha.
              Oddawanie się tak łapczywie i niskosensownie (z powodu ogromu czasu)
              przygotowaniom na wszystkich szczeblach, to naprawdę żadna sztuka gdy nic innego
              na i w głowie nie siedzi, a każda atrakcja ma budżet osobny i nieograniczony.
          • zia86 Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 16:20
            To, że chce wybrać suknie z rodzicami i druhnami nie znaczy, że wasze
            zdanie się dla mnie nie liczy. Wielokrotnie dziewczyny z różnych
            forów mi pomogły i to głównie dzięki wam to wesele zaczyna nabierać
            jakiegoś kształtu.
            A co do argumentu pochwalenia się kasą to są tutaj wesela o większym
            budżecie więc nie ma problemu. Ja na prawde nie chce się chwalić, ale
            pytanie o budżet padło w wątku i dekoracjach, pytanie o "nasz styl
            życia" padło tutaj itd. Odpowiadam na pytania, bo przecież mnie nie
            znacie na żywo, a żeby coś doradzić potrzebujecie cały obraz.
      • misself Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 10:00
        Nie francuskie koronki, tylko belgijskie. I weneckie.
    • zia86 Re: Ach ta sukienka... 17.11.09, 23:19
      Czy tylko ja nie tej i Rockie wiadomości, czy coś się zepsuło?
      • misself Re: Ach ta sukienka... 18.11.09, 10:04
        Wątki powyżej 300 postów się psują - tak jest na większości forów na tym
        portalu. Myślałam, że adminka o tym wie suspicious
    • monikapers Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 23:33
      Dałabyś swojemu dziecku 10 tys

      Tak, jesli ma 23 lata...
      • zia86 Re: Budżet po przemianach 17.11.09, 23:38
        No ja bym mimo wszystko nie dała. wink
        • budyniowa123 No a dlaczego... 18.11.09, 10:33
          nie możesz z rodzicami i przyjaciółką skoczyć na weekend do Berlina/Londynu itp?
          Ja rozumiem (technicznie) że nie chcesz bez nich wybierać, ale chyba nie macie
          zakazu wyjazdu z krajutongue_out
          • odsrodkowa Re: No a dlaczego... 18.11.09, 10:46
            O, też temu się dziwię smile
            Nawet jeśli trudne logistycznie jest wybranie się tam całą rodziną, to np. tylko
            z mamą czy tatą jak już musicie komisyjnie wybierać..
            A jak znajdziesz sukienkę np. w Trójmieście? Jakbym miała przejechać cały kraj,
            to już wolę wsiąść w samolot i polecieć za granicę wink
          • najta Wiecie co... 18.11.09, 10:52
            Po co tak naprawdę już wybierać sukienkę??? Przecież ślub za 2 lata dopiero.
            Może w przyszłym roku rodzice Zia znajdą dwa dni wolnego na wyjazd za granicę.

            Ja bym sprawę sukienki na razie odpuściła.
            • zoselin1987 Re: Wiecie co... 18.11.09, 15:10
              najta napisała:

              > Po co tak naprawdę już wybierać sukienkę??? Przecież ślub za 2 lata dopiero.
              > Może w przyszłym roku rodzice Zia znajdą dwa dni wolnego na wyjazd za granicę.
              >
              > Ja bym sprawę sukienki na razie odpuściła.

              Tak też radziłam,ale Zia chce NA JUŻ smile
              • martina.15 Re: Wiecie co... 18.11.09, 16:57
                a ile, z miesiac temu mowila ze na takie rzeczy poczeka? no przeciez jakims
                cudem bedzie trzeba to wesele przeniesc na przyszly rok bo przeciez nie wytrzyma
                z czekaniem tak dlugo, ba, mole jej suknie zjedza tongue_out

                daj na wstrzymanie zia. blagam.
                • zia86 Re: Wiecie co... 18.11.09, 17:03
                  Dziewczęta ale ja nie chce teraz kupować sukni! Zamówie ją przepisowo
                  7-6 miesięcy przed weselem, chyba, że kolekcje na 2011 będą okropne to
                  wtedy szybciej. Ja robie tylko grunt pod poszukiwania. Zwróćcie uwage,
                  że nie pokazuje konkretnych modeli a prosze o namiary na projektanta
                  czy całą kolekcje. wink
                  • martina.15 Re: Wiecie co... 18.11.09, 20:48
                    no to zajmij sie tym 8 miesiecy przed slubem czyli (do jasnej anielki, nie
                    rozumiesz??) za ROK. i wtedy sie rozgladaj. ewentualnie- dopiero wtedy o tym pisz.

                    ja sie zastanawiam gdzie Ty to prawo studiujesz jak non stop wyszukujesz i
                    rozgladasz sie po sprawach slubnych. szkoda ze na tym zycie sie nie konczy, nie?
                    • zia86 Re: Wiecie co... 18.11.09, 21:16
                      To jest mój wątek, więc czemu mam o tym nie pisać, kiedy chce? smile A
                      przez to zajmowanie się sprawami ślubnymi, mogę też innym dziewczynom
                      pomóc. wink
                      A prawo jeśli ma się dobrą pamięć, to wbrew krążącej opinii nie jest
                      takie trudne i w czasie roku akademickiego oprócz chwili w weekend
                      poświęconej przeczytaniu odpowiednich materiałów, czy rozwiązaniu
                      kazusów nie potrzebuje za dużo uwagi. Co innego w sesji, ale wtedy
                      widzicie, że na forum mnie prawie nie ma.
                      • miqi-86 Re: Wiecie co... 18.11.09, 21:37
                        Zia, wszystko wszystkim, ale nie powiesz mi, że studiowanie prawa nie potrzebuje
                        zbyt dużej uwagi. Kochana, jestem już na 5 roku i miałam nadzieję, że chociaż
                        teraz trochę odetchnę, bo zostanie mi tylko praca magisterska. A tu guzik - 5
                        egzaminów w sesji zimowej! I nie powiesz mi, że wystarczą tylko weekendy. Już
                        wcześniej się zastanawiałam skąd Ty masz tyle czasu na tym kierunku... I
                        naprawdę nie piszę tego złośliwie, ale z czystej ciekawości.
                        • zia86 Re: Wiecie co... 18.11.09, 22:07
                          Li tylko zasługa dobrej pamięci. wink Jeśli chodze na zajęcia i np.
                          wykłady, to to co usłysze na wykładzie, wystarczy, że przeczytam w domu
                          i pamiętam. smile
                          • e.milia Re: Wiecie co... 18.11.09, 22:10
                            Dajcie spokój. Akurat to, skąd Zia bierze czas na pisanie na forum, czy
                            wynajdowanie ślubnych pomysłów, to tylko i wyłącznie jej sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka