ga_lapagos
01.09.09, 20:00
W swiecie Samiry jest duzo kurzu i piasku. Codziennie ona i jej siostry zamiataja i myja dokladnie podlogi w calym domu. Rano, popoludniu i przed snem. W swiecie Samiry kobiety zyja w cieniu wlasnego cienia okryte w czarne chusty od stop po sam czubek glowy. W tym swiecie tylko raz odwazylam sie spojrzec na termometr, poznym popoludniem bylo 63 stopnie. W nocy temperatura spada nieznacznie, a w swiecie Samiry nie ma wentylatorow, klimatyzacji i basenow, w tym swiecie nie ma nawet biezacej wody w domu. A gdy ja nie moglam spac od goraca, mama Samiry dawala mi szklanke cieplego mleka z drobnozmielonymi migdalami i miodem. Troche pomagalo.
Poznalam Samire gdy przygotowywala ciastka na czas Ramadanu, maczala orzeszki ziemne w goracej wodzie, potem je smazyla , mielila, mieszala z cynaowem i miodem i lepila w male uszka.W czasie postu-Ramadan od wschodu do zachodu slonca rodzina nic nie bedzie pila ani jadla. Po zmierzchu gdy odmowia modlitwe kobiety podadza daktyle mleko, gotowane jajka, chleb i zupe Harera. I te ciastka, ktore ja lepilam z Samira.
Samira ma dwadziescia lat i po Ramadanie wyjdzie za maz za Jozefa.Samira nie zna Jozefa, jej rodzice wybrali jej meza i wynajeli juz jej serce. Zapytalam sie jej czy sie cieszy na ten slub , a ona odpowiedziala, ze tak, bo wie ktory to ten Jozef, jest mily i pracowity.
Pare dni pozniej, bylismy w szkole Eludiego, wujka Samiry, czlowieka ktory walczy z analfabetyzmem w swiecie Samiry ( wsrod doroslych analafabetyzm siega ponad 70 procent). Dzieki Eludiemu, trafilam do tego swiata. Wtedy wlasnie przedstawiono mi Jozefa, narzeczonego Samiry, powiedzialam mu, ze ma wielkie szczescie bo Samira jest dobra i mila.
Gdy siedzialam z Samira na podlodze przypadkiem wypadlo z mojego plecaka czasopismo zakupione wiele dni wczesniej na lotnisku i ona zobaczyla zdjecie jakies kobiety w sukni slubnej. Oczy Samiry zablysnely milionami swiatel i powiedziala : zuina. Piekna. Podoba ci sie suknie slubna?-zapytalam. A ona gdzies poszla i przyniosla mi zeszyt gdzie miala wklejone pare zdjec europejskich kobiet w bialych sukniach slubnych. Zdjecia byly wyciete z gazet, stare chyba jeszcze z lat 90, kolory welonow poszarzaly a wiazanki stracily kolor. A dla Samiry to byl najwiekszy skarb, glaskala te zdjecia i mowila tak; zuina, zuina.
Eludi powiedzial mi, ze to zawsze bylo marzenie Samiry wyjsc za maz w takiej bajkowej sukni. Ale oczywiscie to jest dalekie marzenie, prawdopodobnie, Samira sama kupi bialy material i uszyje sobie suknie na slub z Jozefem, ktorego nie zna. W dniu swojego slubu po raz ostatni Samira bedzie mogla sie ubrac na bialo i odslonic wlosy. Potem juz cale zycie bedzie nosic czarna chuste, ktora odsloni tylko jej oczy.
I teraz szukam sukni dla Samiry. Czy ktoras z Was chcialaby pomoc w spelnieniu marzenia pewnej dziewczyny, ktora mieszka na Saharze, w zupelnie innym swiecie, gdzie marzenia kobiet nie maja zadnego znaczenia. W swiecie gdzie jest tylko slonce i piach mozemy sprawic komus wielkie szczescie.
Wiem, ze suknie slubne , nawet w szafie zyja, sa dla Was wspomnieniami. Ale moze ktoras sie zdecyduje otworzyc szafe i pozwolic tej sukni wyfrunac az do Maroka, moze chcecie by Wasze wspomnienie stalo sie czyjms spelnionym marzeniem.