Dodaj do ulubionych

podróż poślubna

02.09.09, 17:16
Macie jakies nietuzinkowe pomysły - czy po prostu obecnym zwyczajem
jedziecie na ALL do Egiptusmile?
L
Obserwuj wątek
    • monikapers Re: podróż poślubna 02.09.09, 17:51
      a przy okazji, moze ktoras mi wytlumaczy co mozna robic, na ALL w Egipcie?
      co w tym jest atrakcyjnego? bo na sama mysl, cos mi sie dzieje, a moze nie wiem,
      co trace? napiszcie prosze, oswieccie
      • emily_valentine Re: podróż poślubna 02.09.09, 17:54
        Nigdy nie byłam w Egipcie. W ogóle nie wyobrażam sobie jechać na
        wycieczkę wykupioną w biurze podróży.
        Zawsze sami wszystko sobie organizujemy - podróż, pobyt, jedzenie,
        atrakcje, czas wolny itd.
        W podróż poślubną jedziemy do Paryża na 12 dni smile
      • ga_lapagos Re: podróż poślubna 02.09.09, 17:57
        Niewazne gdzie wazne zeby madrze.


        Na All w Egipcie bedziesz wsrod samych Polakow, narzekajacych na bol brzucha i pijacych rozwodnione darmowe piwo az sie jeden czy dwoch upije i bedzie robic burde.

        W tym samym muzulmanskim Egipcie gdzie alkoholu sie nie pije, na All w Egipcie poznasz niejednego Staszka czy Ele, ale nie poznasz ani jednego Alie'ego czy Mustafe , nie spedzisz jednego dnia tak jak Egipcjanie. Czyto jest poznanie Egiptu?

        Nigdy nie jezdzimy na zorganizowane wycieczki, w czasie naszych wyjazdow wszystko organizujemy sobie sami, unikamy hoteli, spimy u rodzin. Bo gdy czlowiek, zegna sie z taka rodzina czesto ma lzy w oczach, a gdy czlowiek zegna sie z hotelem po prostu schodzi na dol i placi rachunek.
        • stworzenje Re: podróż poślubna 02.09.09, 18:06
          my byliśmy tam gdzie chcieliśmy jechać,a nie że MODA na dany kraj i tyle.
      • fuksiowy Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:06
        Dla mnie EGipt oznacza jedynie rafę = nurkowanie. Inaczej wyjazdy do Egiptu wg
        mnie nie mają sensu. Siedzenie całe dnie w hotelu i sączenie drinków z
        arabskiego alkoholu jest dla mnie bezsensowne. Że nie wspomnę o klątwie faraona wink

        Podobnie jak dziewczyny, nie korzystamy nigdy z zorganizowanych wycieczek. Sami
        planujemy kierunki, organizujemy przeloty, hotele itd. Z resztą za bardzo lubimy
        chodzić po knajpach, żeby mieć hotelowe ALL wink

        Podróż poślubną mieliśmy 3 miesiące przed ślubem, ale to z racji pór roku bo
        wywiało nas na drugi koniec świata.
        Za dwa tygodnie lecimy w kolejną wink a kto mówił że może być tylko jedna wink
        • viol4 Re: podróż poślubna 15.12.09, 11:12
          rafa, piękna rafa! (jak ktoś się boi nurkować na głębokościach to można fajnie z
          rurką "posnurkować"), Nil, Luxor, fajne wyspy otoczone lazurową wodą, jak ma się
          szczęście można spotkać delfiny (lub przeciwnie rekiny), Sahara. Nie poleca się
          latem gdy temp. może sięgać nawet 60 st. (Luxor). Ogólnie polecam.
    • nothing.at.all Re: podróż poślubna 02.09.09, 18:16
      Nie ma znaczenia miejsca, ale fakt ze razem i fajnie spędzamy czassmile.
      Nie byłam w Egipcie ale nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Wolałabym Kretę czy
      inną wsypę grecka albo jakieś ciekawe rejony wschodnie.
      • monikapers Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:12
        hahaha, nie tak mialo byc
        nigdy nie bylam na zorganizowanym wyjezdzie a to, co pisze Galapagos jakze mi
        jest bliskie, czasem mysle, ze jestem w tym temacie jakas dziwna, a tu prosze,
        moje kochane forumowe ziomki przekonuja, ze nie jest ze mna zle
        slowem, zgadzam sie w calej rozciaglosci ale nie tak mialo byc, mialyscie mnie
        zachecic, oswiecic smile
        rozumiem, nie da sie. tak myslalam
        • fuksiowy Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:16
          Monikapers, w takim razie ja Cię do Egiptu zachęcam. Ale tylko i wyłącznie na
          tydzień nurkowania z fajnej łodzi.
        • caprichito Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:19
          jezeli europa to fajnie na pewno wybrac sie do Toskanii albo do
          Andaluzji
          Nie liczac pieniedzy: Wyspy Zielonego Przyladka, Malediwy, Bora
          Bora...
          poleciec gdzies gdzie sie wie, ze najprawdopodobniej tam sie juz nie
          wroci
          • kr_ka_11 Re: podróż poślubna 03.09.09, 07:54
            na wyspy zielonego przyladka mozna jechac calkiem niedrogo z exim tours, tylko,
            ze tam nic szczegolnego nie ma. mozna owszem posluchac gospel, ale ocean jest
            wzburzony, przez co ciezko sie bezpiecznie kapac, wieje silny wiatr, wyspe
            zjedziesz na quadach w jeden dzien i ogolnie za te pieniadze mozna znalezc cos
            zdecydowanie ciekawszego (np. z biur niemieckich).

            co do Egiptu to faktycznie ciezko jechac w podroz poslubna, ale jak ktos lubi
            nurkowac, snurkowac to bedzie mu tam bardzo dobrze.

            my najprawdopodobniej polecimy na Dominikane, tylko martwi nas, ze majac slub 21
            sierpnia, na podroz bedziemy musieli czekac ponad miesiac. najchetniej
            ucieklabym na nastepny dzien smile
        • emily_valentine Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:21
          Monia, a ja myślałam, że to ja dziwna jestem z tymi podróżami. A tu
          tyle osób ma podobne podejście do tematu. Normalnie szok wink
          • monikapers Re: podróż poślubna 02.09.09, 22:45
            nooooo
            zgadzam sie
            • sajolina Re: podróż poślubna 02.09.09, 23:11
              Wszystko zależy od tego, co lubicie - jeśli najlepiej się wybawicie opalając się
              nad basenem hotelowym z kolorowymi drinkami, to jedźcie gdziekolwiek do ciepłych
              krajów: czy to będzie Egipt czy Turcja czy Tunezja, wyjdzie na to samo (w końcu
              hotel to hotel, co za różnica jaki kraj)

              Ale mi by było szkoda tak pięknej okazji tak zmarnowaćsmile raz byłam na takim
              wyjeździe i był to ostatni raz w moim życiu - nuda jak cholera. Ale
              najważniejsze, żeby Wam obojgu pasowało - ja bym tylko odradzała Egipt, bo
              zemsta faraona jest rzeczywiście straszna i łatwo się jej nabawić, a chyba nie
              chcesz spędzić podróży poślubnej na kibelku z 40stopniami gorączki?smile

              • ga_lapagos Re: podróż poślubna 02.09.09, 23:35
                I ja sie ciesze, ze jest tyle zwolennikow madrego podrozowania.

                W czasie ostatniej podrozy mialam taka sytuacje. Bylismy caly czas z tybulcami, czesto bylismy jedynymi bialymi w zasiegu wielu kilometrow i spotkalismy wycieczke, ktora wracala z wyprawy po pustyni wielbladami, sami Francuzi , wszyscy po kolei na cos narzekali, niewygodne siedzenie, bol brzucha, goraco, swedzenie pod pacha itp. Zaznaczam, ze ta wycieczka kosztowala ich tyle co miesieczna pensja mieszkancow tej okolicy. I uderzylo nas to bardzo, bedac wsrod tych ubogich ludzi, ktorzy spia na podlodze, nie maja w domu nawet lustra, wsrod tych ludzi, ktorzy nigdy, przenigdy nie narzekali na swoj los. Mysle, ze gdyby ci tyrusci odlaczyli sie od pozostalych gdyby poprzebywali naprawde z ludzmi pustyni zachowywali sie inaczej, zrozumieliby, ze podrozowanie to nie tylko szukanie wygody.
                • marina111 Re: podróż poślubna 02.09.09, 23:53
                  My ciagle jestesmy na etapie planowania podrózy. Chcemy leciec do Tajlandii.
                  Oczywiscie dziewczyny na forum przekonały mnie ze najlepiej na własny reke. Po
                  wizycie w biurze podróży i wysłuchaniu ofert bylismy juz na 100% pewni że
                  organizujemy sami. Licza sobie 3 razy tyle za wyjazd a nic własciwie nei
                  oferuja. Bilety lotnicze i hotel umiemy sami zarezerwowac.
                  Nie zalezy nam specjalnie zeby było to natychmist po slubie. Szykujemy sie
                  bardziej na koniec pazdziernika
                  • fuksiowy Re: podróż poślubna 03.09.09, 00:21
                    Marina, do Tajlandii najlepiej w grudniu-marcu. Wrzesień i październik to jednak
                    miesiące opadów. Co prawda są to typowo tropikalne pory deszczowe ale gwałtowne
                    ulewy, a po nich słońce to raczej słaba atrakcja podróży poślubnej.
                    • marina111 Re: podróż poślubna 03.09.09, 00:50
                      Wiem ze to pora deszczowa ale pod koniec pazdziernika nie pada az tak bardzo, a
                      nam w sumie nie robi to wielkiej roznicy. Wachalismy się przez chwile jednak
                      doszlismy do wniosku ze co mamy czekac. Pomijając fakt ze ja kocham deszcz to na
                      opalaniu nam bardzo nie zależy. Gdyby tak było to wybrali byśmy "ALL w Egipcie" smile

                      Zdaniem N podróż poślubna jest po to zeby z łózka nie wychodzic wiec mozemy
                      jechac nawet do Rabki. smile A ja chce pochodzić, przyjrzeć się troche życiu tam
                      wiec deszcz mi nie przeszkadza. Po nad to jest spora róznica w cenach miedzy
                      sezonem a pora deszczowa wiec nam ten termin nawet bardziej pasuje. Jak bedzie
                      zle to innym razem juz nie pojedziemy w porze deszczowej. smile
    • budyniowa123 Barcelona albo na narty:) 03.09.09, 08:45
      Wersja budżetowa bardziej- tydzień w Barcelonie
      Wersja jak nam kasa dopisze- w Alpy na narty

      Jako, że oboje jesteśmy związani z branżą turystyczną, nigdy nie korzystamy z
      biur podróży...
      ALE: są sytuacje, kiedy warto. Z tym, że na 100% nie jest to allsmile
      Jeśli ktoś nie ma auta własnego albo duuużo kasy na banzynę warto załapać się na
      wyjazd autokarem na narty. Polega to na tym, że w cenie są ski-passy, przejazd i
      zakwaterowanie w domku na stoku, ale bez wyżywienia. I wtedy się opłaca, bo
      czasami trudno znaleźć grupę z którą można zrzucić się na benzynę czy domek.
      Planujemy tak zrobić w tym roku. Ale to dla osób, które są nastawione w 100% na
      narciarskie szaleństwosmile

      Poza takim przypadkiem warto samemu organiozwać sobie wakacje. Najlepiej poza
      sezonem wakacyjnymsmile
      Wrzesień a nawet październik w Grecji jest 100000 razy przyjemniejszy niż
      lipiec/sierpień.
      A poza tym wyjazd ma sens tylko wtedy kiedy człowiek stara się, chocby przez
      tydzień pobytu "wsiąknąć" w klimat miejsca, jeść tam, gdzie miejscowi, bawić się
      tak jak oni.
      ps: polecam rower. Niczym nie zwiedza się tak dobrze, jak rowerem. Zwłaszcza w
      krajach cywilizowanych, gdzie kradną wcale albo sporadycznie.
    • nocarka Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:15
      Zawsze chciałam jechać do Egiptu niekoniecznie na podróż poślubną, ale od 4
      klasy jak tylko zaczęłam czytać o starożytnym Egipcie na historii - to o tym
      marzę - i mój N. też smile Więc mam w... butach co kto o tym myśli i na 100% kiedyś
      tam pojadę.

      A w podróż poślubną chciałabym pojechać na Jamajkę na przykład. Gdzieś, gdzie
      pewnie szybko nie wrócę, tak, żeby to była podróż życia. A może Nowa Zelandia?
      smile Hmm smile
      • kr_ka_11 Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:21
        ooo tak.. Jamjka, Meksyk, Dominikana, albo Bali albo Mauritius..

        eeeh
        • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:25
          My zdecydowaliśmy się na Dominikane w tym roku. Śmigamy tydzień po ślubie i
          będziemy się byczyć 2 tygodnie mhmmm smile)
          • kr_ka_11 Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:35
            kiedy jedziecie? zazdroszcze smile
            • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: podróż poślubna 03.09.09, 12:03
              Lecimy 25.09 smile
              • gold-fish Re: podróż poślubna 03.09.09, 15:06
                Egipt jest faktycznie strasznie oklepany smile sami się nad tym
                zastanawialismy, ale raczej byłby to rejs po Nilu, trochę zwiedzania
                trochę plaży. Zdecydowalismy się w ostatniej chwili na Bułgarię.
                Jeżeli chodzi o All to zdecydowanie bardziej warto niż same
                śniadania i obiadokolacje w hotelu. Z ciekawosci zapytalismy się o
                różnicę w cenie pomiedzy tymi dwoma ofertami. Uwaga! 200 zł na 14
                dni od osoby różnicy! Jak ktoś lubi gotować podczas urlopu to ok. Ja
                wiedziałam że po prostu chcę odpocząć i dobrze się bawić.
              • marina111 Re: podróż poślubna 03.09.09, 18:13
                Jesteń to okres huraganowy. Moj N latał w tym okresie na florydę i widział co to
                znaczy huragan w tamtych rejonach... Jestescie pewni ze chcecie akurat wtedy leciec?
                • mam_ochote_na_cos_dobrego Re: podróż poślubna 03.09.09, 18:46
                  jasne, że jesteśmy pewni smile
                  zresztą, tyle ludzi lata i od wielu lat rejon Dominikany a w szczególności Punta
                  Cana jest omijany przez żywioły smile

                  pogoda będzie a jak popada w ciągu dnia to normalka i ulga jednocześnie.
              • kr_ka_11 mam_ochote_na_cos_dobrego 07.09.09, 12:47
                wyslalam Ci maila
    • foczkaka Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:46
      ehh gdzie ja bym nie pojechała... wink

      swoją drogą to forum faktycznie nie reprezentuje średniej statystycznej, skoro
      większość stać na takie podróże. My oboje pracujemy, ale doskładaliśmy na
      wesele, a teraz odkładamy na kredyt mieszkaniowy, nie w głowie nam dalekie
      podróże, choć bardzo chętnie byśmy pozwiedzali, nie powiem smile
      A po slubie byliśmy w Zakopanem - jak to ktoś powiedział: w podróży poślubnej
      nie wychodzi się z łóżka więc mozna pojechać gdziekolwiek wink)
    • caprichito Re: podróż poślubna 03.09.09, 11:49
      wszystko zalezy od tego jak ktos by chcial spedzic ta podroz
      poslubna. Moja siostra byla w Kenii i wlazila na Kilimandzaro, a moi
      znajomi w Egipcie, bo bardzo lubia nurkowac i cale 2 tygodnie
      nurkowali.
      Ja uwazam, ze w podroz poslubna powinno sie pojechac wlasnie gdzie
      nie ma nic tylko jest piasek i woda, a czas ten spedzic na
      delektowaniu sie soba. Mieszkac w jakims domku przy plazy, najlepiej
      w takich bungalowach co wychodza w morze/ocean...mmm marzenie
      • malenka691 Re: podróż poślubna 03.09.09, 15:35
        To moje stwierdzenie "all w Egipcie " odnosiło sie raczej ogólnie do
        wakacji nastawionych na lenistwo w ciepłym kraju,ale widze że
        zostało bardzo dosłownie potraktowanesmile i powiem szczerze że się
        dziwie ,bo większosć znanych mi osób wybiera własnie coś na zasadzie
        zoorganizowanego wyjazdu w ciepłe miejsce,a tu prosze jaki
        róznorodny odzewsmile.Ja generalnie mam tylko tydzień wolnego po
        ślubie, a i zmęczenie wynikające z przedślubnych przygotowań zaczyna
        doskwierać, więc nie jestem nastawiona na jeżdzenie, szukanie,
        kombinowanie , zwiedzanie..To robie zazwyczaj na normalnych
        wakacjach a teraz szukam tylko chwili słodkiego lenistwa i
        odpoczynku,myślałam o spa ,gdziekolwiek, albo własnie o odrobinie
        słońca gdzieś dalej.....Jesli macie jakieś sprawdzone miejsca na
        poślubne leżenie i nic nie robienie to bede wdzięczna za info...
        L
        • sajolina Re: podróż poślubna 03.09.09, 16:32
          Foczkaka - Zakopane jest dobre na wszytskosmile a w zasadzie Tatry, bo samo
          Zakopane z krupówkami to nędzna przyjemność
          • stworzenje Re: podróż poślubna 03.09.09, 18:50
            sajolina napisała:

            > Foczkaka - Zakopane jest dobre na wszytskosmile a w zasadzie Tatry, bo samo
            > Zakopane z krupówkami to nędzna przyjemność

            taa chyba dobre na tęsknotę za tłumami...a co do Tatr się zgodzę,ale poza sezonem...
            • gold-fish Re: podróż poślubna 07.09.09, 11:59
              Też zastanawialiśmy się nad polskimi górami, ale jest to dobra opcja
              dla tych którzy mają ochotę wypocić cały stres ślubny wink bo co można
              robić w górach gdy nie chce się wspinać- siedzieć w kwaterze/hotelu
              i ogladać TV? No i te tłumy i smog nad Krupówkami...
              • sajolina Re: podróż poślubna 07.09.09, 12:13
                Szczerze mówiąc, to nie wiem po co w ogóle się zastanawiać nad wyjazdem w góry
                jeśli się nie chce po nich chodzić....

                A to że tłumy są to się nie da ukryć, ale coś za coś. Zawsze poza tym zostają
                Tatry słowackie.
                • marina111 Re: podróż poślubna 09.09.09, 17:06
                  ja niecierpie się wspinac. Takie sporty to nie dla mnie ale góry kocham. Widoki
                  sa cudne i lubie spacery. Krupówki tez lubie chociaz nikt ich nie lubi. warto
                  jechac zeby się najesc oscypków. Jak jestem w górach to tylko tym się zywie. smile
    • zia86 Re: podróż poślubna 07.09.09, 12:08
      My jesteśmy nastawieni z jednej strony na odpoczynek i lenistwo ale z
      drugiej, żeby też się coś działo no i można było nocą świętować nasz
      ślub. smile My jesteśmy raczej wygodni, więc w gre wchodzi tylko jakiś
      dobry hotel(takie hotele to najczęściej też 'centra rozrywki').
      Jednak nie chcemy biura podróży, no bo co to za problem na jakimś
      serwisie zabukować hotel i dopasować do tego lot. Zwłaszcza, że ja
      tym zamkniętym latającym puszką nie ufam więc nie mogą to być żadne
      tanie linie lotnicze.
      W wersji droższej będzie to Dubaj.
      W wersji tańszej Rodos.
      Zobaczymy na co finanse nam pozwolą. wink
      • dorothy_mills Re: podróż poślubna 08.09.09, 21:40
        czy ktoras z Was podróżowała samochodem po calej Europie? dzis taki
        pomysł wpadł mi do głowy,ale nie wiem czy warto kombinowac wink
        prosze o radywink)
        • stworzenje Re: podróż poślubna 08.09.09, 21:54
          dorothy_mills napisała:

          > czy ktoras z Was podróżowała samochodem po calej Europie? dzis taki
          > pomysł wpadł mi do głowy,ale nie wiem czy warto kombinowac wink
          > prosze o radywink)

          jeszcze nie,ale chodzi nam to po głowie takie coś ala film drogi smile.
          • dorothy_mills Re: podróż poślubna 08.09.09, 22:00
            stworzenje nie wydaje Ci sie to meczące? jestem zwolenniczka wakacji
            na plazy, nie wiem czy bym przetrwała...
            • stworzenje Re: podróż poślubna 08.09.09, 22:03
              dorothy_mills napisała:

              > stworzenje nie wydaje Ci sie to meczące? jestem zwolenniczka wakacji
              > na plazy, nie wiem czy bym przetrwała...

              trzeba bardzo sobie opracować strategię takiego wyjazdu i raczej na to mieć
              więcej niż 2tygodnie urlopu.A to jak wolisz na plaży ro raczej ta opcja
              odpada,bo możesz być niezadowolona smile.Na pewno jest to sporym wyzwaniem.
            • malenka691 Re: podróż poślubna 08.09.09, 22:05
              My tak zjeździliśmy pól europy,ale dodatkowo z dzieckiem, wiec
              momentami było to męczącesmile))
              • dorothy_mills Re: podróż poślubna 08.09.09, 22:10
                malenka w jakich miejscach byliscie? zamawialiscie noclegi
                wczesniej??
                • malenka691 Re: podróż poślubna 08.09.09, 22:30
                  Może napiszę gdzie nie bylismy bo to łatwiej smile---nie byliśmy
                  jeszcze w Finlandi,w Rumuni tylko
                  przejazdem,Słoweni,Portugali.Zazwyczaj wcześniej rezerwowaliśmy
                  noclegi, albo korzystaliśmy z noclegów u rodziny/znajomych,ale jak
                  ma sie mimimum znajomości językowych to nie ma wiekszego problemu z
                  dogadaniem sie i znalezieniem noclegu "w trasie"smile
      • kochanka_janka Re: podróż poślubna 09.09.09, 13:07
        a no tak.
    • majself Re: podróż poślubna 09.09.09, 15:59
      Mój nietuzinkowy pomysł bierze się stąd, że Mężczyzna jest alergikiem i w
      okresie od wiosny do jesieni "umiera na nos". Do tego kąpiel akceptuje tylko w
      wannie, a oboje nie znosimy się opalać (chociaż ja plażę lubię, ale to ze
      względu na wodę), więc kompromis musiał być.

      Ślub planujemy na maj albo na październik 2011 - zależy od terminów. Jeśli w
      maju, to podróż poślubna będzie do Szkocji albo na Islandię. Jeśli w
      październiku, to Grecja.
      • majself Re: podróż poślubna 09.09.09, 16:00
        Jeszcze co do nietuzinkowych pomysłów: może by tak na wschód? Na Krymie jest
        podobno przepięknie.
    • ni24 Re: podróż poślubna 09.09.09, 23:47
      Malediwy smilesmile
    • cynamonkaa_a Re: podróż poślubna 10.09.09, 09:30
      A my lecimy na tydzień do Paryża smile Może to nudne i do zrzygania romantyczne ale
      tak chcemy smile
    • e.milia Re: podróż poślubna 10.09.09, 09:37
      Ja jadę na podróż przedślubną smile
      Po prostu tak wyszło, zaplanowaliśmy to wcześniej niż zaczeęiśmy myśleć o ślubie
      i raczej na drugi wyjazd tego roku się nie wybierzemy. No chyba, że na jakiś
      poślubny weekend smile
      Co to za różnica, podróż po ślubie, czy przed ślubem. Już kilka podróży za nami
      i jeszcze więcej przed nami smile
    • zia86 Hawaje plus Stany 10.11.09, 16:35
      Dopisuje się tutaj, żeby nie zaśmiecać. wink

      Od kilku dni myślimy nad podróżą poślubną, za niedługo będzie można
      już coś rezerwować, bo wtedy np. loty będą tanie. I tak się "kłócimy"
      od kilku dni. Mój narzeczony chcę jechać w jakąś bardzo egzotyczną
      podróż, wymyślił Hawaje. Ja wolałabym bardziej luksusowo a bliżej(np.
      różne europejskie wyspy). Poza tym boję się latać a już latanie nad
      wodą to będzie jakiś koszmar. Nie mówiąc o tym, że myślałam, że takie
      wycieczki są droższe niż Europa.

      Jednak znalazłam firmę specjalizującą się w organizowaniu ślubów za
      granicą i podróży poślubnych. I okazało się, że Hawaje są super tanie
      w porównaniu do orientalnych wycieczek(Seszele, Mauritus, Tajlandia
      itd.) i do Europy. 4 gwiazdkowy hotel na tydzień dla dwóch osób to
      koszt 1000 $.
      Ponieważ oprócz plaży chcielibyśmy też trochę cywilizacji to
      chcielibyśmy polecieć do Honolulu. A pani z biura podróży
      zaproponowała nam takie rozwiązanie. Oczywiście nie da się tam
      dolecieć bezpośrednio i trzeba przesiadać się w USA, więc przylecieć
      zostać na 3-4 dni w USA, wynająć auto i pozwiedzać a potem tydzień na
      Hawajach, a w drodze powrotnej, też np. weekend na Karaibach. Oni
      zajmują się wszystkim. Czy myślicie, że to fajna opcja?
      • emily_valentine Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 16:37
        Zia, a nie chcesz już jechać do Dubaju?
        • zia86 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 16:54
          Jest za drogi i chyba nie tak fajny jak kraniec świata. wink Chodzi też o
          koszty prawdę mówiąc, na Dubaj musielibyśmy mieć lekką ręką 30 tys.
      • merda Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 16:53
        Zia ,pomysl nie jest zly,przeciwnie zapowiada sie obiecujaco,ale
        jakbym miala wybierac to pojechalabym do Dubai'u,o ktorym na
        marginesie marzy moj przyszly maz smile
        • ni24 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:02
          merda napisała:
          >do Dubai'u,o ktorym na
          > marginesie marzy moj przyszly maz smile

          moj tez!!!!!! smilesmilesmilesmile heheh
      • ni24 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:04
        > 4 gwiazdkowy hotel na tydzień dla dwóch osób to,koszt 1000 $.
        > Ponieważ oprócz plaży chcielibyśmy też trochę cywilizacji to
        > chcielibyśmy polecieć do Honolulu. A pani z biura podróży
        > zaproponowała nam takie rozwiązanie.
        Oni
        > zajmują się wszystkim. Czy myślicie, że to fajna opcja?
        mi sie pododba zia..a co to za biuro?????
        • emily_valentine Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:06
          Ja bym się do Chin albo na Malediwy wybrała.
          Ale ja już po podróży poślubnej wink Może na rocznicę sobie
          zafundujemy big_grin
          • dorothy_mills Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:44
            Emi my wybraliśmy Malediwy, teraz szukam ofert wink
            • zia86 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:48
              Rozważaliśmy Malediwy ale są dla nas za drogie. wink A jakieś konkrety
              już macie?
              • dorothy_mills Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 19:00
                Znalazłam jeden hotel,ktory bardzo mi sie podoba.Nie wiem,czy
                przekonam do niego mojego N. wink Szukam na stronach angielskich biur
                podróży,wiec nie wychodzi chyba,aż tak drogo jak w pl.
        • zia86 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:07
          Cena za hotel którą podałam, znalazłam na portalu gdzie można
          zabookować samemu hotele po niższej cenie.
          A biuro podróży to romantic travel. smile Czekam na dokładną ofertę od
          nich. smile
          Mój narzeczony uwielbia USA, więc nie muszę mówić, jak mu się ten
          pomysł podoba.
          • emily_valentine Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:33
            Do USA potrzebne są wizy, a biura turystyczne tego nie załatwiają.
            Ja bym na Twoim miejscu myślała o jakimś planie awaryjnym, na
            wypadek gdyby odmówiono Wam wiz.
            • zia86 Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:53
              Jasne, że trzeba, ale nie sądze, żeby nam robili problemy. Zwłaszcza,
              że dostaniemy zaproszenie a ono ułatwia dużo.Pani powiedziała, że 99%
              par dostaje.
              • azjahavana Re: Hawaje plus Stany 13.12.09, 22:13
                Akurat sie składa, że w sierpniu byłam i Hawajach i w Californi. Jak
                dla mnie Vegas i LA to max 2 dni.
                Po pierwsze - 2 tyg to za mało! Zmiana czasu to 2 dni w plecy (ja
                mam tak zawsze). Zdążycie dojść do siebie i z powrotem lot na
                Karaiby??? Chore. Za dużo sobie zaplanowałaś na 2 tyg. Jeśli Ci
                zależy na Hawajach to odpuść Karaiby, zostań sobie dłużej na
                Hawajach, pozwiedzaj inne wyspy Hawajów. Albo odwrotnie - posiedź
                dłużej w USA, zobacz np. Grand Canyon - warto!!!
                Z San Francisco na Big Island leci się 5h, więc dobrze, że
                planujecie przystanek w Stanach.
                Po drugie - ja na podroż poślubną wybrałabym akurat Karaiby, ale ja
                kocham ten region wink Hawaje są piekne ale jak dla mnie za
                bardzo "amerykanske", kultury polinezyjskiej praktycznie już nie ma
                buuuuuu sad
                Podsumowując - na Hawajach moje serce nie zostało.
                Długość lotu jest nieadekwatna do atrakcji. Oczywiście przyroda jest
                piekna, nigdzie takiej nie widziałam. Jednak poza tym nie było dla
                mnie czegoś najbardziej istotnego - duszy tego regionu, którą tworzą
                ludzie i ich kultura.
                • azjahavana Troche chaotyczny ten mój post wyszedł 13.12.09, 22:17
                  ale przekaz chyba jasny..
                  Następnym razem będę bulletować smile
          • merda Re: Hawaje plus Stany 10.11.09, 17:43
            zia86 napisała:
            > Mój narzeczony uwielbia USA, więc nie muszę mówić, jak mu się ten
            > pomysł podoba.

            Moj tez smile,ale ze wzgledu na wizy(tj wize dla mnie),zrezygnowalismy
            z tego pomyslu.
            Pojedziemy sobie kiedys na spokojnie wink
            Emiliy,Chiny to swietny pomysl!
    • merda Re: podróż poślubna 10.11.09, 17:12
      Egipt zupelnie odpada,po prostu nigdy mnie nie pocigal.
      Chcialabym bardzo zwiedzic Tajlandie i Wietnam,zawsze o tym marzylam.
      Interesuje mnie rowniez Meksyk i Kuba.Brazylia,Chile,Wyspa
      Wielkanocna.Nie pogardzilabym rowniez Kanada.
      Czasami wole jechac z biurem podrozy,bo ja jestem strasznie
      wytrzymala i ambitna, potrafie chodzic i zwiedzac od rana do
      nocy,wykanczajac przy tym moich towarzyszy winkPozatym,szczerze
      mowiac, sa miejsca, ktora balabym sie zwiedzac na wlasna reke.
      Jesli chodzi o Wyspy Zielonego Przyladka,to jest to ideale miejsce
      na odpoczynek,odizolowane zupelnie od cywilizacji, pozwala
      skutecznie o niej zapomniec winkPolecam, jesli chcecie sie
      zrelaksowac.
      • e.milia Re: podróż poślubna 10.11.09, 17:40
        > Czasami wole jechac z biurem podrozy,bo ja jestem strasznie
        > wytrzymala i ambitna, potrafie chodzic i zwiedzac od rana do
        > nocy,wykanczajac przy tym moich towarzyszy wink

        My też jesteśmy wytrzymali i ambitni, i dlatego wolimy jeździć bez biura
        podróży, żeby sobie samemu dostosować program wyjazdu do siebie i nie być od
        nikogo zależnym smile

        Masz zbliżone marzenia do mnie, może poza Kanadą. Z tym że nas ciągną też inne
        rejony Azji. W podróż poślubną się nie wybieramy, bo nie wystarczy nam urlopów i
        pieniędzy, ale za to parę miesięcy przed ślubem jedziemy do Indii i Nepalu, co
        zostało wymyślone i planowane zanim zdecydowaliśmy się na ślub smile Taka
        realizacja jednego z wielu podróżniczych marzeń.
        • agnies-zka24 Re: podróż poślubna 10.11.09, 20:34
          Ja na jchętniej pojechałabym do Chorwacji, ale na razie to tylko
          planysmile
          • najta Re: podróż poślubna 12.11.09, 10:47
            My lecimy do Japoniismile Na własną rękę, planuję dokładnie, co będziemy zwiedzać.
            No i już kupiliśmy bilety na samolot (wylot 26 kwietnia 2010), bo teraz są
            najtańsze.
            • odsrodkowa Najta 12.11.09, 11:30
              Ile kosztuje taka impreza? Nie umiem szukać tych tanich połączeń i wyszedł mi
              spory rozrzut..
              • najta Re: Najta 12.11.09, 11:54
                Ja mam lot z Krakowa do Tokio (przez Wiedeń) za 2700 zł w obie strony od osoby.
                Połączenie wyszukaliśmy na stronie: www.biletylotnicze.pl/.

                W zależności od terminu i przewoźnika ceny mogą się różnić o tysiące złotych. Po
                prostu popróbuj różnych opcji. Baliśmy się kupować bilet na tym portalu, dlatego
                kupiliśmy w LOCie, gdzie cena okazała się jeszcze troszkę niższa (do Wiednia
                lecimy LOTem, potem liniami japońskimi ANA). Mam nadzieję, że pomogłam. Jak masz
                jeszcze jakieś pytania to pisz smile
                • najta Re: Najta 12.11.09, 11:56
                  Aha! Do moderetorów: to nie jest reklama strony www bo ja tam nic nie kupiłam!!!
                  Tylko ceny można porównywać smile
                  • najta Re: Najta 12.11.09, 11:58
                    Generalnie od osób latających często do Japonii wiem, że cena biletu lotniczego
                    poniżej 3000 w obie strony jest ceną dobrą
                • odsrodkowa Re: Najta 12.11.09, 19:24
                  Dzięki smile Bo znalazłam właśnie jedną ofertę za 5500 w obie strony za 2 osoby, a
                  dzień później były już za 10 000. I w sumie nawet nie wiedziałam jakie są
                  przyzwoite ceny smile

                  A orientujesz się może ile kosztuje pobyt tam? Chodzi mi o taki średni standard
                  bez szaleństw ale też żeby nie było najgorzej. Z jakim kosztem trzeba się liczyć?

                  W sumie zawsze marzyła mi się Japonia i tak mi chodzi po głowie..
                  • najta Re: Najta 12.11.09, 20:39
                    Generalnie my liczymy się z następującymi kosztami (kwoty na osobę):
                    1. 2700zł - lot do Tokio i z powrotem
                    2. 1500zł - karta Japan Rail Pass umożliwiająca darmowe podróżowanie większością
                    pociągów, a także autobusami i promami po Japonii (karta się bardzo opłaca jeśli
                    zamierzasz pojeździć trochę po kraju, bo pociągi są bardzo drogie. Ale są
                    szybkie: 1000 km można pokonać w 5 godzin). Karta może być na tydzień, 2 lub 3
                    tygodnie. Kupić ją można tylko poza granicami Japonii, my weźmiemy tę na 2
                    tygodnie. Tygodniowa jest tańsza a 3-tygodniowa droższa.
                    3. Kilka noclegów (ile tylko będziemy chcieli) mamy zapewnionych u siostry
                    narzeczonego - ostatnio wyjechała na stałe do Japonii za mężem smile Stamtąd
                    będziemy sobie robić pociągowe wycieczki do Hiroszimy, Nagasaki i w kilka innych
                    miejsc.
                    4. Jakiś nocleg albo dwa na pewno przewidujemy w Tokio, może w Kioto też
                    (jeszcze nie opracowałam szczegółowego planu wyprawy)
                    5. Generalnie ceny jedzenia i noclegów są ponoć zbliżone do naszych, najdroższa
                    jest komunikacja.

                    Podsumowując: Jedziemy na 2 tygodnie, będziemy mieć taniej dzięki temu, że mamy
                    tam rodzinę, zamierzamy się zmieścić w kwocie max 12 tys. Mam nadzieję, że
                    wyjdzie mniej smile To będzie podróż życia big_grin
            • freciczka Re: podróż poślubna 12.11.09, 11:40
              My rozważamy dwie opcje: Madera albo Dominikana/Kuba. Pierwsza opcja jest tańsza
              i moglibyśmy sobie zafundować sesję plenerową na miejscu.
              Druga opcja nas bardziej pociąga ale ceny zaczynają się od 800 euro/os + trzeba
              doliczyć koszt dojazdu do Niemcowa...wtedy już nas nie będzie stać na dodatkowe
              atrakcje jak fotografuncertain

              I niestety nie zawsze bez biura podróży jest taniej- loty na Maderę (przez
              Londyn) są drogie a na lotach czarterowych nie zawsze zostają wolne miejsca.

              I tak będziemy kupować opcję last minute więc do stycznia jeszcze trochę czasu
              mamy smile

              Myślimy też czy nie pojechać do Berlina lub Frankfurtu i tam na coś zapolować na
              lotnisku...
              • freciczka Re: podróż poślubna 12.11.09, 11:43
                A dla tych którzy na własną rękę planują kierunki wschodnie (Chiny, Indie)
                polecam linie lotnicze Aeroflot. Standard może nie najlepszy (samoloty w
                porządku- obsługa jak u nas sklepowe w PRL) ale mają często bardzo tanie
                połączenia (Chiny od 1500 PLN można znaleźć) i to bez półrocznego wyprzedzenia
                jak w innych liniach.
    • rockiemar wyspy greckie? 12.11.09, 16:45
      Myslalam, ze juz miejsce podrozy mamy ustalone, ale niestety to jednak wszystko
      jest bardziej skomplikowane.

      Ostatnio ujawnilo sie troche dziewczyn majacych jakis zwiazek z turystyka, moze
      cos doradzicie? smile

      Plan jest mniej wiecej taki, choc nie wiem czy nie za duzo chcemy zwiedzic w
      dosc krotkim okresie czasu. Jedziemy we wrzesniu, generalnie interesuje nas
      poranne leniuchowanie na plazy oraz popoludniowe zwiedzanie zabytkow (dlatego
      akurat te wyspy, w miare laczace oba wymogi).

      Po kolei:

      1. Lot Barcelona - Kreta (na Krete ile przeznaczyc? 6 dni starczy?)

      2. Rejs Kreta - Santorini (2 dni na Santorini?)

      3. Lot Santorini - Rodos (na Rodos 4 dni?)

      4. Rejs Rodos - Kos (tez 4 dni, w tym 1 na Milet?)

      5. Kos - Ateny (2 dni w stolicy, ja juz bylam, ale N. marzy chociaz o sekundzie
      w Atenach)

      6. Ateny - Warszawa

      Niestety rejsy (samolotowe i promowe) wychodza drogo - okolo 550€ od osoby. Same
      promy sa sporo tansze, ale podroze 15-godzinne statkiem sa dla mnie porazajaco
      nudne. Nie ma jakichs tanszych greckich linii miedzy wyspami? Albo jakiegos
      biura podrozy, ktore organizowaloby wyjazdy na kilka wysp i mialoby lepsze ceny
      niz te zalatwiane na wlasna reke?
      • e.milia Re: wyspy greckie? 12.11.09, 17:12
        Grecja i wyspy to akurat nie moje rejony, ale powiem tyle, ile wiem smile

        Moi znajomi byli w podróży poślubnej na Krecie właśnie 6-7 dni i mówili, że
        wystarczy na zwiedzenie głównych miast i leniuchowanie na plaży.

        Co do promów/przelotów między wyspami, to można poszukać tanich przelotów,
        czasami zdarzają się promocje. To raz
        A dwa - wydaje mi się, że jest duża szansa, że na miejscu jest trochę lokalnych
        przewoźników albo małych biur podróży, które organizują transport lub wycieczki
        na inne wyspy. Nie wiem, jak jest w Grecji, ale jak byłam w Turcji to takich
        rzeczy było pełno, nawet na niektóre wyspy greckie można było pojechać i można
        było znaleźć niedrogie oferty, bez problemu, właściwie na każdym kroku.

        • rockiemar Re: wyspy greckie? 13.11.09, 13:22
          Niestety to juz sa ceny tanich linii lotniczych wink

          A promow faktycznie mozemy poszukac na miejscu, tylko ja nie znosze zbyt
          dlugiego nimi plywania. Dlatego wszystkie tansze bilety na statek a nie samolot
          odpadaja przy dluzszych trasach (taka np. podroz z Krety na Rodos) uncertain

          A poza tym ogolnie sie zastanawiam, czy ma sens pobiezne zwiedzenie 4 wysp. Moze
          lepiej jednak byc dluzej na 2 i zobaczyc znacznie wiecej?
          • zia86 Re: wyspy greckie? 13.11.09, 15:00
            Też na początku myśleliśmy o wyspach greckich. smile Tylko my chcieliśmy
            jechać na Rodos. Uważam, że 4 wyspy i te przeloty i przeprawy to za
            dużo. Wy macie odpoczywać po zgiełku a nie wpadać w drugi. smile Wydaje mi
            się, że tydzień na jednej a potem przelot na drugą i tydzień na niej
            wystarczy. smile Nie ma sensu tracić kasy na przeloty, możecie ją
            zainwestować w fajniejszy hotel, albo wydać na miejscu.
            • rockiemar Re: wyspy greckie? 13.11.09, 22:42
              Hmmm... na fajniejszym hotelu mi nie zalezy, bo ja w ogole nie bede szukac
              hoteli, wole sliczne male pensjonaciki wink Luksusowe hotele ani mnie ziebia, ani
              grzeja.
          • e.milia Re: wyspy greckie? 13.11.09, 18:48
            Rockiemar, to zależy od Was, na co się nastawiacie. Czy na bardziej intensywne
            zwiedzanie, żeby zobaczyć jak najwięcej wysp, ale też trochę pobieżne, czy na
            zwiedzanie dokładniejsze, plus więcej czasu na odpoczynek, plaże, lenistwo,
            poczucie klimatu, swobodne chodzenie po uliczkach itd. No chyba, że mogłoby się
            okazać, że 8 dni na jednej wyspie to za nudno wink Każdy preferuje inny styl
            podróżowania smile


            Możecie też założyć 2 wyspy i zarezerwować przelot, a jeśli na miejscu się
            okaże, że np. wystarczy Wam na którąś wyspę mniej dni, zwiedziliście już na niej
            dużo, albo macie jej dość, to poszukać na miejscu jakiejś wycieczki, tylko z tym
            jest problem, jeśli nie lubisz pływania, bo musielibyście popłynąć na przykład z
            Krety na Santorini i z powrotem.
            • rockiemar Re: wyspy greckie? 13.11.09, 22:49
              Ja najbardziej lubie poczuc kilmat miasteczka, przejsc sie ulicami, wypic kawe,
              zjesc cos tradycyjnego, znowu sie przejsc, przysiasc w parku, znowu wypic kawe,
              itd. smile

              Oprocz tego musze miec jakies sliczne zabytki (starozytne miasta, stare
              swiatynie i te klimaty), ale ladna plaza rowniez nie pogardze.

              Boje sie po prostu, ze spedzajac na takiej przykladowej Krecie 6 dni, bede albo
              biegac jak kot z pecherzem, albo pozniej dopadna mnie wyrzuty sumienia, ze za
              malo zwiedzilam, a za duzo bylam nad morzem, a nie wiem kiedy i czy w ogole tam
              wroce...
    • agatita82 Re: podróż poślubna 13.11.09, 18:30
      My mieleiśmy jechać na Bali lub do Tanzanii, ale odłożyliśmy podróż
      na zimę, zeby się ogrzać kiedy u nas smutno i szaro. Ale niestety nic
      nam z tego nie wyjdzie, przynajmniej w tym roku. Trzeba było jechac
      od razu uncertain
      Wyskoczyliśmy sobie za to na krótki odpoczynek do Grecji. Moje
      pierwsze i ostatnie wczasy z biurem, bleee...
      • zia86 Re: podróż poślubna 13.11.09, 18:51
        Ja jestem za odbywaniem podróży poślubnej po ślubie. smile Jak sama nazwa
        wskazuje powinna ona się odbywać po ślubie. Wiadomo, że ślub to duży
        wydatek, dlatego nie trzeba od razu jechać w jakąś straszną egzotykę.
        Ale miło jest odpocząć po tym całym ganianiu i mieć czas tylko dla
        siebie! To cementuje związek. Można przecież pojechać nawet nad polskie
        morze lub góry.
        • agatita82 Re: podróż poślubna 13.11.09, 20:18
          No można pojechać w góry czy nad morze, ale w naszym odczuciu to nie
          żadna podróż. Tylko wyjazd. Tak samo było z Grecją, była wyjazdem
          odpoczynkowym a podróż miała być wypasioną podróżą. Nienawidzimy
          zimy, dlatego odłożyliśmy to na potem...ale nie wypali w tym roku.
          Mąż twierdzi, że za rok też jest zima, ale kto to wie co to będzie za
          rok, albo czego nie będzie sad
        • e.milia Re: podróż poślubna 16.11.09, 08:55
          Każda podróż cementuje związek moim zdaniem, przynajmniej u nas smile na kilku
          takich już byliśmy, a jeszcze więcej przed nami. Mi naprawdę jest bez różnicy,
          czy pojadę gdzieś przed ślubem, czy po ślubie, podróż to podróż big_grin Po ślubie
          pojedziemy może tylko na jakiś wyjazd weekendowy, bo już nikt z nas nie będzie
          miał urlopu, który wykorzystamy kilka miesięcy wcześniej na podróż marzeń, nie
          poślubną, bo po 1 wymyśliliśmy ją zanim zaplanowaliśmy ślub, a po 2, po ślubie
          nie dałoby się jej zorganizować z różnych względów smile
      • k_qh Re: podróż poślubna 13.11.09, 18:56
        My mamy dwie opcje, jedna z nich to, coś w stylu wspomnianego tutaj "samochodem po europie", ale w naszym wykonianiu będzie to wyglądać "samochodem do włoch zwiedzając po drodze". Auto mamy własne, Tomasz jest świetnym kierowcą a długie trasy mu nie straszne. Muszę dodać, że raczej preferujemy wypoczynek koczowniczy. Do hotelu nikt mnie siłą nie zaciągnie. Zabierzemy namiot, kuchenkę gazową, śpiwory karimaty, trochę żarcia, GPS i hajda! Trasa przez słowację i austrię z masą zwiedzania. Dokładnego planu co prawda nie ma jeszcze, ale będzie. Na tej trasie jest sporo ciekawych miejsc które można odwiedzić, a nie będzie pilota, który da 15 minut na robienie zdjęć, nudy też nie będzie, a na bieżąco będziemy mogli się zastanawiać na co akurat mamy ochotę.
        • z_meetropolii Re: podróż poślubna 13.11.09, 23:10
          my zastanawiamy się miedzy Grecją,a dokładnie Cypr lub Kreta na początku
          października zaraz po weselu lub narty w Alpach lub Dolomitach na początku
          grudnia. Hmm sama nie wiem co wybierzemy. Proszę o opinie jakiej pogody można
          się spodziewać na Cyprze,Krecie początkiem października czy jest szansa poleżeć
          na plaży. Są to nasze dwa marzenia ,niestety nie damy rady jechać do Grecji i na
          narty ....i znów ta kasa sad
    • azjahavana Playa del Carmen - Iberostar Tucan - mój typ! 13.12.09, 21:51
      a może ktoś był i podzieli się wrażeniami?
      • clio_only Re: Playa del Carmen - Iberostar Tucan - mój typ! 14.12.09, 10:39
        Playa del Carmen - świetny typ na podróż poślubną, szczególnie dla
        tych aktywnych, którym wydawać by się mogło, że znudzi ich
        wylegiwanie się przez dwa tygodnie pod palmąwinkTaki kurort z młodą
        dusząwink Poza tym cały Jukatan oferuje dużo wrażeń, a Playa del
        Carmen jest świetną bazą wypadową. Obowiązkowo trzeba "zaliczyć"
        Chichen Itza (jeden z nowoobranych 7 cudów świata). Jeżeli nurkujesz
        - polecam cenoty (zalane wodą jaskinie - niesamowicie krystaliczna
        woda). No i jeszcze pływanie z delfinami, które było jednym z
        najbardziej relaksujących doznań w moim życiuwink
        O hotelu, który wskazujesz nie mam zielonego pojęcia, ale osobiście
        mogę polecić ten: www.mosquitoblue.com. Wyłącznie młodzi
        ludzie, ciekawe wnętrza i świetna lokalizacja (tak przynajmniej było
        tam dwa lata temu).
      • 1luna1 Re: Playa del Carmen - Iberostar Tucan - mój typ! 14.12.09, 11:04
        Myślę, że Playa del Carmen to bardzo dobry wybór. Termin tak
        dobierzcie, aby nie trafić na porę deszczową. Hotele sieci Iberostar
        mają dobrą klasę. Byłam w ich hotelu niedaleko Playa. Możliwości
        aktywnego spędzenia czasu jest mnóstwo. Na Yukatanie jest
        przepięknie. Byłam zauroczona.
        Pozdrawiam.
        • azjahavana Re: Playa del Carmen - Iberostar Tucan - mój typ! 14.12.09, 14:29
          Na Karaibach już byłam 2 x w porze deszczowej i to mnie w zaden
          sposób nie zniechęcasmile
          • zawsze_do_przodu hmm 14.12.09, 15:22
            Wracając do początku wątku - Egipt to tak naprawdę piękna rafa,
            czysta woda, cudo. A poza tym, nic ciekawego. No chyba, że rejs po
            Nilu z codziennym zwiedzaniem.
            Oczuwiście nad brzegiem morza też można sobie poleżeć, ale
            oczywiście nie z okropnymi ichniejszymi drinkami.
            Nie lubię takiej ostrej krytyki Egiptu, ponieważ nigdzie w
            odległości tak bliskiej od PL nie ma takiej wody i rafy.

            A polecam:
            Nepal, Indie, Tajlandię, Zanzibar i Tanzanię, Maroko, Stany,
            Madagaskar, Wyspy Owcze, Szkocję, Irlandię, Sankt Petersburg, Paryż,
            Barcelonę, Maderę, Rzym, Toskanię, wybrzeże Portugalii,
            Prowansję.....
            • azjahavana Re: hmm 14.12.09, 16:00
              W 100% się z Tobą zgadzam - Egipt tak, ale nie na podroż poslubną.
              Tu wolałabym cos bardziej znacznie sophisticated. Zresztą rejs po
              Nilu jest fajny, ale wieczorami co robić? Ja się nudziłam na maksa
              wieczorami na tym statku.
            • des4 drinki się kupuje w polsce na bezcłówce 15.12.09, 13:31
              litr markowej whisky poniżej 40 zł, wodka jeszcze taniej...

              w ten sposób na miejscu nie jest się zależnym od lokalnych
              alkoholi...

              oczywiście mowa o krajach muzulmańskich gdzie z zalozenia albo nie
              ma miejscowego alkoholu, albo jest bardzo kiepski, widać, że
              większość na forum jeszcze nie jeździła w tych kierunkach, skoro nie
              wiecie o tym, a także o tym, że wiele hoteli, zwłaszcz tych lepszch
              oferuje opcje UAI, gdzie w cenie są alkohole z całego świata...
              • azjahavana Re: drinki się kupuje w polsce na bezcłówce 15.12.09, 16:09
                des4 napisał:
                opcje UAI, gdzie w cenie są alkohole z całego świata...

                No tu chyba przesadziłaś, z całego świata smile i... tu mamy wódka yyyy
                plus whisky. Generalnie UAI to chwyt marketingowy za wyższą cenę.
                Egipt jest jaki jest, nie nalezy do czołówki enklaw tur. w których
                drinki są the best.
    • rockiemar Re: podróż poślubna 15.12.09, 12:05
      A my jednak wracamy do naszego pierwotnego planu i lecimy do Stanow. Najdluzej
      zostaniemy w Nowym Jorku (marzenie N - fana Woody Allena), potem pare dni w
      Waszyngtonie, i jesli finanse pozwola - rowniez kilka w Nowym Orleanie.
      • freciczka Re: podróż poślubna 15.12.09, 18:29
        Ach....Nowy Orlean...to jest jedno z nielicznych miast w USA, które zawsze
        chciałam odwiedzić...tylko nie wiem czy po huraganie jest tam jeszcze co
        oglądać, bo coś słyszałam, że miasto w sumie wymarło ( a przynajmniej jego
        jazzowo/bluesowy duch)
        • sagaaga Re: podróż poślubna 16.12.09, 09:45
          My niedawno wrócilismy z podróży poślubnej smile
          I choć ślub był 30 maja to zdecydowaliśmy się czekać z wyjazdem.
          czekaliśmy, zeby:
          - skończyła się pora monsunowa
          - żeby uciec z Polski jak będzie szaro (jesiennie)
          - latem zawsze jest co robić a to grill, a to działka, wypad
          weekendowy...
          Byliśmy na własną rękę: Tajlandia, Kambodża, Wietnam
          Było cudnie!!
          Wyjazd po 5 miesiącach po ślubie, to na prawdę bardzo fajny
          pomysł smilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka