mwt
29.07.08, 21:30
Chcialbym opisac najprostsze wzruszenie
radosc lub smutek
ale nie tak jak robia to inni
siegajac po promienie deszczu albo slonca
chcialbym opisac swiatlo
ktore we mnie sie rodzi
ale wiem ze nie jest ono podobne
do zadnej gwiazdy
bo jest nie tak jasne
nie tak czyste
i niepewne
chcialbym opisac mestwo
nie ciagnąc za soba zakurzonego lwa
a takze niepokoj
nie potrzasajac szklanka pelna wody
inaczej mowiac
oddam wszystkie przenosnie
za jeden wyraz
wyluskany z piersi jak zebro
za jedno slowo
ktore miesci sie
w granicach mojej skory
ale nie jest to widac mozliwe
i aby powiedziec - kocham
biegam jak szalony
zrywajac narecza ptakow
i tkliwosc moja
ktora nie jest przeciez z wody
prosi wode o twarz
i gniew
rozny od ognia
pozycza od niego
wielomownego jezyka
tak sie miesza
tak sie miesza
we mnie
to co siwi panowie
podzielili raz na zawsze
i powiedzieli
to jest podmiot
a to przedmiot
zasypiamy
z jedna reka pod glowa
a z druga w kopcu planet
a stopy opuszczaja nas
i smakuja ziemie
malymi korzonkami
ktore rano
odrywamy bolesnie
laskawej pamieci uzyszkodnikow polecam - czasami warto siegnac po
cos innego niz swary i przepychanki forumowe, zwlaszcza, gdy pora
stosowna ku temu...
klaniam ;-)
wisia