Dodaj do ulubionych

Chcialbym opisac...

29.07.08, 21:30
Chcialbym opisac najprostsze wzruszenie
radosc lub smutek
ale nie tak jak robia to inni
siegajac po promienie deszczu albo slonca

chcialbym opisac swiatlo
ktore we mnie sie rodzi
ale wiem ze nie jest ono podobne
do zadnej gwiazdy
bo jest nie tak jasne
nie tak czyste
i niepewne

chcialbym opisac mestwo
nie ciagnąc za soba zakurzonego lwa
a takze niepokoj
nie potrzasajac szklanka pelna wody

inaczej mowiac
oddam wszystkie przenosnie
za jeden wyraz
wyluskany z piersi jak zebro
za jedno slowo
ktore miesci sie
w granicach mojej skory

ale nie jest to widac mozliwe

i aby powiedziec - kocham
biegam jak szalony
zrywajac narecza ptakow
i tkliwosc moja
ktora nie jest przeciez z wody
prosi wode o twarz

i gniew
rozny od ognia
pozycza od niego
wielomownego jezyka

tak sie miesza
tak sie miesza
we mnie
to co siwi panowie
podzielili raz na zawsze
i powiedzieli
to jest podmiot
a to przedmiot

zasypiamy
z jedna reka pod glowa
a z druga w kopcu planet

a stopy opuszczaja nas
i smakuja ziemie
malymi korzonkami
ktore rano
odrywamy bolesnie

laskawej pamieci uzyszkodnikow polecam - czasami warto siegnac po
cos innego niz swary i przepychanki forumowe, zwlaszcza, gdy pora
stosowna ku temu...

klaniam ;-)
wisia
Obserwuj wątek
    • elan13 Re: Chcialbym opisac... 29.07.08, 22:10
      Toż to sam Mistrz Herbert.
    • empi Re: Chcialbym opisac... 29.07.08, 23:01
      JUŻ JA NIE TEN

      Lata moje ustąpiły,
      Nie wiodą już o mnie spory,
      Jak się dziewczęta kłóciły
      Za czasów pięknej Lindory.
      Dzisiaj, podstarzały,
      Próżno dla kochanki
      I śpiewam dzień cały
      I przynoszę wianki.
      Schylam się już do wieczora;
      Już ja nie ten, co był wczora!

      Przedtym, gdy mi młodość służy,
      Każda mię ujmowac chciała,
      I do boku bukiet z róży
      Sama Kloe przypinała.
      Dziś ledwie wyproszę,
      By mi kwiatek dały
      I łudząc się, noszę
      Ten znak dawnej chwały.
      Schylam się już do wieczora;
      Już ja nie ten, com był wczora.

      Rzeka w górę nie popłynie,
      I nie wrócą się me lata;
      Wiek mu cały marnie zginie,
      Kto z młodu nie użył świata.
      Idź Filon! W podróży,
      Gdzie wiedzie pieszczota,
      Dziś ci pole służy,
      Jutro będzie słota.
      Schylam się już do wieczora;
      Już ja nie ten, com był wczora.

      Autor: Franciszek Karpiński
      :)
      pzdr.
    • Gość: nienasyceni Re: Chcialbym opisac... IP: *.118.vip-net.pl 30.07.08, 08:31
      we want more ...........
      :-)
    • Gość: wisia Mamy rok Herberta... pamietacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 20:44
      www.herbert2008.pl/cogito/


      Jesli nie pamietacie, nic straconego - jeszcze mozna posluchac
      pieknej poezji Herberta...

      klaniam ;-)
      wisia
      • Gość: marek Re: Mamy rok Herberta... pamietacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 19:48
        Przemówienie nad trumną śp. Zbigniewa Herberta apa Zawitkowskiego
        31 lipca 1998r. na Powązkach Warszawskich

        Pamięci świętej
        Czcigodny Panie Zbigniewie,
        Książe Polskich Poetów,
        Największy z Orląt Lwowskich,
        Z Białym Orłem spóźnionej nagrody.



        Przychodzę do Ciebie z Łowicza
        z wiązanką peonii - róż ubogich, ze wsi,
        z Lipiec od Reymonta i Boryny.

        Odchodzisz z Łowicką Pielgrzymką
        od Matki Boskiej Anielskiej
        "wmieszany między pasterze i grajki
        z książeczką wierszy jako gołąb białą,
        aby synowi z niej czytała bajki" /por. K.Makuszyński/.

        "Umarli też proszą o bajki
        o garstkę ziół, o wodę wspomnień
        więc po igliwiu, po szelestach
        i po zapachu wątłych przędzach
        odnajdziesz i odemkniesz
        Twój Las Ardeński...
        a tamten las jest dla nas i dla was...

        Złożyłeś ręce tak, by sen zaczerpnąć
        tak jak się czerpie wody ziarno
        i przyjdzie Las Ardeński i Zielony Obłok...
        z liściastą mową zapomnianą
        odpomnisz wtedy białe rano
        czekając na otwarcie Bram..." /por.Las Ardeński/.

        "I niech się Nike już nie waha
        i niech nie wstydzi się wzruszenia.
        Jutro o świcie musi Cię odnaleźć
        z otwartym sercem zamkniętymi oczyma
        z cierpkim obolem Ojczyzny
        pod drętwym językiem" /por. Nike, która się waha/.

        Umierają ci
        "którzy kochają bardziej piękne słowo
        niż tłuste zapachy,
        ale jest ich na szczęście nie wielu" /Substancja/.

        Warszawa Cię zapamięta
        "i naród, który trwa
        wracając z pełnymi workami że szlaków ucieczki
        wznosi łuk tryumfalny
        dla pięknych umarłych..." /Substancja/

        U wrót doliny ty prosisz anioła
        "- schowaj mnie w oku
        w dłoniach, w ramionach,
        bo ja umarłem i potrzebuję czułości..." /U wrót doliny/

        "Bo w tę noc staję boso
        przed zatrzaśniętą bramą
        tego miasta..." /Moje miasto/.

        "pod pachą niosąc niezgrabnie swe skrzydła
        jak skrzypce
        więc niech Ci śnieżka usypana piaskiem
        da ukojenie" /Sprawozdanie z raju/.

        "Gdy wejdziesz do nieba
        na jasnym promieniu Światłości..."
        "Potem budzisz się milczący
        w dłoniach bezruchu
        w sercu rzeczy..." /Wersety panteisty/.
        tam będzie twój dom.
        "Dom nad porami roku
        pod nieobecną gwiazdą...
        nad sypkim popiołem gniazda
        dom jak sześcian dzieciństwa
        jak kostka wzruszenia..." /Dom/.

        Jutro rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
        Wybiła godzina "W"
        Nich Pan pozdrowi
        Basię i Krzysia Baczyńskich
        i Wszystkich Kolumbów
        co "szli na śmierć po kolei
        jak kamienie przez Boga Rzucone na szaniec" /J.Słowacki/.
        I powiedz im, że już w Polsce przyszedł czas
        "byśmy walczyli miłością" /K.K.Baczyński/.

        "Ciężko wyznać:
        Na taką miłość nas skazali
        taką przebodli nas Ojczyzną" /Prolog/

        Książe Poetów trudnej Polski
        Milkną muzy
        gdy poeci idą do nieba
        więc wybacz słowa.

        Najwiękrzy z Orląt Lwowskich
        Wierny i Niezłomny Warszawiaku
        Do zobaczenia u bram Ardeńskiego Lasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka