pc_maniac
29.03.04, 15:26
Jestem na tym forum obecny już dość długo. Przeżyłem już kilka zadym, jakie
wywolywali pojedynczy forumowicze.
Ale to co ostatnio dzieje się w niektórych wątkach wzbudza moje obrzydzenie.
Teraz w zadymy na forum pakują się ludzie tłumnie. Zaczyna to przypominać
jakiś zjazd plotkarzy, sensatów i ludzi pozbawionej jakiejkolwiek kultury
dyskutowania.
Weźmy np. wątek "HORROR HILTON LONG BEACH EXIM". Można się z tekstem, czy
odczuciami Joli nie zgadzać, można jej wytykać niekonsekwencję w opisywaniu
zajścia ALE WYPADAŁOBY TO ROBIĆ W SPOSÓB KULTURALNY. Niestety, wiele osób,
które nie zgadza się z danym tekstem zniża się do obrzucania błotem swojego
adwersaża. Kolejną sprawą jest maglowanie tego tematu w kółko. Jesli
przeczyta się te 170 postów, to dany czytelnik przecież już praktycznie
wszystko o tej sytuacji wie i spokojnie może sobie już wyrobić swoje zdanie.
Niestety, wielu uważa, że nieważne czy ktś już o czymś napisał, ważne, że "do
mnie należy ostatnie słowo".
Kochani, przecież to zaczyna być chorobliwe. Od 70 postów praktycznie każdy
kolejny jest jedynie napisaniem tego co już było, ale innymi słowami,
niektórzy zaś piszą to samo nawet po kilkanaście razy.
EXIM TO PALANTY - kolejna perełka. Forumowicz miał pretensje, że chciał w
Eximie wyupić wycieczkę, ale poinformowano go, że już wszystkie są wykupione.
Za kilka dni okazalo się, że były jeszcze wolne miejsca.
Przecież gdyby ten forumowicz się zastanowił, sam doszedłby do wniosku, ze to
nie złośliwość biura spowodowala taką sytuację, ale zwykłe zasady biznesu.
Wielu pośredników rezerwuje w danym biurze imprezy dla swoich potencjalnych
klientów, jeśli ich jednak ne sprzedadzą, to swoje rezerwacje zwracają biuru.
I stąd pewnie ta sytuacja. Ale czemu ma służyć słowo PALANTY?
Czyżby frustracje należało wyladowywać na forum publicznym podobnie jak robi
się to pod budką z piwem?
Przecież każda nowa osoba wchodząca na to forum, poczytawszy niektóre,
tryskające jadem posty, często ubliżające drugiej osobie, nabierze odczucia,
że na tym forum nie znajdą odpowiedzi na swoje wątpliwości, lecz jedynie
ubliżanie sobie nawzajem.
REJS JAKIEGO NIE ZNAJDZIECIE NIGDZIE. Człowiek, który chciałby zorganizować
wycieczkę po Egipcie z atrakcjami, których nie uświadczy się w żadnym biurze
nie dość, że wyzywany jest od "cwaniaków", to jeszcze forumowiczka straszy
gościa izbą skarbową. Czyżby zawiść? A może była z tym panem na jakiejś
wycieczce i się zawiodła? Nie, to jedynie Polskie prostactwo w najlepszym
wydaniu. Myślałem, że kiedy będę w przyszłym roku wyjeżdżał do Tajlandii,
rzucę hasło, że może sie ktoś do nas dołączy. NIE, dochodzę do wniosku, że
zaraz zostalbym zlinczowany i już "na zaś" określony ze jestem cwaniak,
oszust, złodziej.
Dlatego zanim mroczna atmosfera tego forum trochę się nie wywietrzeje, nie
zamierzam uczestniczyć na razie w jego życiu.