Dodaj do ulubionych

Karim z Hurghady

03.10.07, 06:22
Hej, czy ktoś z Was zna Karima z Hurghady?, prowadzi sklep w Grand
Hotelu, jest wysoki ok 185-190 cm, szczupły,skóra dość śniada,
twierdzi że ma ok 30 lat, będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje,
może ktoś poznał go bliżej i może powiedzieć czy jest to przyzwoity
człowiek itd....
Obserwuj wątek
    • anette-2 Re: Karim z Hurghady 01.11.07, 22:56
      Hej poznałam Karima dwa lata temu w Hurghadzie ale myslę że tobie
      chodzi o innego - mój książe pasuje do opisu ale pracował w El
      Palacio jako tragarz. Na oko około 27 lat, piękne czarne oczy,
      pieprzyk nad pośladkiem.
      • saretta Re: Karim z Hurghady 04.11.08, 17:57
        gratuluję gustu;)
    • orchidea10 Re: Karim z Hurghady 29.08.08, 19:24
      hmm... ponawiam pytanie... może jednak ktoś posiada jakiekolwiek
      info?
      • asieko78 Re: Karim z Hurghady 29.08.08, 19:47
        Mozesz wysłać zdjęcie na poczte? Poznałam kogos o tym imieniu pracujacego w
        grand hotel
        • orchidea10 Re: Karim z Hurghady 02.11.08, 18:48
          zdjęcie jest na photoblogu :)
    • orchidea10 Re: Karim z Hurghady 11.01.09, 20:32
      naprawdę nic?...
      jakiś święty czy co?

      www.photoblog.pl/facecizegiptu/25568267
      • margo271 Re: Karim z Hurghady 11.01.09, 21:30
        ciesz się :)
        ale jest jeszcze opcja, że gustuje w innych narodowościach:(
        poszukaj n a rosyjski, niemieckim forum
        • blanka.pl Re: Karim z Hurghady 11.01.09, 22:09
          mogłabyś podać adres lub stronkę niemieckiego forum,
          z góry dziękuję i pozdrawiam
          • sowa_55 Re: Karim z Hurghady 12.01.09, 08:41
            blanka.pl napisała:

            > mogłabyś podać adres lub stronkę niemieckiego forum,
            > z góry dziękuję i pozdrawiam
            Poszukaj na Google jak znasz jezyk to jaki problem!!!
            • margo271 Re: Karim z Hurghady 12.01.09, 09:05
              sowa
              może daruj sobie te charakterystyczne !!!

              blanka
              Nie znam adresu strony, słyszałam tylko że takowa istnieje
    • sowa_55 Re: Karim z Hurghady 12.01.09, 10:16
      egyptforum.net

      To znalazlam na Google
      • blanka.pl Re: Karim z Hurghady 14.01.09, 20:26
        dzięki margo271 i sowa55
        • ofelia_1 Re: Karim z Hurghady 14.01.09, 20:50
          blanka,
          jak Ci poszło? Mam nadzieję, że go tam nie znalazłaś. Ja cierpię
          katusze, bo na fotoblogu jakaś laska napisała, że zna "mojego
          habibi" ale niestety odmawia dalszej współpracy tj. prywatnej
          rozmowy poza forum, żebym mogła zweryfikować czy to nie podpucha.
          Sama nie wiem co mam myśleć. Mam straszny mętlik w głowie, bo z
          jednej strony chcę skończyć ten związek, a z drugiej serce mi się
          ściska - oszaleję od tego.
          Ale Tobie życzę powodzenia :)
          • chacha5 Re: Karim z Hurghady 15.01.09, 08:41
            Proszę Cię, olej tą dziewczynę. Wybacz dosadność
          • blanka.pl Re: Karim z Hurghady 15.01.09, 20:32
            Witaj,
            ja jestem w szczęśliwym związku i nie szukam info o swojej miłości . Moja
            przyjaciółka wplątała się w "głupi" związek i staram się jej udowodnić że nie ma
            to najmniejszego sensu.
            Wiem jak jest ci trudno, ale jeżeli masz choć cień wątpliwości to skończ tą
            znajomość, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Jeśli mu nie zaufasz to zawsze
            będziesz czuła niepewność, a to nie zbliża ludzi. pozdrawiam ,
            • ofelia_1 Re: Karim z Hurghady 15.01.09, 21:28
              Dzięki dziewczyny. Próbuję to skończyć, ale on mi nie pomaga. Przed
              nim staram się być twarda. Długofalowo działam na zniechęcenie,
              świadomie wywlekając tematy niewygodne i próbuję go wnerwić, ale on
              nie odpuszcza. Nie odpowiada na zaczepki i pyta tylko dlaczego
              próbuję to zabić co jest między nami. Ja nie wiem na jak długo siły
              woli mi wystarczy. Chciałabym, żeby się więcej nie odezwał, to bym
              popłakała w poduchę (i teraz oczy mi nie schną) i powoli zaczęła
              próbować zapomnieć. Nie potrafię egzystować w takim stanie cały czas
              ze ściśniętym sercem. Ale powtarzam sobie jak mantrę, że jestem
              silna i muszę to zwalczyć.
              • mariapolo Re: Karim z Hurghady 15.01.09, 23:11
                ofelia jest na to jeden wyprubowany i w 100% skuteczny sposob na to by wybic z
                glowy Arabskiego chlopca milosc do ciebie. Powiedz mu ze twoja rodzina nigdy sie
                nie zgodzi na to bys wyszla za muzulmanina, ale jak on sie ochrzci i zostanie
                katolikiem to nie bedzie miala nic przeciw temu i ze ty juz rozmawialas z
                ksiedzem na ten temat i nie ma przeszkod do tego by on zostal katolikiem. Szybko
                po takim diktum o tobie zapomni daje ci slowo.
                • ofelia_1 Re: Karim z Hurghady 16.01.09, 00:08
                  droga Mario,
                  zmylił Cię mój login - nie jestem młodą Ofelią, a raczej
                  nadwrażliwą. Co do przeszkód, jest jedna zasadnicza - mam męża który
                  mnie kocha, dba o mnie, szanuje. Ja się po prostu zauroczyłam i to w
                  tak głupi sposób, że nawet bajka dla dzieci byłaby z tego kiepska,
                  więc darujcie nie opowiem. Fakt jest taki, że świruję na punkcie
                  chłopaka, którego zupełnie nie znam i z którym żadnego bliskiego
                  spotkania III stopnia nie miałam - choć gdyby wówczas nadażyła się
                  okazja, to bym się chyba nie oparła (ciacho jakich mało tam
                  widziałam). Teraz na wyobraźnię działają wspomnienia i ten jego mega
                  romantyzm ;) Po pewnym czasie jak trochę wystygłam w rodzimym
                  klimacie chciałam na bardziej ambitne tematy pogadać, ale mojemu
                  habibi to jedynie LOVE w głowie, więc to był pierwszy kubeł zimnej
                  wody. Nie wiem co go przy mnie trzyma skoro sexu nie było, kasą mąż
                  zarządza, a on sam w Europie studiuje więc wiza mu nie jest
                  potrzebna (zresztą co za problem koleżankę ze studiów poderwać). No
                  chyba, że na podróżnika trafiłam i Polskę chce zwiedzić :) Dla niego
                  do niezła zabawa, dla mnie męka, bo do niego głupie serce się rwie,
                  a męża szanuję i źle mi z tym, że jestem nielojalna. Jak to czytam,
                  to rozwiązanie jest oczywiste, tylko czemu z realizacją jest taki
                  kłopot.
                  • sowa_55 Re: Karim z Hurghady 16.01.09, 08:50
                    Ofelia dam Ci dobra rade, nie odpowiadaj na jego smsy, najlepiej
                    zmien numer komorki, i bedziesz miala spokoj! Pomoze Ci to ze nie
                    bedzie kataktu i szybko o nim zapomnisz, nie ran swojego meza, i
                    twojego serca! A co zrobixz to twoja sprawa!
                  • mariapolo Re: Karim z Hurghady 16.01.09, 08:56
                    ofelio :) wszystkie rozwodki wyobraz sobie mialy kiedys mezow :) jak zaznaczam
                    MIALY i juz nie maja a niektore nawet maja juz nowych mezow :) czasami tez
                    wyobraz sobie ze ci mezowie tez mieli nawet kiedys juz jakies zony :) pytanie
                    zasadnicze brzmi czego ty sama tak naprawde chcesz bo piszesz najpierw ze chcesz
                    zakonczyc definitywnie ten wirtualny bo nieskonsumowany romans a potem zaczynasz
                    snuc tu opowiesc o biednej mezatce ktora ma dylematy moralne bo maz dzieci
                    rodzina itp. Kiedys jedna osoba powiedziala na takie diktum ze pewnym paniom to
                    z nudow sie w d.....ach poprzewracalo i to wszystko w tym temacie.
                    • ofelia_1 Re: Karim z Hurghady 16.01.09, 17:10
                      dzięki sowa i Maria :)
                      Maria, z Tobą na prawdę trudno się nie zgodzić. Taka terapia dobrze
                      mi robi, więc możesz kontynuować :)Jak mnie najdą kolejne
                      wątpliwości, to się zgłoszę po dokładkę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka