Dodaj do ulubionych

numery policyjne

IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 20:22
Zobaczymy - co z tego wyjdzie.
Nalezy NATYCHMIAST przejsc sie z lomami, szczypcami itp. po ulicach srodmiescia
i pozdejmowac upstrzone tabliczki z numerami policyjnymi domow. Sa kamienice na
ktorych jest po trzy-cztery.
Obserwuj wątek
    • kropka. Re: numery policyjne 13.02.02, 20:40
      ??????? jakie numery policyjne? Czy flipy mogłyby, jak blondynce, bez skrótów?
      • Gość: flip Re: numery policyjne IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 20:42
        Ale przeciez to nie dla blondynek tylko blondynow (na swieczniku).
        • Gość: geograf Re: numery policyjne IP: 10.0.219.* 13.02.02, 20:44
          jam brunt i nie na świeczniku (ale jakiś znajdzie się w mieszkaniu), ale tez nie wiem co to za numery policyjne??
          • Gość: flip Re: numery policyjne IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 20:48
            numery domow sa:
            policyjne - czyli porzadkowe podlug ordynku w pierzei
            hipoteczne - czyli porzadkowe podlug pozycji w jakiejs tam ksiedze
            geodezyjne - raczej dzialek - podlug wykazu geodezyjnego
            Chodzi o te pierwsze - bo one sa na tabliczkach.
            Hoghw (albo jakos inaczej)
            • Gość: geograf Re: numery policyjne IP: 10.0.219.* 13.02.02, 20:53
              aaahaaaa....no to kto zaczyna zabawę?
              • Gość: flip Re: numery policyjne IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 20:54
                Na pewno nie flipy - one ida zaraz na ptysie.
                • Gość: geograf Re: numery policyjne IP: 10.0.219.* 13.02.02, 20:55
                  to my wszyscy poczekamy na pomysłodawcę, bo zbytnio nie wiemy jak się do tego zabrac...OK?
                  • Gość: flip Re: numery policyjne IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 20:56
                    Wy juz lepiej nic nie robcie. Nie robi ten, kto to zmajstrowal.
    • dekster numeracja 13.02.02, 21:03
      Powiem tak : Doprawdy trafia mnie, kiedy mam odszukać jakieś nowy adres w
      Blokowisku. Numer bloku, numer domu, Brak ładu, konsekwencji. Jeśli miałoby coć
      wynknąć z pomysłu porządkowania to głosowałbym za swistą unifikacją w
      oznaczeniach domów mieszkalnych w Łodzi.
      konkretnie :
      na bloku oznaczenie jego numeru ma znajdować się na takie i takiej wysokości i
      być określonej wielkości, aby być widoczne.Oznaczenie numerów domów stojących
      przy ulicy powinno być również ustandaryzowane tak dla porządku.
      tyle ode mnie.
      • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:04
        Totyz oni wlasnie chcieli standardyzowac - tylko, ze im, biedakom, nie wyszlo.
      • kropka. Re: numeracja 13.02.02, 21:05
        A które to są policyjne tabliczki, jak wyglądają i po co one są?
        • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:06
          kropka. - chyba dzisiaj za duzo pracowalas, albo masz jeszcze "hangover" z
          ostatkow. Normalne numery na domach to sa!!!
          • dekster Re: numeracja 13.02.02, 21:10
            Jak są normalne to po co je zrywać ?
            Wytłumacz sens tego co chcesz osiągnąć.
            To jakieś jajo czy co ?
            Bo jak tak to się wyczepiam z tej kolejki.
            • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:12
              Q... - czy wy naprawde nie widzicie jak wygladaja bramy w Lodzi? Jak choinki
              obwieszone roznymi typami tabliczek z tym samym numerem!! Przeciez oprocz tego,
              ze wstyd, to to jest czysta paranoja magistracka!
              Do roboty - pozdejmowac, ktore niepotrzebne!!
              • dekster Re: numeracja 13.02.02, 21:20
                Gość portalu: flip napisał(a):

                > Q... - czy wy naprawde nie widzicie jak wygladaja bramy w Lodzi? Jak choinki
                > obwieszone roznymi typami tabliczek z tym samym numerem!! Przeciez oprocz tego,
                >
                > ze wstyd, to to jest czysta paranoja magistracka!
                > Do roboty - pozdejmowac, ktore niepotrzebne!!

                Sęk w tym, że to Ty wiesz, które są niepotrzbne.
                Teraz powinieneś Nas przekonać do swego pomysłu - bo do mnie nie trafa. Ma być
                normalalnie - a pachnie anarchią - Czy jeśli ktoś na tym forum ogłosi kolejną
                wojnę sprayową to pójdziesz upstrzyć farbą dom sąsiada ? Ja nie bo mnie to nie
                kręci.
                Muszę mieć motyw - jeśli chcesz wspóldziałania daj mi go.
                INACZEJ POZOSTANIESZ SAMOTNYM WOJOWNIKIEM.

              • Gość: geograf Re: numeracja IP: 10.0.219.* 13.02.02, 21:20
                a ja bym to inaczej ujał- jak pozdejmujemy wszystkie taki tabliczki- i te różowe, i te "żółtoszare" i te inne- to w końcuw całym mieście w końcu wszystkie będa takie same. I te różowe co znikaja na nich napisy- tez znikna. I bedzie lepiej dla wszystkich...
              • p8 Re: numeracja 13.02.02, 22:49
                Gość portalu: flip napisał(a):

                > Q... - czy wy naprawde nie widzicie jak wygladaja bramy w Lodzi? Jak choinki
                > obwieszone roznymi typami tabliczek z tym samym numerem!! Przeciez oprocz tego,
                >
                > ze wstyd, to to jest czysta paranoja magistracka!
                > Do roboty - pozdejmowac, ktore niepotrzebne!!

                Dokładnie, na niektórych jest jescze K.D.M.O!!!:)

                panBozia
                • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:54
                  Tak - tylko ze te z KDMO sa chyba najlepsze. Naszym skromnym zdaniem,
                  oczywiscie.
                  • p8 Re: numeracja 13.02.02, 22:56
                    Gość portalu: flip napisał(a):

                    > Tak - tylko ze te z KDMO sa chyba najlepsze. Naszym skromnym zdaniem,
                    > oczywiscie.

                    Bo przeważnie jest to podświetlana szybka:), i to jest właśnie alternatywa dla
                    tzw."różu kurewskiego":)

                    panBozia
                    • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 23:09
                      No to sie zgadzamy. Te skrzyneczki to tez historia. Chcie miec stare kamienice
                      w centrum - to wiedzcie, ze one maja ogony w postaci skrzyneczek.
          • kropka. Re: numeracja 13.02.02, 21:10
            czy flipy sugerują, że mam łomem zdjąć numer 43 z letrasetu przyklejony do
            lampy na moim domu?
            A jak taksówka trafi?
            • saper_ Re: numeracja 13.02.02, 21:18
              Nie wiem, czy dobrze rozumiem, ale flipom chodzi o to, żeby pozdejmować nadmiar
              tabliczek. Zostawi się jedną, według jednego wzoru przygotowaną, i wtedy
              będzie "porzundek" na ulicy. Takie działanie ma sens.
              • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:20
                Bardzo dziekuje, dobry czlowieku :-)
                O Yezu - ile gadania...
              • Gość: geograf Re: numeracja IP: 10.0.219.* 13.02.02, 21:22
                i nie chodzi mu o tabliczki z numerami domów, tylko z nazwami ulic....
            • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:19
              Macie jak w banku. Ten zdrajca, co w internecie daje pamflety na Nasze Piekne
              Miasto dolozy kiedys katalog bram jego. Jak nie znacie z natury, to poogladacie
              sobie w i-necie.
              • Gość: geograf Re: numeracja IP: 10.0.219.* 13.02.02, 21:23
                a mogę prosic o adres?
                • Gość: flip Re: numeracja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:29
                  Nie podam dokladnie. Tego jest duzo, bo glupoty mnostwo unosi sie w powietrzu:
                  Kilinskiego, Prochnika, Gdanska - wszedzie. Idz - zobacz.
    • Gość: flip flipy na granicy IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:28
      1) Magistrat Miasta Lodzi od lat wiesza tabliczki z numerkami policyjnymi.
      Zreszta wszystko jedno, kto wiesza - wiesza i juz. Ktos kaze, ktos wiesza.
      Obydwaj to glupcy.
      Magistrat przeszedl sam siebie, jak zaczal wieszac te rozowe. Robi to wytrwale.
      Obok siebie, jedna nad druga - kazda inna. Z tym samym numerkiem. Sa bramy
      gdzie jest ich po 3 - 4.

      2) Aktorzy dramatu: ten sam Magistrat (albo inni wyznaczeni). Zeby odpiac
      niepotrzebne trzeba narzedzi. flipy nie beda niczego odpinac, bo to nie jest
      ich dzialka. Kafle tez nie musza (chyba zeby po ciemku tak skubnely cos
      niecos).

      3) Koniec
      • Gość: flip nazwy ulic - dygresja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:39
        Na koniec juz (bo nie ma jak gadac miedzy soba): oglaszamy nieniejszym, ze
        rozowe tabliczki z nazwami ulic SA DO DUPY. czy ktos tez tak mysli? I dlaczego?
        • Gość: geograf Re: nazwy ulic - dygresja IP: 10.0.219.* 13.02.02, 21:45
          tabliczki może sa i dobre, dobrze rzucaja się w oczy, ale:
          szybko się zmazuja, za bardzo kontrastuja z "szarościa" kamienic. I ogólnie wolałem te żółtoszare, na których było wyjaśnienie kim był bohater, czym było wydarzenie....
          • Gość: flip Re: nazwy ulic - dygresja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 21:51
            Geografie - nie znam miasta na swiecie, gdzie by tabliczki wyroznialy sie na
            tle kamienicy. Ich cala sztuka polega na tym, zeby sie nie wyrozniac i byc
            jednoczesnie charakterystycznym i pewnym znakiem. To czego dopuszczono sie w
            Lodzi to jest estetyczna zbrodnia, zrobiona przez zalosnych dyletantow dla kupy
            szmalu, jak wolno podejrzewac.
            • Gość: geograf Re: nazwy ulic - dygresja IP: 10.0.219.* 13.02.02, 22:02
              to z wyróżnianiem się- chodziło mi o to, że jest dobrze widoczne i nikt nie mógłby narzekac na to, że miasto jest źle oznakowane.
              I właściwie dlatego podobaja mi się te starsze żółtoszare. Ładne i funkcjonalne....
              • Gość: flip Re: nazwy ulic - dygresja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:04
                Moze zle sie wyrazilismy - moze powinny sie wyrozniac - ale nie wybijac. A te
                rozowe sa jak kolejne jarmarczne szyldy. Czysta zgroza dobrze pokazujaca, kto
                mieszka w Lodzi. Niestety.
          • kropka. Re: nazwy ulic - dygresja 13.02.02, 22:05
            Różowe z białym napisem jest CAŁKIEM DO DUPY bo:
            1. napisy w kontrze czyta się fatalnie, to nawet dziecko wie, a dysgrafik wcale
            ich nie widzi (to ja wiem)
            2. jasne na jasnym jest niewidoczne, to każdy debil widzi, bo nie widzi
            3. Ten różowy kolor jest typowym kolorem barchanowych majtek z czasów
            komunistycznej urawniłowki. I jest okropnie brzydki.
            4. Zgadzam się na zdejmowanie zdublowanych tabliczek z numerami domów. Jak
            tylko będę miała możliwość, będę zdejmować osobiście. Nie trzeba łomu.
            Wystarczy pilnik do paznokci. One się naogół ledwie trzymają w tynku. Już mam
            na koncie sporo zdjętych.
            5. Nie będę zdejmowała różowych tabliczek z nazwami ulic, bo za wysoko wiszą.
            6. Numery domów nie są numerami policyjnymi, tylko administracyjnymi. Jakby
            flipy używały stosownej nomenklatury, to by nie musiały tyle gadać.
            (Jak powiem: dom z oszklonym balkonem, to flipy też nie domyślą się, że chodzi
            o wykusz).
            • Gość: flip Re: nazwy ulic - dygresja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:08
              Juz dobrze kropeczko. - dla nas to sa policyjne, bo tak sie zawsze nazywaly. Co
              tam administracja wymysli, to juz nie jest flipia sprawa, tylko jej (i
              kropek.).
              Zdejmowala tabliczki. Pilnikiem od paznokci!! Ha, ha, ha!!!!
              • kropka. Re: nazwy ulic - dygresja 13.02.02, 22:41
                Z czego się flipy śmieją? Łomu w torebce nie noszę, to czym miałam zdejmować?
                A co za problem zardzewiały gwóźdź ze starego tynku wysmyknąć? Palcyma wyłazi.
                Na Więckowskiego niewiele już tego badziewia zostało. Tylko te, co wysoko, bo
                drabiny też przy sobie naogół nie mam.
                I z czego tu się śmiać?
                • Gość: flip Re: nazwy ulic - dygresja IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:45
                  Smiech to zdrowie (zalezy zreszta, po ktorej stronie smiechu sie stoi). No to
                  kropka. sie zgadza, ze nalezy te tablice czym predzej weg? Kto jeszcze sie
                  zgadza?
          • p8 Re: nazwy ulic - dygresja 13.02.02, 22:52
            Gość portalu: geograf napisał(a):

            > tabliczki może sa i dobre, dobrze rzucaja się w oczy, ale:
            > szybko się zmazuja, za bardzo kontrastuja z "szarościa" kamienic. I ogólnie wol
            > ałem te żółtoszare, na których było wyjaśnienie kim był bohater, czym było wyda
            > rzenie....

            Już widzę taką tabliczkę na Rondzie Inwalidów, albo na Kurczakach

            panBozia
            • Gość: geograf Re: nazwy ulic - dygresja IP: 10.0.219.* 14.02.02, 10:06
              chodziło mi np. o ul. Pomorska, gdzie napisano, że w tym i w tym roku powrót Pomorza do Polski..... o to mi chodziło..
              A co sie czepiesz Kurczaków? Wiesz jakie tu sa nazwy na tym osiedlu? Społeczna, Piesza, Codzienna, Komorniki, Ogniskowa, Socjalna...
              • p8 Re: nazwy ulic - dygresja 14.02.02, 13:21
                Gość portalu: geograf napisał(a):

                > chodziło mi np. o ul. Pomorska, gdzie napisano, że w tym i w tym roku powrót Po
                > morza do Polski..... o to mi chodziło..
                > A co sie czepiesz Kurczaków? Wiesz jakie tu sa nazwy na tym osiedlu? Społeczna,
                > Piesza, Codzienna, Komorniki, Ogniskowa, Socjalna...

                Na zbytkach ty Ty się nie rozumiesz:)))))))))))))))))))

                panBozia
    • p8 Jak to z tym w stolycy:) 13.02.02, 22:48
      Mimo, iż nie przepadam za stolycą, to oznakowanie domów i ulic jest tam
      poprostu świetne!!!, podobnie z oznaczeniem przystanków...


      panBozia
      • Gość: flip Re: Jak to z tym w stolycy:) IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:50
        Ogolnie tez mi sie podoba. Ale nie zapominajmy, ze u nich, jak to w Stlycy,
        domy sa wielkie, wieksze, najwieksze. Nie to co u nas - na wsi.
        • p8 Re: Jak to z tym w stolycy:) 13.02.02, 22:55
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > Ogolnie tez mi sie podoba. Ale nie zapominajmy, ze u nich, jak to w Stlycy,
          > domy sa wielkie, wieksze, najwieksze. Nie to co u nas - na wsi.

          Ech flipy, flipy - dla mnie ważniejsze są domy u nas na wsi. Ale waw-ski system
          jest funkcjonaly, ładny i czytelny - a wzorować się należy na dobrych
          rozwiązaniach:)

          panBozia
          • Gość: flip Re: Jak to z tym w stolycy:) IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 22:57
            PanieBoziu - ja tez wole te lodzkie. Ale nie mozna tak wprost przeniesc tych
            wzorcow, bo one nie pasuja. Jak masz mase szyldow na kamienicy, to te gowienka
            z numerami i nazwami sa idiotyczne. Moze jakby nie bylo szyldow - ale one sa i
            beda. Wiec trzeba zupelnie inaczej. Najlepiej tak, jak juz bylo.
            • p8 Re: Jak to z tym w stolycy:) 13.02.02, 23:03
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > PanieBoziu - ja tez wole te lodzkie. Ale nie mozna tak wprost przeniesc tych
              > wzorcow, bo one nie pasuja. Jak masz mase szyldow na kamienicy, to te gowienka
              > z numerami i nazwami sa idiotyczne. Moze jakby nie bylo szyldow - ale one sa i
              > beda. Wiec trzeba zupelnie inaczej. Najlepiej tak, jak juz bylo.

              Nie chodzi mi o dosłowne kopiowanie, ale o jakieś usystematyzowanie, o
              znalezienie jakiegoś rozsądnego klucza. Przecież to mogą być te stare, poczciwe
              żółtoszare tablice ale:
              1.Większa czcionka.
              2.Nazwa dzielnicy (opis postaci też może być, ale niezadługi)
              3.Numeru domów są na każdej tablicy na rogu ulicy ze strzałką, w którą stronę
              idzie numeracja.
              4.To wszystko:)

              ps. flipy szanowne "panBozia" proszę pisać w ten sposób:)) dziękuję:)
              • Gość: flip Re: Jak to z tym w stolycy:) IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 23:06
                panieBoziu - (panBoziu??) wiec flipy mysla, ze najwazniejsze zeby zniknela
                kakofonia. Powinny zostac te, ktore sa elementem struktury budynku - czyli te
                na podswietlanych skrzynkach. Co zrobic ze skrzynkami? Chyba zamurowac?? Po co?
                • kropka. Re: Jak to z tym w stolycy:) 13.02.02, 23:40
                  Gość portalu: flip napisał(a):

                  > Powinny zostac te, ktore sa elementem struktury budynku - czyli te
                  > na podswietlanych skrzynkach. Co zrobic ze skrzynkami? Chyba zamurowac?? Po co?
                  Te podświetlane skrzynki są do bani, bo są za małe i najczęściej szybka jest
                  wybita. I świetnie widać gołą żarówkę i nic poza tym.
                  Nie napisze, jaki mam pomysł na skrzynki, bo flipy trupem po kolei będą padały.
                  (dla przykładu moich pomysłów - pałac Kultury obsadzić bluszczem, w każdym oknie
                  skrzynka z roslinką i niech sobie rośnie).

                  • Gość: flip Re: Jak to z tym w stolycy:) IP: *.p.lodz.pl 13.02.02, 23:43
                    Alez kropko. - trupem nie padniemy, bo nic z tego nie bedzie (my tu jako tych
                    dwoch w lozy na Muppet Show). No to oczyscic, zaszklic, zrobic numer jak
                    trzeba. Albo zrobic takie wystajace trojkatne, jak kiedys w Warszawie, czy w
                    Krakowie byly. Albo zamurowac. Ale cos zrobic.
                    • kropka. Re: Jak to z tym w stolycy:) 14.02.02, 00:12
                      Wszystkich w całym śródmieściu nie zdejmę. Nie ma takiej możliwości. Trzeba by
                      chyba zacząć od zamiany gospodarzy domu na dozorców. Oni zrobią porządek.
                      Kurcze, dlaczego najprostrze sprawy są tak beznadziejne do załatwienia.
                      Wie ktoś?
                      • Gość: flip Re: Jak to z tym w stolycy:) IP: *.p.lodz.pl 14.02.02, 00:20
                        kropko. - od tego, zeby bylo dobrze sa ludzie, ktorzy biora szmal. kropka.
                        dziala w innych rejestrach i moze sobie cos tym pilnikiem zdjac od czasu do
                        czasu dla rozrywki. O tych ludzi ze szmalem comiesiecznym jednak chodzi. To
                        jest ich powinnosc.
                        Te monstra jednak wola czekac na autostrady.
                        Smiechu warte.
                        Gdyby nie bylo takie zalosne.
                  • Gość: MarcinK podswietlane skrzynki IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 14.02.02, 12:47
                    Witam

                    U mnie na kamienicy jest jeden numer (typ kdmo) w
                    podswietlanej skrzynce, ale tabliczka jest metalowa
                    z wycietym numerem. I niech ktos to wybije.

                    Pozdrawiam, MarcinK

                    PS (wstyd sie przyznac ale zarowka w numerze wypalila
                    sie dawno temu i jeszcze jej nie zmienilem).

                    MK
    • jasam Re: numery policyjne 14.02.02, 02:11
      Flipy - przekraczacie wszelkie normy piśmiennictwa.
      Co wy takie gadajne ? Czyżby Flipy myślały że coś zmienią na lepsze ?
      Zdejmą numery policyjne natychmiast będzie przetarg na nowy gatunek tych
      tabliczek. I tylko przyrośnie ich ilość na niektórych bramach. A i niektórym
      przyrośnie kasa.
      Oj Flipy.
      pozdr.
    • michal.ch Re: numery policyjne 14.02.02, 11:42
      Przeczytałem, to co powyżej i popieram wojnę z tandetnym różem. Stare blachy z
      czarnymi literami na białym tle były najlepsze.
    • Gość: Prawy Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.02, 18:40
      Przeczytalem watek i jestem zdziwiony ze tyle osob nie wie co to sa "numery
      policyjne"
      To juz tlumacze - to sa te najmniejsze kwadratowe tabliczki koloru ciemno-
      niebieskiego z bialym numerem. Tylko to.
      Do tego jest numer podwietlany i na ogol jeszcze hektar oblesnej blachy z
      jakimis innymi zapisami czyje to co tu stoi itd...

      Teraz o tabliczkach z nazwami ulic.
      Kiedys (czyt. za PRL) bylem dumny ze mieszkam w Łodzi bo mieliśmy zdecydowanie
      najładniejsze tabliczki z nazawami ulic w całej Polsce. W innych miastach byly
      takie chamskie granatowe z białą czcionka. KOSZMAR.
      A u nas, łądne, wypukłe, elegancko napisane i do tego jeszcze z opisem.
      A teraz..... wstyd mi za Łódź.
      Co to za kolor ? Wyczytałem w papierach Urzędu Miasta, że ten kolor to się
      nazywa "amarantowy". Jejku, nazywa się nawet ładnie, wygląda OBLEŚNIE.
      Masz racje kropko - jak barchany z sklepu z majtami.
      Poza tym blakna, racja.
      Co gorze połączenie tego obleśnego majtkowego różu (dla mnie to róż a nie
      amarant) z szarym jest kolejnym koszmarem estety. Przeciez w Łodzi jest ASP,
      czy ich nikt nie zapytal o zdanie. Jak o fortepian Szytenchelma to potrafili
      zrobic awanture na cala Łódź a o szyldy ktore gina w gaszczu reklam salonow
      masazu (zblizona stylistyka) to slowa nie powiedzieli.
      HORROR
      Zrobmy cos z tym.

      Prawy
      • kropka. Re: numery policyjne i nazwy ulic 15.02.02, 20:32
        Jak to jest amarant, to ja jestem spadkobierczynią Romanowów w pierwszej lini.
        To, że jakiś bubek tak to nazwał, to nie znaczy, że to ten kolor.
        A swoją drogą zastanawia mnie, jaki jest proces tworzenia takich tabliczek. Bo
        wiadomo, że powinny być dobrze widoczne przez wszystkich. Wydaje się więc
        logiczne, że powinno się zapytać fachowca, jaki system oznaczeń, kolorów,
        kontrastów itp będzie najodpowiedniejszy. Mnie uczyli w szkole na zajęciach
        plastycznych, że kontrast kontrastowi nierówny. Czarne litery na białym tle są
        bardziej widoczne, niż odwrotnie. Bo ciemny kolor jest "wypukły" a
        jasny "wklęsły". Potem potwierdzili mi to na studiach. Życie też to potwierdza.
        Więc dlaczego? Na złość? Ludzieeeeeeeeeeeeeee!
        Skąd się bierze tyle głupków? Przecież statystycznie powinno być półnapół. Nie?
        pozdrawiam

        ps. To ja tych "policyjnych" najwięcej zdejmuję, bo one najniżej wiszą. Fajnie.
        • saper_ Re: numery policyjne i nazwy ulic 15.02.02, 21:46
          Kropko. nie wierz w statystki. W Szwecji badano kiedyś korelację między
          przyrostem naturalnym i występowaniem bocianów. Wyszła wysoka, tzn, że im
          więcej bocianów występuje na danym terenie tym wyższy jest tam przyrost
          naturalny. Wniosek? Bociany przynoszą dzieci? Chyba nie - po prostu bociany
          lepiej się czują na terenach wiejskich, gdzie jest wyższy przyrost niż w
          miastach. Tak więc statystyka nie zawsze mówi prawdę.
          A idoci biorą się sami z siebie - chyba przez pączkowanie.
          Pozdrawiam :-?
          • kropka. Re: numery policyjne i nazwy ulic 15.02.02, 23:25
            No wiesz! A co ty za bzdury wypisujesz!
            To kto te dzieci przynosi, jak nie bociany?
            • saper_ Re: numery policyjne i nazwy ulic 16.02.02, 00:03
              Zające podrzucają w kapuście :)
              Ale to temat na inny wątek :)
              Pozdrawiam :-?
          • p8 Re: numery policyjne i nazwy ulic 16.02.02, 01:04
            saper_ napisał(a):

            > Kropko. nie wierz w statystki. W Szwecji badano kiedyś korelację między
            > przyrostem naturalnym i występowaniem bocianów. Wyszła wysoka, tzn, że im
            > więcej bocianów występuje na danym terenie tym wyższy jest tam przyrost
            > naturalny. Wniosek? Bociany przynoszą dzieci? Chyba nie - po prostu bociany
            > lepiej się czują na terenach wiejskich, gdzie jest wyższy przyrost niż w
            > miastach. Tak więc statystyka nie zawsze mówi prawdę.

            Błąd - statystyka zawsze mówi prawdę, kwestia kłamstwa wynika z błędnej
            interpretacji, bądź z nadinterpretacji:)) (to miałem na egzaminie:))


            panBozia


            > A idoci biorą się sami z siebie - chyba przez pączkowanie.

            Cholera, natychmiast zamykamy cukiernie:)))))))))))))))))))))))

            panBozia
        • p8 Re: numery policyjne i nazwy ulic 16.02.02, 01:02
          A'propos amarantu, według mnie, ten kolor to poprostu "róż kurewski" (z całym
          szacunkiem dla pań pracujących w zawodzie:))

          panBozia
      • michal.ch Re: numery policyjne i nazwy ulic 16.02.02, 14:24
        Czas uświadomić przedstawiciela Radia Łódź (kolega Prawy - witam :) , że to
        gówno projektowali właśnie "specjaliści" z ASP w Łodzi.
        • Gość: flip Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.p.lodz.pl 17.02.02, 12:39
          Ha! ha! ha!!
          • saper_ Re: numery policyjne i nazwy ulic 17.02.02, 23:23
            Trochę szukałem "w dalekich stronach" :) i znalazłem wątek
            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=LODZ&wid=172809&aid=172809
            w którym już był poruszany temat różowych tabliczek. Wygląda na to, że wszystko
            już było na naszym forum :)
            Pozdrawiam 8-?
            • Gość: flip Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.p.lodz.pl 18.02.02, 00:13
              Dobrze, ze aniapakero tutaj nie zaglada.
              • Gość: Megace Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 23:09
                Czy ktoś zauważył jak trudno poruszać się po Łodzi osobom obcym ,z poza tego
                labiryntu?
                Np. w takiej Wwie są na rogach skrzyżowań tabliczki z dużymi nazwami ulic (
                słupek na nim dwie blachy z czytelnymi napisami nazw ulic ). W takim Berlinie
                przez takie informacje nie można zabłądzić mimo,że jest wielkim mistem ,
                pełnym centum remontów -i po prostu łatwiej się zyje.
                • saper_ Re: numery policyjne i nazwy ulic 19.02.02, 23:14
                  O, widzę turyst(k)a z dalekiego Słupska zwiedza nasze skromne progi. Zapraszamy
                  na pokoje - proszę czytać i podziwiać. A wracając do tematu - pewnie że dobre
                  oznakowanie poprawia orientację w mieście. Właśnie o to chodzi w tym wątku.
                  Wystarczy dokładnie poczytać.
                  Pozdrawiam 8-?
                  • Gość: geograf Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.toya.net.pl 20.02.02, 08:31
                    wa-wa ma dobre oznakowanie, bo nie oszukujmy się- jest tam dużo ludzi zza granicy, a oni w przeciwieństwie np. do ciebie nie moga się spytac na ulicy o drogę. W Łodzi jest tak a nie inaczej., bo tu od lat pokutowało zdanie, że tu nie ma co zwiedzac i po co prezyjeżdżac, więc miasto nastawione jest na miejscowych, którzy znaja dobrze top miasto (jednak ostatnio obserwuje tendencje zmieniania się na lepsze.....)
                    A najlepiej oznakowy wg mnie jest Londyn.
        • Gość: Prawy Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.Astral.Lodz.PL 23.02.02, 14:05
          znaczy trzeba im kupic okulary... albo zapedzic na zajecia z plastyki do
          szkoły podstawowej niech sie naucza podstaw !!!

          a swoja droga jesli tak bylo - to juz wiem o co byl boj z fortepianem
          Rubintesina, pewnie im sie nie podobal bo nie byl amarantowy :-)))

          Prawy
          • saper_ Re: numery policyjne i nazwy ulic 24.02.02, 17:50
            Honorowy Elektrolux odkurza:
            www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=63&wid=570252&aid=570252
            Była tam mowa o numerach policyjnych i hipotecznych. Mam nieodparte wrażenie,
            że na Forum naprawdę wszystko już było :)
            Pozdrawiam 8-?
            • jasam Re: numery policyjne i nazwy ulic 26.02.02, 12:38
              saper_ napisał(a):

              > na Forum naprawdę wszystko już było :)

              Chyba Maryla o tym śpiewała ?
              pozdr.

              • geograf Re: numery policyjne i nazwy ulic 26.02.02, 19:02
                nie było jeszcze wszystkiego,
                a nawet jak było to kilka nowych osób przybyło, więc może należy odkurzyc tak zakurzone watki, że kurz jest grubszy od niego samego?
          • michal.ch Re: numery policyjne i nazwy ulic 27.02.02, 18:54
            Gość portalu: Prawy napisał(a):

            > znaczy trzeba im kupic okulary... albo zapedzic na zajecia z plastyki do
            > szkoły podstawowej niech sie naucza podstaw !!!
            > a swoja droga jesli tak bylo - to juz wiem o co byl boj z fortepianem
            > Rubintesina, pewnie im sie nie podobal bo nie byl amarantowy :-)))
            >
            > Prawy

            Pewnie tak było :-)
            A może ci plastycy byli jakimiś erotomanami? - róż majtkowy
            A może żyją w swoim radosnym świecie? - różowe okulary

            • kropka. Re: numery policyjne i nazwy ulic 27.02.02, 21:06
              różowe majtki na oczach? Tyz piknie :)
              • Gość: megace Re: numery policyjne i nazwy ulic IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 22:48
                A co myślicie o nazwach ulic w kilku językach .
                Jest tak w paru miejscach na Kaszubach, na Opolszczyźnie, ba, było na
                Wileńszczyźnie - Dla mnie (potencjalnego zabłąkanego turysty) kilka języków
                czyniło by miejsce bardziej egzotycznym .
                Może w Łodzi tabliczki w Polskim, Niemieckim i Jidysz? czy po prostu po
                rosyjsku?
    • Gość: Ixtlilto ..zdejmowali tabliczki! IP: *.tvsat364.lodz.pl 11.03.02, 13:21
      Flip- nie wiem czy to Twoja zasługa, ale dzię (poniedziałek) ok godziny 9:20,
      na pietrynie nr 54 dwóch panów ściągało te tabliczki!!!
      • Gość: flip Re: ..zdejmowali tabliczki! IP: *.p.lodz.pl 11.03.02, 22:01
        hahaha!!!
        • zamek Re: ..zdejmowali tabliczki! 12.03.02, 02:02
          Niestety, u mnie na osiedlu do zdejmowania tego
          paskudztwa potrzebna byłaby chyba bomba - "tabliczki" w
          uroczym bieliźnianym kolorze mają co najmniej metr w
          jedną stroną :((
    • jasam Re: numery policyjne 14.03.02, 00:03
      Dziś widziałem, na fabryce Gazety różową tablicę z nazwą ulicy, a obok numer na
      niebieskiej tablicy.
      nowy zestaw, czy początek globalnych przekształceń ?
      pozdr.
    • Gość: flip róż i ASP IP: *.p.lodz.pl 14.03.02, 21:53
      Ostatnio sie dowiedzielismy, ze w ASP byla kiedys rewolucja na tle rozowych
      tabliczek. Mlodzi (?) sie zbuntowali i nawet stworzyli jakas "antyrozowa"
      dokumentacje rzeczy. Wiec ASP nie cale rozowe jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka