Dodaj do ulubionych

Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 20:36
Proponuję zajrzeć pod adresy:
Jaracza 17 i 19, Kopernika 23. To też prywatne kamienice, tak samo zaniedbane
jak miejskie. I KONIECZNIE proszę zajrzeć do kamienicy ul. Kilińskiego bodaj
93-narożna, naprzeciwko Poczty Głównej. Tylko może po śniadanku, bo po wizycie
tam każdemu odbierze apetyt na dłuugo...

Wygląd podwórka nie zależy od tego czy to prywatna czy miejska kamienica,
tylko od posiadanych funduszy na remonty i sprzątanie i administratora
pilnującego spraw podwórka. Jeśli prywatny właściciel jest zachłanny na
pieniądze z czynszów to nie inwestuje w kamienicę, tylko chce wydusić jak
najwięcej z czynszów a po kilku-kilkunastu latach kamienice sprzedaje.
Prywatni własciciele
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.10, 20:58
      Umknęło mi w poprzednim poście, wiec dokończę zdanie:

      Prywatni właściciele wcale nie muszą być wybawcami dla łódzkich kamienic. Podane
      przeze mnie adresy to antyprzykłady takich prywatnych właścicieli.
    • Gość: cmr Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej IP: *.4web.pl 05.07.10, 21:25
      JA myślę, że wygląd podwórek zależy jednak przede wszystkim od ludzi, którzy w
      nich mieszkają. Mam wrażenie, że to im przede wszystkim jest wszystko jedno.
      Kilka osób będzie narzekać, że slumsy, że brudno, ale reszta będzie to miała w
      d...
    • cool_mother_fucker Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej 05.07.10, 21:25
      a kto wstawił te, pożal się boże, "zdjęcia"?

      Skoro jest to jedno z najlepszych podwórek przy Pietrynie to może warto byłoby
      wrzucić coś w lepszej jakości/rozdzielczości? Poza tym przydałoby się więcej
      zdjęć, większej niż jedno liczby reprezentatywnych miejsc :-)
      • Gość: jaga Re: Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 05.07.10, 21:53
        Mieszkam na piotrkowskiej w prywatnej kamienicy, która jest wyjątkowo
        ładnie odremontowana (zarówno elewacja, jak i podwórko) ale co z
        tego? Codziennie słychać tu pijackie awantury, bezdomni nocują na
        klatkach schodowych i rozgrzebują kubły na śmieci, psie kupy "zdobią"
        fantazyjnie ułożoną kostkę na podwórku, a 3 wraki samochodów blokują
        miejsca parkingowe, których jest tu jak na lekarstwo. W dodatku idąc
        za starym, ludowym porzekadłem, że "grunt to frunt", klatki schodowe
        są w opłakanym stanie - tynk się sypie, poręcze się łamią, a na
        schodach można połamać nogi. W związku z tym, pytam się czy
        faktycznie najważniejsze są piękne elewacje? Czy wychodząc ze
        wspaniale odnowionej bramy mam potykać się o umirających pijaków
        (dosłownie)? W miastach Europy zachodniej, np. w Londynie, City jest
        częścią reprezentatywną. My też chcemy, żeby ulica Piotrkowska taka
        była. Jednak tego nie załatwią remonty. Trzeba najpierw zając się
        lokatorami tej ulicy, zwłaszcza tymi dzikimi.
    • Gość: lodzianka Kto dba o podwórka na ulicy Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 06.07.10, 08:37
      Zgadzam sie z Jaga. Sama mieszkam w kamienicy w centrum (nie przy
      Piotrkowskiej ale blisko). Pomimo iz tylko 40% mieszkan jest
      wykupionych działa u nas wspolnota i jest pare osob ktorym sie chce.
      Nam jeszcze tez, niemniej co jakis czas rece mi opadaja i
      wszystkiego sie odechciewa jak sie okazuje ze np. swiezo
      wyremontowana klatke notorycznie niszczy swoimi zapiskami i
      naklejkami nasz zulkowany sasiad, albo gdy jego koledzy urzadzaja
      sobie toalete w naszej bramie badz nawet na klatce pod winda.
      Normalnie plakac sie chce albo noz sie czlowiekowi w kieszeni
      otwiera! Najlepiej bylo pozna jesienia/wczesna zima gdy wspolnota
      zakupila dekoracyjne iglaki: jeden z sasiadow stwierdzil chyba ze
      beda dobre na choinke na swieta bo po pierwszej nocy 1 iglak zginal.
      Zas innemu sasiadowi iglaki po prostu przeszkadzaly, wiec wrzucil do
      kosza! Sic!! Oj, przyjdzie nam jeszcze chyba wiele poczekac zanim
      nasze wysilki sie oplaca bo te potworne zule ktore o nic nie dbaja i
      na niczym im nie zalezy chyba nigdy nie docen cudzych staran stad
      jedyna moja nadzieja w ich eksmisji! tylko kto sie za to wezmie?
    • ggrdl Wyjątki potwierdzają regułę 06.07.10, 15:51
      Te wyjątki wcale nie są wyjątkowe.
      P77: Kamienica jest zadbana ze względu na faktycznych jej gospodarzy, tj. Klub
      Siódemki, restaurację itd. Trudno, żeby ogródek restauracyjny stanowiły stoliki
      rozstawione między psimi kupami i wszystko "okraszone" aromatem moczu.

      China Town: Skoro właściciel nie może nic z tym zrobić, to czerpie zyski w taki
      sposób, w jaki to jest możliwe. Dajcie mu coś wybudować, a uporządkuje teren i
      wybuduje.

      Prywatne: nieliczni właściciele (zwykle instytucjonalni) nie uporali się z
      kwaterunkiem - po co więc mają inwestować? Żeby żulernia to zniszczyła?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka