Jak miasto nęciło Gillette

IP: 62.233.181.* 19.03.04, 21:00
I bardzo słusznie. Jestem dumny z władz wojewódzkich, a nawet z Kropy, że
potrafili znaleźć wspólny język. A inwestycja Gilette to coś więcej niż tylko
miejsca pracy: to BARDZO DUŻO miejsc pracy i realna szansa na poprawę na
rynku pracy. Może w Łodzi zacznie wreszcie dziać się lepiej:
BOT
PGF
ŁZE
Gilette
Philips
Merloni
Siemens
VF Corp
...tylko czekać na więcej..

ps
A jeśli chodzi o inwestycje Hyundaya, to Polska przegrała bo wciskała
koreańcom na siłe podwrocławskie Kobierzyce, tymczasem skośnoocy wyraźnie
mówili że interesuje ich grunt BLISKO STOLICY danego kraju. Na Słowacji
dostali Żlinę 120 km od Bratysławy. U nas próbowano ich uraczyć
ciężkostrawnym Wrocławiem a sam Hyundai ustalił tzw. złoty trójkąt
(największego zainteresowania w Polsce) miastami: Łódz-Warszawa-Częstochowa -
Radomsko aż samo się prosiło się o lobbing - ale oczywiście NIE - bo Wrocław
to Wrocław, a Radomsko to taka mniejsza Łódź - no i proszę: przegrali wszyscy!
    • kuubaa Jak miasto nęciło Gillette 19.03.04, 21:05
      O ile pamiętam, to prawica bardzo mocno protestowała przeciw zwalnianiu
      zagranicznych inwestorów z podatków. Skąd taka zmiana o 180st.?
      Kapitalizm to równość szans, wolna konkurencja. A tu mamy zaprzeczenie.
      Miasto (czyli my mieszkańcy) dokładamy bogatej zachodniej firmie z bardzo
      szczupłych funduszy, których brakuje na podstawowe cele. Biedni mieszkańcy
      Łodzi, małe firmy rodzinne podatki płacą, a bogata firma, światowy
      monopolista w swojej branży nic nie będzie płacić.
      A wszystko po to, żeby sobie ściągnąć kolejnego wyskiwacza, który za głodowe
      pensje i na drakońskich warunkach zatrudni ludzi znajdujących się w
      przymusowej sytuacji i zgodzających się na wszystko.
      • Gość: Protz Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 22:50
        Boze, stek lewicowych bzdur. Czyli lepiej, zeby Gilette nie powstal w ogole?
        Tylko co w zamian?

        Protz
        • kuubaa Re: Jak miasto nęciło Gillette 19.03.04, 23:17
          Lewicowe bzdury? Lewicowa specjalność to rozdzielnictwo po uważaniu, także
          podatków czy terenów.
          Niech fabryka żyletek powstaje, ale na dokładnie takich samych warunkach jak
          dziewiarnia Kowalskiego czy zakład kosmetyczny Malinowskiej. Wszyscy się
          podniecają że amerykański koncern zatrudni (po części za nasze pieniądze ha ha)
          tysiąc osób. Jakie to wspaniałe! Pies z kulawą nogą (a już szczególnie
          dziennikarz) nie zainteresuje się, gdy taki sam tysiąc ludzi traci zatrudnienie
          co ciągu miesiąc czy dwa w kilkuset likwidowanych małych firmach polskich. Bo
          nie wytrzymują dumpingowego importu, drakońskich podatków, biurokratycznych
          wymogów. Amerykanie zyski z Polski wywiozą. Ci drobni polscy przedsiębiorcy
          zostawiliby je tutaj. I jeszcze zapłaciliby podatki.
          • Gość: kaw Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.03.04, 07:18
            > tysiąc osób. Jakie to wspaniałe! Pies z kulawą nogą (a już szczególnie
            > dziennikarz) nie zainteresuje się, gdy taki sam tysiąc ludzi traci zatrudnienie
            > co ciągu miesiąc czy dwa w kilkuset likwidowanych małych firmach polskich

            To bardzo ciekawe i symptomatyczne. Kiedy identyczna przewałka dotyczy
            hipermarketu, wszyscy płaczą, że drobni kupcy stracą, że polski handel upada, że
            zwalnia się zagraniczne firmy z podatków kosztem rodzimym przedsiębiorców, że
            skandal, że zasady powinny być takie same dla wszystkich itp.

            Ale kiedy taki sam prezent funduje się nie sklepowi samoobsługowemu, tylko
            fabtyce żyletek, entuzjazm tłumu sięga szczytów - bo "nowe miejsca pracy", bo
            "rozwój i większe PKB", bo "może coś się ruszy w mieście".
            • Gość: Protz Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 10:05
              Ale kto ma teraz do cholery ucierpiec? Drobni wytworcy zyletek??? Sa tacy w
              Lodzi?

              Protz
    • Gość: Stainless a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.03.04, 22:02
      > Gillette nie będzie płacił w Łodzi podatku od nieruchomości przez 10 lat.

      A czy jak ja zarejestruje sobie jednoosobową działalność gospodarczą, to też
      mnie Kropek zwolni z podatku dochodowego i gruntowego?
      • barracuda7110 Re: a gdzie jest wolna konkurencja? 19.03.04, 22:06
        Wierzysz w cuda?

        Cieszę się, że udało się ściągnąć inwestora do Łodzi. Może wreszcie coś się tu
        ruszy...
        • Gość: steel Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.03.04, 22:19
          > Cieszę się, że udało się ściągnąć inwestora do Łodzi. Może wreszcie coś się tu
          > ruszy...

          Ale niby co?
          • geograf Re: a gdzie jest wolna konkurencja? 19.03.04, 23:13
            po pierwszE: mimo wszystko to nie jest uczciwa konkurencja...ale cóż...niestety
            w chwili oficjalnego BARDZO wysokiego bezrobocia następuje dewmoralizacja
            pracodawców i-co za tym idzie-właśnie takie żądania,przywileje etc.

            po drugie: 1150 osób (o ile naprawde tyle zatrudnią!!), to naprawdę sporo ludzi.
            Pamiętajmy,że bodajże dwóch,czy trzech pracowników przemysłu tworzy jedno
            miejsce rpacy w usługach....
      • Gość: łażej Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 00:10
        Gość portalu: Stainless napisał(a):

        > > Gillette nie będzie płacił w Łodzi podatku od nieruchomości przez 10 lat.
        >
        > A czy jak ja zarejestruje sobie jednoosobową działalność gospodarczą, to też
        > mnie Kropek zwolni z podatku dochodowego i gruntowego?

        Jeśli jednoosobową to raczej nie. Ale jeśli zatrudnisz tysiąc osób to możesz
        zapewne liczyć na daleko idące wsparcie.

        ps. Kropiwnicki nic nie ma do podatku dochodowego. Podatek ten pobiera państwo
        a nie gmina, i to państwo jedynie ma możliwość zwolnienia z płacenia podatku.
        • Gość: gog Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 20.03.04, 00:17
          >> to państwo jedynie ma możliwość zwolnienia z płacenia podatku.

          A podatek od nieruchomosci na 10 lat !!!!
          Szczegolnie ze jak napisano prawo przewiduje 5 lat wiec specjalnie to zmienia
          • Gość: łażej Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 00:22
            Gość portalu: gog napisał(a):

            > >> to państwo jedynie ma możliwość zwolnienia z płacenia podatku.
            >
            > A podatek od nieruchomosci na 10 lat !!!!
            > Szczegolnie ze jak napisano prawo przewiduje 5 lat wiec specjalnie to zmienia

            Napisałem dokładnie:
            "Kropiwnicki nic nie ma do podatku dochodowego. Podatek ten pobiera państwo
            a nie gmina, i to państwo jedynie ma możliwość zwolnienia z płacenia podatku."

            A co do zmiany okresu niepłacenia podatku gruntowego, to skoro zostało to
            zmienione, widać że istnieje taka prawna możliwość.
            • Gość: gog Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 20.03.04, 13:58
              > Napisałem dokładnie:
              > "Kropiwnicki nic nie ma do podatku dochodowego. Podatek ten pobiera państwo
              > a nie gmina,
              > i to państwo jedynie ma możliwość zwolnienia z płacenia podatku."

              tak, wiem co napisales.
              Chodzilo mi o to ze nie tylko panstwo zwolnilo ich z podatku, ale Kropa tyz i to na wiecej niz mogl. A do tej decyzji trzeba bylo prawo zmieniac.
              Inwestycja mi sie podoba, ale prawica i Kropa szli do wyborow z haslami "praca dla malych firm" "koniec z przywilejami dla koncernow" ... i co?
              A teraz kochani wyborcy pocalujta misia w ... - od co.
              • Gość: łażej Re: a gdzie jest wolna konkurencja? IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 15:02
                Gość portalu: gog napisał(a):

                > tak, wiem co napisales.
                > Chodzilo mi o to ze nie tylko panstwo zwolnilo ich z podatku, ale Kropa tyz i
                t
                > o na wiecej niz mogl. A do tej decyzji trzeba bylo prawo zmieniac.
                > Inwestycja mi sie podoba, ale prawica i Kropa szli do wyborow z
                haslami "praca
                > dla malych firm" "koniec z przywilejami dla koncernow" ... i co?
                > A teraz kochani wyborcy pocalujta misia w ... - od co.

                A jakie zagrożenie Gillette sprawia dla małych firm?? Komu zagraża Gillette??
                Co najwyżej Wilkinsonowi i BIC - czyli podobnym wielkim koncernom. Oby jak
                najwięcej wielkich koncernów lokowało działalność przemysłową w Łodzi.

                Kropa zapowiadał koniec z koncernami HANDLOWYMI w postaci hipermarketów w
                centrum, i póki co to jest spełniane (Wyłączając Manufakturę - ale to jest inna
                bajka). A porównywanie inwestycji nandlowych i przemysłowych jest
                nieporozumieniem.

                A udogodnienie dla Gillette jakim jest zwolnienie z podatku od nieruchomości
                było jak najbardziej w kompetencjach Kropiwnickiego. Nie widzę w tym więc
                żadnego problemu.

                Także moja ocena działani Kropiwnickiego w tym przypadku jest jak najbardziej
                pozytywna, więc gratuluję Kropiwnickiemu, mimo że w innych dziedzinach jego
                działlność często budzi mój sprzeciw.

    • Gość: Gosc Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.toya.net.pl 19.03.04, 22:21
      i jeszcze Hutchinson
      • graz.ka Re: Jak miasto nęciło Gillette 19.03.04, 22:50
        Ciekawe, z czego finansowane będą zadania własne gminy, gdy tak lekko rezygnuje
        się z należnych dochodów.
        Ile można i na czym oszczedzać?
        • Gość: Protz Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 22:59
          > Ile można i na czym oszczedzać?

          Obnizanie czy zwalnianie z podatkow to nie jest oszczedzanie! To pracodawcy
          tworza PKB i miejsca pracy. W naszym kraju najwieksza bolaczka sa drakonskie
          podatki, ale jak widac bardzo malo osob to rozumie.

          Oczywiscie, najlepiej gdyby podatki byly niskie dla wszystkich przedsiebiorcow,
          ale jesli jest szansa na sciagniecie wielkiego inwestora do Lodzi lokalne
          wladze musza robic wszystko co w ich mocy aby do tego doprowadzic! Przy okazji
          Lodz i tak zarobi posrednio na tym, ze 1000 osob bedzie mialo staly dochod.

          Protz

        • Gość: Pitum Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 19.03.04, 23:01
          spokojnie dokladamy tylko 4mln (jako gmina) inwestycja warta jest wielokrotnie
          wiecej, a zyski beda bo nawet jesli ktokolwiek bedzie tam pracowal z innego
          miasta, to bedzie musial takze tu wydawac, po za tym zaklad bedzie placil za
          prad (LZE)oraz wode i scieki oraz pare innych oplat z ktorych nie jest
          zwolniony, a po podatek gruntowy...co za roznica czy jest tam pole czy wielki
          zaklad? mysle, ze sie oplacalo, stan nas (jako miasto) na rezygnacje z
          pobierania oplat
        • geograf Re: Jak miasto nęciło Gillette 19.03.04, 23:16
          pamiętajmy,że to jedynie podatek od nieruchomości.
          inne podatki i opłaty będa musiałby być opłacane.
          też myślę,że lepiej aby cokolwiek tam stało,aniżeli miało tam być puste pole
          (nawiasem mówiąc zemściło się na władzach to,że jeszcze nie uzbroili tamtego
          frasgmentu ŁSSE! kiedyś zapewniali,że uzbroją i doprowadza drogę dopiero gdy
          będzie inwestor.zobaczymy,czy zdążą...).
          najwazniejsze,mże zatrudnią ludzi.
          nawet 500 ludzi w Łodzi to sporo. Kto teraz tylu na raz zatrudnia?
          • Gość: Zdziwiony Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.03.04, 07:13
            > pamiętajmy,że to jedynie podatek od nieruchomości

            Pamietajmy, ze jednak nie jedynie: "Państwo zwolni inwestora z podatku CIT na
            kwotę 40 mln euro."

            Panstwo funduje wybranej firmie prezent w postaci 40 mln eurosow wlasciwie w
            zywej gotowce. Bo firma zatrudni 1000 osob. Bardzo fajnie, ale czy jak 1000
            bezrobotnych zarejstruje swoja dzialalnosc gospodarcza, to tez moga liczyc na
            zwolnienie z podatku - 40.000 euro kazdy?
            Jesli nie, to nie ma uczciwej konkurencji i panstwo wspiera wielkie koncerny, a
            nie drobny biznes.
        • Gość: łażej Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 00:07
          graz.ka napisała:

          > Ciekawe, z czego finansowane będą zadania własne gminy, gdy tak lekko
          rezygnuje
          >
          > się z należnych dochodów.
          > Ile można i na czym oszczedzać?

          Dwie sytuacje

          1. Miasto nie zwalnia Gillette z podatku od nieruchomości. Gillette nie
          inwestuje. Miasto nie ma żadnych zysków

          2. Miasto zwalnia Gillette z podatku od nieruchomości. Gillette inwestuje. 1150
          osób znajduje bezpośrednio pracę. Gmina ma udział w podatku PIT pracowników (do
          tego roku udział gminy w podatkach od osób fizycznych wynosił 27,6, lecz
          zostało to zwiększone do około 40% - nie pamiętam dokładnej wartości). 1150
          osób zatrudnionych w przemyśle tworzy dodatkowe miejsca pracy w innych
          zakładach (usługi). Zyski osiągają też firmy kooperujące z Gillette.

          I która z sytuacji powoduje, że gmina nie ma z czego realizować zadań własnych??
          • graz.ka Re: Jak miasto nęciło Gillette 20.03.04, 09:56
            To oczywiste ;-)
            Istotnie, nie wiedziałam, że udział gmin w podatku PIT jest już tak znaczny -
            oby było tak jak mówisz.
            Zadania będą rosły - chociażby wydatki na edukację, gdy zostanie zlikwidowana
            subwencja oświatowa.
            -
            zapraszam na forum grażki o origami
          • kuubaa A to nie wszystkie możliwości. 20.03.04, 20:06
            Jest jeszcze trzecia:

            Miasto zwalnia z podatku od nieruchomości małe zakłady zatrudniające 1.150
            osób. Państwo zwalnia z podatku dochodowego. Miasto partycypuje też w zbrojeniu
            terenów.
            Przedsiębiorcy inwestują, może właśnie w produkcję żyletek, bo się wytworzyła
            luka na rynku. Kolejne 1.150 osób albo i więcej znajduje bezpośrednio pracę.
            Gmina ma udział w podatku PIT pracowników (...) 1.150 osób zatrudnionych w
            przemyśle tworzy dodatkowe miejsca pracy w innych zakładach (usługi). Zyski
            osiągają też firmy kooperujące z przedsiębiorcami.
            A PRZEDE WSZYSTKIM zyski łódzkich przedsiębiorców są reinwestowane w Łodzi a
            nie w Pernabucco, Chinach lub na aukcjach Shotteby. Jest też znacznie mniejsza
            szansa, że zwiną swoje firmy gdy się skończy zwolnienie podatkowe.
            • Gość: łażej Re: A to nie wszystkie możliwości. IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 22:21
              kuubaa napisała:

              > Jest jeszcze trzecia:
              >
              > Miasto zwalnia z podatku od nieruchomości małe zakłady zatrudniające 1.150
              > osób. Państwo zwalnia z podatku dochodowego. Miasto partycypuje też w
              zbrojeniu
              >
              > terenów.
              > Przedsiębiorcy inwestują, może właśnie w produkcję żyletek, bo się wytworzyła
              > luka na rynku. Kolejne 1.150 osób albo i więcej znajduje bezpośrednio pracę.
              > Gmina ma udział w podatku PIT pracowników (...) 1.150 osób zatrudnionych w
              > przemyśle tworzy dodatkowe miejsca pracy w innych zakładach (usługi). Zyski
              > osiągają też firmy kooperujące z przedsiębiorcami.
              > A PRZEDE WSZYSTKIM zyski łódzkich przedsiębiorców są reinwestowane w Łodzi a
              > nie w Pernabucco, Chinach lub na aukcjach Shotteby. Jest też znacznie
              mniejsza
              > szansa, że zwiną swoje firmy gdy się skończy zwolnienie podatkowe.

              I to by była dobra możliwość. Jednak jest sporo ale...

              Zauważ, że miasto zwalnia z podatku od nieruchomości obiekty Gillette, które
              dopiero będą wybudowane. Obecnie po działkach, na których ulokuje się gillette
              biegają zające. Miasto nie ma z nich żadnych korzyści. Miasto na takim
              zwolnieniu więc nie traci. Zwalniając z podatku już działające firmy
              odprowadzające od nieruchomości jakie zajmują obecnie podatki, miasto traci
              realne wpływy. Rozwiązaniem więc byłoby wyznaczenie jakiś terenów pod nowe
              inwestycje produkcyjne, które zwalniane byłyby z podatku od nieruchomości.

              Ale i wtedy miasto mogłoby stracić - małe firmy produkcyjne mogłyby przenieść
              się z obiektów, które obecnie zajmują, i od których odprowadzają podatki do
              obiektów, które wybudowałyby w nowej strefie. Miasto traci.

              Gillette faktycznie może wynieść się za dziesięć lat na wschód. Ale nie musi.
              To jest gdybanie, podbne do gdybania, że małe firmy nie wyniosą się z Łodzi.

              Jednak jest raczej pewne, że Gillette nie upadnie przed upływem dziesięciu lat.
              A przy wielu małych zakładach produkcyjnych nieuniknionym jest plajta części z
              nich.

              Ponadto umożliwienie części z małych firm produkcyjnych uniknięcie płacenia
              podatku od nieruchomości, skutkuje brakiem konkurencyjności wobec firm tej
              samej branży ulokowanych również w Łodzi, które nie skorzystają ze zwolnień
              podatkowych. Inwestycja Gillette nie tworzy takich problemów.

              I zakładasz optymistycznie, że znajdzie się wielu drobnych przedsiębiorców z
              kapitałem, który będą chcieli zainwestować. A to też nie jest takie pewne.

              Co według Ciebie traci Łódź w związku z inwestycją Gillette?? Bo z Twoich
              wypowiedzi wynika, że jesteś przeciwny tej inwestycji.
              • kuubaa Re: A to nie wszystkie możliwości. 20.03.04, 22:52
                Nie jestem przeciwny tej inwestycji, ale jestem przeciwny wszelkim
                ograniczeniom czy fałszowaniu wolnej konkurencji. A już zdecydowanie jestem
                przeciw dofinansowywaniu prywatnych inwestycji z moich podatków. Przecież to,
                czego nie zapłaci Gillette zapłacą za nią inni - emeryt Kowalski,
                przedsiębiorca Malinowski.
                Jest bardzo prawdopodobne, że firma i tak zrealizowałaby tę inwestycję bez
                żadnych szczególnych preferencji. Ale wykorzystała sytuację polityczną i uzyska
                znaczne dofinansowanie. Jak je skonsumuje, pójdzie tam gdzie znowu omami inne
                władze wspaniałymi perspektywami, a biedni ludzie współsfinansują jej fabrykę,
                w której zostaną łaskawie zatrudnieni za minimalne wynagrodzenie.
                • Gość: łażej Re: A to nie wszystkie możliwości. IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 23:14
                  kuubaa napisała:

                  > Nie jestem przeciwny tej inwestycji, ale jestem przeciwny wszelkim
                  > ograniczeniom czy fałszowaniu wolnej konkurencji.

                  Gillette jest konkurencją dla Wilkonsona i BIC. I nie sądzę, by udogodnienia
                  podatkowe dla jednej z fabryk zachwiały tą konkurencją.

                  > A już zdecydowanie jestem
                  > przeciw dofinansowywaniu prywatnych inwestycji z moich podatków.

                  W jaki sposób inwestycja Gillette będzie współfinansowana z Twoich podatków??
                  Jaki będzie polski gotówkowy wkład w tę inwestycję??

                  > Przecież to,
                  > czego nie zapłaci Gillette zapłacą za nią inni - emeryt Kowalski,
                  > przedsiębiorca Malinowski.

                  W jaki sposób emeryt Kowalski i przedsiębiorca Malinowski dopłacą do inwestycji
                  Gillette??

                  > Jest bardzo prawdopodobne, że firma i tak zrealizowałaby tę inwestycję bez
                  > żadnych szczególnych preferencji.

                  Na jakich przesłankach opierasz tę opinię?? Nie tylko Polska i Polskie miasta
                  oferują zwolnienia podatkowe (np. Słowacja walcząca o inwestycję Hyundaia).
                  Zapewne i Gillette znalazło by bez problemów inne rejony oferujące zwolnienia
                  podatkowe, w przypadku inwestycji koncernu.

                  >Ale wykorzystała sytuację polityczną i uzyska
                  >
                  > znaczne dofinansowanie. Jak je skonsumuje, pójdzie tam gdzie znowu omami inne
                  > władze wspaniałymi perspektywami, a biedni ludzie współsfinansują jej
                  fabrykę,
                  > w której zostaną łaskawie zatrudnieni za minimalne wynagrodzenie.

                  Co to znaczy współfinansują fabrykę?? Inwestycja Gillette ma wynosić 120 mln
                  euro. Jaki procent inwestycji stanowi gotówkowy wkład Polski?? Czy zwolnienie z
                  podatków można nazwać współfiansowaniem?? Nie ma Gillette - nie mamy tych
                  wpływów. Jest Gillette - również nie ma wpływu z podatku od nieruchomości i
                  CIT. Ale PIT, kooperanci, miejsca pracy są. Korzyści chyba oczywiste.

                  Ponadto dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiony do inwestycji?? Skąd bierzesz
                  swoje przeświadczenie o tym, że Gillette pójdzie gdzie indziej??
                  • kuubaa Re: A to nie wszystkie możliwości. 21.03.04, 08:44
                    Gość portalu: łażej napisał(a):


                    > Gillette jest konkurencją dla Wilkonsona i BIC. I nie sądzę, by udogodnienia
                    > podatkowe dla jednej z fabryk zachwiały tą konkurencją.
                    Wilkinson jest (a przynajmniej kilka lat temu był) własnością Gillette więc to
                    jest tak jak konkurencja między Skodą a VW. BIC to inny segment. Ale przede
                    wszystkim - chodziło mi o tworzenie takich samych warunków dla WSZYSTKICH
                    inwestycji. Dużych, srednich i małych, w każdej dziedzinie.
                    > W jaki sposób inwestycja Gillette będzie współfinansowana z Twoich podatków??
                    > Jaki będzie polski gotówkowy wkład w tę inwestycję??
                    5 mln zł. Czyli 4,3 tys. zł na jednego zatrudnionego. Mało? Pojęcie względne,
                    dla Kowalskiego otwierającego zakład produkcji bombek choinkowych mogłoby być
                    dużo. A jeszcze gdyby go na 10 lat z podatków zwolnili...
                    Nie, nie chodzi mi żeby preferencje objęły też Kowalskiego. Odwrotnie, niech
                    wszyscy płacą.
                    > W jaki sposób emeryt Kowalski i przedsiębiorca Malinowski dopłacą do
                    inwestycji
                    >
                    > Gillette??
                    W taki że jeżeli np. na wojnę w Iraku mamy wydać w tym roku 300 mln zł i jeśli
                    w tej kwocie nie będzie 1 tys. zł od Gilette, to rząd nie zmniejszy wydatków na
                    ten cel o tysiąc złotych tylko ściągnie je od Kowalskich i Malinowskich.
                    >
                    > > Jest bardzo prawdopodobne, że firma i tak zrealizowałaby tę inwestycję bez
                    >
                    > > żadnych szczególnych preferencji.
                    >
                    > Na jakich przesłankach opierasz tę opinię??
                    Na takich samych jak możnaby sformułować opinię przeciwną.
                    > Ponadto dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiony do inwestycji??
                    Już mówiłem że nie do inwestycji tylko do ręcznego sterowania gospodarką,
                    ograniczania równości, dofinansowywania ze środków publicznych prywatnych
                    majątków.
                    Skąd > bierzesz
                    >
                    > swoje przeświadczenie o tym, że Gillette pójdzie gdzie indziej??
                    Bo chyba logiczne że w kapitaliźmie nie ma sentymentów. Jak nie pójdą tam gdzie
                    taniej i gdzie im dają pieniądze to pójdzie kto inny i bedzie zagrożeniem.
    • Gość: gog Powtorka z rozrywki ??? IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 20.03.04, 00:03
      Hello!!! A czemu Ikea do dzis nie ma zmian w planie i przekwalifikowania gruntu?? Korupcja, lapowki, poprzednia ekipa itd, a tu rach ciach i juz. Ja tam moze ekonomista nie jestem, ale mimo wszystko, to chinczycy w Ikei nie beda pracowali, pozatym to firma "lokalna" bo logisyke pod Piotrkowem maja, a moi znajomi po tanie meble (modne, bo tanie to i tu sie kupi) do Wa-wy jada.
      • Gość: bq Ikea to jeden wielki chłam IP: 62.233.181.* 20.03.04, 11:33
        I bardzo dobrze, że nie ma tego w Łodzi. Mebelki tandente, rozwalające się za
        kosmiczne ceny, robione byle gdzie i byle jak w Szwecji! To rozwala polski
        przemysł meblarski i rzemiosło.

        I jeszcze te bardzo polskie nazwy:

        "Yorhvhvarhekvalsund" - ohydna szafa za 899 zł
        "Flikuntershavenglamb" - pudło na bielizne z nieheblowanej sosny za 579 zł
        "Yup" - skrzypiące łóżko z archaicznymi sprężynami za 619 zł
        • graz.ka Re: Ikea to jeden wielki chłam 20.03.04, 13:18
          Może by tak uszanować prawo nabywców do własnego zdania w tej sprawie? Mogą
          mieć inny gust i potrzeby.
          Ja też miałam już dość wożenia zakupów z Ikei pociagiem z Warszawy :-(
        • Gość: gog Re: Ikea to jeden wielki chłam IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 20.03.04, 13:50
          Fanem ikei to ja nie jestem, ale przynajmniej maja drewniane meble, a nie z wiorow, jak np. Black&red&white, ktorego pelno w Lodzi. Kupilem to i zeluje BARDZO. Krzywi to sie, okleina odchodzi, i odpadaja ozdoby (nie mowiac o "firmowo" porysowanych elementach), a do Ikei z Lodzi wycieczki i tak jezdza.
          Ja tam jestem za wolnym wyborem i konkurencja, a Ikea ma sporo tanich ofert (i drewno ;) )
    • Gość: łażej Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.retsat1.com.pl 20.03.04, 00:13
      No :) Tym razem władza się spisała :) Ponad tysiąc miejsc pracy to będzie spory
      zastrzyk pieniędzy dla miasta. Nawet przy zwolnieniach podatkowych. Oby za tą
      inwestycją szły kolejne, a Łódź szybko zmieni swe gospodarcze oblicze.
    • Gość: obserwator BRAWO !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 09:34
      • Gość: pran Re: BRAWO !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.04, 17:10
        dobra ale badzcie swiadomi tego ze gilette zostaje tu tylko na 10 lat. potem
        przeniesie sie dalej na wschod.
        • Gość: MarcinK Re: BRAWO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 17:42
          Się przeniesie o ile EU się rozszerzy. A w to wątpię...

          MK
          • kuubaa Re: BRAWO !!! 20.03.04, 19:54
            A dlaczego warunkiem przeniesienia produkcji miałoby być dalsze rozszerzenie
            EU? Zresztą to rozszerzenie jest całkiem prawdopodobne. Dalsze rozszerzanie
            przy jednoczesnym rozmywaniu - dokładnie tak jak się dzieje z NATO.
            • Gość: MarcinK Re: BRAWO !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 22:50
              Ano dlatego, że na towary spoza UE jest spore cło...

              MK
              • kuubaa Re: BRAWO !!! 20.03.04, 22:57
                I to się nazywa wolna konkurencja. EU czyli nowe wydanie ZSRR. Cła,
                kontyngenty, dofinansowania.
                A zresztą mimo cła może się okazać że i tak bardziej będzie się opłacało
                produkować żyletki w Indiach czy Paragwaju. A jeśli nie, to europejski
                superrząd uchwali takie prawa, jakie będą korzystne dla Gillette a nie dla nas.
    • Gość: mr x Re: Jak miasto nęciło Gillette IP: *.p.lodz.pl 22.03.04, 12:43
      Co ci tak szkoda tego radomska, przeciez to nie pod lodzia a w polowie drogi do
      katowic, poza tym w radomsku jest zero wykwalifikowanej sily roboczej czyli i
      tak nie mialo szans...
    • Gość: łażej Gillette coraz bliżej i polskie piekiełko IP: *.retsat1.com.pl 03.07.04, 09:51
      www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/379950.html
      "Drzewa poszły pod piłę, bo będą budować fabrykę

      Sobota, 3 lipca 2004r.

      Na Retkini rozpoczęła się wycinka lasu odgradzającego dotąd Smulsko od
      oczyszczalni ścieków. Wszystko przez budowę fabryki Gilette. Mieszkańcy są
      oburzeni.



      – Ten las miał być dla nas pasem ochronnym, tymczasem od kilku lat jest
      regularnie trzebiony. Najpierw powstała tu fabryka czekolady, teraz wycinkę
      robi się pod nową fabrykę Gilette – alarmuje łodzianin Jan Lange.

      Władze miasta i szefowie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej problemu
      jednak nie widzą. Wycinka im nie przeszkadza.

      – Nie mogło się obyć bez wycięcia fragmentu lasu, trudno przecież fabrykę
      budować na drzewach – mówi z przekąsem wiceprezydent Marek Michalik. – Strefa
      ochronna będzie jednak zachowana. Inwestycja spełnia wszystkie wymagane normy.

      – Przecież nie robimy tam żadnej samowoli tylko to, co jest zgodne z przepisami
      i decyzjami władz – denerwuje się Andrzej Ośniecki, prezes Łódzkiej Specjalnej
      Strefy Ekonomicznej. – Ta inwestycja da Łodzi 1150 miejsc pracy.

      Teren dla Gilette obejmuje 20 hektarów. Z 4 hektarów drzew tylko część będzie
      wycięta. Wkrótce będą sadzone nowe.

      (z. ch.) - Dziennik Łódzki"

      I Gillette coraz bliżej. Miasto i ŁSSE wywiązują się ze swoich zobowiązań
      (droga, kanalizacjia, wycinka lasu) - brawo! Ciekawa impreza szykuje się 2
      sierpnia kiedy budowa będzie oficjalnie rozpoczęta.

      A mieszkańcy... Teren ten był chyba wpisany jako teren inwestycyjny wcześniej
      niż powstała zachodnia część Smulska. Tedy mieszkańcy mogą się "oburzać" do
      woli. Do żadnych działań przeciw inwestycji nie mają prawa. Po prostu mieszkają
      w mieście i musza się pogodzić z konsekwencjami tego faktu.

      Smulsko jest jakiś paradoksem. Gęstość szeregowej zabudowy jest tam tak wysoka,
      że przypomina mi to po prostu jedno-dwupiętrowe blokowisko. I budowy trwają
      nadal. Gdyby chociaz 1/3 tych ludzi zechciała zamieszkać w śródmieściu znacząca
      część tego zostałaby wyremontowana. A tak pieniądze są inwestowane w
      rozpełzanie miasta. Może kiedy strefa podmiejska Łodzi stanie się strefą w
      prawdziwym tego słowa znaczeniu (silniej niż obecnie wypełnioną inwestycjami
      przemysłowymi, usługowymi (typu centra logistyczne)) może zatrzyma rozwój
      zabudowy jednorodzinnej na obrzeżach miasta. Jak widać korzyści z inwestycji
      Gillette mogą objawić się nie tylko w sferze czysto ekonomicznej :)

      pozdrawiam
Pełna wersja