Dodaj do ulubionych

Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko...

13.02.11, 00:13
Pani Prezydent jest pani tak głupia jak dziennikareczka co z panią rozmawia, czy tylko pani udaje? a może uważa pani jak reszta PO że Polacy a szczególnie łodzianie to głupi tępy motłoch? krytykuje pani ręczne sterowanie tym co ma być w lokalach na Piotrkowskiej a to niby co jest?:

- Unia Metropolii Polskich dąży do tego, żeby miasta mogły same ustalać podatek od nieruchomości. Te lokale, które prowadzą działalność, jaka jest pożądana na Piotrkowskiej, zapłacą podatek od nieruchomości - przypuśćmy - 1 zł za m kw., a inne - 20 zł za m kw. Nie zbilansuje się to bankowi, bo przy dużej powierzchni, jaką ma, to już jest kawał grosza.

czy takie pseudokomunistyczne wymuszanie na przedsiębiorcach nie są sterowaniem? chyba pani się urodziła nie w tych czasach co trzeba, bo w latach 50-tych ubiegłego wieku czułaby się pani chyba pani najlepiej, no ale ten tępy łódzki i polski motłoch chyba jednak jest tępy sądząc po sondażach i wynikach wyborów, więc niech się nie zdziwi jak za parę lat będzie jedzenia szukał po śmietnikach lub robił za minimalne stawki przy taśmach u Chińczyków hehehehe
Obserwuj wątek
    • wejcher Najgorsze co można było zrobić!! 13.02.11, 00:51
      Sprzedawać pojedyncze lokale to tak jakby sprzedawać nie samochód tylko wykręcać z niego kilka najbardziej wartościowych części i sprzedać na rynku! Problem Piotrkowskiej to właśnie rozdrobniona własność. Sprzedawać powinno się całe kamienice a nie najlepsze lokale. Tylko wtedy daje to szanse na rozwój ulicy.

      Jak się to skończy: Tak, że miasto dalej będzie największym kamienicznikiem ale czy utrzyma te kamienice? Nie ma na to szans. "100 kamienic" pomysł dobry. Ale to tylko 100 kamienic. W jakim czasie będą przeprowadzane te remonty bo ostatnio była mowa, że 2 rocznie... Więc skoro nie będzie remontu, kamienice a w szczególności oficyny rozpadną się..

      Ta decyzja to łatanie budżetu miasta, byle dziś. Skutki jej to problem dla łodzian na kolejne dziesiątki lat...
      • fiwan78 Re: Najgorsze co można było zrobić!! 13.02.11, 09:08
        jakie 100 kamienic, mowa jest już o kilku i pewnie tych co mieszkaja w nich politycy :)
      • Gość: x Re: Najgorsze co można było zrobić!! IP: *.astral.lodz.pl 13.02.11, 10:28
        W pełni popieram tą wypowiedż.Decyzja o sprzedaży lokali handlowych w kamienicach jest błędna! Precież lokale użytkowe są podporą finansową jeśli chodzi o zarządzanie nieruchomościami. Pozbycie się takiego żródła stałych finansów jest bez sensu! Żaden rozsądny prywatny właściciel nie podjąłby takiej decyzji w stosunku do swojej kamienicy! Wladzom miasta radzę w inny sposób zainteresować najemcow korzystnym wynajmem np tworząc jakieś czasowe ulgi w czynszu, podatkach itp
        • Gość: oi Re: e tam najgorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 17:48
          ale przecież miasto ma tam 120 lokali , tak ?
          to jest pewnie trochę więcej niż jedna przecznica rozrzucona po całej piotrkowskiej.
          Nie da się tym zarządzać jak manu czy galerią.
          A podpora finansowa jest nadal bo właściciel płaci przecież podatek za lokal.
          Jak nie lubię PO bo to zwykli populistyczni oszuści, to uważam że dobrym pomysłem jest sprzedać skrawki i zdjąć je sobie z głowy, szkoda tylko że nie ma za bardzo koncepcji na ograniczenie wielkości administracji, skoro pozbywamy się części własności to mniej osób jest potrzebnych do administrowania.
          • Gość: Zuza Re: e tam najgorsze IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 18:34
            120 lokali użytkowych. Czyli mniej więcej 1/3 tych na Piotrkowskiej do pl. Wolności do Mickiewicza. I da sie zarządzać. Zresztą nie o to chodzi. Budynek to nie tylko lokale użytkowe. Przede wszystkim trzeba patrzeć na całość. A całość to mieszkania powyżej parteru, zniszczone stropy, zuzyte lub brak instalacji, ogrzewanie piecowe, itp. Kto wykona remont całej kamienicy jeżeli będą kawałki prywatne, tu jeden lokal, tam mieszkanie. O kogo będzie na to stać. Miasto jako właściel ma zdecydowanie większe środki i może starać sie o różne fundusze.
          • Gość: eM. Chyba najgorsze:) IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 19:34
            to uważam że dobrym pomysł
            > em jest sprzedać skrawki i zdjąć je sobie z głowy

            W normalnych okolicznościach sprzedaż samych lokali byłaby niezłym pomysłem, niestety nie w sytuacji, gdy pozostała część kamienicy pozostaje własnością miasta, jest przez nią administrowana i zasiedlona przez niepłacących lokatorów. Efektem sprzedaży będzie współwłasność w całości- i zapewne pociągnie za sobą dodatkowe, niemałe koszty- w remontach, administrowaniu itp. Zapewne już w ciągu roku nowy właściciel lokalu dowie się, że konieczny jest remont instalacji elektrycznej, dachu i całej frontowej fasady:) A jego udział wynosi np.30%.
      • Gość: obroncadziel Również powinny być zabytki remontowane, ciekawe IP: *.dynamic.chello.pl 13.02.11, 16:14
        przykłady starej architektury, kamienic. Niestety przez lata renowacje zabytkowych obiektów były i są w Polsce fatalnie zaniedbywane i nie raz były niweczone.
    • lds23 Wolny rynek rulez! 13.02.11, 01:34
      Pani Hania na króla Polski!!!
    • ld51 "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowskiej. 13.02.11, 02:42
      A co jak nie wolny rynek wykończyło handel na Pietrynie i zrobiło z niej ulicę syfu i kebabów ? Liczba drogich sklepów i restauracji jakie mogą się utrzymać w takim biednym mieście jest ograniczona, a wszystkie dawno przeniosły się już do Manufaktury i Galerii. Czysty liberalizm w praktyce. Wydanie Piotrkowskiej na pastwę "niewidzialnej ręki rynku" jeszcze bardziej pogłębi stan obecny, bo popyt jest na kebaby i lumpeksy a nie na Pradę, bo Uć to nie Paryż tylko zdychające miasto poprzemysłowe.
      • Gość: (k)oleś Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.02.11, 04:02
        >Firmy przeniosły się do wymienionych centrów handlowych przez decyzje podobnie do Ciebie myślących. Gdzie ten wolny rynek miał "działać" ? Na odizolowanej od miasta ulicy - deptaku ? Tak, ODIZOLOWANEJ, bo ludzie są wygodni i przejście kilkuset metrów do autka na parking z "parkingowymi zionącymi kwachem" to dla nich za dużo.
        >Tak... Już widzę Twoje Re: ! Pomyśl jednak, jeśli masz odrobinę dobrej woli i chciałbyś pomóc tej ulicy, dlaczego Galeria Łódzka ma w bryle budynku tyle miejsc parkingowych, zamiast kolejnych butików? A Manufa i inne centra tyle miejsca przenaczyły na parkingi, zamiast zbudować większe markety i galerie ? Apsys nie wie, co robi ? Ty wiesz, i mamy, co mamy... Marki się tam przeniosły, bo tylko tam jest na nie popyt ? A kolejne "biją się" o miejsca w Manufie, mimo, że "Uć to nie Paryż" ?
        >Klient wymaga parkingu "pod nosem" /większość, z wyjątkiem Ciebie oczywiście... - Ty będziesz "deptał" po Piotrkowskiej, od Galerii do Manufaktury !/. Tak jest wszędzie na świecie. Zabrania się wjazdu tam, gdzie zaszkodziłoby to zabytkom lub uniemożliwia to zabudowa. Chyba, że miasto stać na parkingi poza centrum /dobrze skomunikowane z centrum miasta/.
        >A w najbliższej okolicy Piotrkowskiej parkingów i miejsc parkingowych nie ma i NIE BĘDZIE /przynajmiej w ilości i jakości odpowiadającej tym zmanierowanym nygusom - klientom/.
        >Całe szczęście, że wizjonerzy poszli w "odstawkę".
        >Nie sil się na Re: - czytać nie mam zamiaru. Twoje "kebaby" już mi się przejadły...
        • Gość: murzyn Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 13:13
          Najwiekszym błedem było wpuścić galerie handlowe do centrum lodzi. To zabiło handel na piotrkowskiej.

          Zanim ludzie sie ockna ze centra handowe, to molochy bez duzy bedzie juz za pozno.
          Centra handlowe z luksusem i ekskluzywnoscia nie maja nic wspolnego. to tylko swiatynie wyciagania kasy od klientow.

          • Gość: (k)oleś Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.02.11, 14:46
            >"Najwiekszym błedem było wpuścić galerie handlowe do centrum lodzi. To zabiło handel na Piotrkowskiej."
            >
            >Zgoda. Faktem jest, że było to posunięcie złe. W wielu miastach centra są na obrzeżach, a u nas większość w środku miasta. Jednak nie musiało to być gwoździem do trumny dla ulicy.
            >
            >Po otwarciu Galeri Łódzkiej ruch na Piotrkowskiej zmalał, jednak potem zaczął się odbudowywać /należy sadzić, że kondycja wielu sklepów również/. Dopiero ograniczenia ruchu spowodowały odwrócenie tej tendencji. I wtedy zaczął sie prawdziwy exodus handlu.
            • Gość: SATANCLAUS67 Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk IP: 80.50.129.* 14.02.11, 09:43
              Poznański...ten człowiek na zawsze powinien zostać wymazany z kroniki miasta. Zbudował fabrykę nie tam, gdzie byscie sobie tego życzyli.
      • bez_owijania Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk 13.02.11, 14:57
        Przecież to są podstawy ekonomii. Nowe "kebabownie" pojawiają, jak grzyby po deszczu, bo po prostu jest na nie duży popyt. Rynek dostarcza tego, czego chce konsument i tak ma być, bo jest to jak najbardziej normalne i naturalne. Gdyby drogie restauracje na Piotrkowskiej miały dużo klientów, to również jedna za drugą pojawiałyby się nowe, ale tak nie jest, bo widocznie ludzie nie chcą do nich chodzić.
        • ulther Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk 13.02.11, 16:22
          1. Drogie restauracje nigdy nie beda mialy tylu klientow co kebabiarnie - z oczywistych powodow - pewnie uczyli Cie o tym w gimnazjum;).

          2. To, ze drogie restauracje maja mniej klientow niz kebabiarnie nie swiadczy o wyzszysci tych drugich.

          3. Kebab sprzedaje sie swietnie wszedzie i na gieldzie samochodowej i na glownej ulicy miasta - to fast food nie wymagajacy angazowania czasu i odpowiednio wiekszych pieniedzy. Jego popularnosc nie jest jednak argumentem za tym, zeby punkty jego sprzedazy ulokowac na Wawelu albo rynku Starego Miasta w Warszawie. To miejsca zabytkowe i wazne kulturowo dla Krakowa, Warszawy i Polski. O ile Piotrkowska i sama Lodz nie licza sie za bardzo w swiadomosci mieszkancow innych miast - dla Lodzian jest wlasnie Wawelem i Starym Miastem w jednym. Nalezy sie jej szacunek i utrzymanie wlasciwego poziomu - a nie tlustych plam pod okienkiem wydawania tureckiej rabanki czy aromatow godnych przejsc podziemnych pod dworcem Warszawa Centralna. Jezeli kebab przeksztalci sie w restauracje bez sprzedazy na wynos (a la kebab w papierku) to niech sobie na Piotrkowskiej egzystuje. Slowo "restauracja" niekoniecznie oznacza miejsce niedostepne dla kogos zarabiajacego srednia krajowa. Byle bylyby estetyczne, czyste i bezpieczne - wtedy jak najbardziej powinny byc na Piotrkowskiej.

          4. Fast-foody z powodzeniem dzialaja w d. centrach handlowhych - skomasowane w jednym miejscu - tam nikt nie dopuscilby do tego zeby byly rozsiane po calym centrum - jak wiec widac i chwalony przez Ciebie rynek lubi cywilizowane rozwiazania.

          Reasumujac - zadne ekstremum nie jest dobre - ani radykalny ekskluzywizm ani taki nieco populistyczny egalitaryzm wolnorynkowy, ktory prezentujesz. Tak jak nie wszedzie mozna sprzedawac swinskie nozki rabane przez rzeznika na pienku na Twoich oczach - tak nie wszedzie powinno sie sprzedawac cieknac tluszczem fast-foody i tanie ciuchy. Z pewnoscia nie na Piotrkowskiej.
          • bez_owijania Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk 13.02.11, 18:15
            Kebab był przykładem, bo równie dobrze może powstać coś innego i również zaprotestujesz, bo dla Ciebie Piotrkowska to świętość. Nie róbmy ze zwykłej ulicy Wawelu, naprawdę. Ona ma służyć ludziom, a nie być jakąś specjalną enklawą. Zresztą jest trochę fajnych knajpek na Piotrkowskiej, więc nie popadajmy zaraz w paranoję. I zrozum, że biznes to nie działalność charytatywna i on musi przynosić zysk, bo nikt nie będzie inwestował w coś, co tylko zdobi ulicę. A o tym, co przynosi zysk decyduje konsument. I o to mi zasadniczo chodzi. Ja np. chciałbym, żeby na każdym rogu był sklep z modelami, ale wiem, że to niemożliwe, bo nie ma na to aż tak dużego popytu. Natomiast nie rozumiem Twojego przykładu z galeriami handlowymi. Jest to prywatna własność, więc właściciel decyduje o rozmieszczeniu lokali handlowych, za których wynajem kasuje solidne opłaty. A, że robi to "tematycznie" to tylko dla wygody klientów, który jak wiadomo jest najważniejszy. Chyba nie sądzisz, że w podobny sposób można rozplanować ulicę?
            • Gość: Zuza Re: "Wolny rynek" czyli kula w łeb dla Piotrkowsk IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 18:40
              jeśli chodzi o zaplanowanie ulicy, to w pewnym sensie rynek za nas to zrobił. Np. sklepy z okularami i obuwiem mieszczą się głównie od pl. Wolności do Zielonej. Od Zielonej do Andrzeja znajduje sie większośc restauracji. A np Rossman mniej więcej równomiernie ma sklepy w ciągu Piotrkowskiej.
            • ulther Piotrkowska zwykla ulica? Nieee... 13.02.11, 19:34
              No wlasnie chyba sie nie rozumiemy. Otoz Piotrkowska - tak jak Krakowskie Przedmiescie, Swietojanska w Gdyuni czy Dluga w Gdansku - nie jest zwyczajna ulica;). TO na poczatek. Po drugie - na ulicy reprezentacyjnej powinno byc reprezentacyjnie, czyli nie zwyczajnie, czyli nie tanie jatki czy sklepiki po 4 zlote - a np,. porzadny sklep z ubraniami albo restauracja - niekoniecznie najdrozsza, ale przyzwoita, z wlasciwa witryna itd. Takie drobiazgi:).
      • Gość: loom czyżby fałszywy krok nowej władzy ? IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 23:20
        polecam wszystkim film o centrach handlowych w tv domo pt '' galeriocentryzm ''. podam przykład z filmu - iNDIE- władze miejskie podejmują próbę likwidacji 14000 sklepików stanowiących konkurencję dla powstającego centrum handlowego - dlaczego.INDIE - teren pod centrum handlowe wyceniony na 5 mld $ sprzedany za 250 mln $. ciekawe , co się stało z różnicą - to jest pytanie z filmu. a miało być inaczej!
        • Gość: Miki1238 Re: czyżby fałszywy krok nowej władzy ? IP: *.toya.net.pl 14.02.11, 07:43
          I dlatego nalezy to sprzedać. Jak miasto zabierze się za remont kamienic to wyjdzie że metr kosztuje tyle że za roczny budżet nawet połowy się jednej kamienicy nie wyremontuje.
          I nie ma co wałkować tematu. W kazdej władzy jest korupcja i nepotyzm.
    • incipit Tylko wolny rynek i egzekwowanie porządku przed lo 13.02.11, 08:07
      Tylko wolny rynek i egzekwowanie porządku przed lokalem.

      Wbrew tym wszystkim tutaj krzyczącym narodowym komunistom - tylko wolny rynek może pomóc, ale do końca. Czyli również wobec tej czeredzi nie płacących i niszczących mieszkania w całym centrum.

      I dodatkowo egzekwować porządek przed lokalami od ich właścicieli. Bo teraz przed większością wielkich i drogich restauracji do trotuaru można się przykleić.
      • Gość: alex Wolny ranek? IP: 217.6.95.* 13.02.11, 11:13
        Wolny ranek nie ma nic wspolnego z oddawaniem najemcom lokali bez przetargu.
        Jezeli to Kowalski a nie Kropiwnicki ma dbac o lokal i szukac dla niego mozliwie najlepszego zastosowania, to bedzie to robic jeszcze sumienniej jesli zaplaci za ten lokal rynkowa, mozliwie najwieksza cene.
        • Gość: oi Re: Wolny ranek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 17:50
          powinni wystawić te lokale na allegro :) - mowie poważnie
    • adamczyks Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 08:32
      to jest cały czas zabieranie sie do tematu nie od tej strony co trzeba... Uwolnienie czy nie nic tu nie zmini.
      Miasto powinno zając się tym za co na nie płacimy, czystoscią ulicy, infrastrukturą
      Jesienia próbowałem z rodziną pojechać na obiad do knajpy obok piotrkowskiej - nigdy juz tego błędu nie popełnie zupełny brak mozliwosci zaparkowania z 400m musiałem dalej zaparkować i oplacic pijaczka za "pilnowanie".
      Taki standarad infrastruktury jak jest zadawala mijscowych meneli z kaminic i młodych i rynek na to prawidłowo reaguje - kebaby dyskoteki i sklepy za 5 zł
    • mineyko Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 08:48
      Rewaloryzację handlową ul.Piotrkowskiej należy rozpocząć od:
      ZGODY NA USTAWIENIE STRAGANÓW MAŁYCH HANDLARZY!
      Hasło: Zmiany ustrojowe da capo!!
    • mineyko Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 08:53
      STRAGAN ZABIJA MARTWOTĘ!
    • fiwan78 Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 09:07
      Barbie, czy ty pracujesz w Wyborczej czy UMŁ? Weź się babo do roboty wkońcu. Pogadać to se ja mogę, ty masz robić, bo zrzerasz nasze podatki. DO RO-BO-TY
    • przekorny_lodzianin Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 10:29
      W sumie na Piotrkowskiej mogłoby być więcej księgarni, brakuje mi też sklepów z oryginalnymi rzadkimi towarami, sklepów np. z rzeźbami, brakuje galerii artystycznych, itp.
      Myślę, że gdyby takie obiekty skupiły się na Piotrkowskiej, ulica ta by odżyła i uzyskała niepowtarzalny charakter.
      • Gość: hehe Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 11:59
        A mnie tam brakuje kosmodromu i szkoły lewitacji, hue hue. Kolo załóż w Łodzi zarabiający na siebie sklep z rzeźbami to będziesz miszcz.
        • Gość: oi Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 17:55
          a ja już nie potrzebuję nic więcej na piotrkowskiej, odkąd powstało przy niej biuro dematerializacji
        • przekorny_lodzianin Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 20:51
          Widzę, że u kolegi ciężko z myśleniem. ;)
          Powiedz mi, ile mamy nawet tych sklepów z rzeźbami w Łodzi? Uważam, że mógłby taki sklep nienajgorzej prosperować.
          Jeśli chodzi o galerie artystyczne, to one są (Galeria Willa na Wólczańskiej, Galeria Chimera, Miejska Galeria Sztuki. Mogłyby się natomiast skupić na Piotrkowskiej. Podejrzewam jednak, że pomysł z galeriami sztuki może być niezbyt trafiony, bo po wybudowaniu Muzeum Sztuki koło Fabrycznego, przeniosą się do tegoż Muzeum.

          Rozumiem, że lepszą alternatywą jest cały szereg kebabów (przecież są ekonomiczne, ludzie zawze będą jeść), pijalnie (ludzie zawsze będą pić), etc, tak? Pogratulować pomysłowowści.
          • Gość: hehe Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 22:04
            No więc misiu, masz pomysł pewnie kto to będzie dotował. Proszę zdradź go.
    • jonaszewski Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 10:33
      Idiotka. W większości miast steruje się zabudową reprezentacyjnej ulicy miasta, właśnie dlatego, że rynek weryfikuje istnienie tam np. sklepów z dobrymi ciuchami, a promuje jakieś lumpeksy. Miasto musi zadbać o ulicę, żeby przyciągnąć mieszkańców i turystów, a nie odwrotnie! Ulica sama z siebie nie przyciągnie nikogo. Piotrkowska jest zaniedbana i wymaga pomocy miasta, a nie rezygnacji z niej. Kto tam przyjdzie, skoro na Piotrkowskiej są tłumy żebraków i żuli, a wieczorami chodzą tabuny pijanej młodzieży, gotowej dać w ryj każdemu, kto się nawinie??

      Kiedyś to była ulica handlowa, dzisiaj jest coraz bardziej żulerska. I nie można wszystkiego usprawiedliwiać tym, że Manufaktura i Galeria Łódzka odciągnęły klientów. Wystarczyłoby dobrze przemyśleć, jak Piotrkowska ma obydwie te placówki handlowe łączyć, stanowiąc ich przedłużenie. A przede wszystkim - należy zapewnić bezpieczeństwo tym, którzy mają nią chodzić, oraz miejsca parkingowe, żeby nie trzeba było chodzić zbyt daleko.
    • Gość: Hegel Kiedyś duch dziejów i konieczność dziejowa - teraz IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.02.11, 10:35
      wolny rynek wszystko załatwi. A my siedźmy i czekajmy, aż odwali za nas całą robotę świata.
    • mirkomz Co zrobić? Wyciągnąć wnioski: 13.02.11, 10:48
      Po kolei. Dotychczas miasto ograniczało ruch na Piotrkowskiej. Jakie są efekty tej polityki?
      Po pierwsze skutecznie wypłoszono klientów, bo cóż poradzić, ale ludzie są wygodni i wolą jeździć samochodami. Deptak ma 3 km (to więcej niż Rumbla w Barcelonie) a komu będzie się chciało zostawić samochód np. na Roosvelta i przejść z zakupami kilka kilometrów od sklepu do sklepu? Turyści podziwiający ulicę to góra 0,1% klientów, a i to latem, Łódź to nie Paryż.
      Po drugie samochody i tak jeżdżą, a mało tego, ponieważ ruch jest niewielki często wręcz pędzą. Co mi za różnica, gdy siedzę w ogródku, czy w odległości 1 m obok mojego łokcia przejeżdża auto jakiegoś mieszkańca czy zwykłego Kowalskiego? Nie wspomnę, że jest cała rzesza uprawnionych, którzy z tego pożal się Boże deptaka zrobili sobie trasę szybkiego ruchu. Czy w poprzek rynku w Krakowie co i rusz zasuwa karetka na sygnale, taksówka albo jakaś limuzyna Straży Granicznej czy innego TVN-u? Czy w ogóle ktoś zastanawiał się nad kosztami pilnowania (nieskutecznego zresztą) ograniczeń na "deptaku"?
      Skoro więc oczywiste jest, że dotychczasowa polityka ograniczania ruchu przynosi wręcz odwrotne efekty niż zamierzone, to należy ją zmienić, a nie trwać w baranim uporze.
      Po pierwsze wyznaczyć odcinek Nawrot-Tuwima jako prawdziwy deptak, który formalnie zmieniony zostaje na chodnik. I tak jak na chodniku ZERO RUCHU, koniec kropka. Żadnych wyjątków, a środek dotyczasowej jezdni wydzierżawić gastronomii. Takiej długości deptak to dla Łodzi w sam raz.
      Po drugie resztę Pietryny po prostu otworzyć dla normalnego ruchu.
      I tyle. Czekać na efekty, a jak po 2 latach będą negatywne, szukać nowego lekarstwa. Bo dotychczas aplikowane okazało się trucizną.

      Jeszcze jedno - dlaczego lokale mają być sprzedawane dotychczasowym najemcom? Do tego pewnie jeszcze, tak jak mieszkania, na jakichś preferencyjnych warunkach finansowych. Każdy lokal powinien być wystawiony na otwarty przetarg (z obowiązkiem spłacenia nakładów poniesionych przez najemcę). Wtedy wiadomo, że nic nie odbyło się "pod stołem", miasto więcej zarobi, a sklepy kupią firmy z pieniędzmi, które zadbają o lokal i wezmą udział w renowacji całej kamienicy. Albo mamy wolny rynek albo nadal "po uważaniu", zdecydujmy się. I nic nie stoi na przeszkodzie, aby dotychczasowy sklepikarz czy restaurator płacił czynsz zamiast UMŁ nowemu właścicielowi. Zresztą ci dotychczasowi sklepikarze w większości i tak wcześniej czy później posprzedawają swoje lokale na wolnym rynku, po cenach rynkowych, tyle że zarobią oni a nie miasto.
      Swoją drogą zastanawiające, jak szybko i bez żadnej dyskusji wprowadzana jest ta bardzo ważna uchwała, bo nad drobiazgami typu kształt parasola trwają wielomiesięczne deliberacje, konsultacje, analizy. No ciekawe, ciekawe...
      • Gość: (k)oleś Re: Co zrobić? Wyciągnąć wnioski: IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.02.11, 14:10
        >"Po pierwsze wyznaczyć odcinek Nawrot-Tuwima jako prawdziwy deptak, który formalnie zmieniony zostaje na chodnik. I tak jak na chodniku ZERO RUCHU, koniec kropka. Żadnych wyjątków, a środek dotyczasowej jezdni wydzierżawić gastronomii. Takiej długości deptak to dla Łodzi w sam raz.
        Po drugie resztę Pietryny po prostu otworzyć dla normalnego ruchu."
        >Bardzo sensowna koncepcja. Coś zaczyna kiełkować w "komentarzach". Dotychczas były tylko utopijne wizje /m.in. Adamiaka i jego popleczników/ i efekty mamy aż nadto oczywiste. Takich głosów jak Twój nikt nie słuchał, bo były uznawane za przejaw choroby. Mam nadzieję, że dziś się przebiją.

        • Gość: satanclaus67 Re: Co zrobić? Wyciągnąć wnioski: IP: 80.50.129.* 14.02.11, 09:52
          Wyjdź na Piotrkowską w niedzielę. Tam już masz zero ruchu. Ludzie nie lubią już tej ulicy a ty sobie żyły wypruwasz.
    • Gość: Fanbarbie Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.centertel.pl 13.02.11, 11:04
      Czy to jest płatne ogłoszenie UMŁ? Bo wywiad - na pewno nie. Pan Redaktor chyba dołączy wkrótce do wcześniej zatrudnionych w Urzędzie kolegów. By żyło się lepiej;)
    • rabbinhood moja recepta na Piotrkowską: 13.02.11, 11:21
      1/uruchomienie bezpłatnego transportu wahadłowego z Placu Wolności do Piłsudskiego, np niskopodłogowy pojazd elektryczny przewożący z jednego końca deptaka na drugi, jadący na tyle wolno aby każdy mógł w trakcie wyskoczyć lub do niego wskoczyć.
      2/lokale w większości działaja na najniższych kondygnacjach, a przebicie schodów do góry mogłoby zwiekszyć ilość kafejek na piętrach, lub sklepów. lokali usługowych, etc,
      3/Piotrkowską czeka kiedyś przebudowa, czyli wymiana infrastruktury pod ulicą, wymiana kostki, warto byłoby przy tym poprosić architektów o ujednolicenie charakteru budynków na ulicy poprzez ustalenie dominującego stylu architektonicznego i zmodyfikowanie niepasujących elewacji do tego wybranego stylu, osobiście polecałbym styl secesyjny, tak jak to zrobiono w Oslo w latach 70tych i 80tych.
      4/Akcja sprzedaży lokali jest ciekawa od strony biznesowej, ale może skomplikować status prawny reszty nieruchomości, warto podpytać dobrej kancelarii jak sprawę rozwiązać. Lokale w Śródmieściu powinny jak wszędzie na świecie być obłożone najwyższymi podatkami od nieruchomości, a to powoduje że ludzie wyprowadzają się na obrzeża, lokale w centrum są remontowane i wynajmowane przyjeżdżającym na krótki pobyt za wyższą cenę, lub na działalność gospodarczą tym którzy więcej zapłacą.
      • przekorny_lodzianin Re: moja recepta na Piotrkowską: 13.02.11, 11:40
        1/ Już to widzę, jak starsze osoby o kulach wskakują i wyskakują z jadącego autobusu. -_-
        2/ Gdybyś przeszedł się po Piotrkowskiej, to są lokale, które zajmują nie tylko dolną kondygnację.
        3/ Pewnie, wyburzmy połowę zabytkowych kamienic w celu ujednolicenia. ROTFL
        4/ Owa akcja sprzedaży lokali jest tylko i wyłącznie rozpaczliwym szukaniem przez Magistrat pieniędzy. Naobiecywało się, a tu wredni łodzianie domagają się teraz, by obietnic dotrzymać. A to stadiony, a to przebudowa ulic, a to ścieżki rowerowe i remonty dróg, a jeszcze ten program "100 kamienic". Ja za to mniemam, że skoro władze miasta stać było na wydawanie na buble typu fontanna na Pl. Dąbrowskiego, to tym bardziej powinny mieć pieniądze na dużo ważniejsze potrzeby i na spełnienie przedwyborczych obietnic.
        • Gość: hehe Re: moja recepta na Piotrkowską: IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 11:57
          Jak widac koleś ma pomysły takie jak menagment piotrkowskiej, czyli utopijne i bez sensu. Ale skoro Zdanowska może mieć idiotyczne pomysły to czemu nie rabinhood. Piotrkowska spsiała za czasów Kropiwnickiego i zeby rozkwitła trzeba zrobić to co Kropiwnicki tylko na odwrót.
        • rabbinhood nie piszę o burzeniu 13.02.11, 17:32
          ale o tych plombach które są zdecydowanie powojenne i nie pasują do charakteru ulicy, można przecież przyjąć że wszystko co bezstylowe lub w stanie totalnego rozpadu, będzie zastępowane secesją przynajmniej na elewacji widocznej od ulicy, secesja na Pietrynie jest całkiem wyrażnie widoczna.Burzenie nie przyszło mi do głowy, bo nawet w Oslo nikt czegoś takiego nie robił.
          • jedyny.kkk Nie bredź dyletancie 13.02.11, 20:03
            Na Piotrkowskiej są 4 secesyjne budynki. Więc gdzie ty tę secesję wyraźnie widzisz?
          • przekorny_lodzianin Re: nie piszę o burzeniu 13.02.11, 20:44
            Nie bardzo kumam, czemu masz takie ciśnienie na tę secesję. Mnie też się podobaja secesyjne kamieniczki, ale to nie secesja jest cechą charakterystyczną Piotrkowskiej, tylko eklektyzm. Oprócz kilku secesyjnych perełek, jest tam sporo neoklasycystycznych zabudowań, neorenesansowych i wiele innych. Wybacz, ale pomysł ujednolicania budowli Pietryny jest kompletnie nietrafiony, podobnie jak reszta Twoich propozycji. Próbowano już ujednolicać ogródki piwne i wszystkim wiadomo, jak to się skończyło. Ujednolicenie zabije Piotrkowską, sprawi że ulica ta stanie się monotonna i bezpowrotnie zatraci swój niepowtarzalny charakter. A chyba chodzi o to, by go wyeksponować, a Piotrkowską przywrócić do życia.
      • Gość: zuza Re: moja recepta na Piotrkowską: IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 19:02
        Wymiana infrastruktury pod ulicą była przeprowadzona przed ułożeniem kostki. Właściwie tylko odcinek od pl. Wolności do Więckowskiego ma bardzo zniszczoną kostkę, Chyba była słabej jakości. Pozostałe cześć Piotrkowskiej jest w całkiem niezłym stanie. A co do transportu to może po godzinie 18 i w soboty i niedziele wprowadzić bezpłatny przejazd tramwajami po Kościuszki i Zachodniej, od Mickiewicza do Legionów.
    • Gość: hehe Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 11:55
      zawsze_prawdziwy napisał: Pani Prezydent jest pani tak głupia jak dziennikareczka co z panią rozmawia, czy tylko pani udaje?


      Fajny jest taki wstęp z wysokiego c. Od razu widać że idioty udawać nie musisz, dalsza część twoich wypocin tylko to potwierdza. Aż szkoda polemizować z kimś kto ma takie braki.
      • Gość: rodo Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 13:16
        a nie napisał prawdy?Czy nie widzisz,że Zdanowska nic nie robi,ale za to nie ma dnia bez Zdanowskiej w wyborczej.Dokładnie,sam się zastanawiam,kto jest większym idiotą,"plakatowa piękność",czy ta dziennikarka.
        • jedyny.kkk Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 20:05
          To może spójrz w lustro. Poszerzy się alternatywa.
        • Gość: satanclaus67 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: 80.50.129.* 14.02.11, 09:55
          Gierek się fotografował z łopatą. I Gomułka.
    • topoco piotrkowska marszałkowska itd . beznadzieja 13.02.11, 11:58
      Wyobraźcie sobie że w centrum handlowym ( Manufaktura, Galeria Bałtycka, Krakowska, Arkadia, Złote Tarasy...) rozsprzedają lokale. Najdalej po roku mamy taki syf jak na wszystkich gównych ulicach kraju. Samorządy jak ognia boją się zarządzać czymkolwiek a juz na pewno nie wynajmą profesjonalnego zarządcy bo prywata. Tzw wolny rynek to tylko (AŻ!!!!) ucieczka od odpowiedzialności.
      Proponuję by Pani Prezydent w swoim prywatnym ogródku pozwoliła roślinkom na wolną grę rynkową. A głównymi ulicami miasta trzeba zarządzać, zapytajcie u pierwszego zarządcy centrów handlowych jak to robią, jak dobierają branże, najemców architektów, reklamują itd.

    • Gość: gerda Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 13:05
      nic dodać,nic ująć...niestety.
    • o3r Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zaszko... 13.02.11, 13:35
      Rozrzućmy wszędzie końskie łajno i wpuśćmy samochody! I koniecznie wybudujmy tunel pod Piotrkowską! Postawny sygnalizacje świetlne co 50 metrów! Zalejmy wszystko asfaltem i skujmy ozdoby z kamienic! Albo skujmy całe kamienice do parteru, poszerzmy jezdnię i zainwestujmy w zabudowę pawilonową (całe pierzeje budynków w stylu DT Magda)! OMG, ale będzie pięknie, ale nastanie ożywienie!

      Ech...
    • chimera03 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 14:05
      Wolny rynek nigdy jeszcze nie zweryfikował niczego. NIEWIDZIALNA RĘKA NIE ISTNIEJE.
      • bez_owijania Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 15:01
        Wracaj lepiej do studiowania dzieł Lenina.
        • ulther Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 16:32
          A Ty zyciorysu organizatorow XIX wiecznych lock-outow w fabrykach lub pochwalnych relacji pod adresem lamistrajkow, ktore pewnie zachowaly sie w niejednym raporcie niejednej amerykanskiej korporacji;).

          Odpowiedz na Twoim poziomie. Ach, mamy domoroslego Miltona Friedmana:P.
          • Gość: oi Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.11, 18:07
            "pewnie" " niejednym"
            pewnie masz racje, na szczęście tylko "pewnie".
            co masz do XIX-wiecznych lock-outów ?
    • ulther eeee...wolny rynek? 13.02.11, 14:18
      Czyzby cos sie zmienilo i znikly wielkie centra handlowe- Manufaktura i Galeria Lodzka (no ta moze nie jest tak wielka;)? Czy pojawily sie jakies nowe czynniki uzasadniajace wiare w zbawienne dzialanie wolnego rynku na Piotrkowskiej? Czy sa jakies sygnaly dajace podstawy by sadzic, ze na Piotrkowskiej w ramach polityki proponowanej przez pania prezydent, pojawia sie nowe, dobre sklepy i restauracje? Nie sadze. Zatem w ramach dzialan wolnorynkowych przybedzie nam lumepskow i innych tego typu punktow. Brawo!
      • bez_owijania Re: eeee...wolny rynek? 13.02.11, 15:18
        "Czy sa jakies sygnaly dajace podstawy by sadzic, ze na Piotrkowskiej w ramach polityki proponowanej przez pania prezydent, pojawia sie nowe, dobre sklepy i restauracje?"

        Powstanie to, czego chce konsument. Tak działa rynek. Chyba nie myślisz, że ktoś będzie ładował bez końca kasę w ekskluzywną restaurację, skoro nikt do niej nie będzie przychodził. O prawie popytu i podaży uczą chyba już w gimnazjum.
        • ulther Re: eeee...wolny rynek? 13.02.11, 16:12
          Ooo widze, ze znalazl sie drugi Adam Smith, ktory z tonem wyzszosci naucza z katedry o tym czego ucza w gimnazjum:). To takie pocieszne. Czyli Lodz nie potrzebuje reprezentacyjnej ulicy? Bo Piotrkowska reprezentacyjna nie bedzie z kebabami i sklepikami "wszystko za 4 zlote". I tak, miasto ma prawo jak i obowiazek czuwac nad charaktrem okreslonych miejsc w Lodzi - szczegolnie wlasnie charakterem Piotrkowskiej.

          Jakby isc Twoim tokiem myslenia to na Krakowskim Przedmiesciu powinno byc mnosto kebabiarni i McDonalds na kazdym kroku - bo raz UW przy samej ulicy - czyli studenci, dwa mnostwo turystow, ktorzy chetnie kupia tania przekaske. A patrz, ze Warszawa ma b. restrykcyjna polityke odnosnie lokali na Krakowskim Przedmiesciu. Oskarzysz prezydent Warszawy, byla szefowa NBP i zajadla zwolenniczke wolnego rynku o nieznajomosc zagadnien omawianych w gimnazjum:P? P
          • bez_owijania Re: eeee...wolny rynek? 13.02.11, 18:53
            Skoro podoba Ci się obecne rozwiązanie na Piotrkowskiej, to dlaczego nawet miasto chce z niego zrezygnować? Chyba coś jednak nie funkcjonuje jak należy, nieprawdaż? A jak tak bardzo boisz się kebabów i sklepików "za 4 złote", to jest na to rada. Wstarczy, żeby miasto ustaliło odpowiednio wysoką stawkę za czynsz, co tego typu działalności skutecznie odstraszy. Gorzej, jak nie będzie w ogóle chętnych...
            A z HGW jako zwolenniczką wolnego rynku, naprawdę świetny żart :)
            • ulther Re: eeee...wolny rynek? 13.02.11, 19:43
              No masz teraz kolezanke HGw w lodzkim magistracie, ktora co wiecej deklarowala przyjazn do kolezanki z Warszawy a podejmuje kroki, ktore Ci sie najwyrazniej podobaja;).

              Wysokie czynsze na Piotrkowskiej? Pewnie, powinny byc wyzsze niz na innej ulicy - bo jest reprezentacyjna. Niemniej za teorytczna reprezentacyjnoscia powinny isc fakty - czyli wymiana nawierzchni na wykonana z kamienia, program budowy parkingow podziemnych (lub wielopoziomowych), program zachet itd. MAgistrat w jednym z posiadanych przez siebie lokali moglby sie pokusic o odtowrzenie jednej z lodzkich legendarnych knajp - np. Honoratki albo cukierni Roszkowskiego - taka forma uatrakcyjnienia ulicy - pomyslow jest wiele, czesto padaja na takich forach, sa wartosciowu radni jak Ula NIziolek-Janiak. Potencjal jest, nie warto go marnowac rzucajac tych 120 lokali na zer kebabow i ciucholandow.
    • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 14:55
      Jałowa dyskusja na temat czy sprzedawać czy nie? Moim zdaniem sprzedawać bo miasto nie jest od tego żeby zarządzać nieruchomościami.
      Ale najważniejsze to sprzątać Piotrkowską i bramy i całe Śródmieście. Straż Miejska powinna zająć się egzekwowaniem prawa jeżeli chodzi o śmiecenie, sprzątanie i psy. I niech Straz Miejska coś zacznie robić. Mają cały czas być na ulicy Piotrkowskiej. Pilnować, wlepiać mandaty za brud, za śmiecenie, za parkowanie na trawnikach.
      Wprowadzić podatek od psów w wysokości 50 pln miesięcznie i go egzekwować. Jeżeli idziesz na spacer musisz mieć przy sobie kwitek ze zapłąciłeś. Pieniądze przeznaczyć na sprzątanie kup. Wyznaczyć miejsca gdzie psy mogą robić. I pilnować żeby nie robiły gdzie indziej.
      Uruchomić grupę która będzie zamalowywała napisy na murach i egzekwować od właścicieli że napisy na ich budynkach muszą być zamalowywane w ciągu 24 godzin.
      GEneralnie musismy zacząć sprzątać.
      Wydaje mi się że Urząd Miasta powinien zadbać o czystosc w okolicahc Manufaktury i na Piotrkowskiej. To chyba niewiele.
      • Gość: porazk.a Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 16:03
        Plan sprzedania 120 (!) frontowych lokali użytkowych na Piotrkowskiej oznacza całkowite wycofanie się władz miasta z wpływu na dalsze losy tej ulicy. To poważny błąd. Władze powinny stworzyć wizję Piotrkowskiej, profesjonalnie ją zaprezentować i następnie konsekwentnie realizować . Śmiało można brać przykład z Manufaktury. Firma Apsys, która jest właścicielem tego centrum zaprogramowała dość szczegółowo jej kształt a następnie w ramach programu wynajęła lokale najemcom. Jak widać na tym przykładzie najemcy z powodzeniem prosperują nie będąc właścicielami lokali, a Apsys prowadzi spójną politykę, która sprzyja najemcom. Decyzję o sprzedaży jest podjąc łatwo. Jeśli zapadnie będzie nieodwracalna. Jest również wygodna politycznie. Miasto rezygnuje z odpowiedzialności za Piotrkowską. Adresatem ewentualnych pretensji o niewłaściwy kształt ulicy będą nowi właściciele. Dla przedsiębiorców pojawia się więc wielka szansa - można sobie tanio kupic najsłynniejszą markę Łodzi i zaadoptować do osobistych celów. Mój majętny przyjaciel z Ukrainy już otwiera szampana - "Sto agencji towrzyskich przy najsłynniejszej ulicy w Polsce! I wszystko moje ! Przebijamy Amsterdam Towariszcz ! "
        Na zdrowie ! Ja pakuję walizkę :(
        • ulther Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 16:29
          Niestety - PO wybralo najlatwiejszy sposob uwolnienia sie od problemu i odpowiedzialnosci za Piotrkowska - uciec w rynkowy populizm i glupkowato bredzic o wyzszosci rynku. W Lodzi ten rynek wyglada tak, ze na Piotrkowskiej beda bieda-sklepiki. Ktos powie - to swietnie - wlasnie taka jest Lodz - biedna i tania i ludzie chca kupowac tanio. Ktos inny odpowie - kazde miasto ma reprezentacyjna ulice, plac, rynek - na ktorym maja byc najlepsze lokale, sklepy, galerie, kina, teatry, urzedy itd - i ja przyklasne tym drugim. BO o ile Lodz jest faktycznie stosunkowym biednym miastem to nie oznacza, ze jest miastem skrajnej nedzy, ktorej symbolem ma byc Piotrkowska. To miejsce naszej pamieci historycznej i zasluguje na odpowiedzialna, dobrze zaprogramowana polityke miasta. Juz sobie wyobrazam wrzawe jaka wybuchlaby w Krakowie gdyby tamtejszy prezydent powiedzial: od tej pory na Rynku bedziemy mieli wolna amerykanke - bo taki jest kapitalizm!

          • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 16:50
            No to rozumiem że Miasto Karków jest właścicielem większości kamienic na Starym Rynku? Albo przynajnie wiekszości. Powiedz jak to jest. Ciekaw jestem
            • ulther Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 19:45
              To zadzwon do krakowskiego magistratu;).

              Kazde miasto wydaje przepisy i ma wplyw na rodzaj biznesow lokowanych w reprezentacyjnych miejscach. Watpie zeby UM w Warszawie posiadal wiekszosc budynkow przy Krakowskim - a jednak to miejsce reprezentacyjne i eleganckie - tam mozna a u nas nie? Nie pisze kontra pani prezydent - a jedynie wskazuje, ze mozna.
              • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 21:02
                Człowieku to Ty sprawdź a nie piszesz glupoty. Krytykujesz że Zdanowaska chce sprzedawać kamienice i lokale i przez to pozbywa się problemu i zrzuca odpowiedzialnośc na przyszłych właścicieli.
                Własnie trzeba zrobić tak jak chce zdanowska. Sprzedawać kamienice i lokale i wprowadzić jakieś przepisy co może być w jakim obrębie.
                Generlanie trzeba sprzedawać bo miasto nie ma kapitału na remontowanie a jeżeli miasto miałoby remontować to by się okazało że remont metra kosztuje 50 tyś złotych i może to zrobić jedynie firma męża jakieś urzędniczki.
                A co do Krakowa to większość kamienic jest prywatnych.
                • ulther Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 14.02.11, 10:10
                  A tutaj nie ma po pierwsze takich przepisow - jest tylko wiara w niewidzialna reke rynku. Podobnie jest z kamienicami - sprzedaz zrujnowana albo wymagajaca remontu - na jej miejscu prawdopodobnie powstanie parking na zuzelku:). Tak to sie robi w Lodzi i nie madruj sie i nie wypisuje, ze rynek wie lepiej, bo w Lodzi wie tak, ze z fabryk zostaja pryzmy przemielonej cegly a prywatne kamienice tez jakos na potege nie pieknieja- bo sa tak zaniedbane, ze wlasciciel rozklada rece i mowi: "czynsze sa tak niskie, ze mnie nie stac na remont". I co pani prezydent na to? Zmieni rzeczywistosc chciejstwem czy wiara w wolny rynek. Nie rozsmieszaj mnie.

                  Patologiami w UML nie mozna uzasadniac nieprzemyslanych decyzji na zasadzie "a jakos tam bedzie", z nieba zstapia kohorty inwestorow, ktorzy nie tylko pootwieraja porzadne sklepy na Piotrkowskiej a i kamienice wyremontuja. Czlowieku - to naiwna wiara w cuda.
        • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 16:44
          Ale uważasz że w każdym mieście na świecie ulice reprezentacyjne należą do magistratu?
          Poza tym teraz miasto jest właścicielem i co ? Wszyscy gadają że syf. Problem jest w tym że nie ma najemców bo Łodź jest biedna, a jest biedna bo nie ma biznesu, a biznesu nie ma bo jest syf. Sprzedaż tych lokali niewiele zmieni. Tak jak napisałem trzeba sprzątnąć śmieci, psie kupy, SM powinna pilnować porządku.
          Uważam że kamienice i lokale powinny byc sprzedane. Ważne komu. Ważne jakie beda warunki przetagów.
          • Gość: porazk.a Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 16:53
            Warunki?
            Kto wynajmuje - dostanie ze zniżką, a wolne kupi ten co najwięcej zapłaci.
            • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 16:58
              A nie można sprzedać kaminicy z warunkiem że mają tam być np biura. Nie znam się na tym więc pytam
          • Gość: Zuza Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 18:57
            Nie, kamienice nie powinny być sprzedane. Przynajmniej takie jak są teraz. Powinny byc wyremontowane, tzn. musi sie zmienic struktura mieszkań, wprowadzone nowoczesne instalacje, być może zamontowane windy w wysokich kamienicach. Koszt takiego remontu biorąc pod uwagę konieczność zachowania historycznego detalu to może wynieść ok. 7000zł /m2
            Czyli co najmniej kilkanaście lub więcej milionów złotych na jedną kamienicę. Ale tylko wtedy można myśleć o sprzedaży czy wynajmie z zyskiem. Jak się zmienią wnetrza kamienic to zmienią sie lokatorzy.
            • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 19:13
              A miasto Łodź takich pieniędzy nie ma. I generalnie pozostaje sprzedaż i remont z prywatnego kapitału. Jak tu www.przyteatrze.pl/
              • Gość: zuza Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 19:32
                Ale skąd wziać takich inwestorów? I muszą kupić całą kamienicę, czyli wykwaterować lokatorów. Kamienica sprzedana po kawałku nigdy nie zostanie wyremontowana, prędzej sie rozpadnie.
                • Gość: Miki1238 Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 20:23
                  Miasto powinno zacząć sprzedawać kamienice. Problemem nie są inwestorzy a lokatorzy. Nikt nie kupi kamienicy z menelami na stanie płacąc cenę rynkową. Może miasto powinno prowadzić bardziej aktywną politykę zarządzania lokalami. Starać się aby kaminice były zamieszkałe w 100% i przenosić ludzi tam gdzie są wolne lokale z kamienic. A przenosić tak aby kamienice opróżniać i jak pusta to na sprzedaż. Teraz to chyba wygląda tak że mamy 200 kamienic w każdej przykładowo 10 mieszkań czyli 2000 mieszkań. Zamieszkałych jest 1700. Tylko że to 1700 jest w 200 kaminicach a nie w 170.
          • ulther Re: Wolny rynek na Piotrkowskiej. Pomoże czy zasz 13.02.11, 19:46
            Pelna zgoda- Lodz to nie Nowy York, trzeba sprzatac, remontowac kamienice, sadzic kwiatki w donicach i robic wszystko zeby bylo milo i przyjemnie. Od 1939 nikt w Lodzi chyba tego nie robil.
    • topoco piotrkowska marszałkowska itd . beznadzieja 13.02.11, 20:23
      NIC NIE POMOŻE
      Będzie trochę lepiej -bo trochę pomalują i nadal beznadziejnie słabo jak wszędzie bo przypadkiem powstanie taki koszmarek jak każda polska wioska stolycy nie wyłączając.
      Każde dzieło wymaga pracy, potu i rozstrzygania dylematów, likwidacji niewydajnych, wspierania utalentowanych itd

      Prostaczkom którym myli się wolny rynek z anarchią przypominam że panienki pracujące przy drogach sprowadza tam niewidzialna ręka rynku ( i bat alfonsa). Być może strefy aromatycznych kebabów, atrakcyjnych lumpeksów, i uciech też należy wspierać. Mnie trochę odrzuca jak widzę je na Marszałkowskiej.

      KAŻDY samorząd/prezydent itd wie że najdroższą ulicą miasta należy zarządzać. Jest to ciężka, niewdzięczna praca. Wynik niepewny, konflikty murowane.
      NARODOWI TO WISI POLITYCY TO WIDZĄ
      Pani prezydent Łodzi ma gdzieś taką robotę, HGW też się nie wychyli,
      szczytem doskonałości był LK który zatrzymał w stolycy wszystko co było do zatrzymania.
      On by niczego nie sprzedał ale też nie próbował zarządzać-przepraszam dobry lokal handlowy na głownej ulicy Grójeckiej zamienił na biuro poselskie posła KARSKIEGO.
      To już lepiej sprzedać masom i wołowinom.
    • Gość: loom wybór mniejszego zła był złym wyborem IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 22:58
      w styczniu 2011 roku prezydent zdanowska stwierdziła w oficjalnej wypowiedzi, że problemy piotrkowskiej musi rozpoznać, żeby rozpocząć jakiekolwiek działania . wystarczyły 2 tygodnie i jest pierwsza ozdrowieńcza decyzja dla tej '' załatwionej'' ulicy. decyzja prosta , zgodna podobno z zasadami wolnego rynku, przemyślana i w ustach nowej prezydent zbawcza. jak się ma do tej decyzji - propozycji uchwała rady miejskiej w sprawie piotrkowskiej.pani prezydent - to jest pani pierwszy fałszywy ruch . żle to rokuje na przyszłość. oby nie okazało się, że wybór mniejszego zła był złym wyborem.
    • Gość: urbi wolny rynek czy wolna amerykanka IP: *.toya.net.pl 13.02.11, 23:04
      pani prezydent myli wolny rynek z wolna amerykanką. kiepski początek kadencji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka