kropka. Re: Dodek Dymsza:)) 16.03.02, 00:03 Fakt. Miał 5 córek i świetnie robił na drutach. Obstprawiał w swetry całą rodzinę i wszystkich znajomych. Siedział na próbach i dziergał. Aż dziw, że żaden reżyser filmowy tego nie wykorzystał. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Dodek Dymsza:)) 16.03.02, 00:06 Przytoczę moją ulubioną anegdotkę z Dodkiem w roli głównej. Otóż pojechał kiedyś z wnukiem do Zakopanego na narty. I jakiś znajomy przydybał go na Krupówkach, niosącego narty owego wnuka. Zaczął się naśmiewać, że taki duży Dymsza, a takie małe narty. Na co Dymsza z kamienną twarzą : "Bo to tylko na trzy dni..." Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Dodek Dymsza:)) 16.03.02, 00:29 Dymsza zawsze miał kamienną twarz. Na ślubie swojej córki tradycyjnie prowadził ją do "ołtarza" w USC. I tuż przed nim, z pełną powagą, scenicznym szeptem, bardzo troskliwie zapytał: "Anusiu, a własciwie, to chcesz wyjść za niego? Bo nie zawsze musisz słuchać mamy. Powiedz szczerze: chcesz, czy nie? No, powiedz tatusiowi prawdę, nie wstydź się. Jak nie chcesz, to nie..." I tak przez dobrych kilka minut. Anusia, nieodrodna córeczka taty, podjęła natychmiast temat i odwalili taki cyrk, że w końcu pan młody się wkurzył i powiedział głośno: "To wy się zastanówcie i zadzwońcie do mnie, jak podejmiecie jakąś decyzję". Ale Dymsza go przetrzymał. Jeszcze trochę pogadał i wreszcie ustalili, że trudno. Niech ten ślub będzie. W życiu nie zapomnę miny urzędnika stanu cywilnego. Odpowiedz Link Zgłoś