Gość: a'Natol
IP: 195.56.149.*
23.08.04, 08:36
Od rana do wieczora gdzi nie spojrzeć pełno większych lub mniejszych pijaczków przyrośnietych wręcz do puszki z piwem.
Rano na spacerze z psem naliczyłem w ciągu 20 minut chyba z siedmiu. Przy czym ci degeneraci nie dość, że chlają bezkarnie w miejscu publicznym to puszkę cisną gdzie popadnie, ale nigdy do kosza. Pod ławkę, za ławkę, w krzaki, gdziekolwiek.
To miasto gnije, widać to właśnie w takich "małych" szczegółach.