hubar
14.09.04, 15:13
Ryba psuje się od głowy
Pracownicy oraz dyrekcja łódzkiego „Ruchu” sprzeciwiają się jego likwidacji.
Zwrócili się w tej sprawie o pomoc do prezydenta Łodzi. Centrala spółki chce
połączyć łódzki oddział z poznańskim. Prezydent Jerzy Kropiwnicki spotkał się
już w tej sprawie z wojewodą Stefanem Krajewskim oraz premierem Markiem Belką.
- Nie jesteśmy przeciwko restrukturyzacji firmy, ale likwidacja łódzkiego
oddziału nie ma uzasadnienia ekonomicznego – mówili na spotkaniu w Urzędzie
Miasta Łodzi przedstawiciele wszystkich związków zawodowych. – Grozi to
zwolnieniem w najmniej pesymistycznych przewidywaniach 62 osób.
Związkowcy przekonują, że łódzki oddział osiąga większy zysk ze sprzedaży
detalicznej, niż „Ruch” S.A. w Poznaniu. Zysk całego oddziału jest wprawdzie
mniejszy, ale dlatego, że kilka lat temu centralne władze spółki odebrały
Łodzi możliwość sprzedaży hurtowej, która przynosi największe dochody.
Związkowcy chcą, żeby restrukturyzacja spółki była prowadzona równocześnie we
wszystkich oddziałach firmy. Ich zdaniem, w myśl przysłowia „ryba psuje się
od głowy”, zmiany należy zacząć od centrali „Ruchu” w Warszawie.
(A.K.)
www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=3&zapytanie=3,01&poz=1&id=2953 /