Dodaj do ulubionych

Busiarz - to brzmi dumnie

18.11.04, 11:24
Oprócz kierowców pks-u, misia poruszyła w swoim wątku sprawę kierowców busów,
czyli tzw.busiarzy. Do Łodzi jeżdże 3-4 razy w tygodniu busem spod szpitala.
Któregoś dnia trafiłem na pana prowadzącego w niezbyt dobrym humorze.
Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu ulic Śniadeckiego z Wileńską, kiedy to
do busa wbiegł lekko zdyszany facet i pyta się kierowcy czy doleci z nim na
bugaj? Jak wiemy busy spod szpitala nie jadą przez osiedle bugaj, wystarczyło
więc grzecznie odpowiedzieć. Potencjalny pasażer usłyszał: Nie kur..! a kiedy
opuścił busa, kierowca sam do siebie dorzucił jeszcze: Jak ci zaraz pier.. to
polecisz! Tak sobie myślałem że może miał złą noc, może był zaspany, bo kurs
był jednym z pierwszych porannych.
Obserwuj wątek
    • boczek2001 Re: Busiarz - to brzmi dumnie 18.11.04, 11:32
      Zaśmiałem się żwawo a co najważniejsze szczerze. Najlepiej jak jada i nawijają
      przez komórke. Po pierwsze : stwarza spopre zagrozenie dla ludu wiezionego a o
      drugie ów lud słucha jak pan kierowca umawia sie z zona na wieczór.

      Swego czasu dosc czestym widokiem w busie zimowym była "głowka" ubrana w czapke
      szal i okulary stojąca obok kierowcy tuz przed szybą.
    • misia2004 Re: Busiarz - to brzmi dumnie 18.11.04, 12:09
      czy ja wiem czy dumnie?
      nieraz mam ochote powiedziec przy wysiadaniu cos "miłemu" panu który w zwyczaju
      ma krytykowanie wszystkiego i wszystkich często w języku odbiegającym od
      powszechnie uznanego za kulturalny ale boje sie ze mnie przycisnie drzwiami
      albo co gorsze nie zatrzyma na przystanku nigdy wiecej ;o)
      ale czasem tez jest miło.. ostatnio pan zaproponował mi wiaderko gdy nie było
      juz miejsc siedzacych ;o)
      w kazdym badz razie chciałabym juz niedlugo porzucic koniecznosc korzystania z
      tego rodzaju komunikacji miejskiej.. ale poki co koniec z narzekaniem bo jakos
      musze dojezdzac
      • dexterr Re: Busiarz - to brzmi dumnie 19.11.04, 08:44
        Tytuł mojego wątku jest oczywiście ironiczny;-) To zaproponowane przez pana
        busiarza "wiaderko" jest niewątpliwym hitem :-) ja bym się jeszcze zapytał czy
        jest ono pełne? bo ja tylko na takich siedzę.. Widać są jednak i tacy którym
        humor podczas pracy dopisuje. Niektórzy z nich sprawdzają też jak szybko można
        dojechać do Pabianic.. ostatnio jechałem z Łodzi w godzinach szczytu busem
        szpitalem około 35 minut.
    • zetka5 Re: Busiarz - to brzmi dumnie 22.11.04, 19:28
      nie wrzucajcie wszystkich kierowców busów do jednego worka... cham to cham i nie
      zalezy to od pracy jaką wykonuje. Nie wychowane cymbały trafiają zię zarówno w
      srodowisku kierowców jaki i lekarzy, sklepikarzy i mleczarzy... kilku studentów
      i urzędników tez się znajdzie. Ja byłam świadkiem kiedy starsza pani porosiła
      kierowce o wskazanie drogi do jakiegoś szpitala w Łodzi.. z rzadka opuszcza
      Pabianice i znalezienie jakies tam kliniki sprawiało jej nie lada kłopot.
      Kierowca rzeczowo jej wytłumaczył jak ma tam trafić, w jaki wsiąśc autobus itp.
      na dowidzenia dał jej rozkład busów zeby nie musiała się spieszyc a po tem nie
      daj Boze marznąć na przystanku.... sytuacja jest całkiem normalna ale po tym jak
      przeczytałam wasze krytyczne opinie postanowiłam wstawić się za panami
      kierowcami... kto wie moze jakis to czyta i w podzięce da mi dożywotni upust na
      trasie Szpital - Central. Roznica miedzy naszymi przygodami z kierowcami polega
      na tym ze tych dobrych rzeczy i czynów sie nie widzi a co gorsza sie o nich nie mówi
      • dexterr Re: Busiarz - to brzmi dumnie 25.11.04, 10:58
        Pośrednio zgadzam się z zetką. Mam znajomego busiarza z którym co prawda jeżdżę
        rzadko ale jak już wracam z Łodzi to podrzuci mnie pod sam domek:) Nie można
        generalizować i wszystkich oceniać jednakowo, moim zdaniem owi kierowcy dzielą
        się na tych bardziej kulturalnych i mniej. Mimo to czasami już nie przez
        złośliwość ale ze względu na specyficzne zachowanie kilku panów warto
        przypomnieć niektóre historie tak aby wszyscy się mogli pośmiać ;-)
        • boczek2001 Re: Busiarz - to brzmi dumnie 26.11.04, 13:50
          Nie ma co, dla mnie busiarz, kierowca autobusu, motorniczy to synonimy chamstwa
          i bufonady.
          Ostatnio kolega opowiadał o zachowaniu motorniczego pabianickiego tramwaju.
          Samochow wiechał na torowisko z zamiarem skrętu. Motorniczy trąbił (dzwonił)
          zeby tamten zjechał. Samochod nie mogl bo było ślisko, koła sie boksowały.
          Motorniczy napitalał w dzwonek ale po hamulcu nie dał i zpremedytacja wjechał w
          samochod. Na policji i tak za kazdym razem tramwaje są góra, a motorniczy z
          luboscia z tego korzystaja. Temu sie po prostu nei chciało zahamowac. niech sie
          nauczą skurczybyki ze na torowisko sie nei wjezdza - pomyslal sobie pewnie
          kierowca tramwaju.

          Inną sprawa jest mila obsługa przez kierowcow autobusu. Jak sie kupuje bilet,
          to zycza sobei zeby mowic im "dzien dobry". Raz mnei sie zapytal: a "dzien
          dobry to gdzie?" hahahaha idiota bedzie mnie wychowywał...

          kierowca autobusu kazdy jest widziany przeze mnie przez pryzmat takich wlasnie
          jak owi cytowani
    • boczyslaw Re: Busiarz - to brzmi dumnie 07.12.04, 13:18
      Ostatnio express i dziennik pisały o motorniczym, który pobił na skrzyżowaniu
      radnego łódzkiego. Motorniczemu nie spodobały sie manewry, jakie kierowca
      samochodu wykonywał na drodze. Wysiadł i wymierzył sprawiedliwosć....
      ŻENADA
      • majass Re: Busiarz - to brzmi dumnie 11.02.05, 14:26
        dobry wątek :)
        Jest taki jeden stasiu .... jeździ na bugaju. Jak ktos trzasnie drzwiami a nie
        raz inaczej sie nie da.. to cały bus słyszy .. Kur... jak ja bym Ci pier... do
        bys polieciała ty głupia.. itp . I tak przez ok 30, sekund nim zdecyduje sie
        jechac dalej
        Inny fakt to jak panowie omiają tachografy, Po wyjeźdzonych przez siebie
        godzinach. przesiada sie z busa z bugaju w szpital i dalej tak jakby dopiero
        zaczynał prace.
        Jeździ kilka firm pod jednym szyledem i stąd ten balagan.
        Ale fakt , niektrzy z nich sa naprawde przyjaźni i milii.
        A najciekawsze są rozmowy z podróżnymi hehehehe
        A tak na koniec. Jakis czas temu na pabainickiej na widok kilku radiowzóów na
        syganle kierowca busa rzekł:
        "Znowu jakaś SLD-owska świnia przyjechała"....
        Rekcja ludzi... oklaski i tak tak itp
        No cóz polityka busowa ma swoje prawa:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka