dexterr
18.11.04, 11:24
Oprócz kierowców pks-u, misia poruszyła w swoim wątku sprawę kierowców busów,
czyli tzw.busiarzy. Do Łodzi jeżdże 3-4 razy w tygodniu busem spod szpitala.
Któregoś dnia trafiłem na pana prowadzącego w niezbyt dobrym humorze.
Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu ulic Śniadeckiego z Wileńską, kiedy to
do busa wbiegł lekko zdyszany facet i pyta się kierowcy czy doleci z nim na
bugaj? Jak wiemy busy spod szpitala nie jadą przez osiedle bugaj, wystarczyło
więc grzecznie odpowiedzieć. Potencjalny pasażer usłyszał: Nie kur..! a kiedy
opuścił busa, kierowca sam do siebie dorzucił jeszcze: Jak ci zaraz pier.. to
polecisz! Tak sobie myślałem że może miał złą noc, może był zaspany, bo kurs
był jednym z pierwszych porannych.