Gość: erni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.11.04, 08:39
LOT i Lufthansa wspólnie będą wypierać z polskiego nieba irlandzkiego
Ryanaira i innych tanich przewoźników - dowiedziała się "Gazeta". Nowa polska
tania linia będzie nazywać się Polishwings i chce ściśle współpracować z
niemieckim Germanwings
Polishwings, spółka-córka LOT-u, wystartuje w lutym 2005 r. z kapitałem
początkowym miliona euro i pięcioma boeingami 737. Na początek zatrudni ok.
50 osób.
- Będziemy konkurować z innymi tanimi przewoźnikami. Także z Ryanairem, który
zapowiedział wejście do Polski - wyjaśnia Piotr Kociołek, prezes firmy Tani
Przewoźnik, przygotowującej w imieniu LOT całe przedsięwzięcie.
Ryanair - europejski potentat w segmencie tanich przelotów - ma blisko setkę
samolotów latających na prawie 200 trasach. Pod koniec marca przyszłego roku
pojawią się one w Polsce (będą latać z Wrocławia). Irlandczycy dołączą do
ośmiu tanich przewoźników działających już w naszym kraju.
LOT nie chce bezczynnie przyglądać się, jak tanie linie zabierają mu setki
tysięcy pasażerów. Jego Polishwings chce latać z Warszawy, Katowic (lotnisko
w Pyrzowicach jest na razie największą polską bazą tanich przewoźników) i
prawdopodobnie Wrocławia.
- Przejmujemy też wszystkie loty czarterowe, które do tej pory obsługiwał
LOT. Będziemy więc latać z lotnisk, które takie loty obsługiwały - tłumaczy
Piotr Kociołek.
Polishwings w obawie, że mała liczba samolotów nie pozwoli mu na rozwinięcie
skrzydeł, postanowił znaleźć sojuszników. Nie musiał szukać daleko, bo od
roku LOT razem z Lufthansą należą już do sojuszu Star Alliance, uzupełniając
się w przewozach nie tylko z Polski do Niemiec, ale i na dalszych trasach na
wschód i zachód, wspólnie opracowując rozkłady lotów, promocje, bonusy itp.
Linie chcą, by współpraca dotyczyła również tanich lotów. Lufthansa od
października 2002 roku uruchomiła firmę Germanwings. Tylko w tym roku ta
tania linia przewiozła blisko 3 mln pasażerów, a przychody zwiększyła o
blisko 50 proc.
- Germanwings pokazał, że jest możliwe konkurowanie z największymi tanimi
przewoźnikami - argumentuje Piotr Kociołek.
Samoloty Polishwings będą więc latać do dobrze już rozwiniętych baz
Germanwings w Kolonii (30 połączeń do innych europejskich miast) i
Stuttgarcie (16 połączeń), by stamtąd polscy pasażerowie mogli latać np. do
Barcelony, Lizbony, Rzymu itd. Równocześnie rozwijać się będzie polska baza w
Warszawie, m.in. z nastawieniem na kierunki wschodnie.