Dodaj do ulubionych

Łódź podwodna

IP: *.interserwer.pl 15.05.02, 08:00
Ktoś z was mieszka w okolicach dworca kaliskiego? Wczoraj podczas tej ulewy
plynely aleją włókniarzy takie ilosci wody, ze ludzie zostawiali swoje
samochody i na boso uciekali na skarpy. W zyciu czegos takiego nie widzialem
(tylko w TV).
Obserwuj wątek
    • mlody22 Re: Łódź podwodna 15.05.02, 08:50
      Ja mieszkam, slyszalem, ze przejscia podziemne byly calkowicie zalane. To by
      oznaczalo, ze bylo tam ze 3m wody.....
      Nie pamietam takiej burzy w Łodzi, ale znajomi mowia, ze gorzej bylo 15 lat
      temu. I byly czasy, ze ludzie z tramwajow musieli wyplywac.....
      • yaa Re: Łódź podwodna 15.05.02, 09:14
        mlody22 napisał(a):

        > Nie pamietam takiej burzy w Łodzi, ale znajomi mowia, ze gorzej bylo 15 lat
        > temu. I byly czasy, ze ludzie z tramwajow musieli wyplywac.....
        Yaa pamiętam tamto oberwanie chmury, ale to było chyba więcej niż 15 lat temu.
        Utknąłem na krańcówce na Retkini i nie mogłem się dostać do domu, koszmar.
    • yaa Moja podróż 15.05.02, 09:12
      Wczoraj wracałem jak zwykle z pracy z Warszawy. Pociąg przyjechał w miarę
      punktualnie - ok. 18.15. Niestety nie dało się wyjść z dworca - ściana wody z
      nieba leciała a na chodnikach tworzyły się strumienie. Yaa oczywiście nie
      wziąłem parasola a samochód zostawiłem na parkingu przy Składowej - jakieś 500-
      600 metrów od dworca. I te kilkaset metrów było przeszkodą nie do pokonania.
      Tłum na dworcu był coraz większy. Między podróżnymi kręciło sie, żebrząc,
      mnóstwo mentów. Po pewnym czasie z nienacka ze studzienki w przejściu między
      sklepami zaczęła tryskać woda. Zrobiła się całkiem ładna fontanna pod dachem -
      tak na mniej - więcej 40 - 50 cm nad ziemię. Zaczęło nam grozić zalanie.
      Chciałem zadzwonić po taksówkę - te z postoju wywiało bardzo szybko, ale
      okazało się to niemożliwe.
      Coś się zepsuło w przekaźnikach telefonii komórkowej i nie można było nigdzie
      się dodzwonić. Tak minęło godzina czekania.
      Ok. 19 lało jak przedtem, ze strumieni na jezdniach zrobiły się rwące rzeki i
      zrobiło się zimno - byłem w letnim garniturze, bo przecież mamy ciepłą i
      pogodną wiosnę. Jednak było też coś pozytywnego - moja komórka zaczęła
      funkcjonować i dodzwoniłem się do radia taxi. Panienka powiedziała, że na
      taksówkę poczekam ok. 15 minut. I faktycznie po kwadransie przedzierając się
      przez jeziora i morza podjechało audi. Przejechałem z miłym taksówkarzem te
      kilkaset metrów i już siedziałem we własnym samochodzie.
      Na Narutowicza stały tramwaje. Na szczęście udało mi się ominąć korek i jadąc
      jednym kołem po chodniku dojechałem do Kościuszki. Potem było łatwiej. Bez
      problemu dojechałem do Włókniarzy. No prawie bez problemu, bo przez moment nic
      nie widziałem bo jakiemuś kretynowi w białym audi zachciało się wyprzedzać z
      prawej strony i spowodował olbrzymią fontannę.
      Przy włókniarzy okazało się, że przejazd Konstantynowską pod wiaduktem jest
      absolutnie nie możliwy. Skręciłem w Włókniarzy w lewo. Nie wjechałem na
      estakadę tylko chciałem jechać dołem, żeby skręcić przy Dworcu Kaliskim i tak
      dojechać na Retkinię. Po 20 minutach stania w korku doszedłem do wniosku, że to
      jednak był błąd. Po kolejnych 15 minutach udało mi się wjechać na prawy pas.
      Potem już było lepiej - na chodnnik, do skrętu na dworzec, potem pod budynkiem
      dworca, przez parking i pięknie wyjechałem na Maratońską. Oczywiście złamałem
      połowę przepisów z kodeksu drogowego, ale po pierwsze przede mną i po mnie
      jechało tak jeszcze kilkanaście aut a po drugie policjanci, którzy stali obok
      za nic na świecie nie wyściubiliby nosa z radiowozu.
      Po kilku minutach byłem w domku. Wchodząc do mieszkania spojrzałem na zegarek.
      Było po 20. Z warszawy di Łodzi jechałem półtorej godziny. Z Dworca Fabrycznego
      na Karolew - prawie dwie.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • Gość: yavorius Re: Łódź podwodna IP: 212.191.66.* 15.05.02, 09:38
      To jest chore!!! Trochę popadało i już całe miasto stoi.
      • Gość: yavorius Re: Łódź podwodna IP: 212.191.66.* 15.05.02, 09:38
        95 i 99 jeździło Północną i Zgierską :)
      • geograf Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:02
        TROCHĘ???
        Przed moim blokiem płynęła sobie rzeka do wysokości kostek, a to nie jest normalne... wyobrażam sobie co się działo na Kurczakach...tam zawsze cała osiedlowa deszczówka spływa....
    • Gość: Ixtlilto Re: Łódź podwodna IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.05.02, 09:45
      no to ja tylko powiem, że siedziałam najpierw w ogródku, któy zaczął
      przeciekać, potem w pubie, któy został zalany (dosłownie); potem byłam w
      kolejnym pubie, gdzie woda sięgała do kostek... hmmm... ogólnie było
      zabawnie! :)P
      • yavorius Re: Łódź podwodna 15.05.02, 09:46
        A na Zachodniej ludzie mieli wodę do kolan
      • hubar Re: Łódź podwodna 15.05.02, 12:17
        Tylko tyle napiszesz?

        Ja bym powiedział że zamiast kibli w niektórych pubach były gejzery!

        pozdrowy
    • bartuch Re: Łódź podwodna 15.05.02, 10:05
      A ja nic nie napiszę, bo ciągle jestem mokry po wczorajszej nawałnicy!!!!!
    • Gość: ELVIZ Re: Łódź podwodna IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 15.05.02, 10:13
      Ja z Pl. Dąbrowskiego na Kusocińskiego jechałem 2,5 h tramwajem 12 przez Pl.
      Wolności.
      Kondolencje dla właściciela sklepiku w przejściu podziemnym przy Dw. Kaliskim.

      Zima jak zwykle zaskoczyła drogowców.
      Czy nie warto przebudować kilka miejsc, gdzie woda już nie raz sprawiała wiele
      kłopotów?
      • yavorius Re: Łódź podwodna 15.05.02, 10:17
        Nie warto, lepiej kupić Citka :((((
        • geograf Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:04
          nie porównuj kosztów zakupy Citka do przebudowania dróg..nawet tylko niektórych miejsc w mieście....
    • Gość: taniej Re: Łódź podwodna IP: 217.96.37.* 15.05.02, 10:35
      Powiem szczerze, że jestem zaskoczona rozmiarami tej ulewy. Wczoraj ok.17.15
      byłam na przystanku przy Kaliskim, zaczęło padać, ale było całkiem o.k. Później
      wróciłam na Olechów, a tam owszem popadało, pogrzmiało, nie było to coś
      wielkiego. Kablówka działała normalnie. A tu dzisiaj rano czytam, że klęska
      żywiołwa. Swoją drogą, w ubiegłym roku też zalało przejscie podziemne przy
      Dworcu Kaliskim. Może służby komunalne wyciągną w końcu z tego wnioski?
      Reasumując: czasami opłaca się mieszkać na zadupiu :)).
      • simisola Re: Łódź podwodna 15.05.02, 12:10
        No cóż;ja, podobnie jak Ixtlilto siedziałam w ogródku.Chciałam w związku z
        ulewą wejść do pubu, ale nie było już miejsc.Parasola nie miałam za grosz, więc
        po 20 min. wsiadłam do zawezwanej taksówki.Z Zielonej do domciu w okolicach
        Łagiewnickiej jechałam 1/2 h...
        Na Zachodniej woda po kolana.
        Na Franciszkańskiej przejazd możliwy tylko chodnikiem...Samochody zakopane w
        błocie po osie...
        Przy Bałuckim wieeeelka woda i sznur pustych tramwajków chyba aż do Radogoszcza.
        Generalnie koszmar.

        Jak to miasto przetrwało taką zimę, jaka była w tym roku??!!!
        pzdr,s.
        • geograf Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:07
          Zima była bezporównania do tego co wczoraj wydarzyło się w centrum...co tam dwudziestostopniowe mrozy przy TAKIEJ wodzie??:)
    • Gość: Łodzian Re: Łódź podwodna IP: 212.191.74.* 15.05.02, 13:02
      Miałem okazję wracać po 18 do domu. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem.
      Wsiadłem w 13, która przyjechała 12 minut po czasie. Pojechałem 300 metrów na
      Narutowicza stoimy. Po kilku minutach ruszyliśmy i w żółwim tempie dojechaliśmy
      do Włókniarzy i znów kilka minut postoju. Przesiadłem się w 43 i dojechałem
      na.... Żabieniec od domu dzieliło mnie jeszcze 4 przystanki, które dosyć szybko
      przejechałem. Na Żabieniec kierowane były tramwaje lini 3,4,9,10,11,12,14 43 i
      bis i chyba 45 i 46 dodając do tego 2,5,8,13 to większość łódzkich tramów
      jeździło właśnie tam. Największe zdziwienie wzbudził we mnie jadący wiaduktem
      na żabieńcu autobus linii 74!!!!
    • grover Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:11
      Swoją drogą ciekaw jestem kto jest odpowiedzialny za te wszystkie zatkane
      studzienki, dzisiaj po Piotrkowskiej też płynął strumień
      Grover
    • tulka Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:29
      Jak nie padało, to nie padało, za to teraz- pełen repertuar: burza z
      gradobiciem. Żywioł szaleje... Ciekawe, co dzisiaj zaleje....
      • geograf Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:32
        A na Chojnach świeci jasno słońce...:))
        Choc widzę, że za chwilę będzie tutaj przechodziło moje ulubione zjawisko :) BURZA:))
        Juz się cieszę;) (Jak dobrze, że nie musze wychodzic z domu...:)
        • yaa Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:35
          W Warszawie już dziś popadało a teraz jest słonecznie. Ale co tam takie
          warszawskie padanie. W Łodzi to potrafi być burza ! ;-)
          Pozdrawiam
          Yaa
          • hubar Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:41
            Dobre określenie!! :-)

            pozdroowy
        • grover Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:38
          U mnie bliżej centrum też już świeci słoneczko, może się wszystko wysuszy?
          Grover
          • geograf Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:40
            Dziwne, bo ta chmura jakby znad Zarzewa nadciagała...:)) (już się robi ciemno...)
          • hubar Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:40
            Na Rewolucji pada :-( znów :-(

            pozdrowy
    • tulka Re: Łódź podwodna 15.05.02, 13:42
      Przypominam taki oto wątek (może się przyda) :-)
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=LODZ&wid=898011&aid=898011&layout=2
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka