Dodaj do ulubionych

czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne?

24.02.05, 20:22
Obserwuj wątek
    • hubar Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:24
      NIE!

      Dlatego fajnie jakby powstało podForum "Kto nami rządzi", gdzie wywaliłoby się
      całą tę politykę!
      • huann Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:25
        mną rządzi przypadek.
        przypadkiem.
        • hubar Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:32
          Można też zrobić literówkę i nazwać je "Kto nami rzadzi"
          • huann Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:33
            hubar napisał:

            > Można też zrobić literówkę i nazwać je "Kto nami rzadzi"


            pierwszożadny pomysł!
    • big_news Pierwszorzędne! 24.02.05, 20:26
      Pod warunkiem, że nie wychodzi się przed szereg i prezentuje jedynie słuszne
      poglądy:)
      • gray dokładnie! 24.02.05, 20:31

        każdy, kto należał do PZPR jest zły. każdy, kto obecnie należy do SLD jest
        również zły albo jeszcze gorszy. o SDPL, UW i reszcie hołoty w ogóle nie
        wspominam bo oni też są źli albo są trupami. i inne takie tam. a jak kto wystąpi
        przed ten szereg słusznych poglądów to znajdzie się w głupiej
        rymowance/opowiadanku albo korasiewicz mu nawrzuca. lol.
        • boards_of_canada przekrecanie wypowiedzi to objaw infantylizmu 24.02.05, 20:36
          • gray Re: przekrecanie wypowiedzi to objaw infantylizmu 24.02.05, 20:39

            zatem przestań to robić. chyba, że nie chcesz.
            • boards_of_canada Umowmy sie na piwo 24.02.05, 20:42
              chce cie poznac osobiscie. widze, ze jestes odwaznym mlodym czlowiekiem dazacym
              za wszelka cene do poznania prawdy. chetnie sie czegos od ciebie dowiem.

              stawiam ci piwo.
              • gray Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 09:12

                wybacz, piwo pijam dla przyjemności.
                • boards_of_canada Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 09:31
                  A skad wiesz, ze nie byloby przyjemnie? Naprawde tak powaznie traktujesz
                  forumowe przepychanki?
                  • big_news Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 09:56
                    Boards, daj spokój. Za chwilę pomyślę, że z Ciebie jakiś masochista jest;)
                    A poważnie mówiąc, to nie spodziewałbym się innej odpowiedzi od graya. On już
                    tak ma.
                    • gray Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 10:05

                      no tak już mam, że wypić piwko to dla mnie przyjemność. ty masz inaczej? :-)
                      • boards_of_canada Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 10:08
                        czyli z przyjemnoscia pijesz piwo tylko z tymi, ktorzy maja takie jak ty
                        poglady polityczne?
                      • big_news Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 10:09
                        Jasne, a nawet pełne;)
                  • gray Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 09:58

                    ja zakładam, że pisząc na forum wyraża się swoje prawdziwe poglądy i opierając
                    się na tym założeniu wiem, że nie byłoby mi przyjemnie. druga opcja to taka, że
                    na forum pisze się nieprawdę ale z kłamcami jeszcze bardziej mi nieprzyjemnie.
                    • boards_of_canada Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 10:07
                      To mowisz, ze nie napijesz sie piwa z kims o prawicowych pogladach
                      politycznych? Nawet jesli bedziesz mial podobne upodobania w innych apektach
                      zycia? Tak a propos. Czy wiesz jakie lubie filmy, muzyke i w ogole czy wiesz o
                      mnie cos poza tym, ze mam prawicowe poglady?

                      Dziwi mnie takie podejsce, bo ja mam wiele znajomych o odmiennych pogladach
                      politycznych i bardzo milo razem spedzamy czas.
                      • gray Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 11:57
                        boards_of_canada napisał:

                        > To mowisz, ze nie napijesz sie piwa z kims o prawicowych pogladach
                        > politycznych?

                        tego nie powiedziałem.

                        > Nawet jesli bedziesz mial podobne upodobania w innych apektach
                        > zycia? Tak a propos. Czy wiesz jakie lubie filmy, muzyke i w ogole czy wiesz o
                        > mnie cos poza tym, ze mam prawicowe poglady?

                        a czy ty wiesz to samo o mnie? tuszę, że nie, zatem oczywistym jest temat
                        rozmowy, którym jesteś zainsteresowany i - tak jak już mówiłem - mnie on do piwa
                        nie pasuje.

                        > Dziwi mnie takie podejsce, bo ja mam wiele znajomych o odmiennych pogladach
                        > politycznych i bardzo milo razem spedzamy czas.

                        ja również ale o poglądach z nimi nie rozmawiam.
                        • boards_of_canada Re: Umowmy sie na piwo 25.02.05, 12:10
                          gray napisał:
                          > > Nawet jesli bedziesz mial podobne upodobania w innych apektach
                          > > zycia? Tak a propos. Czy wiesz jakie lubie filmy, muzyke i w ogole czy wi
                          > esz o
                          > > mnie cos poza tym, ze mam prawicowe poglady?
                          >
                          > a czy ty wiesz to samo o mnie?

                          Nie wiem. Dlatego zapraszam cie na piwo. Gdybym mial czerpac wiedze na twoj
                          temat z "rozmow" na forum, to nie zaprosilbym cie.


                          tuszę, że nie, zatem oczywistym jest temat
                          > rozmowy, którym jesteś zainsteresowany


                          Skad wiesz, jakim tematem jestem zainteresowany? Nie proponowalem zadnego
                          konkretnego tematu.

                          > > Dziwi mnie takie podejsce, bo ja mam wiele znajomych o odmiennych poglada
                          > ch
                          > > politycznych i bardzo milo razem spedzamy czas.
                          >
                          > ja również ale o poglądach z nimi nie rozmawiam.

                          Gdybym chcial z toba rozmawiac o polityce, to bym cie nie zaprosil.
                          • gray Re: Umowmy sie na piwo 26.02.05, 09:48
                            boards_of_canada napisał:

                            > Nie wiem. Dlatego zapraszam cie na piwo. Gdybym mial czerpac wiedze na twoj
                            > temat z "rozmow" na forum, to nie zaprosilbym cie.

                            to zaczyna wyglądać jak 'ja nie, a pan?'

                            > Skad wiesz, jakim tematem jestem zainteresowany? Nie proponowalem zadnego
                            > konkretnego tematu.

                            napisałeś:

                            "chce cie poznac osobiscie. widze, ze jestes odwaznym mlodym czlowiekiem dazacym
                            za wszelka cene do poznania prawdy. chetnie sie czegos od ciebie dowiem."

                            to, że widzisz, że jestem młody i odważny wiesz z naszych rozmów na forum, a że
                            krążą one zazwyczaj wokół jednego tematu to właśnie o niego musi ci chodzić.

                            > Gdybym chcial z toba rozmawiac o polityce, to bym cie nie zaprosil.

                            a o czym chcesz rozmawiać skoro w zasadzie jedyną rzeczą jaką wiemy o sobie
                            nawzajem to poglądy polityczne? (muzyki elektronicznej w większości wypadków nie
                            znoszę). może chodzi ci o to żeby przełamać początkowe trudności - to nic, że na
                            razie idzie nam bardzo źle, nie zrażajmy się przejściowymi trudnościami :D

                            przykro mi ale jednak pierwsze wrażenie jest często decydujące - wolę się napić
                            z aardem.
                            • boards_of_canada Re: Umowmy sie na piwo 26.02.05, 10:35
                              gray napisał:
                              > > Nie wiem. Dlatego zapraszam cie na piwo. Gdybym mial czerpac wiedze na tw
                              > oj
                              > > temat z "rozmow" na forum, to nie zaprosilbym cie.
                              >
                              > to zaczyna wyglądać jak 'ja nie, a pan?'


                              A nie jest tak, ze boisz sie spotkania na zywo?


                              > > Skad wiesz, jakim tematem jestem zainteresowany? Nie proponowalem zadnego
                              >
                              > > konkretnego tematu.
                              >
                              > napisałeś:
                              >
                              > "chce cie poznac osobiscie. widze, ze jestes odwaznym mlodym czlowiekiem
                              dazacy
                              > m
                              > za wszelka cene do poznania prawdy. chetnie sie czegos od ciebie dowiem."
                              >
                              > to, że widzisz, że jestem młody i odważny wiesz z naszych rozmów na forum, a
                              że
                              > krążą one zazwyczaj wokół jednego tematu to właśnie o niego musi ci chodzić.
                              >
                              > > Gdybym chcial z toba rozmawiac o polityce, to bym cie nie zaprosil.
                              >
                              > a o czym chcesz rozmawiać skoro w zasadzie jedyną rzeczą jaką wiemy o sobie
                              > nawzajem to poglądy polityczne?


                              O wszystkim innych. Twoje pokretna dedukcja tego, o czym chce rozmawiac zakrawa
                              na paranoje.


                              > (muzyki elektronicznej w większości wypadków ni
                              > e
                              > znoszę).


                              A skad wiesz, ze ja slucham tylko muzyki elektronicznej???


                              > może chodzi ci o to żeby przełamać początkowe trudności - to nic, że n
                              > a
                              > razie idzie nam bardzo źle, nie zrażajmy się przejściowymi trudnościami :D

                              No wlasnie. To jest chyba otwarcie i tolerancyjnosc, prawda?


                              > przykro mi ale jednak pierwsze wrażenie jest często decydujące - wolę się
                              napić
                              > z aardem.


                              Alez prosze bardzo. Ale pamietaj, ze zapraszalem cie. Nie moge sie nadziwic, ze
                              nie dostrzegasz roznicy miedzy rozmowa w internecie (i wrazeniem jakie rodzi
                              sie na podstawie takiej rozmowy), a spotkaniem na zywo.

                              Tak sie sklada, ze mam juz za soba kilka sporow internetowych z roznymi
                              osobami, ktore po poznaniu w realu okazywaly sie bardzo milymi, sympatycznymi
                              ludzmi. Nie moglismy sie nadziwic o co nam chodzilo, kiedy klocilismy sie w
                              internecie. Szkoda, ze nie chcesz tego zmienic.
                              • szprota Boards 26.02.05, 17:27
                                daj od razu ogłoszenie do cafe.gazeta, że szukasz sympatycznego młodzieńca i
                                przestań podrywać Graya, bo chyba nie jesteś w jego typie ;)
                                • boards_of_canada Re: Boards 26.02.05, 17:44
                                  chyba musialbym dac ogloszenie, ze jestem masochista i szukam niesympatycznego
                                  mlodzienca, ktory bedzie mnie obrazal.
                              • gray Re: Umowmy sie na piwo 27.02.05, 11:36
                                boards_of_canada napisał:

                                > A nie jest tak, ze boisz sie spotkania na zywo?

                                a czego mam się bać? czy już nie można wybierać sobie towarzystwa? zwyczajnie
                                nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy przejść na kontakt wzrokowy - co chcesz
                                tym osiągnąć? chcesz mi pokazać jakąś sztuczkę z palcami albo z nosem albo z
                                jednym i drugim? czego nie możesz wyrazić poprzez internet? podejrzewam, że w
                                razie spotkania chciałbyś zagrać tatę i spróbować utrzeć mi nos - nie widzę
                                innego powodu, dla którego miałbyś się tak upierać.

                                > O wszystkim innych. Twoje pokretna dedukcja tego, o czym chce rozmawiac
                                > zakrawa na paranoje.

                                nie sądzę. sądzę, że prośbę o spotkanie pisałeś niejako w afekcie a teraz
                                dorabiasz sobie do tego filozofię. tak czy inaczej nie ma to wielkiego znaczenia.

                                > A skad wiesz, ze ja slucham tylko muzyki elektronicznej???

                                pisałeś o tym przy okazji bojów o paradę techno. chyba, że to inny ty.

                                > No wlasnie. To jest chyba otwarcie i tolerancyjnosc, prawda?

                                wielkim poszanowaniem moich decyzji są nachalne próby wyciągnięcia mnie na piwo
                                i produkowanie obraźliwych dla mnie wniosków. daleko posunięta tolerancja - nie
                                ma co.

                                > Alez prosze bardzo. Ale pamietaj, ze zapraszalem cie. Nie moge sie nadziwic,
                                > ze nie dostrzegasz roznicy miedzy rozmowa w internecie (i wrazeniem jakie
                                > rodzi sie na podstawie takiej rozmowy), a spotkaniem na zywo.

                                to, że nie chce mi się z tobą spotykać nie oznacza, że nie dostrzegam różnicy.
                                robię to właśnie dlatego, że ją dostrzegam.

                                > Tak sie sklada, ze mam juz za soba kilka sporow internetowych z roznymi
                                > osobami, ktore po poznaniu w realu okazywaly sie bardzo milymi, sympatycznymi
                                > ludzmi. Nie moglismy sie nadziwic o co nam chodzilo, kiedy klocilismy sie w
                                > internecie. Szkoda, ze nie chcesz tego zmienic.

                                tak, wynika to z faktu, że ludzie są raczej dobrzy niż źli i raczej są skłonni
                                godzić się niż na siebie gniewać. no bo w zasadzie co ja mogę mieć do gościa,
                                który niezliczoną ilość razy publicznie mnie obrażał - przecież nie napluł mi w
                                twarz ani mnie nie popchnął. mogę się z nim spotkać w knajpie i ostrożnie
                                omijając drażliwe tematy pogadać o dupie maryni - może podobają się nam te same
                                samochody, może nie lubimy upałów i gorzkiej herbaty ale gorzkie piwo owszem
                                itp. itd. - i nie będziemy mogli się nadziwić jakimi to staliśmy się wspaniałymi
                                kumplami. farsa. nie wiem jak dla ciebie ale dla mnie to farsa.
                            • aard Szprota powiedziała 26.02.05, 12:27
                              gray napisał:

                              > przykro mi ale jednak pierwsze wrażenie jest często decydujące - wolę się
                              napić z aardem.

                              "No to nie było miłe". Ja się z nią nie zgadzam :)
                              • boards_of_canada A nie sadzisz... 26.02.05, 13:37
                                ze to w ogole jest jakies odwrocenie sytuacji? roznica wieku miedzy mna a
                                grayem jest ok. 10 lat. A poniewaz ja jestem mlody, to znaczy, ze gray jest
                                bardzo mlody. W tym wieku roznica 10 lat to bardzo duzo. O wiele wiecej, niz
                                np. miedzy mna, a kims starszym ode mnie o 10 lat. Ja sie dobrze czuje w
                                towarzystwie swoich rowiesnikow oraz osob ode mnie starszych o pare lat. Z tak
                                mlodymi osobami jak gray raczej sie nie przyjaznie, bo nie mam z nimi wspolnego
                                jezyka. Oczywiscie, wyjatki sa, ale o wiele czesciej znajduje wspolny jezyk z
                                kobietami w tym wieku, niz z facetami. Prawda jest taka, ze facet w wieku
                                dwudziestu, dwudziestuparu lat to niedojrzaly gnojek. Sam taki bylem i wiem, ze
                                do pewnych spraw trzeba dojrzec.

                                Graya zaprosilem, bo chcialem go poznac. Poza tym jesli zna sie kogos osobiscie
                                to o wiele rzadziej przechodza przez klawiature takie komplementy jak "dupek".
                                Prawda jest taka, ze gray wypisywal na mnie taka ilosc potwarzy i wylal tyle
                                fekaliow, ze zwyczajnie wstydzi sie ze mna spotkac. A nuz musialby
                                powiedziec "przepraszam"?
                                • boards_of_canada Re: A nie sadzisz... 26.02.05, 13:42
                                  a "prawdziwi mezczyzni" w wieku dwudziestu lat nie znaja przeciez
                                  slowa "przepraszam". oczywiscie, sa wyjatki. mialem nadzieje (bo generalnie mam
                                  duza wiare w ludzi), ze gray moze do nich nalezy.
                                  • gray Re: A nie sadzisz... 27.02.05, 12:00

                                    a za co tu przepraszać? jaka jest moja wina w tym, że jesteś jaki jesteś?

                                    dziwne - mam 3 sygnaturki a ta mi się jakoś często losuje...
                                • gray Re: A nie sadzisz... 27.02.05, 11:58
                                  boards_of_canada napisał:

                                  > ze to w ogole jest jakies odwrocenie sytuacji? roznica wieku miedzy mna a
                                  > grayem jest ok. 10 lat. A poniewaz ja jestem mlody, to znaczy, ze gray jest
                                  > bardzo mlody. W tym wieku roznica 10 lat to bardzo duzo. O wiele wiecej, niz
                                  > np. miedzy mna, a kims starszym ode mnie o 10 lat.

                                  dziwne... mam wielu znajomych po trzydziestce i nie napotykam na jakąś barierę w
                                  kontaktach z nimi - może po prostu jesteś zdziadziały? :-)

                                  > Oczywiscie, wyjatki sa, ale o wiele czesciej znajduje wspolny jezyk z
                                  > kobietami w tym wieku, niz z facetami.

                                  w dodatku lubi bardzo młode kobiety. może dlatego, że łatwiej zaspokoić ich
                                  wymagania a może nie.

                                  > Prawda jest taka, ze facet w wieku dwudziestu, dwudziestuparu lat to
                                  > niedojrzaly gnojek.

                                  ja mam dwadzieściakilka :-)

                                  > Sam taki bylem i wiem, ze do pewnych spraw trzeba dojrzec.

                                  zazwyczaj jest tak, że człowiek w każdym momencie życia wie, że teraz jest mądry
                                  a kiedyś był głupi aczkolwiek nie ma to żadnego związku z tym, że niektórzy w
                                  mniemaniu innych potrafią być głupkami przez całe życie ;-)

                                  > Graya zaprosilem, bo chcialem go poznac. Poza tym jesli zna sie kogos
                                  > osobiscie to o wiele rzadziej przechodza przez klawiature takie komplementy
                                  > jak "dupek".

                                  faktycznie - można później po twarzy dostać albo takie tam. nie uważasz, że to
                                  spore utrudnienie w możliwości powiadomienia dyskutanta o tym co się o nim
                                  myśli? okropne te konwenanse, gombrowicz też to czuł.

                                  > Prawda jest taka, ze gray wypisywal na mnie taka ilosc potwarzy i wylal tyle
                                  > fekaliow, ze zwyczajnie wstydzi sie ze mna spotkac. A nuz musialby
                                  > powiedziec "przepraszam"?

                                  niby za co? za to, że jesteś ode mnie około 10 lat starszy? zakładam, że przy
                                  spotkaniu osobistym na każdy temat miałbyś to samo zdanie co na forum zatem ja
                                  podtrzymałbym również moją opinię - to raczej proste.
                                  • no_offense Z calym szacunkiem 27.02.05, 12:29
                                    gray, ale jesli boards jest dupkiem to ty jestes dupkiem do kwadratu. zenujacy
                                    jestes.
                                    • gray Re: Z calym szacunkiem 28.02.05, 08:36

                                      najważniejsze, że z całym szacunkiem - trzym się chopie. :D
        • big_news Ależ skąd! 24.02.05, 20:40
          Pod warunkiem, że każdy kto odważy się pomyśleć, iż komuna była zła, że UW nie
          do końca jest cacy, że SLD to i owo skaszaniło, iż SDPL to niekoniecznie sami
          uczciwi, że własnie choćby dopuszczający do siebie takie niecne myśli zostanie
          zgilotynowany, następnie osądzony, a po wtóre skompromitowany. On i jego rodzina
          do siódmego pokolenia wstecz.
          Niech żyje pamięć o Wielkich Czerwonych Polakach!
          Ten okrzyk to tak profilaktycznie, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości co do
          moich sympatii:)
    • xk Ciekawe dlaczego wyrzucili ostatni wątek o tym? 24.02.05, 20:26
      • xk Redakcjo! czekam cierpliwie na odpowiedź..... 24.02.05, 21:09
        • xk Dobra, już w porządku. Sorry (NT) 24.02.05, 21:10
    • gray Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:27

      nie. sądzę, że odpowiednie miejsce powinno znajdować się trochę bardziej na
      południe i powinno być zacienione a pomimo to i tak byłoby w nim ciepło od
      nagrzanych w słońcu kolumn z jasnego piaskowca, które jeszcze późnym wieczorem
      uwalniają nagromadzoną w sobie energię. poza tym powinno być pachnące bluszczem
      i czymś jeszcze.
    • boards_of_canada Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 24.02.05, 20:35
      spory ideologiczne sa pochodna problemow calkiem nieideologicznych. problemem
      nie jest to, ze one sie pojawiaja tylko to, ze czesc forumowiczow nie dojrzala
      do ich prowadzenia.

      ciekawe, ze najmniej tolerancyjni okazuja sie ci, ktorzy szermuja pojeciem
      tolerancji i w imie tolerancji zwalczaja przeciwne sobie poglady.

      problemem jest chamstwo i fekalia, ktorych niektorzy uzywaja jako argumentow.
    • szprota nie 24.02.05, 20:41
      dlatego rzadziej tu zaglądam :)
      • Gość: leslaw_m Re: tak IP: 81.219.126.* 25.02.05, 08:36
        przecież forum to chyba miejsce wymiany poglądów również

        pójdzmy dalej tym tropem:
        czy to dobre miejcse na pytanie o gałkówek?andrespol?wrocław!!??
        czy powinno się tu dyskutować o elektrowni?
        czy o automatach do biletów?
        witkasiu?miłosci?
        knajpach?
        onecie?
        dobranocach?
        o czyms o czym w 2002 roku ktoś już dyskutował?

        moim zdaniem TAK
    • evonka Re: czy FŁ to dobre miejsce na spory ideologiczne 25.02.05, 12:01
      a ja uważam, że to jest miejsce, któe dotyczy Łodzi i Łodzian i jeśli Łodzianie
      chcą porozmawiać o poglądach politycznych czy o ideologii to niechaj
      rozmawiają, byle kulturalnie. A jak ktoś uważa, ze nalezy tylko o Łodzi
      rozmawiać, to przecież jest "Porozmawiajmy o Łodzi" .
    • aard tak 25.02.05, 15:57

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka