Dodaj do ulubionych

"Jak Wy nas, tak my Was"

02.07.02, 01:01
Tak sie zastanawiam i prosze o wyjaśnienie:)
Czemu istenieje swego rodzaju "święta wojna" między kierowcami aut, a pasażerami MPK i miłośnikami komunikacji zbiorowej??
Jak myślicie??

Czy to z konformizmu, a może nieprzejednania i Lepperyzmu??

Zastanawia mnie to bardzo :)

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tulka Re: 02.07.02, 08:33
      A istnieje? Ja tam nie zauważyłam...

      Pozdrawiam "empekofilów" i kierowców :-)
      Tulka
      • Gość: Snake Re: IP: 217.153.10.* 02.07.02, 09:30
        Na czym polega, bo jezdze i nawet nie wiem ze jest jakas
        wojna.
        • geograf Re: 02.07.02, 09:43
          znasz pojęcie "święta wojna" ??
          O to właśnie chodzi.

          A może rzeczywiście nie ma czegoś takiego, tylko na tym forum tak jakoś żeśmy się dobrali??;))
          • Gość: mch Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.07.02, 09:48
            A teraz mała prowokacja:

            Precz z blachosmrodami w centrum miejsca! Więcej przestrzeni
            dla "publicznych"! :)
            • Gość: mch Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.07.02, 09:50
              Gość portalu: mch napisał(a):

              > (...)centrum miejsca!(...)

              Miało być oczywiście "w centrum miasta", a nie "miejsca". :)

              • hubar Re: 02.07.02, 10:30
                Niestety, to najlepiej "Wam" wychodzi :-(
          • Gość: Snake Re: IP: 217.153.10.* 02.07.02, 10:32
            "znasz pojecie swieta wojna"?? O to wlasnie chodzi."

            Nie jestem fanatykiem. Nie oddam zycia na drodze, by
            udowodnic swoje racje.
            • hubar Re: 02.07.02, 10:42
              A niektórzy tak tu się czasem zachowują. Tak pzynajmniej wynika z ich
              wypowiedzi.
              • Gość: mch Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.07.02, 10:51
                Coś sugerujesz? ;)
              • geograf Re: 02.07.02, 17:43
                ttttaaaaak....
                masz racje, klurcze..teraz to Ty zaczynasz dogryzać:)

                P.S. W tej "śiętej wojnie" to chodziło mi raczej o takie przykłady jak Łódź-wawa, Toruń-Bydgoszcz, Zielona Góra-Gorzów, a nie dżihad (czy jak to tam się pisze...)
    • jasam Re: wojna 02.07.02, 09:48
      Kierowcy a pasażerowie ????
      O co chodzi ?
      Rozumiem zatargi z kierowcami MPK, ale pasażerowie ?
      pozdr.
      • geograf Re: wojna 02.07.02, 09:51
        hmmmmm...
        masz rację, tu raczej chodziło o tych popierający komunikacje publiczną i samochodową....
        (kurcze, czemu najlepsze pomysły przychodza mi do głowy zawsze po czasie:/)
    • yaa Re: 02.07.02, 10:13
      Oczywiście, że nie cierpie MPK i jestem chory gdy mam skorzystać z "usług" tej
      firmy. Nie przepadam za motorniczymi i kierowcami autobusów, choć bez przesady,
      nie ich wina, że mają taką pracę. Pasażerów nie lubię tylko gdy nie myślą i np.
      wychodzą z za stojącego autobusu pod koła samochodów albo biegną do tramwaju
      nie zwracając uwagi na jadące auta.
      Pozdrawiam
      Yaa
    • hubar Re: 02.07.02, 10:41
      geograf napisał(a):

      > Czemu istenieje swego rodzaju "święta wojna" między kierowcami aut, a pasażeram
      > i MPK i miłośnikami komunikacji zbiorowej??
      > Jak myślicie??

      Jedni nie chcą zrozumieć drugich. Jedni wolą i chcą przeonać drugich do czegoś
      innego do czego z różnych względów już sie przyzwyczaili.

      >
      > Czy to z konformizmu, a może nieprzejednania i Lepperyzmu??

      Lubiący kom.zbior. zachowują się za często arogancko, a czasem nawet
      anarchistycznie!
      >
      > Zastanawia mnie to bardzo :)

      A to już na prawdę baaaardzo ciekawe.
      >
      > pozdrawiam
      pozdrowy
      • kropka. Re: 02.07.02, 11:10
        Jak zwolennicy komunikacji miejskiej przestaną mnie przeganiać z ulic miasta i
        negować moje prawa (moich praw? jak to się do cholery odmienia?) do korzystania
        z dróg publicznych, to nie będę musiała sie kłócić. Ja nie wyganiam tramwaju z
        centrum Łodzi. Usiłuję jakoś z nimi współżyć.
        Troszkę tolerancji, maniacy MPK!!!
        • hubar Re: 02.07.02, 11:14
          kropka. napisał(a):


          > Troszkę tolerancji, maniacy MPK!!!
          już wolę ja Ciebie poprawić: maniacy komunikacji zbiorowej. ;-)
          ale reszta się zgadza!

          pozdrowy
        • Gość: mch Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.07.02, 11:14
          kropka. napisał(a):

          > (...)tramwaju (...)
          > Usiłuję jakoś z nimi współżyć.

          Ciekawe, ciekawe. :)))



          • hubar Re: 02.07.02, 11:17
            Brak argumentów??
            Jak poważna rozmowa to od początku do końca. No chyba że już dalej nie dajesz
            rady?

            pozdrowy
      • geograf Re: 02.07.02, 17:47
        hubar napisał(a):


        > Lubiący kom.zbior. zachowują się za często arogancko, a czasem nawet
        > anarchistycznie!

        Oj nie!a kierowcy to nie?? NA PEWNOP?? Kurcze! widocznie ja tylko znam jakiś niepoprawnych kierowców, którzy są wyjatkiem w swojej grupie....:/
        Szkoda...chyba czas zmienić towarzystwo...:/


        > >
        > > Zastanawia mnie to bardzo :)
        >
        > A to już na prawdę baaaardzo ciekawe.
        > >

        Czy to jakaś aluzja???


        P.S. kurcze..i znowu się kłócimy...
        • hubar Re: 02.07.02, 18:02
          Wyluzuj! Kto Tu się kłuci?

          Byćmoże widzisz tylko te złe cechy kierowców tak jaak ja np widzę tlko dupowate
          baby za kierownicą, brudne i śmierdzące tramwaje, zaśmiecone śmietniki...
          • geograf Re: 02.07.02, 18:48
            hubar napisał(a):

            > Byćmoże widzisz tylko te złe cechy kierowców tak jaak ja np widzę tlko dupowate
            >
            > baby za kierownicą, brudne i śmierdzące tramwaje, zaśmiecone śmietniki...

            Czyli te wszystkie pozytywne aspekty życia??:)
            Może masz rację?? musze pomyśleć nad moim zachowaniem dot. komunikacji:/
    • tulka Re: 02.07.02, 13:22
      Zwolennicy komunikacji miejskiej mają wiele racji. Ale jednocześnie często w
      swych poglądach są bezkompromisowi i wyrażają je niekiedy w sposób, który w
      kierowcach powoduje odruch obronny, bo czują się zagrożeni w swoich prawach.
      Z drugiej strony kierowcy czasami naprawdę myślą tylko o sobie, na wszystko
      patrzą z punktu widzenia "zza kółka". Piszę to jako kierowca, z pełną
      świadomością, że zdarzyło mi sie wyrazić poglądy zupelnie nie uwzględniające
      interesu osób podróżujących komunikacją miejską. I wtedy ktoś mnie przekonał,
      że nie mam racji...

      Ale świeta wojna? Czy to nie za mocne określenie? I czy takie wątki nie
      podsycają tylko ewentualnych konfliktów?

      Pozdrawiam.
      Wszystkich.
    • Gość: flip bleblanie IP: *.p.lodz.pl 02.07.02, 15:22
      Jaka wojna milosnikow z kierowcami? A ilu was jest? A jakie macie armaty?
      Geograf - nie osmieszaj tematu.
      • geograf Re: bleblanie 02.07.02, 17:57
        fanie:/ człowiek się stara a wszyscy krytykują..
        trzeba było samemu zacząć temat.

        Poza tym to nie moja wina, że wszyscy rozumieją to słowo jendoznacznie:/
        • Gość: flip Re: bleblanie IP: *.p.lodz.pl 02.07.02, 21:53
          Alez ta wojna - bo wojna w gruncie rzeczy jest - do tej pory byla wygrana przez
          samochody. Zanieczyszczenie srodmiescia, obrzydliwe wyburzenia i poszerzenia,
          koniecznosc wchodzenia do dziur pod asfaltem, wypadki, koniecznosc obchodzenia
          jakiejs szosy, bo ktos musi jechac czterema pasmami 70 km/h: to sa przejawy
          tego zwyciestwa. Wszystkich sie nie wyeliminuje, ale najwazniejsze wezly trzeba
          przeciac. Na przyklad Narutowicza. I tyle.
    • Gość: Łodzian Re: IP: 212.191.74.* 02.07.02, 15:35
      Czasami są takie sytuacje, że nie można pogodzić dwóch stron. Tak jest w
      przypadku ul. Narutowicza. Należy dokonać wyboru. Albo tramwaje albo samochody.
      Mam tylko pytanie ile samochodów przypada w Łodzi na sto osób? Stąd właśnie
      promowanie komunikacji zbiorowej, jako tańszej, czystszej (mam na myśli
      spaliny), ale troszkę mmniej wygodnej.

      pzdr
      Łodzian
      • Gość: flip Re: IP: *.p.lodz.pl 02.07.02, 15:37
        Skor jest mniej wygodna, ale korzystniejsza - to znaczy, ze musi byc promowana.
        Proste jak swiatlo lasera.
        • kropka. Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 15:50
          Różnica polega na tym, ze NIKT z samochodziaż/rzy nie jest przeciwny
          komunikacji miejskiej, natomiast z nieznanych mi powodów, "tramwajarze" są
          przeciwni kierowcom i ich maszynom.
          Ostatni raz odzywam się w tym temacie: niech każdy jeździ czym chce. Niech
          będzie dużo tramwajów i autobusów, to będzie mniejszy tłok i szybsze dojazdy.
          Ale proszę odtniutniać się od mojego auta. Howgh!!!
          • Gość: Łodzian Re: Do jasnej Anielci!!!!! IP: 212.191.74.* 02.07.02, 15:53
            Kropeczko. Ale gdy będzie jeszcze więcej tramwajów i autobusów, to zajedziemy
            najwyżej do Kochanówki, tracąc nerwy w korkach. Coś trzeba z tym zrobić!
            • kropka. Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 16:06
              Gość portalu: Łodzian napisał(a):

              > Kropeczko. Ale gdy będzie jeszcze więcej tramwajów i autobusów, to zajedziemy
              > najwyżej do Kochanówki, tracąc nerwy w korkach. Coś trzeba z tym zrobić!
              Ale co i jak moge zrobić? Mogę tylko głosowac na mądrych ludzi w wyborach, ale
              wiekszość głosuje niestety inaczej. I mogę jeszcze jeździć autem i wozić moją
              rodzinę. Dzieki temu jest mniejszy tłok w tramwajach. Prosze to docenić.
              A jak jeszcze parę razy Geograf mi nawymysla, to do Kochanówki pójdę piechotą.
              pozdrawiam

              • geograf Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 18:02
                ja komukolwiek nawymyślałem??
                kiedy i jakimi słowami??
                Prosze o konkretne przykładu- ja na nikogo NIE bluzgałem, rzucałem mięsem, czy urzywałem brzydkich słów...
                • kropka. Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 18:56
                  geograf napisał(a):

                  > Prosze o konkretne przykładu- ja na nikogo NIE bluzgałem, rzucałem mięsem, czy
                  > urzywałem brzydkich słów...

                  Pewnie, że nie. Jestes facetem z klasą. Jak mnie raz wyganiasz z ulic, to jest to
                  dowcipne, ale jak powtarzasz to przy każdej okazji - to jest mi przykro, a w
                  końcu wkurza.
                  pozdrawiam
                  • geograf Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 19:45
                    jakbym powiedział przepraszam robiłbym z gęby cholewę bo taki gest właściwie nic nie znaczy.
                    Dlatego obiecuję, ze przemyśle swoje zachowanie i postaram się inaczej podchodzić do problemu.
                • hubar Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 19:18
                  geograf napisał(a):


                  > Prosze o konkretne przykładu- ja na nikogo NIE bluzgałem, rzucałem mięsem, czy
                  > urzywałem brzydkich słów...
                  Czy ja dobrze rozumiem? Ty mówisz że nie napisałeś bluzgów?

                  pozdrowy
                  • geograf Re: Do jasnej Anielci!!!!! 02.07.02, 19:43
                    owszem, ale nie tyczyło to konkretnej osoby, tylko raczej służyło to wyładowaniu siebie, a Kropka. napisała wyżej, że to tyczyło jej własnej osoby...
    • kropka. Re: Skończmy już, proszę! 02.07.02, 19:49
      Nic takiego nie napisałam, Geo. Czytaj uważnie, bo zaczynasz czytać między
      wierszami bez potrzeby.
      I proponuje skończyć już dyskusję, bo niczego nie wnosi a robi sie niemiło.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka