zelgoszcz
02.07.02, 11:43
W sobote po raz pierwszy splamilem honor!
Wybralem sie samochodem z wycieczka do miasta Paderborn. Urocze miasteczko,
wiele zabytkow, warto bylo zwiedzac. W drodze powrotnej postnowilem ominac
autostrade i droga krajowa przez Soest i Werl wrocic o domu. Krotko przed Soest
probowalem w plataninie nazw miast na drogowskazie, rozpoznac dalsza droge.
Skupiony na czytaniu nie zauwazylem, ze na pochylej drodze samochod
przyspieszyl i zamiast obowiazujacych 70 km/h mialem nieco ponad 80. Ale przede
wszystkim nie zauwazylem ukrytej w gaszczach i zamaskowanej pulapki radarowej
tzw. Starenkasten (budka dla szpakow). Dopiero oslepiajacy blysk fleszu
oznajmil mi koniec mojej 20-letniej "bezkarnej" jazdy samochodem po Niemczech.
A taki bylem dumny z mojej dlugiej bezmandatowej jazdy samochodem. Nawet 20 €
kary za nieprawidlowe parkowanie nie splamilo mojej snieznobialej kamizelki.
I co teraz? Wstydzic sie przyszlo!