Gość: Rozpacz
IP: *.toya.net.pl
02.06.05, 17:44
Witajcie,
mam problem, z którym przestaję sobie radzić. W pracy układa mi się fatalnie,
szefowa od jakichś 3 miesięcy wręcz nie może na mnie patrzeć, przez co moje
życie w pracy to piekło. Rozmawiam z ludźmi czy to ja się zmieniłam, moje
podejście do obowiązków, ale wszyscy wiedzą, że to nie we mnie tkwi problem,
tylko w niej: sterroryzowała wszystkch, a ja wg niej już za długo tam
pracuję, bo 1,5 roku, więc trzeba mnie wykopać. Och, dużo opowiadania, ale w
każdym razie jest okropnie źle. Do tego od jakiegoś roku staramy się o
dziecko. Zrobiliśmy z mężem badania, wszystko jest ok, ale jakoś nie mogę
zajść w ciążę. Teraz, w związku z tą pracą chcę jeszcze wykorzystać ile moge
i zajść jak najszybciej w ciążę, zanim mnie zwolnią. I to mi też nie
wychodzi. Potrzebuję porozmawiać z jakimś fachowcem, bo już sama nie daję
rady. Znacie może jakiegoś dobrego niedrogiego psychologa w Łodzi? Jesli tak
to poproszę o kontakt. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich.