Dodaj do ulubionych

Propozycje na weekend w Żychlinie

10.07.05, 00:33
Bardzo narzekamy sobie na forum , że w Żychlinie nic się nie dzieje.
Podzielcie się więc swoimi doświadczeniami. Jak spędzacie sobotę i niedzielę
w Żychlinie. A może jak chcielibyście, aby wyglądało życie w naszym mieście w
sobotnie czy niedzielne popołudnie na przykład. Czy jest dziś jakiś mecz lub
inna rozrywka o charakterze bardziej masowym? Napiszcie, chętnie się wybiorę.
Obserwuj wątek
    • mordor81 Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 10.07.05, 10:05
      otóż jak zwykle w żychlinie nie dzieje sie nic:) trzeba samemu organizować sobie
      czas. ja proponuje wypad nad jeziorko popluskac sie w wodzie póki ładna pogoda,
      wieczorkiem wypić piwko przy grillku i sie całkowicie zrelaksować przed
      tygodniem pracy:)
      ja mam plany takie że pojade sobie uskutecznić moje hobby- czyli polatać na
      paralotni. jak kogoś interesują loty w tandemie (czyli pilot z pasażerem) to
      zapraszam:)i to bedzie aktywne spędzenie wolnego czasu:)

      pozdr

      mordor
      • edmurphy Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 10.07.05, 12:14
        O, to ciekawe. Coraz bardziej jestem zadowolony, że znalazłem to forum. Nie
        wiedziałem, że żychliniacy latają na paralotniach. Możesz napisać coś więcej,
        np. jak długo to robisz, gdzie fruwasz, czy jest to bardzo kosztowne. Okazuje
        się więc, że żychliniacy to ludzie z pasją! Tak trzymać!
        • ibir1 Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 11.07.05, 13:03
          No i proszę ! Jak miło. Trzymajcie tak dalej.
        • mordor81 Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 11.07.05, 13:27
          pytałeś ile to kosztuje. No więc jak masz już swój sprzęt to latanie kosztuje
          Cie grosze. ja latam bez napędu- wyciagając się za linką na specjalnej
          wyciagarce na wysokość ok 1000m. wypinam sie i dalej z pomocą termiki, wiatru,
          chmur i boską pomocą latam dalej:) latać można cały dzień- jak sie ma już pewne
          umiejętności. taki hol kosztuje w granicach 10zł. Ze sprzxętem juz trudniej bo
          jest drogi. Cały komplet sprzętu- skrzydło odpowiedniej klasy, uprząż, kask,
          spadochron zapasowy, i akcesoria (kombinezon, gps, wariometr i inne) kosztuje
          powiedzmy od 3000 (używany w dobrym stanie) do nawet 20000 (nowy). Latam
          aktualnie w łodzi, toruniu, płocku, no i w górach(jak czas pozwala). Buduje
          teraz własną wyciagarke więc już niedługo bede latał na Żychlińskim niebie.

          pozdrawiam

          robert
          • edmurphy Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 11.07.05, 22:34
            No i tu zaczynają się schody. Kasa! Będą Ci potrzebni sponsorzy?
            • mordor81 Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 11.07.05, 22:49
              raczej nie. jestem na tyle znany w światku paralotniowym że dam sobie radę.
              sprzęt jest zazwyczaj wypożyczany na zasadzie leasingu od producentów. Z tym by
              nei bylo problemu. Problem zapewne pojawi się wtedy, kiedy młodzi piloci zaczną
              szukać sprzętu dla siebie- ale tylko ze wzgledów finansowych, bo dostępność
              sprzętu jest
              bezproblemowa. Zresztą oczywiście ja bym ten sprzęt załatwiał. Wszystko opiera się
              na pozwoleniu i certyfikacji szkoły w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Przepisy się
              cały czas zmieniają i na razie nie wiadomo jak to ma wszystko wyglądać. Ale
              myślę że jest to wszystko do załatwienia.:)

              • edmurphy Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 12.07.05, 01:16
                Widzę, że faktycznie jesteś w temacie, ale widzę też, ze jednak problem
                finansowy wcześniej czy później się wyłoni. Potrzebna Ci będzie pomoc, ale mimo
                to widzę, że sobie poradzisz, gdyby co to wal, jak w dym!Jesteśmy tu.
    • adamari1 Re: Propozycje na weekend w Żychlinie 15.07.05, 08:56
      Wetnę sie w interesy ;)
      Właśnie spędzam ostatni dzien w pracy przed blogoslawionym urlopem i topic
      weekendowy trafil w moj nastroj idealnie. Ja co prawda przebywam w Żychlinie
      niewiele i wiekszosc sobotnio-niedzielnego czasu poswiecam na spotkania z
      rodzinka, ale jednoczesnie przyznac musze, ze malo jest miejsc, gdzie
      odpoczywaloby sie tak fajnie, jak w ŻY. O niebo swiezsze powietrze niz tu, gdzie
      jestem na stale, bliskosc jezior, lasow, spotkania ze znajomymi, wspolne grille,
      piwko, wycieczki rowerowe, spławianie pontonu i to, co najlepsze - mozliwosc
      rozlozenia sie z lezakiem w zaprzyjaznionym przydomowym ogrodzie, na
      zaprzyjaznionej trawie, jedzenie czeresni prosto z drzewa i tego typu
      drobnostki. A wieczorem KP, albo posiadówka przy grillowanych kielbachach. Zyc
      nie umierac :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka