Dodaj do ulubionych

[INWESTYCJE] Tematy ogólnopolskie

11.08.05, 11:35
Witam,

Proponuję nowy wątek dotyczący tematów ogólnopolskich zahaczających o Łódź.
Zamiast wrzucać tego typu artykuły do nowych wątków lepiej to zebrać w całość.

Jest to wątek dla niusów, które nie pasują do Newslettera, gdyż nie są o
inwestycjach bezpośrednio związanych z Łodzią.
Z drugiej strony dla takich niusów, które nie kwalifikują się do wątku "Poza
Łodzią" gdyż nie piszą o działaniach konkurencyjnych wobec Łodzi.

pzdr
topjes
Obserwuj wątek
    • topjes [Rzepa] Będą szukać biur i magazynów 11.08.05, 11:36
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050811/ekonomia/ekonomia_a_24.html
      USŁUGI Z Zachodu do Polski
      Będą szukać biur i magazynów

      Zapotrzebowanie europejskich firm i instytucji na nieruchomości z przeznaczeniem
      na eksport usług powinno wzrosnąć do 2015 roku do 37 mln metrów kwadratowych
      powierzchni - przewiduje firma doradcza Cushman & Wakefield Healey & Baker.

      Wczoraj pisaliśmy, że Polska jest jednym z krajów, gdzie w najbliższych latach
      zachodnie firmy będą przenosić swoje usługi i produkcję. Oznacza to, że będą
      szukać u nas powierzchni biurowej, magazynowej i przemysłowej.

      Według raportu największy popyt na nieruchomości zagraniczne w ciągu następnych
      dziesięciu lat będą tworzyć firmy i instytucje brytyjskie, na które przypada aż
      62,5 proc. ze wspomnianych 37 mln mkw., a następnie niemieckie (13 proc.),
      francuskie (9 proc.), holenderskie (3 proc.), włoskie (2,5 proc.) i inne (10 proc.).

      Prognozy są następujące: z 37 mln mkw. zapotrzebowania na nieruchomości aż 40
      proc. przypadnie na Europę Środkową i Wschodnią (zwłaszcza na Czechy, Węgry i
      Polskę), 34 proc. na Indie i Chiny, 19 proc. na Europę Zachodnią i 7 proc. na
      pozostałe kraje. Popyt skoncentruje się na biurach (13 mln mkw. powierzchni - to
      wielkość odpowiadająca rozmiarowi rynku londyńskiego City i Docklands razem)
      oraz powierzchniach produkcyjnych i magazynowych.

      Jak podkreśla Michael Creamer, szef Działu Rozwiązań dla Klientów w C&W/H&B -
      mimo iż Indie i Chiny nadal pozostaną popularnymi lokalizacjami, to jednak
      preferowane będą państwa Europy Środkowej i Wschodniej.

      W przyszłości eksport usług prawdopodobnie będzie się koncentrować na
      drugorzędnych lokalizacjach miast docelowych, aby osiągnąć jeszcze większą
      redukcję kosztów Dzięki temu można osiągnąć redukcję kosztów nieruchomości
      średnio o prawie 30 procent - przewidują autorzy raportu.

      Na polskim rynku jest coraz więcej transakcji związanych z eksportem usług. AIB
      Capital Markets ogłosił ostatnio, że Fundusz Nieruchomości Polonia Property Fund
      LP kupił kolejny biurowiec. Centrum Biurowe Lubicz jest położone w samym centrum
      Krakowa, który rozwija się ostatnio jako centrum światowego outsourcingu.
      Budynek jest wynajęty prawie w 100 proc. m.in. takim firmom jak: Cap Gemini,
      International Paper, Fortis Bank oraz PricewaterhouseCoopers.

      Fundusz Polonia Property Fund LP nabył dotychczas dwie nieruchomości w
      Budapeszcie (Obuda Gate oraz East-West Business Center) oraz budynek w Poznaniu
      (Financial Centre).
      BEATA KALINOWSKA
      Zródło: Cushman & Wakefield Healey & Baker: Raport pt. On Outsourcing to EMEA
      (*EMEA - Europe, Middle East and Africa - Europa, Bliski Wschód i Afryka)

      dokąd przenoszą się usługi

      Cztery rodzaje lokalizacji


      O ustalonej pozycji: Portugalia, Hiszpania, Holandia i Irlandia
      Preferowane: Czechy, Węgry i Polska
      Rozwijające się: RPA, Estonia i Litwa
      Wyłaniające się: Rosja, Turcja i Ukraina
      Potencjalne: Tunezja, Dubaj, Jordania, Maroko, Izrael, Kenia i Ghana

      Źródło: C&W/H&B
    • topjes [Rzepa] O pracy w Polsce 17.08.05, 09:14
      Dosyć ciekawa lektura
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_050817/index.html
      pzdr
      topjes
    • topjes Po pracę na prowincję? 21.08.05, 22:18
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2876784.html?skad=rss
      Po pracę na prowincję?




      Inwestycje zagraniczne - infografika






      Wojciech Pelowski 19-08-2005 , ostatnia aktualizacja 19-08-2005 23:27

      Inwestorzy nie wybierają już stolicy, wolą budować fabryki i otwierać firmy w
      innych regionach Polski. Tam powstają nowe miejsca pracy, tam toczy się walka
      samorządów o przyciąganie kapitału z zagranicy

      Tendencja jest wyraźna - inwestorzy chętniej wybierają regiony niż stolicę.
      Przywożą dziesiątki, czasem setki milionów euro i szukają pracowników - mówią
      zgodnie przedstawiciele pośredników pracy i Polskiej Agencji Informacji i
      Inwestycji Zagranicznych. To dzięki temu województwo małopolskie zdetronizowało
      Mazowsze pod względem najniższego bezrobocia - niespełna 14 proc. W Warszawie
      pracę znaleźć coraz trudniej, a coraz łatwiej na prowincji - tak wynika z badań
      jednej z największych firm pośrednictwa pracy Pracuj.pl.

      Dokąd po pracę

      Portal analizował oferty dla osób z wyższym wykształceniem. Wciąż najwięcej
      dotyczyło pracy w przemyśle ciężkim, ale rośnie też liczba ofert w
      telekomunikacji i firmach zajmujących się zaawansowanymi technologiami. A firmy
      farmaceutyczne oraz te z branży IT niemal podwoiły liczbę ofert w porównaniu z I
      kwartałem 2005 r.

      Skąd te oferty? - Teraz z Warszawy pochodzi już tylko co szósta. W pierwszym
      kwartale 2005 r. ze stolicy była co piąta, a w roku 2004 - co czwarta oferta -
      wylicza Przemysław Gacek, prezes Pracuj.pl.

      Podobne spostrzeżenia ma Izabela Juralewicz z dużej agencji Jobs.pl: - Do 2002
      r. na rynku pracy liczyła się tylko Warszawa. Dziś w naszych ofertach zaczynają
      wybijać się Katowice, Trójmiasto i Kraków. Na uwagę zasługuje też Łódź, w której
      jeszcze niedawno był zastój. Szybko przybywa ofert w informatyce i
      telekomunikacji. Rusza też transport i logistyka.

      Śladem inwestycji

      Wzrost gospodarczy zaowocował zwiększeniem nowych rodzimych inwestycji, ale do
      Polski ciągną też inwestycje zagraniczne. - I to regiony korzystają na nich
      najbardziej, bo zagraniczne firmy coraz częściej właśnie w nich lokują swoje
      centra obsługi klientów, centra zarządzania kadrami i księgowością oraz zakłady
      produkcyjne. Regiony są coraz lepiej oceniane przez inwestorów - mówi prezes
      PAIIZ Andrzej Zdebski.

      Wybija się region wrocławski. Whirlpool produkujący sprzęt AGD powiększa swoją
      fabrykę - wartość inwestycji to 135 mln euro, powstanie tysiąc miejsc pracy.
      Komputerowy Hewlett-Packard wykłada 50 mln euro na obsługę informatyczną i
      księgową - tysiąc zatrudnionych. Fagor buduje fabrykę AGD za 30 mln euro.
      Koelner fabrykę akcesoriów budowlanych za 25 mln euro. Wabco rozbudowuje zakład
      produkujący systemy hamulcowe - 25 mln euro, a Volvo rozszerza działalność o
      centrum obsługi księgowej i informatycznej na Europę - stworzy 600 nowych miejsc
      pracy.

      - Naszą perełką jest Siemens - mówi wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski. -
      Firma zbuduje u nas za 10mln euro laboratorium i centrum testowe dla telefonii
      komórkowej. To będzie dobrze płatna praca dla 300 wysokiej klasy specjalistów.
      Do tego razem z Kobierzycami walczymy o przyciągnięcie LG Philips - dodaje.
      Ostatnia z inwestycji miałaby wartość ponad 1 mld euro!

      Dobrze radzą sobie Kraków i Niepołomice, które zwabiły do siebie motoryzacyjnego
      MAN-a. Niemcy wybudują tam fabrykę za prawie 100 mln euro. Philip Morris
      International wybrał Kraków na centrum księgowości i zarządzania kadrami w
      Europie - praca dla 500 osób. Takie centrum prowadzi i rozwija już Lufthansa.

      W Mławie natomiast fabrykę rozbudowuje koreański koncern LG - chce produkować 6
      mln plazmowych telewizorów i ekranów LCD rocznie, by zabezpieczać dostawy na
      całą zachodnią Europę.

      Jak przyciągać inwestorów

      Andrzej Zdebski podkreśla, że władze samorządowe w ostatnich latach zmieniły -
      wcześniej sztywne - podejście do inwestorów. - To widać szczególnie tam, gdzie
      tych inwestorów jest najwięcej - twierdzi. Obok Wrocławia dobrze postrzegane są
      m.in. Łódź (Gilette - kosmetyki), Olsztyn (Michelin - opony).

      Małopolska zmienia swój wizerunek regionu mało przyjaznego dla inwestorów.
      Województwo powołuje specjalną spółkę zajmującą się wykupem prywatnych działek i
      przygotowaniem ich pod duże inwestycje. Samorząd obiecał przeprowadzić wiele
      inwestycji drogowych w okolicach planowanej fabryki MAN-a w Niepołomicach.

      Burmistrz tego miasta Stanisław Kracik już liczy korzyści: - Nowi bogaci
      mieszkańcy, wyższe wpływy z podatków, więcej miejsc pracy, niższe bezrobocie.

      Nowym pomysłem wicemarszałka Małopolski Witolda Śmiałka jest utworzenie
      specjalnych kierunków studiów na krakowskich uczelniach. - Chcemy wciągnąć
      inwestorów i uczelnie do wspólnych projektów. Niech uczelnie kształcą ludzi,
      którzy od razu mogą mieć pracę w nowych zakładach - mówi. Podobnie myśli Jerzy
      Rakowski, burmistrz Mławy: - Zaczynamy współpracę z Państwową Wyższą Szkołą
      Zawodową w Ciechanowie - chodzi o powołanie specjalnego wydziału elektronicznego.

      Ściana wschodnia chce się podnieść

      Według prezesa PAIIZ kluczem do sukcesu regionalnych ośrodków jest - obok
      aktywności i kreatywności samorządów oraz wykształcenia ich mieszkańców -
      komunikacja. Wygrywają ci, którzy mają dobre drogi, jak Wrocław, albo prężne
      lotniska regionalne z połączeniami do wielu europejskich miast, jak Kraków -
      zaznacza.

      - Pracujemy nad tym, żeby zachęcać biznesmenów do inwestycji na wschodzie
      Polski. Ale inwestorowi utrudnień w komunikacji nie zrekompensuje pomoc, którą
      jesteśmy w stanie zaoferować - mówi prezes.

      Wiedzą to samorządowcy na tzw. ścianie wschodniej. - Razem z władzami
      województwa staramy się o budowę lotniska regionalnego w Topolanach - mówi
      Tadeusz Arłukowicz, rzecznik prezydenta Białegostoku. - To jednak ogromny
      wysiłek. Dlatego wcześniej z urzędem marszałkowskim chcemy przystosować
      istniejące już w mieście lotnisko sportowe do ruchu pasażerskiego - dodaje.

      Budowę regionalnych portów lotniczych planują też władze w Koszalinie, Lublinie,
      Modlinie i Kielcach.

      Władze Podkarpacia natomiast alarmują, że bez szybkiej budowy autostrady do
      granicy z Ukrainą ich region zostanie zupełnie zmarginalizowany. - Jeśli
      autostrada A4 skończy się na Tarnowie (takie są plany rządowe do 2013 r.), to z
      połączenia południowej Polski z Ukrainą nic nie będzie! Słowacy i Czesi przejmą
      ruch tranzytowy ze Wschodu na Zachód razem z centrami logistycznymi, które będą
      mu towarzyszyć - ostrzega Daniel Kozdęba, wiceprezes Rzeszowskiej Agencji
      Rozwoju Regionalnego. W lobbing za budową A4 włączyli się też Ukraińcy, a nawet
      ambasada USA w Polsce.

      Na razie Podkarpackie postawiło na rozwój lotniska. Po ogłoszeniu przez Ryanair
      lotów z Rzeszowa do Niemiec i Anglii ruszyły prace przy Podkarpackim Parku
      Naukowo-Technologicznym (do inwestycji szykuje się kilka "dużych firm").

      Czekanie na kolejnych

      Zdaniem analityków rynku pracy ofert w regionach będzie coraz więcej. Podobnie
      ma być z inwestycjami. - Gdyby już dziś w Polsce lotniska miały gęstszą sieć
      połączeń z Europą, tych regionalnych inwestycji byłoby znacznie więcej -
      twierdzi Andrzej Zdebski. Wszystko jednak wskazuje na to, że połączeń przybędzie
      - polski rynek lotniczy należy do najbardziej dynamicznych na świecie.

      Co z drogami? - Źle. Jestem radnym w Mielcu, który lwią część budżetu wydaje na
      inwestycje drogowe. Ale i tak w takim tempie odnowienie dróg będzie trwać u nas
      70 lat - przyznaje Daniel Kozdęba.

      Szef PAIIZ jednak pociesza: - Fenomenem jest rozwijająca się turystyka. Niedawno
      spotkałem się z turystami biznesmenami, którzy przyjechali odpocząć do Krakowa.
      Chwilę później wrócili, żeby tu zainwestować.

      Ryanair, zapowiadając uruchomienie połączeń z Rzeszowa, zadeklarował, że ruch na
      lotnisku wzrośnie w krótkim czasie z 80 do 400 tys. pasażerów rocznie.

      ===
      pzdr
      topjes
    • Gość: belyall Volvo rozbuduje wrocławską fabrykę autobusów. IP: *.toya.net.pl 23.08.05, 12:22
      Dzięki nowej inwestycji pracę znajdzie 800 osób.

      Volvo chce się rozwijać w Polsce ale trwają jeszcze negocjacje z rządem
      dotyczące tego, jak ten rozwój ma wyglądać – powiedziała rzeczniczka Volvo
      Polska Centrum Przemysłowe.

      Polska walczyła o inwestycję z Czechami i Węgrami. Przygotowaliśmy pakiet pomocy
      publicznej dla inwestora. Za dwa tygodnie powinna przyjąć go Rada Ministrów.
    • Gość: belyall Ruszyło centrum logistyczne firmy Maco IP: *.toya.net.pl 23.08.05, 12:23
      Centrum logistyczno-magazynowe austriackiej firmy Maco, specjalizującej się w
      produkcji okuć budowlanych i akcesoriów meblowych, ruszyło w Gliwicach.

      W uruchomionym na terenie Katowickiej SSE obiekcie znajdują się biura, sale
      szkoleniowe, pomieszczenia socjalne, specjalne pomieszczenia do testowania okien
      i zautomatyzowany magazyn wysokiego składowania.

      Gliwickie centrum, zlokalizowane na niespełna 2-hektarowej działce, posłuży do
      magazynowania i dystrybucji wyrobów grupy Maco, która zajmuje się produkcją okuć
      budowlanych, a także elementów okien i drzwi, m.in. klamek, zamków i innych
      akcesoriów.

      Firma Maco była pierwszą, która otrzymała zezwolenie na inwestycję w KSSE
      niedotyczącą sfery produkcji, ale logistyki. Przed 2001 rokiem firmy
      nieprodukcyjne, a więc również logistyczne, nie mogły liczyć na ulgi w
      specjalnych strefach ekonomicznych.

      Nie podano wartości prac. Gdy 2,5 roku temu firma Maco otrzymała pozwolenie na
      działalność w KSSE, szacowano je na 23 mln zł.
    • Gość: belyall Budowa centrum Ferio we Wrocławiu IP: *.toya.net.pl 23.08.05, 12:30
      We Wrocławiu, w dzielnicy Krzyki, u zbiegu ulic Świeradowskiej i Orzechowej,
      powstaje centrum handlowo-usługowe Ferio Gaj.

      W galerii handlowo-usługowej, na powierzchni ponad 10 tys. mkw., znajdzie się 30
      sklepów i punktów usługowych oraz pomieszczenia biurowe. Specjalne atrakcje ma
      zapewnić profesjonalne centrum sportowe World Class Fitness, należące do
      szwedzkiej sieci klubów rekreacyjnych, działających w 14 krajach Europy.

      Wartość inwestycji będzie wynosiła 11 milionów euro.

      Otwarcie planowane jest na listopad 2005 r.

      Ferio Gaj będzie pierwszym w Polsce centrum handlowym austriackiego dewelopera
      Raiffeisen Evolution Project Development, który zamierza skupić się na budowie
      sieci centrów Ferio w pobliżu osiedli, na których mieszka powyżej 50 tysięcy osób.

      Kolejne centrum Ferio powstanie w Gorzowie Wielkopolskim. Wmurowanie kamienia
      węgielnego planowane jest na koniec tego roku, a otwarcie na 2006 rok.
      • topjes Re: Budowa centrum Ferio we Wrocławiu 24.08.05, 14:38
        Dwa ostatnie posty lepiej pasują do wątku "Poza Łodzią" :)

        pzdr
        topjes
    • topjes Happening za pieniądze z Brukseli 30.08.05, 14:29
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050830/ekonomia/ekonomia_a_6.html
      UNIA EUROPEJSKA Na kulturę także można uzyskać dofinansowanie
      Happening za pieniądze z Brukseli

      Unijne pieniądze na kulturę nie są abstrakcją. Przekładają się na konkretne
      projekty i inwestycje

      ekonomia_a_6-1.F.jpg

      Nadbałtyckie Centrum Kultury z Gdańska prowadziło w 2004 - 2005 r. projekt SEAS,
      w którym artyści znad Bałtyku i Adriatyku tworzyli instalacje i organizowali
      happeningi. Dofinansowany został kwotą prawie 150 tys. euro z programu "Kultura
      2000". Akademia Muzyczna im. Karola Szymanowskiego w Katowicach przystępuje do
      budowy Centrum Nauki i Edukacji Muzycznej Symfonia. Koszt w 75 proc. pokryje z
      funduszy strukturalnych.

      Najdłużej istniejącym programem unijnym jest "Kultura 2000". Polska uczestniczy
      w nim od 2001 roku. Dofinansowanie, w postaci grantu Komisji Europejskiej, sięga
      50 - 60 proc. budżetu projektu. Dla przedsięwzięć jednorocznych wynosi 50 -150
      tys. euro. Dla wieloletnich 50 - 300 tys. euro rocznie. W edycji na rok 2004
      granty w wysokości 32 milionów euro przyznano 233 projektom z 30 państw.

      Z "Kultury 2000" realizowane są europejskie projekty kulturalne nienastawione na
      zysk. Polscy operatorzy byli w 2004 r. uczestnikami 37 międzynarodowych
      przedsięwzięć, a jako główni organizatorzy prowadzili siedem projektów. - W
      naszym projekcie "Bibliotheca sonans" grant w wysokości 69,6 tysięcy euro
      przeznaczyliśmy na konserwację muzycznych archiwaliów w bibliotekach kilku
      ościennych państw - mówi Stanisław Jastrząb, menedżer Wrocławskich Kameralistów
      Cantores Minores Wratislavienses. Fundacja Ośrodka Karta grant wynoszący124, 66
      tys. euro wykorzystała na wystawę multimedialną "Europa XX wieku. Twarze
      totalitaryzmu". - We wrześniu otworzymy nią działalność Domu Spotkań z Historią
      w Warszawie - zapowiada Piotr Jakubowski, dyrektor fundacji. Ośrodek kolonijny
      Jagódka organizował międzynarodowe biwaki dziedzictwa kulturalnego "Reach Up!"
      (wartość grantu to 125,6 tys. euro). A kilka wydawnictw uzyskało granty na
      tłumaczenia książek: Czarne - 11 tys. euro, W. A. B. - 11,8 tys. euro i
      Wydawnictwo Naukowe Scholar - 33 tys. euro.

      Dużo większe unijne pieniądze na kulturę kryją fundusze strukturalne. W latach
      90. w krajach UE 82 proc. projektów kulturalnych było finansowanych właśnie z
      nich. Polska uzyskała dostęp do funduszy przed rokiem, po akcesji do Unii. W
      2004 - 2006 na kulturę można stąd pozyskać ponad 300 mln euro. Największy
      potencjał tkwi w "Zintegrowanym programie operacyjnym rozwoju regionalnego". -
      Możliwości dofinansowania z funduszy strukturalnych są naprawdę duże - mówi
      Piotr Rozkrut, dyrektor naczelny Opery Krakowskiej. - Kraków nie miał budynku
      operowego na miarę współczesnych potrzeb. Nasza stara XIX-wieczna siedziba jest
      w opłakanym stanie i musimy gościnnie występować w Teatrze Słowackiego.
      Przystąpiliśmy więc do jej modernizacji i budowy nowego gmachu. Koszt inwestycji
      wynosi 49,7 mln zł. Z funduszy strukturalnych uzyskaliśmy 30,5 mln, czyli 75
      proc. jej wartości. 7,2 mln dołożyło województwo. 3 mln dostaliśmy z programu
      "Promesa ministra kultury". Nowy gmach sięga już piątego piętra.

      Od czerwca 2004 roku wpłynęło 171 wniosków bezpośrednio do sektora "Rozwój
      turystyki i kultury" zintegrowanego programu - o dofinansowanie na około 1,2 mld
      zł. Do realizacji wybrano 45 z nich na sumę 355 mln zł.

      Fundusze strukturalne na kulturę znajdziemy także w innych częściach programu,
      takich jak "Regionalna struktura edukacyjna", "Infrastruktura społeczeństwa
      informacyjnego", "Obszary wiejskie", "Obszary podlegające restrukturyzacji",
      "Zdegradowane obszary miejskie, poprzemysłowe i wojskowe", "Lokalna
      infrastruktura społeczna". W sumie więc w jego ramach wybrano do realizacji 111
      projektów z zakresu kultury wartości 780 mln zł. Są wśród nich: rewaloryzacja
      pałacu Pod Blachą w Warszawie, budowa Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach,
      rozbudowa bibliotek wojewódzkich w Lublinie i Kielcach, adaptacja fabryki
      Poznańskiego na Muzeum Sztuki w Łodzi i elektrociepłowni na Gdańskie Centrum
      Muzyczno-Koncertowe.
      MONIKA KUC
    • topjes PAIiIZ: Oferta dla Hankook wygasła 06.09.05, 21:07
      biznes.onet.pl/0,1159756,wiadomosci.html
      PAIiIZ: Oferta dla Hankook wygasła
      (ISB, aj/06.09.2005, godz. 16:43)
      Warszawa, 06.09.2005 (ISB) – PAIiIZ wycofuje się z negocjacji dotyczących
      otrzymania bezpośredniego wsparcia finansowego dla spółki Hankook Tire
      Manufacturing ze względu na wygaśnięcie terminu ważności oferty agencji dla
      koreańskiego producenta opon.

      Agencja podała także, że wygaśnięcie terminu ważności oferty dla Hankooka nie
      oznacza, że Polska nie jest zainteresowana ulokowaniem w naszym kraju nowej
      fabryki opon koreańskiego potentata.

      „W dalszym ciągu Agencja podtrzymuje gotowość udzielenia wsparcia w formie
      przekazania wybranej działki za symboliczna opłatą, objęcia wybranej lokalizacji
      strefa oraz zwolnienia inwestycji z podatku od nieruchomości. Agencja wycofuje
      się natomiast z dniem dzisiejszym z wszelkich negocjacji dotyczących możliwości
      otrzymania bezpośredniego wsparcia finansowego” – czytamy w komunikacie.

      W lipcu br. PAIiIZ wystąpił do inwestora z propozycją ponownego rozważenia
      Polski jako potencjalnej lokalizacji dla nowej fabryki opon koncernu. W maju br.
      Hankook ogłosił, że lista potencjalnych lokalizacji nowej fabryki opon została
      ograniczona do Słowacji i Węgier.

      Według agencji powodem wznowienia rozmów było otrzymanie informacji o odrzuceniu
      przez słowacki rząd wynegocjowanego z inwestorem pakietu pomocy. Nowa oferta
      strony polskiej różniła się od poprzedniej wysokością grantów finansowych oraz
      nową listą potencjalnych lokalizacji.

      „Wartość zaoferowanego przez polską stronę wsparcia gotówkowego wyniosła ok. 1
      mln euro. Inwestor zadeklarował, że wybór lokalizacji w Polsce będzie możliwy
      przy otrzymaniu grantu finansowego na poziomie 10% nakładów inwestycyjnych,
      czyli o wartości ok. 50 mln euro” – czytamy w komunikacie.

      Na wniosek PAIiIZ i Ministerstwa Gospodarki i Pracy system finansowego wsparcia
      inwestycji został zmodyfikowany, co pozwała obecnie oferować inwestorom większe
      granty gotówkowe. Ich wysokość jest uzależniona od ilości utworzonych nowych
      miejsc pracy oraz wartości inwestycji.

      „Po wznowieniu rozmów, inwestor koreański przedstawił nowe parametry inwestycji,
      zmniejszając jej wartość oraz ilość planowanych miejsc pracy - z 2500 do 1600.
      Pakiet zaproponowany inwestorowi przez PAIiIZ składał się z czterech elementów:
      grantu finansowego na utworzenie nowych miejsc pracy, możliwość zakupu za
      symboliczne 1 euro jednej z trzech zaproponowanych działek: w Gorzowie
      Wielkopolskim, Goleniowie i Radomsku, objęcie wybranej lokalizacji specjalną
      strefa ekonomiczna oraz zwolnienie inwestora z obowiązku zapłacenia podatku od
      nieruchomości” – czytamy także.

      Według agencji ze względu na fakt, iż zaoferowany pakiet osiągnął maksymalną,
      racjonalną z ekonomicznego punktu widzenia, wartość intensywności oraz udziału
      wsparcia gotówkowego, a także dlatego, że inwestor miał możliwość podjęcia
      decyzji w oparciu o uprzednio przeprowadzone analizy, strona polska określiła
      nieprzekraczalny termin ważności oferty.
    • topjes CENY MIESZKAŃ 19.09.05, 09:29
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_050919/nieruchomosci_a_2.html
      CENY MIESZKAŃ Jak zmieniły się w wakacje
      Stabilna Warszawa

      Zmiany cen mieszkań w okresie wakacyjnym były niewielkie. W Warszawie -
      właściwie pozostały na tym samym poziomie, co wiosną. Jedynie w Trójmieście
      odnotowano nieco szybszy wzrost średniej ceny metra kwadratowego - wynika z
      analiz serwisu tabelaofert.pl.

      nieruchomosci_a_2-1.F.jpg
      Średnie ceny mkw. w dzielnicach Warszawy

      - Lipiec upłynął pod znakiem dużej aktywności osób poszukujących mieszkań oraz
      zmian średnich cen lokali. Z kolei w sierpniu obserwowaliśmy zdecydowanie
      nastrój urlopowy na rynku - informuje Maciej Dymkowski z serwisu tabelaofert.pl.
      - Generalnie zmiany cen w największych aglomeracjach były kosmetyczne.

      Oto jak kształtowały się ceny w badanych miastach:

      >w Trójmieście zanotowano najsilniejszy, bo wynoszący 1,5 proc., wzrost cen.
      Kupując mieszkanie w tej aglomeracji, trzeba średnio zapłacić 3362 zł/mkw.

      > Wrocław uplasował się na drugim miejscu pod względem dynamiki wzrostu cen
      mieszkań. Zmiana średniej wartości mkw. wyniosła wprawdzie 0,4 proc., jednak
      sierpień był kolejnym miesiącem, w którym ta wartość oddaliła się od granicy
      3000 zł.

      > w Warszawie wzrost cen mieszkań był symboliczny - wyniósł zaledwie 0,1 proc.
      Średnia cena jednego metra kwadratowego to 4561 zł.

      - Kraków był jedynym miastem, w którym zaobserwowano spadek cen. Średnia cena
      metra kwadratowego w stolicy Małopolski zmniejszyła się minimalnie (-0,5 proc.)
      i wyniosła 3787 zł.

      Jeśli chodzi o szczegółowe dane dotyczące Warszawy, popyt i podaż w wakacje były
      niemal bez zmian. Nadal najwięcej ofert dostępnych jest na Mokotowie (25,7
      proc.), Bemowie (18,5 proc.) oraz Wilanowie (13,7 proc.) - podaje tabelaofert.pl.

      Według tego serwisu, najpopularniejsze stołeczne lokalizacje wśród Kowalskich
      kupujących mieszkanie w stolicy to w dalszym ciągu Bemowo (22,6 proc.), Mokotów
      (19,5 proc.) i Białołęka (13 proc.). Swoją pozycję poprawił Wilanów (9,8 proc.,
      przy 9,1 proc. w lipcu) oraz Ursynów (8,8 proc. przy 6,6 proc. w lipcu).

      - Dobrą wiadomością jest poszerzenie rynku na Woli. Obecnie można tam znaleźć
      niemal 2,5 razy więcej ofert niż przed miesiącem. Dzięki większej podaży
      urealniła się średnia cena metra kwadratowego mieszkania, która jednak nadal
      jest przeszacowana. W lipcu popyt na Woli wynosił 0,3 proc., zaś w sierpniu już
      3,2 proc. - podaje Maciej Dymkowski.
      gb (źródło: Expander)
    • topjes OŻYWIENIE W REGIONACH 19.09.05, 09:30
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_050919/nieruchomosci_a_8.html
      CO SŁYCHAĆ NA RYNKU
      OŻYWIENIE W REGIONACH

      nieruchomosci_a_8-1.F.jpg
      Grzegorz Cesarczyk z firmy CB Richard Ellis

      Od połowy zeszłego roku na rynku magazynowym trwa wyraźne ożywienie. Lepsza
      koniunktura w naszej gospodarce oraz wzrost atrakcyjności inwestycyjnej Polski
      po wejściu do Unii Europejskiej spowodowały znaczny popyt na powierzchnie
      magazynowe. Cały rynek rozwija się bardzo dynamicznie, ale w największym stopniu
      rozwój ten widać w regionach. Dla przyglądających się temu wzrostowi inwestorów
      to właśnie regiony nabierają obecnie coraz większego strategicznego znaczenia.
      Zarówno z punktu widzenia wielkości podaży, tj. ilości budowanej nowej
      powierzchni magazynowej, jak i popytu, czyli wielkości zawieranych transakcji na
      tych rynkach.

      Najważniejszymi lokalizacjami w regionach są rejony Poznania, Wrocławia, Górnego
      Śląska, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego. W tych lokalizacjach w ciągu
      ostatniego półrocza wynajęto ponad 107 tys. mkw. magazynów, tj. 47 proc. ogółu
      wynajętej powierzchni. O wielkości tego popytu decydują przede wszystkim wielcy
      międzynarodowi operatorzy logistyczni realizujący duże kontrakty o zasięgu
      ponadregionalnym. Dobrym przykładem jest tu firma Fiege, która wynajęła aż 30
      tys. mkw. powierzchni magazynowej na Śląsku, realizując kontrakt dla firmy
      Fujitsu. Zwiększony popyt tworzą także firmy logistyczne i produkcyjne
      działające na rynku lokalnym oraz sieci handlowe, korzystające z magazynów, a
      także biur w centrach magazynowo-biurowych. Rejony dużych miast przyciągają
      nowych inwestorów coraz lepszą infrastrukturą drogową, nieograniczonym dostępem
      do wykwalifikowanej, dobrze wykształconej kadry pracowników, rozwijającym się
      rynkiem lokalnym, a także bliskością zachodniej i południowej granicy kraju. Ta
      ostatnia cecha szczególnie korzystnie wyróżnia regionalne centra logistyczne
      spośród wielu obiektów usytuowanych na przykład w niewielkiej odległości od stolicy.

      Deweloperzy działający w tej branży dobrze się przygotowali na dalszy wzrost
      zapotrzebowania na magazyny w regionach. Zabezpieczyli grunty pod przyszłe
      obiekty i nowe projekty, które mogą potencjalnie przynieść ponad 2,3 mln mkw.
      nowej powierzchni magazynowej. Obecnie budowanych jest 260 tys. mkw. nowych
      magazynów, które zostaną oddane do użytku do końca 2005 r. Oznacza to, że pod
      koniec tego roku całkowita powierzchnia magazynowa w regionach będzie liczyć co
      najmniej 550 tys. mkw. Jest to przeszło trzykrotny wzrost, bowiem jeszcze na
      początku zeszłego roku całkowita powierzchnia nowoczesnych magazynów w regionach
      wynosiła zaledwie 180 tys. mkw.
      Wysłuchała EZ
    • Gość: belyall 45-piętrowy apartamentowiec IP: *.toya.net.pl 19.09.05, 15:47
      W Warszawie, w miejscu centrum handlowego, tuż obok Pałacu Kultury, ma powstać
      192-metrowy, 45-piętrowy apartamentowiec.

      Projektantem budynku jest Daniel Libeskind, jeden z najwybitniejszych
      architektów na świecie. Sławę zdobył dzięki projektom niezwykłego budynku Muzeum
      Żydowskiego w Berlinie i Wieży Wolności, która stanie na miejscu World Trade
      Center w Nowym Jorku. Wczoraj w Warszawie zaprezentował władzom miasta swój
      projekt apartamentowca. Bryła budynku ukształtowana została tak, żeby z każdej
      strony wygląda inaczej. Znajdą się w nim apartamenty, a na parterze będą galerie
      sztuki, restauracje oraz kawiarnie.

      Budynek ma być gotowy w 2008 r. Pałac Kultury, którego wysokość wynosi 231 m,
      będzie od niego wyższy tylko dzięki 43-metrowej iglicy. Inwestorem jest
      luksemburski deweloper Orco Property Group.

      ----------------------------------------------

      Daniel Libeskind - łodzianin :-)
      budynek stanie obok hotelu Holiday Inn
      • Gość: Lidka Szkoda projektu. Niech buduje w Lodzi !!! IP: *.cybernet.ch 19.09.05, 19:58
        Szkoda projektu. Niech buduje w Lodzi !!!

        Warszawie i tak juz nic nie pomoze...

        P. S.
        Fantastyczne zydowskie muzeum w Berlinie - palce lizac !!!
    • topjes Shell inwestuje w Polsce 20.09.05, 08:49
      No nie jest dobrze... Najgorsze, że nikt z łódzkich władz nic w tej sprawie (że
      omijają nas ostatnio inwestycje usługowe) nie robi!

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2924005.html?skad=rss
      Shell inwestuje w Polsce




      dama, pat 19-09-2005 , ostatnia aktualizacja 19-09-2005 18:33

      Międzynarodowy gigant Shell, jeden z największych na świecie koncernów
      paliwowych, chce otworzyć w Polsce centrum księgowo-finansowe. Pracę w nim może
      znaleźć nawet 500 osób

      Informację tę potwierdził nam rzecznik Shell Polska Alfred Kubczak. Na razie nie
      wiadomo gdzie centrum będzie miało swoją siedzibę. Jak dowiedzieliśmy się
      lokalizacją, która ma najpoważniejsze szanse jest Kraków.

      Centrum mogłoby zostać uruchomione już w przyszłym roku. Z nieoficjalnych
      informacji wynika, że już kilka miesięcy temu inwestor rozpoczął starania o
      przyznanie przez rząd wsparcia finansowego dla tej inwestycji. Teraz czeka na
      decyzję.

      Shell planuje, że nowe centrum zajmowałoby się księgowością i finansami spółki.
      Jednak tylko częścią. Firma ma bowiem cztery inne podobnego typu centra: w
      szkockim Glagow, w Gwatemali, stolicy Filipin Manili oraz w Kuala Lumpur.
      Najprawdopodobniej polskie centrum Shella wspomagałoby bieżące funkcjonowanie
      niektórych działów koncernu. Jakich? - To nie jest jeszcze ustalone - powiedział
      nam Kubczak.

      Według wiceministra gospodarki Marcina Kaszuby, rząd na swoim wtorkowym
      posiedzeniu nie będzie zajmował się wsparciem dla inwestorów. To jednak nie
      oznacza, że rząd przestał się zajmować inwestycjami zagranicznymi. - Już po
      wyborach parlamentarnych, 29-go września zwołujemy międzyresortowy zespół, który
      będzie się zajmował wsparciem pięciu projektów. Wśród inwestorów są poddostawcy
      dla przemysłu motoryzacyjnego i centra usługowe - powiedział Kaszuba. Jak udało
      nam się nieoficjalnie ustalić w grupie tej ma też być Shell.

      Wiceminister chwali się, że po ściągnięciu do Polski koncernu Man i LG Philips
      notowania naszego kraju jako miejsca inwestycji gwałtownie wzrosły. - Mamy efekt
      domina. Możemy już sobie wybierać, które inwestycje nas interesują i którym damy
      wsparcie. Są firmy, które i tak zainwestują w Polsce, ale o dofinansowanie się
      ubiegają. Pieniądze, które możemy przeznaczyć na projekty inwestycyjne kończą
      się, więc kolejne wsparcia będą już mniejsze - wyjaśnia.

      Kaszuba ujawnił też, że być może w październiku japoński inwestor ogłosi plan
      zainwestowania w Polsce 300 mln dol i stworzenie 1200 nowych miejsc pracy.
      • Gość: shit! Re: Shell inwestuje w Polsce IP: *.toya.net.pl 20.09.05, 14:16
        znów ten kraków...
    • topjes Kolejne fabryki LG? 21.09.05, 10:41
      Jeśli to znowu będzie Wrocław...

      biznes.onet.pl/0,1167313,wiadomosci.html
      Polska jedną z możliwych lokalizacji nowych zakładów LG
      (PAP, pr/21.09.2005, godz. 10:00)
      LG Electronics Inc. chce wybudować do końca tego roku w Europie
      Środkowowschodniej swoje nowe zakłady produkujące lodówki - pisze w środę "Maeil
      Business Newspaper" (MBN).


      R E K L A M A czytaj dalej

      LG bierze pod uwagę przy wyborze lokalizacji Polskę, Węgry, Słowację i Czechy.
      Największe szanse ma jednak Polska - podaje MBN.

      Gazeta nie ujawnia żadnych szczegółów dotyczących tej inwestycji.

      LG może również wybudować w Europie zakłady produkujące urządzenia
      klimatyzacyjne i pralki - pisze "Maeil Business Newspaper", powołując się na
      informacje uzyskane od anonimowego przedstawiciela LG.
      • Gość: Rafis Re: Kolejne fabryki LG? IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 21.09.05, 22:12
        Te informacje s ajakies wtórne :) przynajmniej jesli chodzi o fabryke lodówek:


        Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego
        pod nazwą "Wsparcie finansowe inwestycji realizowanej przez LG Electronics
        Wrocław Sp. z o.o. w Kobierzycach: Fabryka Urządzeń Gospodarstwa Domowego, w
        latach 2006-2016".

        Celem programu jest rozwój gospodarczy oraz zwiększenie zatrudnienia w
        regionie. Zostanie to osiągnięte poprzez wsparcie finansowe budowy fabryki.
        Inwestycja będzie miała charakter produkcyjny. W zakładzie zostaną wdrożone
        nowatorskie rozwiązania w zakresie produkcji artykułów gospodarstwa domowego.

        W związku z realizowanym projektem, firma LG Electronics Wrocław Sp. z o.o.
        zobowiązała się do:

        poniesienia nakładów inwestycyjnych w wysokości 369 467 200 zł;
        utworzenia i utrzymania 3 220 nowych miejsc pracy przez co najmniej 5 lat;
        uzyskania docelowej zdolności operacyjnej do końca 2016 r.
        Zakład zatrudniać będzie pracowników z różnym wykształceniem, od wyższego -
        pracownicy administracji, poprzez średnie, do zawodowego. Wśród nowo
        zatrudnionych, 820 osoby będą miały wyższe wykształcenie. Dodatkowo szacuje
        się, że w najbliższym otoczeniu inwestycji zostanie utworzonych ok. 10 tys.
        nowych miejsc pracy. Przyczyni się to do znacznego obniżenia poziomu bezrobocia
        w tym regionie.

        Łączne nakłady z budżetu państwa na realizację programu w latach 2006-2016
        wyniosą 48 840 000 zł (wsparcie finansowe na utworzenie nowych miejsc pracy
        oraz dofinansowanie kosztów nowej inwestycji).


        * * *
    • topjes Coraz więcej firm lokuje swoje ośrodki usługowe 21.09.05, 23:38
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2928679.html
      Coraz więcej firm lokuje swoje ośrodki usługowe w Polsce


      Zobacz powiększenie
      Centra usługowe w Polsce



      Zbigniew Domaszewicz, współpraca Patrycja Maciejewicz 21-09-2005 , ostatnia
      aktualizacja 21-09-2005 19:46

      Kolejne globalne firmy lokują w Polsce swoje ośrodki wykonujące rozmaite
      kluczowe zadania dla całej korporacji. Powstają centra usług
      finansowo-księgowych i - rzadziej - ośrodki badań nad zaawansowanymi
      technologiami. Wczoraj utworzenie laboratorium badawczo-rozwojowego oficjalnie
      ogłosił IBM

      - Pracowałem wiele lat w centrach badawczych IBM za oceanem. Jestem wzruszony,
      że teraz pokieruję takim ośrodkiem w Polsce - mówił Paweł Molenda podczas
      wczorajszej ceremonii podpisania umowy inwestycyjnej IBM z polskim rządem (który
      wspiera inwestycję kwotą 800 tys. zł ). Centrum ma powstać w Krakowie jako część
      firmy IBM Polska. Amerykański koncern informatyczny zobowiązał się, że w ciągu
      dwóch lat zatrudni dwieście osób. Chce zainwestować w kadrę 19,6 mln zł i nieco
      ponad 8 mln zł w infrastrukturę. Polscy inżynierowie mają pracować nad
      elementami oprogramowania wykorzystywanego przez IBM na rynkach globalnych.

      Takie inwestycje - oparte głównie o wykwalifikowany personel - nie oznaczają
      gwałtownego napływu do Polski wielkiego kapitału. Ale są tym cenniejsze, im
      bardziej wyspecjalizowanymi zadaniami ma się zajmować dana placówka. Pozwala to
      bowiem wykształcić w Polsce fachowców o unikalnych kompetencjach. - Centra
      badawczo-rozwojowe to droga do gospodarki opartej na wiedzy - podkreślali
      wczoraj zarówno przedstawiciele resortu gospodarki, jak i reprezentanci IBM. -
      Polscy specjaliści będą mieli dostęp do najnowocześniejszego know-how w
      dziedzinie software'u i udział w jego tworzeniu. Budynki można sprzedać, serwery
      wywieźć. Ale wiedza w głowach pozostanie - mówił Molenda.

      Informacji o kolejnych inwestycjach ostatnio nie brakuje (choć zdaniem
      ekspertów, biorąc pod uwagę wielkość i potencjał naszego kraju, za wcześnie na
      euforię). Amerykańskie Delphi zadomowione od paru lat w Krakowie deklaruje, że w
      zamian za wsparcie rządowe w wysokości 1 mln zł rozwinie ośrodek usług
      badawczo-rozwojowych w dziedzinie układów zawieszenia, zainwestuje minimum 2 mln
      zł i utrzyma przez pięć lat 250 miejsc pracy dla osób z wyższym wykształceniem.
      Motorola prowadząca od paru lat również w Krakowie swoje centrum inżynierskie,
      ogłosiła wiosną, że w ciągu dwóch lat ośrodek powiększy się nawet do 700
      inżynierów (z ponad 400 na koniec zeszłego roku). Specjalistów do swojego
      Centrum Rozwoju Oprogramowania w Warszawie rekrutuje koreański Samsung, którego
      około stu pracowników pracuje tu m.in. nad software'em do odbiorników telewizji
      cyfrowej (centrum mówi nawet o kilkuset nowych osobach). We Wrocławiu plany
      znacznego powiększania swego ośrodka programistycznego ogłosił Siemens. Biura
      badawczo-rozwojowe firmy ADB (branża telewizji interaktywnej) w Zielonej Górze,
      które zatrudniają dziś około 300 inżynierów, zapowiadają, że w ciągu mniej
      więcej dwóch lat chcą podwoić kadrę.

      - To ważne, że swoje centra rozwijają firmy, które już od pewnego czasu prowadzą
      prace badawczo-rozwojowe w Polsce. Najwyraźniej wysoko oceniają ich efekty i
      tutejsze warunki, skoro postanawiają zwiększać inwestycje. To świetny przykład
      dla innych - mówił minister gospodarki Jacek Piechota.

      Jeszcze częściej słychać o lokowaniu w Polsce mniej wyrafinowanych inwestycji,
      czyli centrów usług. Najbardziej znane jest działające od końca 2003 r. centrum
      księgowości Philipsa w Łodzi, którego około 450 pracowników obsługuje
      europejskie filie koncernu. Zaledwie trzy dni temu Shell, jeden z największych
      na świecie koncernów paliwowych, ujawnił, że zamierza utworzyć w Polsce podobne
      centrum finansowo-księgowe, zatrudniające nawet 500 osób. Wkrótce umowę z
      polskim rządem ma podpisać firma Capgemini planująca budowę (także w Krakowie)
      ośrodka usług księgowych i informatycznych. Firma (dostanie wsparcie z budżetu
      3,4 mln zł) zobowiązała się do zainwestowania ponad 31,5 mln zł oraz utworzenia
      (przez pięć lat) 900 miejsc pracy. Zdaniem prezesa Capgemini Krystiana Pracza
      wybrała Polskę, bo uważa, że przez dłuższy czas będzie oferowała konkurencyjnie
      niskie koszty rozwijania biznesu, a jednocześnie sam jest dużym rynkiem.
      • Gość: qop Re: Coraz więcej firm lokuje swoje ośrodki usługo IP: *.toya.net.pl 22.09.05, 14:10
        krakuff, krakuff, krakuff...
    • Gość: dudek Megalogistyka pod Piotrkowem IP: *.toya.net.pl 29.09.05, 16:16
      lodz.naszemiasto.pl/gospodarka/521326.html
      Największy dostawca powierzchni magazynowych w Polsce ProLogis Poland buduje pod
      Piotrkowem trzeci już magazyn „pod klucz”, czyli przygotowany technicznie na
      potrzeby konkretnego klienta.

      Budowany magazyn będzie miał powierzchnię ponad 12 tys. metrów kwadratowych fot.
      Darisz Śmigielski

      W pierwszym kwartale 2006 r. do magazynu o powierzchni ponad 12 tys. metrów
      kwadratowych wejdzie spółka Nomi – jedna z największych sieci sklepów z
      wyposażeniem wnętrz i materiałami budowlanymi. W magazynie pod Piotrkowem
      zatrudni ok. 65 osób.

      Swoje centra dystrybucyjne w okolicy skrzyżowania arterii komunikacyjnych,
      łączących Lublin z Wrocławiem, Warszawę i Łódź z Katowicami i Krakowem mają już
      grupa Ahold i koncern Unilever.

      ProLogis Park Piotrków, jeden z dziewięciu w Polsce, staje się znaczącym centrum
      magazynowo-dystrybucyjnym. Wprawdzie – zgodnie z polityką firmy kreowaną przez
      amerykańską centralę – nie ujawnia wysokości nakładów inwestycyjnych, ale już
      zapowiada budowę czwartego magazynu.

      – Będzie dobudowany do trzeciego i przewidujemy, że nie będzie to magazyn dla
      konkretnego klienta, ale tzw. powierzchnia na rynek – mówi Marta Tęsiorowska,
      przedstawicielka ProLogis.

      W okolicach Piotrkowa developerzy mają zarezerwowane już łącznie 1,5 mln m.kw.
      powierzchni. Magazyny buduje m.in Logistic City, ogromne centrum logistyczne
      zapowiada też Poland Central.

      – Konkurencja jest silna, ale lokalizacja strategiczna – tłumaczy Tęsiorowska. –
      Pod Piotrkowem lokują się przede wszystkim firmy, które chcą działać w Polsce
      centralnej.
    • topjes Zagraniczne koncerny rozmawiają o nowych zakładach 06.10.05, 10:31
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051006/ekonomia/ekonomia_a_24.html
      Zagraniczne koncerny rozmawiają o nowych zakładach w Polsce

      Kraków i Wrocław znów zdobyły inwestycje zagraniczne: centrum technologiczne
      Delphi i poddostawców koncernu LG Philips LCD. Ale amerykański koncern Dell
      rozważa wycofanie się z planów inwestycji w Łodzi. Powodem jest przeciek
      informacji do mediów.

      ekonomia_a_24-1.F.jpg
      Podpisanie umowy inwestycyjnej pomiędzy Ministerstwem Gospodarki i Pracy a
      amerykańskim koncernem Delphi. Od lewej: Tomasz Miśniakiewicz, członek zarządu
      Delphi, Marcin Kaszuba, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki i Marek
      Adamiak, prezes zarządu Delphi
      (c) MARCIN ŁOBACZEWSKI

      Amerykański koncern motoryzacyjny Delphi rozbuduje swoje krakowskie centrum
      badań i rozwoju. Do końca 2007 roku zatrudni w nim kolejnych 264 inżynierów.

      Będą oni pracować nad udoskonalaniem systemów zawieszenia do samochodów
      produkowanych przez koncerny: PSA, Ford, BMW, DaimlerChrysler, Opel, Volkswagen
      i Renault. Duże firmy, podejmując decyzje inwestycyjne, oczekują wsparcia z
      budżetu państwa. Dlatego polski rząd podpisał wczoraj umowę z Delphi, zgodnie z
      którą przyzna koncernowi 1 mln zł dotacji. - To inwestycja w wiedzę, a wiedzę
      warto wspierać - mówił na konferencji Marcin Kaszuba, wiceminister gospodarki.

      - Bez tej dotacji podjęcie decyzji o zwiększeniu zatrudnienia byłoby trudne -
      przyznał Marek Adamiak, prezes Delphi w Polsce.

      Delphi jeszcze w tym tygodniu może ogłosić bankructwo - napisał "The New York
      Times". Zdaniem "NYT" termin bankructwa jest uzależniony od wyników rokowań
      prowadzonych przez General Motors, zarząd Delphi i związek zawodowy Union
      Automobile Workers, który musi zgodzić się na potężne zwolnienia. Delphi
      zatrudnia 50 tys. pracowników w fabrykach części samochodowych i podzespołów w
      całych USA.

      W Polsce lokalne spółki koncernu nie komentują artykułów o ewentualnym
      bankructwa Delphi. - Nie możemy komentować doniesień "The New York Timesa",
      choćby dlatego, że w USA trwają rozmowy pomiędzy GM, zarządem Delphi i naszymi
      związkowcami - powiedziała Agnieszka Przymusińska, rzecznik prasowy Delphi.
      Dodała, że rozważana jest też możliwość zastosowania tzw. art. 11, czyli ochrony
      przed wierzycielami. Jeśliby natomiast doszłoby do upadłości, to nie wpłynie ona
      na stan spółek Delphi poza USA, które są w znacznie lepszej sytuacji finansowej.

      Centrum Badań i Rozwoju Delphi istnieje w Krakowie od 2000 roku, zatrudnia 560
      osób. Dotychczas koncern zainwestował w Polsce 380 mln USD. Środki te wydał na
      zakład produkcyjny w Tychachi na centra usługowe. To nie koniec nowych
      inwestycji zagranicznych w Polsce. W najbliższych dniach rząd przyjmie pakiet
      zachęt inwestycyjnych dla sześciu kooperantów koncernu LG Philips LCD, którzy
      zainwestują w Kobierzycach koło Wrocławia. Przypomnijmy, że LG Philips LCD
      zbuduje w tej miejscowości fabrykęekranów ciekłokrystalicznych za 430 mln euro.
      Łączna wartość inwestycji, łącznie z projektami poddostawców, może wynieść ok.
      850 mln euro.

      Pojawiły się problemy z projektem Della. Wczorajsza "Gazeta Wyborcza" napisała,
      że koncern chce zainwestować 120 milionów dolarów w Łodzi oraz zatrudnić tam
      kilka tysięcy inżynierów i informatyków. Dzięki inwestycji pracę miałoby znaleźć
      ponad 12 tysięcy osób. Dzień wcześniej informacje na temat projektu Della podała
      Polska Agencja Prasowa.

      Po tych doniesieniach medialnych gigant postanowił rozważyć zawieszenie rozmów o
      inwestycji w Polsce. - To bardzo niekorzystna i kłopotliwa sytuacja - mówił
      Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
      Zagranicznych. - Firmie zależało na dyskrecji, a dziennikarze wywołali na ten
      temat burzę prasową.

      Dell to światowy potentat w produkcji komputerów. Firma w ramach umowy
      offsetowej współpracuje z Uniwersytetem Łódzkim. Wojciech Katner, dyrektor
      Polsko-Amerykańskiego Programu Offsetowego, jest zdania, że inwestycja Della w
      Polsce byłaby doskonałym wsparciem programu offsetowego. - Offset zakłada
      inwestycje amerykańskich firm w Polsce - powiedział "Rz" Wojciech Katner. -
      Pomysł z inwestycją koncernu jest znakomity. Byłoby szkoda, gdyby nie został
      zrealizowany.

      Zdaniem ekspertów Polska ma teraz największe szanse w historii na przyciągnięcie
      zagranicznych inwestycji. Za kilka lat bardziej atrakcyjne mogą okazać się inne
      kraje regionu.
      m.p., sta
    • Gość: belyall Jest projekt terminalu w Gdyni IP: *.toya.net.pl 06.10.05, 13:32
      Opracowany został już projekt i koncepcja budowy nowego terminalu promowego w
      Porcie Wschodnim w Gdyni.

      Nowoczesny budynek i parking powstaną nieopodal dzisiejszego, zabytkowego Dworca
      Morskiego.

      Według koncepcji planistów, inwestycja połączona zostanie z udrożnieniem
      połączeń drogowych między centrum miasta a portem.

      Koncepcja przewiduje rewitalizację zabytkowego Dworca Morskiego.

      Zakończyły się prace grupy roboczej, której zadaniem było opracowanie studiów
      wykonalności Nowego Terminalu Promowego oraz związanego z nim układu
      komunikacyjnego.

      Zgodnie z założeniami Strategii Rozwoju Portu Gdynia terminal zlokalizowany
      będzie w Porcie Wschodnim na obecnym nabrzeżu Fińskim i części nabrzeża Polskiego.

      Prace nad nowym terminalem promowym prowadzone są w ramach projektu
      SEBTrans-Link, finansowanego z udziałem funduszu Wspólnot Europejskich PHARE w
      ramach Programu Współpracy Przygranicznej Regionu Morza Bałtyckiego.

      Trwają jeszcze prace dwóch grup roboczych zaangażowanych w ten projekt,
      zajmujących się między innymi wpływem inwestycji na rynek pracy oraz
      przygotowujących program realizacji inwestycji wraz z określeniem źródeł
      finansowania przewidujących wsparcie funduszy strukturalnych.
    • Gość: belyall Australijczycy chcą budować w Polsce szpitale IP: *.toya.net.pl 17.11.05, 15:14
      Australijska firma Health Care International chce budować w Polsce prywatne
      szpitale.

      Szpitale miałyby powstawać w dużych miastach.

      HCI nie chce jeszcze ujawniać, ile otworzy w Polsce szpitali i gdzie. Zapowiada,
      że zrobi to w lutym 2006 r.

      Według danych firmy Swissmed polski rynek usług medycznych jest wart 55 mld zł!
      Z tego 33 mld stanowią wydatki NFZ. Pozostałe 22 mld to po prostu pieniądze,
      które dodatkowo wykładają pacjenci.
    • topjes Bierzmy przykład z Finlandii i Irlandii 08.12.05, 09:33
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051208/ekonomia/ekonomia_a_19.html
      Nasz kraj przyciągnie w tym roku prawie 10 mld dolarów inwestycji zagranicznych.
      Większość z tych pieniędzy inwestorzy przeznaczą na budowę nowych zakładów.
      Dzisiaj to bardzo dobra wiadomość. Ale za kilka lat cenniejsze od fabryk będą
      inwestycje w badania i rozwój. Bo tanią siłą roboczą nie da się konkurować w
      nieskończoność.

      Rzeszę zdolnych naukowców i studentów już mamy. A mimo to potentaci światowego
      rynku technologicznego bardzo nieśmiało nawiązują współpracę z naszymi
      uczelniami. Wszystko więc wskazuje na to, że choć wiele się o tym mówi, to
      jednak nadal brakuje nam zachęt inwestycyjnych, jakie mają producenci części
      samochodowych, lodówek czy telewizorów. Chodzi o ulgi podatkowe, granty na
      działalność badawczą i rozwojową, środki na szkolenia dla najzdolniejszych
      pracowników. Można przypuszczać, że także uczelnie mogłyby bardziej zabiegać o
      komercyjnych partnerów.

      Warto wziąć przykład z Finlandii i Irlandii. W przeszłości kraje te udzielały
      zachęt inwestycyjnych firmom, które chciały prowadzić u nich właśnie działalność
      badawczą i rozwojową. Zachęcały swoich naukowców, aby samodzielnie zabiegali o
      kontakty z biznesem. Finowie uzależnili nawet dotacje dla swoich uczelni
      technicznych od liczby wynalazków, które opracowują razem z przedsiębiorcami.
      Dobre przykłady są, więc wiadomo, co trzeba robić. Bo w przeciwnym razie
      inwestorzy przeniosą swoje fabryki na Wschód, a nasza gospodarka będzie
      kojarzyła się z produkcją spożywczą i węglem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka