Dodaj do ulubionych

Wieczorny pociąg z Wawy :-)

IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.11.05, 20:23
Artykuł z www.naszemiasto.pl

Szansa na późny powrót pociągiem z Warszawy do Łodzi

Sobota, 19 listopada 2005r.

Jest szansa na to, że po godz. 21 będzie można wrócić pociągiem z Warszawy do
Łodzi, przesiadając się w Koluszkach. Potrzebny jest tylko w przygotowywanym
rozkładzie dodatkowy pociąg z Koluszek do Łodzi.

- Ostatni pociąg z Warszawy Centralnej odjeżdża do Łodzi o godz. 20.20.
Tymczasem do Koluszek godzinę później i dociera do celu przed godz. 23. Jest
sporo osób, dla których nawet ta godzina to dużo. Dlaczego Łódź nie ma późnym
wieczorem połączenia z tak ważnym węzłem kolejowym jak Koluszki - dziwi się
nasz Czytelnik Tadeusz Busma.

Dodaje, że około godz. 23 do Koluszek dociera też pociąg z Częstochowy.
Znalazłoby się zapewne wielu pasażerów, którzy chcieliby jeszcze tej samej
nocy dotrzeć do Łodzi.

- Odpowiedzialny za organizowanie i finansowanie przewozów regionalnych jest
urząd marszałkowski - przypomina Łukasz Kurpiewski, rzecznik prasowy “PKP
Przewozy Regionalne". - My pod względem technicznym jesteśmy przygotowani do
uruchomienia takiego połączenia. Jeżeli otrzymamy pieniądze.

Według Andrzeja Dzierbickiego, dyrektora Departamentu Gospodarki Urzędu
Marszałkowskiego w Łodzi, ważne jest, ile osób korzystałoby w ciągu roku z
dodatkowego pociągu. - Nie bez znaczenia jest, czy będzie to kilka tysięcy
czy kilkaset osób - mówi Andrzej Dzierbicki. Nie wykluczył jednak, że jeżeli
będzie zapotrzebowanie na taki pociąg, zostanie on uruchomiony.
-------
Gorąco polecam m. in. fragmenty:
"Dlaczego Łódź nie ma późnym wieczorem połączenia z tak ważnym węzłem
kolejowym jak Koluszki "

"ważne jest, ile osób korzystałoby w ciągu roku z dodatkowego pociągu. - Nie
bez znaczenia jest, czy będzie to kilka tysięcy czy kilkaset osób" - ciekawe
rzędy wielkości jak na roczne kursowanie

No i w końcu sam pomysł telepania sie osobowym od samej Warszawy i jeszcze
dla uprzyjemnienia podróży przesiadka w Koluszkach w środku nocy z pociągu
relacji Skierniewice - Koluszki na Koluszki - Łódź. Ale co sie dziwić, skoro
PKP i UM potrafią podzielić nawet relację Kutno - Skierniewice i niekiedy
pozbawić pociągi skoordynowania!
Obserwuj wątek
    • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 21.11.05, 02:03
      A jakos nikt nie wpada, ze nocny Waw-Wro i cos tam dalej powinien byc przez
      Lodz? Dlaczego?
      • Gość: Ja Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.11.05, 14:11
        Bo pasażerów nocnych pociągów, to w Łodzi zamykają do beczek (vide nocny TLK z
        postojem technicznym). To takie dziwne miasto ;-)
        • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 21.11.05, 14:34
          Beczki beczkami, a nam sie wydaje, ze to dlatego, ze jakis kacyk z PKP mieszka
          na Wiedence :-)
          • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 21.11.05, 15:27
            Nawet dwóch :-D.
            W Jaktorowie mieszka Prezes PKP S.A. Andrzej Wach. A w Koluszkach wiceprezes PKP
            PLK S.A Zbigniew Szafrański (zresztą znany też jako hobbysta kojowy :-D). Ale to
            nie rozwiązuje zagadki :-D. Podejrzewam, że brak pociągu przez Łódź wynika z
            tego, że niegdysiejsze Karkonosze 16201 alias 16501 nie cieszyły się frekwencją...
            Pozdr.
            CAr.
            • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 21.11.05, 15:32
              Nie cieszyly sie frekwencja? A teraz ten pociag przez Opole sie cieszy ta
              frekwencja? Jak to wiec jest: zabiera sie z Lodzi rozne pociagi waw-wro, a
              nawet waw-lodz i nie daje sie w zamian nic?
              • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 21.11.05, 16:20
                No nie zabiera... Warszawa Wsch. -Szklarska Poręba od wieków jeździ przez Opole.
                No cóz już nie ma takiej frekwencji, aby puszczać dwa nocne pociągi do Jeleniej
                Góry.
                • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 21.11.05, 17:41
                  Ale przez pare wiekow byly tez Praga, Drezno i Karkonosze. Szklarska przez
                  Opole byla chyba tylko jedna - i ona pozostala. Nie dziwne to?
                  • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 22.11.05, 07:47
                    Nie. Bo w ciągu kilkunastu ostatnich lat przewozy pasażerskie spadły trzykrotnie.
                    Pozdr.
                    CAr.
                    • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 22.11.05, 13:19
                      Pszepszam, ale co "nie"? Dla mnie jest dziwne, ze z trzech pociagow przez Lodz
                      zrobilo sie zero, a z jednego pociagu przez Opole zrobil sie jeden. Czyli te
                      przewozy spadaly jakos dziwnie, co?
                      • Gość: Ar Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 22.11.05, 13:54
                        Tiaaa. A jaki masz potok poza Łódź. Opole i Cżestochowa to spore miasta.
                        Tymaczasem jadący jakoś po 22.00 pociąg do Łodzi Fabrycznej wiózł powietrze. To
                        nie trzeba pociągu - od Skierniewic wystarczyłby zwykły autobus...
                        • geograf Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) 22.11.05, 14:00
                          chyba te pustki musiały zależeć od tygodnia lub mojego pecha, bo pustek nie
                          widziałem, gdy nim jeździłem...
                          gdyby jeszcze pociągi na tej trasie jeździł szybciej...ech...
                          • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 22.11.05, 14:55
                            Ja go widziałem kilka razy z peronu. Ale w jakie dni to nie pomnę... Zresztą
                            teraz to każdy pocią od Skierc jest mocno pustawy :-(. Chyba sporo Łodzian
                            poprostu przeprowadziło się do Warszawy...
                            • geograf Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) 23.11.05, 15:08
                              Pociagi juz teraz z Lodzi jada 2 godziny, od nowego rozkladu jeszcze dluzej, do
                              tego podroz wcale nie jest komfortowa.
                              Czy ktos sie moze dziwic,ze ludzie wola sie przeprowadzic i ew. wracac na weekendy?

                              To prawda, od/do Skierniewic jest calkiem zapelniony, ale pozniej/dalej...coz...
                              • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 23.11.05, 15:16
                                > Czy ktos sie moze dziwic,ze ludzie wola sie przeprowadzic i ew. wracac na weeke
                                > ndy?
                                Oferta PKP to raz. Dwa, że jednak lepiej mieszkać bliżej....
                                Pozdr.
                                CAr.
                                • geograf Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) 23.11.05, 15:21
                                  Szczerze mówiąc gdyby dojazd do Warszawy (samym pociągiem) nie trwał dłużej niż
                                  1,5 godziny, to mógłbym się zastanowić nad dojazdami- i zapewne nie tylko ja.
                                  • ls40 Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) 23.11.05, 15:50
                                    Zobaczymy kiedy wreszcie ruszy remont. Żona pracuje w PKP PLK i mówi, że
                                    powinien ruszyć zgodnie z planem. prędkość Skierniewice-Koluszki nawet dla mnie
                                    jest nie do zniesienia...
                                    Pozdr.
                                    CAr.
                        • Gość: Ja Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.11.05, 20:06
                          Gość portalu: Ar napisał(a):

                          > Tiaaa. A jaki masz potok poza Łódź. Opole i Cżestochowa to spore miasta.
                          A Łódź to taka mała wioska pod Skierniewicami, jak mniemam? Nawet przy
                          najszczerszych chęciach Częstochowa z Brzegiem, Kluczborkiem i wszystkimi
                          Ozimkami na trasie nie da nawet połowy potencjału ścisłej aglomeracji Łodzi.
                          Więc albo to Łodzianie są jacyś chronicznie upośledzeni, albo PKP złośliwe,
                          zwłaszcza, że czas przejazdu jedną i drugą trasą jest taki sam.
                          • Gość: Ariel Ciechański Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: 82.160.123.* 22.11.05, 21:56
                            Ochłoń i policz do trzech. Częstochowa ma w dobie obecnie 5 par pociągów z
                            Warszawy, Opole 3. Wybacz, ale Łódź nie jest pępkiem świata - ma w ciągu dnia
                            kilkanaście bezpośrednich połaczęń z Warszawą. Inni też chcą mieć jakieś
                            połacznie z Warszawą...
                            Ja nie neguję tego, że powinien być wieczorny pociąg z Warszawy do Łodzi. Do
                            tego byłby świetny powiedzmy dwuczłonowy szynobus jadący np. tuż po Karkonoszach
                            czy "Terespolu" jak "Łodzianin" bez postojów. O tej może już nie ma potoku na
                            liniach lokalnych więc można by skierować właśnie z nich taki pojazd na nocną
                            jazdę z Warszawy do Łodzi. No ale lepiej kupić na cholerę wiadomo komu potrzebny
                            prototyp ezt. A tak niech Opoczno czy Bełchatów gniją bez kolei, a Łódź
                            pozostaje bez nocnego połacznia z Warszawą. Cóz idiotyzm ŁUM bije nawet na głowę
                            wyczyny PKP PR.
                            Pozdr.
                            CAr.
                            • Gość: Ja Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.11.05, 21:26
                              Zapominasz jednakże, że linia, jak i kij ma dwa końce. I Łodzianom w równym
                              stopniu, co połączenie z Warszawą, potrzebny jest koniec zachodni.

                              Zapominasz też, że w przeciwieństwie do ludzi z Częstochowy i Opola Łodzianie
                              mogą generować - i jeszcze generują, ruch codzienny. Mogli by generować
                              większy - i do tego potrzebne jest rozszerzenie oferty, choćby o godziny
                              wieczorne, w których do Częstochowy i Opola już nikt nie będzie jechał (a nawet
                              jeśli, to będą to pojedyncze osoby - np. ktoś, kto raz na rok spóźni się na
                              wcześniejszy pociąg) - w przypadku Łodzi jest przeciwnie. Jest ona na tyle
                              blisko od Warszawy, że może generować ruch wynikający z dziennej ścieżki życia,
                              czy wynikający z życia kulturalnego obu miast. A to pociąga za sobą zupełnie
                              odmienny rząd potoków pasażerskich.

                              Zaś co do szynobusa - nikt nie upiera się tutaj, że wieczorny pociąg miałby być
                              ciężkim lokiem z pięcioma wagonami. Nie należy jednak popadać ze skrajności w
                              skrajność. Jadąc np. takim SA-109 z siedzeniami Astromala można by w takim
                              pociagu co najwyżej znieść jajko. Wydaje się, że po przetargu na EZT na obsługę
                              tej trasy problem odpowiednio dopasowanego taboru niejako sam sie rozwiąże.

                              Zaś wątpliwa intelektualnie działalność Łódzkiego UM jest tu chyba jednak
                              trochę za bardzo na boku.
                        • Gość: flip tophats IP: *.p.lodz.pl 23.11.05, 00:00
                          Kalisz, Ostrow i Lodz to tez spore miasta. Pytalem: czy dzisiaj w tym pociagu
                          nie wozi sie powietrza? Napisales, ze wystapil spadek przewozow. Zgoda,
                          wystapil - czy tak szczegolnie duzy na Kolei Kaliskiej, a mniejszy na Wiedence
                          i dalej?
                          Ja ide watpic. Natomiast podejrzewam, ze jest jakis "tophat" ktory mieszka za
                          Koluszkami.
                          ---
                          W Brytanii byly (i podobno nadal sa) tzw. "tophat stations". Mieszkal kolo nich
                          oficjalista kolei albo jakis arystokrata. W ten czy inny sposob zapewnil sobie
                          mozliwosc zatrzymania kazdego pociagu. Nie trzeba dodawac, ze podrozowal
                          szczegolnie chetnie najszybszymi ekspresami...
                          Wszystko juz bylo, ale nigdy z podobnym chamstwem, jak w PL.
                          • Gość: Ariel Ciechański Re: tophats IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 23.11.05, 08:10
                            OK. W takim razie zobacz sobie jaki popyt jest w Bohemii. Dla ułatwienia dodam,
                            że od Skierniewic jedzie mocno pusta (aha piątkmi się nie liczą). A jedzie
                            przrez ten Ostrów i Kalisz, gdzie czekją na nią wyimaginowane tłumy.
                            Chcesz zabrać dwa z 3 pociągów jadących przez Opole (Wrocławianin wraca na trasę
                            przez Łódź). Idąc Twoim tokiem myślenia tophatem jest Łódź. Bo dlaczego tu
                            jedzie kilkanaście pociągów na dobę, a wiedenką od nowego rozkładu podążą z
                            Warszawy tylko 5 składów?? (Karkonosze, Oleńka, Narew, Hutnik i Kmicic).
                            Uprzedzając pytanie Piotrków, Radomsko, Częstrochowa, Opole i przyległe pipidówy
                            do kupy mają dość podobny potencjał ludnościowy jak Łódź. Jak ju/ż napisałem nie
                            powinno się zabierać pociągu z trasy na której się sprawdza, tylko uruchomić
                            dodatkowe połaczenie nocne z Warszawy lekkim waghonem motorowym.
                            Pozdr.
                            CAr.
                            • Gość: - Re: tophats IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 08:26
                              eh, na poczatek wystarczyloby skomunikowac cos w Koluszkach. tyle ciekawych
                              imprez umyka :(
                              • Gość: Ariel Ciechański Re: tophats IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 23.11.05, 08:43
                                I w Skierniewicach, bo tam jeszcze godzinę po Karkonoszach zawita
                                Terspol-Szczecin. ;-) Lekki wagon motorowy jak znalazł. Ale widać lepszym
                                pomnikiem władzy będzie ciągle się psujący prototyp ezt.
                                Pozdr.
                                CAr.
                            • Gość: flip Re: tophats IP: *.p.lodz.pl 23.11.05, 18:40
                              Potencjal ludnosciowy obu tras jest taki, ze wychodzi mniej wiecej na jedno. Po
                              jednej stronie Lodz, Pabianice, Zdunska Wola, Sieradz, Kalisz, Ostrow,
                              Olesnica - po drugiej stronie Piotrkow, Radomsko, Czestochowa, Lubliniec,
                              Opole. Wystarczy podsumowac i wychodzi, jak to jest z tym potencjalem.
                              Czy w Radomsku, Piotrkowie, etc. sa tlumy nie wyimaginowane? Jak jest z
                              frekwencja w pociagu na Czestochowe za Skierniewicami?
                              Powtarzam: byly trzy wieczorne/nocne przez Lodz - zostalo zero. Byl jeden nocny
                              przez Czestochowe - zostal jeden. Twierdze, ze to dziwne. Czy to jest takie
                              niezrozumiale?
                              Co do ewentualnego skomunikowania - oczywiscie, ze powinno byc, jesli nie ma
                              nic innego.
                            • Gość: Ja Re: tophats IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.11.05, 22:07
                              > OK. W takim razie zobacz sobie jaki popyt jest w Bohemii. Dla ułatwienia
                              dodam,
                              > że od Skierniewic jedzie mocno pusta (aha piątkmi się nie liczą).

                              Chodzi Ci o piątki w sensie dni tygodnia? To skoro wtedy są pasażerowie, to
                              czemu im się zabiera pociąg. Niech jeździ w piątki.

                              > Chcesz zabrać dwa z 3 pociągów jadących przez Opole (Wrocławianin wraca na
                              tras
                              > ę
                              > przez Łódź).

                              Po pierwsze nikt tu nie chce nic zabierać, tylko wskazuje na wybiórczość PKP w
                              likwidacji połączeń, - na niekorzyść Łodzi.
                              A po drugie zaczynasz manipulować niczym PKP. Bowiem Łodzianom szczerze zwisa
                              czy pociąg, jaki będą mieli nazywa sie Wrocławianin, Chechlanin czy
                              Lipcoreymontowianin. Liczy się przede wszystkim to, że obecnie do Wrocławia są
                              3 pociągi + Bohemia i że z tego Bohemię likwidują, reszta zostaje o zmienionych
                              godzinach i jeden z nich na dłuższej trasie. Więc racz wyrażać się ściślej, bo
                              z Twojego poistu można wywnioskować, że Łodzi przybędzie pociąg kosztem wielce
                              poszkodowanego Opola, co zwyczajnie prawdą nie jest.

                              > przez Łódź). Idąc Twoim tokiem myślenia tophatem jest Łódź. Bo dlaczego tu
                              > jedzie kilkanaście pociągów na dobę, a wiedenką od nowego rozkładu podążą z
                              > Warszawy tylko 5 składów??

                              A na prawdę nie wiesz dlaczego czy tylko rżniesz przysłowiowego głupa?
                              • Gość: Ariel Ciechański Re: tophats IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 24.11.05, 07:46
                                > A na prawdę nie wiesz dlaczego czy tylko rżniesz przysłowiowego głupa?
                                Nie. Ironizuje.
    • Gość: Michał M. Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.lodz.msk.pl 21.11.05, 22:03
      Gdyby problem z wieczornym dojazdem ze stolicy był wynikiem czyjegoś
      (wybaczalnego) niedopatrzenia, dawno byłby już rozwiązany. Ale nie! On wynika z
      czyjejś złosliwości. Nie ma sensu proponowania jakichkolwiek rozwiązań, jeśli
      osoba odpowiedzialna za zmiany za życiowy cel stawia sobie nierozwiązywanie
      tego problemu.

      Nawet gdyby nocny pociąg Warszawa-Łódź woził tysiące pasażerów...
      Nawet gdyby, zamiast zużywać, produkował energię elektryczną...
      Nawet gdyby na szynach po jego przejeździe leżały diamenty...
      Nawet gdyby każdy z przejazdów pociągu zwiększał 2 razy zyski PKP...

      ... to i tak tego pociągu nie będzie, ponieważ ktoś robi na złość.

      Dokładnie to samo dotyczy "Pilicy". Mój kolega, Krakus, powiedział mi ostatnio,
      że nawet skończony idiota i kretyn nie wpadłby na zrobienie połączenia Tomaszów-
      Kraków bez możliwości skomunikowania Łodzi. Tu musimy mieć do czynienia z kimś
      szalenie inteligentnym i szalenia złym.
      • Gość: flip Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.p.lodz.pl 21.11.05, 22:07
        Moim zdaniem z "Pilica" chodzi o to, zeby powstrzymac uzywanie CMK przez pociag
        spoza IC, czyli tanszy. Reymont zreszta byl sztucznie spowalniany po drodze
        kretynsko dlugimi rozkladowymi postojami. Ale, z drugiej strony widzialem, ze
        Reymont do Krakowa zapelnial sie dopiero w Tomaszowie. Lodzianie po prostu
        przesiedli sie na samochody i autobusy.
        • Gość: SzK Re: Wieczorny pociąg z Wawy :-) IP: *.it.pw.edu.pl 23.11.05, 10:30
          > Lodzianie po prostu
          > przesiedli sie na samochody i autobusy.

          Ciekawe dlaczego, prawda ?

          Z punktu widzenia przeciętnego pasażera na pewno zniechęcała pora - piąta z
          kawałkiem to godzina wczesna, możliwość dojazdu na dworzec komunikacją miejską
          jest ograniczona...

          Regularne połączenie autobusowe jest wygodniejsze i tyle.
        • Gość: SzK Łódź - Kraków IP: *.it.pw.edu.pl 23.11.05, 10:35
          Zresztą jadąc do Zakopanego latem wybrałem autobus.
          Mimo, że prawie zawsze wybieram tramwaj / kolej. Tutaj wyboru brak.

          Na Reymonta nie dojechałbym z Pabianic City.
          Po drugie dwie godziny czekania w Krakowie na przesiadkę, bo osobowy musi
          odjeżdżać do Zakopanego kilkanaście minut przed przyjazdem Reymonta, następny
          za dwie godziny.
          Po trzecie - jeśli autobusem to brak przesiadek.
          Po czwarte autobusem wcale nie drożej (groszowa różnica).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka