Gość: FishRman
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.12.05, 23:54
Wsiadlem dzis do N3 na Kosciuszki/Struga w kier. Dubois, autobusem tym
jechałem po raz drugi i po raz drugi był spoznmiony, tym razem 4 minuty ...
ale nie to jest najlepsze... spodziewałem się że skręci w Zamenhoffa, coz..
autobus pojechal dalej prosto... minał Mickiewicza a nawet zatrzymał się na
przystanku Kosciuszki/Mickiewicza... Na wysokosci Zwirki poszedłem do
kierowcy i pytam, dokąd nas wiezie... a ten 'No na Dubios, to jest N5'
(SIC!)... ja na to no OK, Dubois, ale to jest N3... troche się ze mną kłócił,
co powinno jechać i którędy na Dubois.. mowie Zamenhoffa-> kilinskiego itd...
dalej był przekonany o swojej racji... dopiero smiejące się 3/4 autobusu
zmieniło jego nastawienie, wlaczyl swiatlo w szoferce i looka w
rozkład... "OJEJ!" i zawraca..... no ale do celu dojechałem mimo to
punktualnie.... a tak z innej beczki... był to nasz nowo-jelczański nabytek i
dość dziwnie buczał na jedynce silnik... :/ :/