Gość: Człowiek z miasta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.01.06, 20:37
Jak pomyślę,że co rano mam wstawać i jechać tym ochydnym ikarusem, wyjącym
jak syrena strażacka, kopcacym, bez zawieszenia, z zaparowanymi od
chuchajacych alkoholem meneli to mi sie robi niedobrze i wolę już sobie pójśc
pieszo albo pojechac taksówką. Wszystko tylko nie MPK. O tramwajach już nie
mówie, bo to po prostu smiech na sali. Dlazcego po Łodzi nie jeżdza same
Cityrunnery i np Solarisy albo Volvo. Taki transport to rozumiem. A nie
pojazdy brudne, o tak porysowanych szybach że nie można nic przeczytac nawet
nazy ulicy, trzaskajace drwi, zimno. I to maja ludzie wybrać zamaist
samochodu ?? Tą kpine na kołach i szynach ?? Bodajże w którymś punkcie
regulaminu jest napisane ,że ,,pasażer ma prawo do godnego i bezpiecznego
transportu '' i gdzie jest spełnienie tych punktów ?? Czy według MPK i jego
tak zwanych sympatyków bezpieczenstwo polega na tym,że jak wyrostki okradaja
albo bija człowieka, to zamiast zamknac drzwi i wezwać Policje to zamyka sie
w sojej budzie nie reagujac na wołanie o pomoc i czeka aż bandyci sami
wysiądą ?? Czy podróżownie dwudzietokilkuletnim autobuchem który już dawno
powinien znalezc sie na złomie a nie na drodze publicznej jest bezpieczne ??
Czy jechanie w okropnym ścisku tak,że ledwo dzrwi można domknąc jest
bezpieczne ?? Jak by nie możan było podstawi.ć kilku pojazdów,żeby rozładowac
tłok na liniach...Naprawdę nie dziwie sie ludziom,że wybieraja samochody,
taksówki lub rowery latem....