hanya
13.11.02, 19:03
Upiekłam ostatnio pyszny placek - naprawdę. Mama moja pochwaliła mnie (ja
dodałam tylko, że piekłam go z Sercem) i stwierdziła, że teraz już mogę
wychodzić za mąż. O ZGROZO!!! Czy Ona też ma mnie już za starą pannę ;-),
choć ja się wcale tak nie czuję. I czy żona naprawdę nadaje się tylko do
pieczenia ciast i stania przy garach? Jeśli tak, to w życiu za mąż nie
wyjdę ;-). A może jednak liczy się choć trochę to Serce?
Panowie, czy Wam Ojcowie też tak mówią, jeśli potraficie już majsterkować i
np. wymieniać koło samochodowe? Ja rozumiem, że kobiety i mężczyżni od wieków
dzielą się obowiązkami, ale mam nadzieję, że nasze pokolenie naprawdę nie
tylko mówi o tym, ale też wprowadza w życie zdrowsze zaasady małżeństwa, czy
jakiejkolwiek innej formy życia we dwoje.
A dzisiaj ktoś powiedział mi jeszcze na dodatek, że na marne studiowałam 5
lat, bo teraz w zasadzie wszystko liczy komputer i wystarczy tylko umieć
zadać mu zadanie. Stwierdził też, że nie mam żadnych szans na pracę i że nasz
kraj "zdechł", a za kilka lat będziemy tylko pracować u zagranicznych
inwestorów jako wyrobnicy. O ZGROZO !!!! Nie wierzę, nie chcę nawet tak
myśleć.
I tak w ciągu ostatnich kilku dni runęły wszystkie moje Ideały życiowe i
zawodowe. Mój fundament życiowy załamał się z lekka :-( - ale jeszcze nie
legł w gruzach. I wiem, że przyjdzie właściwy czas i odbuduję go solidnie.
Ale i tak najważniejsze jest zdrowie!
Pamiętajcie o tym, pamiętając o innych - w każdej minucie swojego życia :-)
pozdrawiam, hanya