Gość: Bogdan K.
IP: *.toya.net.pl
16.02.06, 17:28
Leciałem parę tygodni temu z Londynu do Łodzi. Przy "gejcie", z pewną
satysfakcją odnotowałem, że liczba pasażerów jest wyrażnie mniejsza niż liczba
miejsc w samolocie. Fajnie, myślę, przynajmniej będzie można wyciągnąć się na
dwu fotelach.
Niestety, po wejściu do samolotu obsługa zakazała zajmowania miejsc w
pierwszych siedmiu i ostatnich chyba też siedmiu rzędach. Tak to wyliczyli, że
w środkowych rzędach upakowane były dosłownie wszystkie fotele i cały
"komfort" diabli wzięli.
Czy ktoś mi potrafi wyjaśnić czym to mogło być podyktowane? Bo aż się boję
przypuszczać, że wygodnictwem załogi, aby miała mniej metrów do łażenia przy
pasażerach!