Gość: Ibelin
IP: 213.25.20.*
23.02.06, 14:03
Jeżdzę do pracy autobusem 96 - przystanek na Wielkopolskiej. Na początku
jeździłam to 6.14. Ponieważ co najmniej raz w tygodniu (czasem częściej)
autobus nie przyjeżdża, zaczęłam jeździć wcześniejszym - 6.05 (jak nie
załapię się na ten 6.14 to jestem spóźniona).
Jak zaobserwowałam w ciągu 2 lat jest to regularna praktyka MPK - niezależna
od pory roku. Tak po prostu autobus sobie nie przyjeżdża. Gdybym ja w pracy
zaczęła sobie, tak po po prostu - nie robić pewnych rzeczy to by mnie dawno
wywalili. A prezes MPK ma się dobrze.
Wkurza mnie takie olewanie. I najgorsza jest oczywiście bezsilność na takie
zachowanie MPK.
Spotkaliście się z takim regularnym "wypadanie" autobusuów z kursu?