wieloryb80
11.04.06, 07:15
PKP Intercity przejmie pospieszne?
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3273958.html
Krzysztof Aładowicz, Bydgoszcz 10-04-2006 , ostatnia aktualizacja 10-04-2006
22:54
Spółka PKP Intercity chce od nowego rozkładu jazdy w grudniu przejąć
wszystkie pociągi pospieszne w kraju
Intercity zajmuje się głównie obsługą szybkich połączeń kwalifikowanych
między największymi miastami. W 2004 r. przejęła jednak od PKP Przewozy
Regionalne (PKP PR) dziesięć pociągów pospiesznych, dla których stworzyła
markę Tanie Linie Kolejowe (TLK). Na połączeniach, które przynosiły straty, w
kilka miesięcy udało się osiągnąć rentowność, a frekwencja w wielu pociągach
wzrosła z 55 do 94 proc., bez zmiany ceny biletów. Ten sukces skłonił prezesa
PKP Intercity Jacka Prześlugę do kolejnych działań.
- Na rynku kolejowych przewozów pasażerskich panuje chaos. Wszyscy robią
wszystko. Długie trasy, krajowe i międzynarodowe, obsługują dwie spółki. To
powoduje zamęt, rozkłady jazdy się nie uzupełniają, oferty biletowe nie są
spójne, a pasażerowie gubią się i w rezultacie rezygnują z usług. Dlatego
warto pomyśleć o nowym podziale obowiązków - argumentuje.
Na czym ma on polegać? Intercity nadal ma obsługiwać droższe i szybsze
połączenia ekspresowe i intercity, ale mogłaby też przejąć od PKP PR ponad
300 pociągów pospiesznych kursujących jako TLK. Do Intercity trafiłyby też
wszystkie pociągi międzynarodowe. Spółka przygotowała już nowy rozkład jazdy
z większą liczbą połączeń, skomunikowaniami, jednolitymi promocjami i
wspólnym biletem na pociągi dalekobieżne.
Projekt zakłada, że większość pociągów da się utrzymać dzięki wpływom z
biletów. Na te, które nie są w stanie na siebie zarobić, potrzebna będzie
dotacja z budżetu państwa. Ale ma to być dwukrotnie mniej niż obecne 240 mln
zł na połączenia krajowe i międzynarodowe.
- Nie widzimy przeszkód, żeby Intercity przejęła część połączeń, które
wymagają dofinansowania, zwłaszcza jeżeli te dotacje mają być mniejsze niż
obecnie - twierdzi Sławomir Sadowski z biura informacji Ministerstwa
Transportu i Budownictwa.
Rynek trzeba uporządkować, bo w 2010 r. dojdzie do jego liberalizacji. Nie
jest tajemnicą, że do Polski planują wejście potężne firmy kolejowe, m.in. z
Niemiec. Polska kolej, by przetrwać, musi się do tego starcia przygotować.
- Jestem pełen uznania dla działań PKP Intercity. Przykład Tanich Linii
Kolejowych pokazuje, że na przewozach pasażerskich można zarobić - mówi
Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. - Te
propozycje służą uporządkowaniu rynku.
Co zatem z Przewozami Regionalnymi? Ministerstwo Transportu w strategii
rządowej proponuje całkowite oddłużenie spółki i utworzenie pięciu kompanii
kolejowych. W skład jednej wejdzie kilka województw i one staną się
organizatorami przewozów lokalnych. Te spółki przejmą majątek kolejowy i
pracowników. Strategia przewiduje, że na połączenia międzyregionalne dotowane
z budżetu państwa organizowane będą przetargi, w których będą mogli startować
przewoźnicy lokalni, ale i spółka Intercity.
Również prezes PKP Andrzej Wach twierdzi, że projekt warty jest rozważenia. -
To, kto będzie operatorem pociągów wojewódzkich i międzynarodowych, będzie
zależało od tego, czy na takim bądź innym rozwiązaniu zyskają bądź stracą
nasi klienci. Chodzi głównie o stworzenie tzw. szkieletowego rozkładu jazdy,
w którym pasażer przesiadający się z pociągu do pociągu nie będzie tracił
czasu - mówi.