Dodaj do ulubionych

PRESJA SWIAT

24.12.02, 20:24
No i nadszedł ten wieczór, Rodzina gromadzi sie przy stole jak co roku, Czy

druga strona świąt;

maja na to ochote, czy nie To juz nie wazne, wazne jest, że tak trzeba i już.
Potrawy przygotowane i zaczyna sie- DZielenie Opłatkiem; Czy zawsze życzą
sobie szczerze, czy robia to z przekonaniem, czy zmuszaja się do wydukania
miłych słów, które normalnie nie przeszłyby im przez gardło, często z
fałszywym uśmiechem mawiają WSZystkiego Najlepszego itp., myśląc sobie, żeby
jak najszybciej się skończyło...no i najważniejsze..czyli ...PREZENTY

CZESTO niedopasowane i niechciane. ale przyjmowane zawsze z uśmichem , bo
PRZECIEZ SA ŚWIETA....chyba nie zdarza sie to tak rzadko jak myślimy,
niestety. Czy jest taka presja śiwąt, że POWINNIŚMY SIE CZUĆ SZCZĘŚLIWI? Ile
osób w święta jeszcze dotkliwiej czuje swoją samotność czy jakieś
niepowodzenia? przykre, ale prawdziwe
Obserwuj wątek
    • geograf Re: PRESJA SWIAT 24.12.02, 20:50
      nie lubię skłądac życzeń przy łamaniu się opłatkiem...
      po prostu nie lubię..to wszystko jest fałszywe..a sam staram się tylko z każdym razem po prostu inaczej ukłądać życzenia (co nie znaczy, ze życzenia zdrowia i pomyślności są fałszywe z mojej strony)...

      wiem, źle to o mnie świadczy, ale niektóre elementy tradycji są jakieś takie...:/
    • hubar Re: PRESJA SWIAT 24.12.02, 21:01
      kirka1 napisała:
      > czyli ...PREZENTY
      >
      > CZESTO niedopasowane i niechciane. ale przyjmowane zawsze z uśmichem , bo
      > PRZECIEZ SA ŚWIETA....chyba nie zdarza sie to tak rzadko jak myślimy,
      > niestety. Czy jest taka presja śiwąt, że POWINNIŚMY SIE CZUĆ SZCZĘŚLIWI?
      --Jesli ktos daje prezenty chyba wkłada w to jakieś uczucia, nadzieje że się
      będzie podobał. Więc jakie będą jego odczucia gdy obdarowany rozakowywszy
      prezent skrzywi się? Czy czasem nie lepiej poudawać?
    • ixtlilto Re: PRESJA SWIAT 24.12.02, 22:19
      Zawsze jest obawa, że prezent się nie spodoba, mówi się trudno.
      A co do tego szczęścia. Polecam przeczytanie pierwszego opowiadania z
      książeczki "Żdążyć przed pierwszą gwiazdką" jaką dołączono do GW. Nawet samemu
      można cieszyć się ze świąt!
    • hanya Re: PRESJA SWIAT 25.12.02, 03:15
      kirka1 napisała:

      > ... Czy jest taka presja śiwąt, że POWINNIŚMY SIE CZUĆ SZCZĘŚLIWI? Ile
      > osób w święta jeszcze dotkliwiej czuje swoją samotność czy jakieś
      > niepowodzenia? przykre, ale prawdziwe

      Chciałam napisać coś o Świętach, więc może tu dodam swoje 3 grosze ;-)

      Dziwnie to brzmi, presja świąt... to tak jakbyśmy rzeczywiście nie tyle
      z pięknej tradycji ile z przymusu zasiadali do wieczerzy. A przecież święta
      z założenia i tradycji właśnie przypominają o cudownym zdarzeniu, bo są to
      Święta Bożego Narodzenia... Wspomnienie narodzin żywej istoty. A ja jestem
      naprawdę szczęśliwa, że mogę to przeżywać i wspominać. A wielu ludzi, nawet
      tych teoretycznie wierzących zapomina o tym i może tu tkwi problem.

      Nie chcę moralizować i nawracać, ala będąc dziś na pasterce starałam się
      naprawdę myśleć o świętach w tym kontekście. I wcześniej przy życzeniach i
      modlitwie właśnie w tej radości szukałam szczerego piękna Świąt. Troszkę to
      zawiłe pewnie i nie na temat, ale ...

      A prezenty są tylko dodatkiem, podobno ten zwyczaj istnieje dopiero od XIX w.
      (tu edukacyjny wkład "Klanu" - obejrzałam dzis z Rodzinką, a z reguły nie
      oglądam). Nie dostałam nigdy prezentu, który by mnie zasmucił, raczej "lekko"
      rozczarował, ale szczerze cieszę się z wszystkiego. Przecież równie dobrze
      mogłabym nic nie dostać.

      Co do uczucia samotności, niepowodzenia - cóż takie można odczuwać i na co
      dzień i w Święta. Ja raczej czuję sie trochę zagubiona, szukam istoty tych
      kilku ważnych dni i zastanawiam się. To bardziej samotność moich myśli.

      pozdrawiam świątecznie i radośnie, hanya
    • marq74 No, nareszcie... 25.12.02, 09:23
      ...bo już myślałem, że jestem odosobniony w moich poglądach. Dla mnie Święta to
      jeden wielki cyrk i hipokryzja do kwadratu. Kilka tygodni wcześniej zaczyna się
      komercyjne nakręcanie biznesu, następnie większość kobiet kilka
      przedwigilijnych dni spędza w kuchni, tylko po to, żeby pzred następne 3 dni
      reszta rodziny mogła obżerać się i obrastać tłuszczem. Na szczęście znam to
      tylko z obserwacji, moja rodzina jest niewielka i w miarę rozsądna ;-) więc
      Święta będą po prostu dodatkowymi wolnymi dniami, których nigdy nie za wiele.
      Oczywiście, jeśli ktoś NAPRAWDĘ głęboko religijnie przeżywa Boże Narodzenie, to
      szanuję to i cenię, ale tak sobie powiedzmy z ręką na sercu...no, właśnie ;-)

      Opłatka też nie lubię, ale na szczęście już to mamy wszyscy "odbębnione"...
      Za to jeszcze głupszym zwyczajem wydają mi się tzw. Wigilie (zwane również
      śledzikami) w pracy. Co o tym zwyczaju myślicie?
      • Gość: emem Re: No, nareszcie... IP: *.tvsat364.lodz.pl 25.12.02, 10:44
        Podzielam Twoje poglądy w pełni. Święta to na ogół czas obżarstwa,hipokryzji,
        (...bo tak wypada...).Mam nadzieję że to będzie się pomalutku zmieniać.
        • geograf Re: No, nareszcie... 25.12.02, 12:38
          będzie się zmieniać...oj będzie...
          bo bedzie to jeszcze bardziej komercyjne Święta zaczynające się tuż po 1 listopada, a kończące gdzieś w okolicach 1 stycznia...

          ech....:/

        • hubar Re: No, nareszcie... 25.12.02, 15:17
          NIE WIERZĘ!!!!!!!

          Jak można tak podchodzić do Świąt? Chcecie zmian, ale na co? Obżarstwo i
          obłuda, hipokryzja??
          Do jasnej cholery to na codzień jest lepiej?? Cholera jasna jak wszyscy warczą
          na siebie i mają miny "poloczka"?? Tak lepiej?
          • ixtlilto Re: No, nareszcie... 25.12.02, 15:26
            hubar napisał:

            > Do jasnej cholery to na codzień jest lepiej?? Cholera jasna jak wszyscy
            > warczą na siebie i mają miny "poloczka"?? Tak lepiej?
            Oczywiście, że nie, ale udawanie w święta, ze jest super i och i ach, to nie
            to. Trzeba naprawdę się cieszyć i umieć tę radość podtrzymać w sobie przez cały
            rok! (vide przy okazji wątek: "Nasza kultura jest kulturą narzekania", szkoda,
            że tylko przy okazji świąt potrafimy zdobyć się na szczery /lub nie/ uśmiech do
            bliźniego)
            • kirka1 Re: No, nareszcie... 25.12.02, 16:15

              > hubar napisał:
              >
              >
              . Trzeba naprawdę się cieszyć i umieć tę radość podtrzymać w sobie przez cały
              I CO ZNOWU TRZEBA!!!

              I NIE UWAŻAM, ŻEBYM CIĄGLE NAŻEKAŁA, JEŻELI TAK TO ODEBRAŁAS TO JESTES W
              BŁĘDZIE, ALE NIE POWINNO SIE TEŻ UDAWAĆ JAK TO JEST CUDOWNIE SKORO TO NIEPRAWDA
              • ixtlilto (kirka1) 25.12.02, 17:03
                Kirka, zastanawiam się dlaczego na mnie krzyczysz. I jakoś nie mogę znaleźć
                powodu dla któego wybuchłaś. Mówi się, że święta to czas miłości i radości i
                życzliwości. Po Twojej wypowiedzi tego nie widać.
              • hubar Re: No, nareszcie... 25.12.02, 17:11
                kirka1 napisała:
                > I CO ZNOWU TRZEBA!!!
                --Tu objawia się wieloznaczność słowa. Pewnie, że nic nie TRZEBA.

                > I NIE UWAŻAM, ŻEBYM CIĄGLE NAŻEKAŁA, JEŻELI TAK TO ODEBRAŁAS TO JESTES W
                > BŁĘDZIE,
                --Po pierwsze nie krzycz. Po drugie po to Forum ma obraz drzewka aby łatwiej
                było odpowiadać na konkretne posty. Teraz prześledź do kogo ja to pisałem.

                > ALE NIE POWINNO SIE TEŻ UDAWAĆ JAK TO JEST CUDOWNIE SKORO TO NIEPRAWDA
                --Sama wiesz po sobie, że lepiej czasem poudawać. Może to małe oszustwo, ale
                jak dla mnie lepszy sztuczny uśmiech, jak wszyscy przynajmniej (a nie tylko)
                udają zadowolenie, od burczymuchów, złośliwych gadów, z tak typową na
                codzień "mordą konia".
    • unikorn Re: 25.12.02, 16:31
      Wiesz Czarodziejko, też mnie ogarnęło takie uczucie, dopóki nie zasiadłem do
      stołu i sobie szczerze z rodziną porozmawialiśmy. Nasze życzenia "przy opłatku"
      nie wyglądały standardowo, gdyż dobrze wiemy, czego możemy komu życzyć i tego
      właśnie sobie życzyliśmy.

      Ja zastanawiałem się, co udawadniamy sobie, obdarowując się nawzajem prezentami
      i że to bez sensu tak kupować (czasami) coś na siłę...?
      Odpowiedzi nie znalazłem, ale widząc radość bliskich, z tego co kupiłem,
      stwierdziłem, że niczego nie udowadniam (a już na pewno miłości), bo to można w
      inny sposób, ale po prostu sprawiam im przyjemność i nieważne czy prezent jest
      drogi czy tani, ważne by cieszył.

      Mam wrażenie, że dla wielu obecny czas nie jest czasem na świętowanie
      Bożego Narodzenia, tylko okazją do spędzenia go wśród bliskich i odreagowania
      od codziennych stresów, związanych z pracą, studiami etc.

      ----------
      • hubar Re: 25.12.02, 17:18
        unikorn napisał:

        > Ja zastanawiałem się, co udawadniamy sobie, obdarowując się nawzajem
        prezentami i że to bez sensu tak kupować (czasami) coś na siłę...?
        Odpowiedzi nie znalazłem, ale widząc radość bliskich, z tego co kupiłem,
        stwierdziłem, że niczego nie udowadniam (a już na pewno miłości), bo to można w
        inny sposób, ale po prostu sprawiam im przyjemność i nieważne czy prezent jest
        drogi czy tani, ważne by cieszył.
        --I Tobie jest lepiej, prawda? A co by było gdyby jednak prezent nie cieszył, a
        reakcja byłaby "nieudawana"? Szczerość ponad wszystko? Ja życzę Tobie i Twoim
        bliskim że prezenty było trafione, a radość jak najbardziej szczera.
    • vladip Re: PRESJA SWIAT 25.12.02, 17:00
      hmm dla mnie np. święta nie niosą ze sobą żadnego ładunku emocjonalnego ,ot
      jakieś tam dni wolne przed którymi większość ludzi zaczyna latać za prezentami,
      choinkami i udają że będą się kochać przez najbliższe miesiące
      nie widzę tez powodu dla którego miałbym być specjalne miły dla kogoś
      są osoby dla których jestem miły cały czas a są takie dla których nie jestem
      miły i święta do tego nic nie mają.
    • bartuch Re: PRESJA SWIAT 26.12.02, 15:49
      Niestety, Swieta sa dzisiaj dosyc specyficznym okresem. Idealizujesz nieco,
      Hubcio, ale masz prawo. Zgadzam sie, ze jest cos takiego, jak PRESJA SWIAT.
      PS. Ja bardzo nie lubie udawac, ze jestem cholernie szczesliwy, kiedy jest
      inaczej. Np. mam powody, by bardzo nie lubic siostry mojego ojca. Jestem
      wobec niej grzeczny i uprzejmy, ale nigdy nie bede udawal specjalnego
      zainteresowania i szczerzyc do niej zabki w falszywym usmiechu. Tyle.
    • zamek Re: PRESJA SWIAT 26.12.02, 18:51
      Święta... Były - minęły.
      Nie przywiązuję do nich nadmiernej wagi. Owszem, staram
      się, aby wszystkich, których lubię, szanuję i poważam,
      obdarować przy tej okazji dobrym słowem - złożyć
      życzenia, ale nie jako element tradycji, tylko wyraz
      pamięci i znak serdeczności.
      W moim domu Święta są o tyle szczególnym okresem, że
      wreszcie mamy czas, aby pobyć razem i porobić sobie tylko
      i dokładnie to, na co mamy ochotę, a nie to, co dyktują
      nam okoliczności. Tyle wystarczy, więcej nie potrzeba -
      to i tak wiele.
      Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka