Gość: Gofer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.05.06, 09:18
Jest 3 maja, kilkanaście minut po godzinie 4 nad ranem - ostatni kurs
linii 46BUS do Łodzi (odjazd z Ozorkowa o 4:00).
Autobus znajduje się między Rosanowem a Lućmierzem. Jeden z pasażerów,
kierowca MPK - Łódź zagaduje kierującego kierowcę MKT. Po chwili ów pasażer zdejmuje tablicę kierunkową, kierowca gasi wszystkie wewnętrzne światła i PRZED NIEBEZPIECZNYM ZAKRĘTEM w lesie lućmierskim ZMIENIA ZEWNĘTRZNE ŚWIATŁA Z MIJANIA NA DROGOWE! -"Oślepi ich" - mówi z triumfem.
Autobus cichaczem przejeżdża koło przystanku "Lućmierz", aby nie zabierać często pijanych i naćpanych klientów dyskoteki "La Bocca". Nie zabiera również kobiety w białej kurtce, wsiadającej tu często o tej porze, czekającej na liniowy 46BUS, zresztą absolutnie nikogo, bo przecież wcale się nie zatrzymuje, zresztą na kilkadziesiąt sekund nie jest autobusem linii 46BUS.
-"Miała mówione, żeby stawała w lesie przed zakrętem. Miała mówione, to każdy przecież by się zatrzymał" - mówi prowadzący kierowca MKT do pasażera, kierowcy MPK Łódź.
Pierwszy tramwaj do Łodzi w Lućmierzu jest w święta rozkładowo o 5:46 (na rozkładzie MKT proponuję nie sprawdzać, bo jest tyle błędów, że nie wtajemniczeni z pewnością się nie połapią ( proponuję za to www.ozorkow.net./download.php?cmd=click&id=26 ). Pomimo że dokładnie nie znamy rozkładowej pory opisywanego odjazdu 46BUS z Lućmierza, bo rozkłady MKT 46BUS tego nie podają, to w przybliżeniu można obliczyć, że kobieta oczekująca na swój autobus zmuszona była czekać na przystanku około półtorej godziny.