Dodaj do ulubionych

Stomma o Manufakturze

30.05.06, 00:19
w Polityce (na www tylko fragment):
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=131&layout=1
Obserwuj wątek
    • Gość: zbrudu Re: Stomma o Manufakturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 15:11
      Intrygująca jest ta reklama w ciekawej formie felietonu.
      Zakradło się kilka nieścisłości.
      Nie dałem rady odnaleźć na terenie manufaktury trzech muzeów.:)
    • yarro Łyżka dziegciu... 30.05.06, 15:28
      tinyurl.com/lq95p

      ==

      "Gdzie był Ludwik Stomma?"

      Są jednak dobrzy ludzie na świecie. Nad Łodzią, jej smutkiem i frustracją
      pochylił się ostatnio Ludwik Stomma, pomieszczając w ogólnopolskim tygodniku
      felieton zatytułowany wprost - "Manufaktura". I oto ten mieszkaniec Paryża
      zrobił pełną zachwytu reklamę naszemu miastu. A właściwie, żeby być precyzyjnym,
      francuskiemu konsorcjum Apsys, które prowadzi w Łodzi inwestycję o nazwie
      Manufaktura.

      Żeby było jasne - bardzo mnie cieszy, gdy o tym, co się w Łodzi dzieje, mówi się
      w Polsce (i nie tylko) dobrze. Moje miasto ma na tyle zły wizerunek, że każde
      dobre słowo z pozałódzkich ust jest na wagę złota. Chodzi tylko o to, by nie
      miało ono znamion niedźwiedziej przysługi. Stomma jednym zdaniem prześlizguje
      się po supermarketowej istocie przedsięwzięcia i wznosi na wyżyny emocji,
      określając Manufakturę zwieńczeniem Piotrkowskiej, którego Łódź doczekała się
      rzekomo po 150 latach. Chwali też wybudowanie brakującego miastu rynku.
      Zaznacza, że wbrew codziennym zakusom kapitalistycznych rekinów, Francuzi
      odpowiedzialni za inwestycję stali się "Lodermenschami pełną gębą" i zadbali,
      wbrew logice zysku, o zachowanie oryginalnych budowli włókienniczego imperium
      Poznańskiego.

      Ja akurat myślę, że właśnie logika zysku kazała im te budowle zachować. Po
      prawdzie zrobiono to tak, że choć Manufaktura robi wrażenie swoją lokalizacją,
      to pewne rozwiązania architektoniczne, dokonane na dawnej fabrycznej tkance,
      mogą budzić co najmniej wątpliwości...

      Według Stommy, Manufaktura "oprócz rzeczonego supermarketu i kilkudziesięciu
      butików, obejmuje również trzy muzea, multipleks, dwie dyskoteki, hotel, centrum
      rozrywki rodzinnej, nie wspominając nawet, bo to już banał, o kręgielni, fitness
      clubie, skateparku etc.". Moim skromnym zdaniem, banał to nie jest, tylko
      zwyczajny brak precyzji. Właściwsze byłoby bowiem słowo "obejmie". Z dodatkiem:
      "być może". Bo jak na razie Manufaktura prezentuje się właściwie wyłącznie jako
      przedsięwzięcie handlowe, a cała reszta jest marketingiem.

      O precyzję apeluję przede wszystkim dlatego, że gdyby na przykład pod wpływem
      zachęty autora felietonu zaczęto przyjeżdżać do Łodzi specjalnie po to, aby
      zachwycić się Manufakturą, to nie chciałbym, by nastąpiło rozczarowanie, że
      niemal wszystkiego tego - poza supermarketem i butikami - co pan Stomma
      dostrzegł, w Manufakturze nie ma...

      "Ja też tam byłem, miód i wino piłem" - kończy swój tekst Ludwik Stomma. Może
      miodu było ciut za dużo?
      Dariusz Pawłowski - Dziennik Łódzki

      ==

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka