Dodaj do ulubionych

Reaktywacja kolei na Księżym Młynie

10.07.06, 14:58
Witam,

Nie wiem czy to tylko przedwyborcze slogany, ale coś takiego znalazłem
dzisiaj na portalu Naszemiasto - Łódź:

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/622583.html--
Piszą między innymi, że istnieje pomysł ponownego uruchomienia linii kolejowej
na terenach dawnego imperium bawełnianego Karola Scheiblera. Kolejka
obsługiwana przez MPK kursowałaby pomiędzy ul. Piotrkowską (połączenie na
wysokości ul. Milionowej) oraz al. Piłsudskiego (połączenie na wysokości ul.
Paryskiej) jako uzupełnienie miejskiej sieci komunikacyjnej.

Bardzo, bardzo, bardzo ciekawe.
Oby te plany kiedyś się ziściły...
Ale... jaki tabor obsłuży kolejkę?
Może lokomotywa spalinowa i dwa, trzy wagony zrobione na "retro"?
Obserwuj wątek
    • w.o.d.z.i.r.e.j Błąd w linku... 10.07.06, 15:02
      Nie wiem czemu ale po zamieszczeniu wątku obcięło mi część linku do artykułu
      jaki omawiam...
      Wklejam więc tutaj całą treść artykułu z NaszegoMiasta.

      "Ożywianie Księżego Młyna - kolejką przez osiedle i mostem przez rzekę"

      W familokach na Księżym Młynie mają powstać luksusowe mieszkania. Obecni
      lokatorzy będą mogli przeprowadzić się do nowych bloków.

      Wydobycie spod ziemi rzeki Jasień, uruchomienie zabytkowej kolejki z Księżego
      Młyna do ul. Piotrkowskiej oraz przeprowadzka mieszkańców z tzw. familoków do
      nowych bloków na Olechowie - to dalekosiężne plany magistratu wobec Księżego Młyna.

      - Przygotowujemy projekt uchwały, która zakłada oddanie terenów Księżego Młyna
      pod inwestycje. W 25 odnowionych zabytkowych budynkach powstałyby pomieszczenia
      biurowe, mieszkalne i galerie artystyczne - mówi Włodzimierz Tomaszewski,
      wiceprezydent Łodzi.

      - Ci z dotychczasowych mieszkańców, którzy nie chcieliby tu zostać, otrzymaliby
      mieszkania w nowych blokach, wybudowanych przez inwestora na terenie,
      udostępnionym mu przez gminę, prawdopodobnie na Olechowie. Ten projekt ma na
      celu przywrócenie do życia tej części miasta.

      Obecnie w familokach na Księżym Młynie jest 250 mieszkań, przeważnie jedno- lub
      dwupokojowych. Miasto stara się, by osiedle zostało wpisane na listę światowego
      dziedzictwa kultury UNESCO. Ma w tym pomóc m.in. pomysł ponownego uruchomienia
      linii kolejowej na terenach dawnego imperium bawełnianego Karola Scheiblera.
      Kolejka obsługiwana przez MPK kursowałaby pomiędzy ul. Piotrkowską (połączenie
      na wysokości ul. Milionowej) oraz al. Piłsudskiego (połączenie na wysokości ul.
      Paryskiej) jako uzupełnienie miejskiej sieci komunikacyjnej.
      • Gość: barnaba Re: Błąd w linku... IP: *.lodz.msk.pl 10.07.06, 15:36
        Czyżby ktoś czytał to forum i wyciągał wnioski? Pomysł takiej kolejki pojawił
        się tu rok temu. :)))

        Pomysł znakomity, który jednocześnie będzie rozwiązaniem problemu komunikacji i
        dodatkową atrakcją turystyczną dzielnicy. Możliwości są dwie:
        - pociąg retro- choć do parowozu przekonany nie jestem, a spalinówka nie
        miałaby tego uroku- poza tym pozostaje problem lokomotywowni
        - tramwaj stylizowany na zabytkowy (albo wręcz przeciwnie- najnowocześniejszy z
        możliwych).
        • Gość: belyall Re: Błąd w linku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:57
          > - tramwaj stylizowany na zabytkowy (albo wręcz przeciwnie- najnowocześniejszy
          z
          >
          > możliwych).

          Ani jedno, ani 2 w tym mieście.
          Stylizowany tramwaj jeździ Piotrkowską.
          Najnowocześniejsze nie są mile widziane.
          • Gość: barnaba Re: Księży Młyn IP: *.lodz.msk.pl 10.07.06, 16:37
            > Stylizowany tramwaj jeździ Piotrkowską.

            Gdzie?
            Ja tam widziałem tylko szkaradny autobus z przyczepionym na dachu kawałkiem
            drutu :)
            • Gość: belyall Re: Księży Młyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 09:41
              > Ja tam widziałem tylko szkaradny autobus z przyczepionym na dachu kawałkiem
              > drutu :)

              O, o, to to właśnie!
              :)))))
        • Gość: gość Re: Błąd w linku... IP: 5.6.2D* / *.braun.de 10.07.06, 16:01
          Przy tramwaju byłby problem z zajezdnią - tory na Księżym Młynie chyba mają
          inny rozstaw. Wogóle to czy te tory mają jeszcze możliwość połączenia z siecią
          PKP?
          • Gość: kunio a są tam jeszcze jakieś tory IP: *.pai.net.pl 10.07.06, 16:56
            Jeżeli tak to i tak nadawały by się pewnie tylko do wymiany. Zresztą jeśli linia
            miałaby być obsługiwana przez MPK to z całą pewnością przekuto by je na 1000cm i
            połączono z sieciunią tramwajową a nie kolejową.

            Warto by jeszcze rozważyć punkt przesiadkowy ew przystanek końcowy pod wiaduktem
            na Smigłego Rydza.
            • w.o.d.z.i.r.e.j Na Przędzalnianej jest semafor nawet :-) 10.07.06, 17:01
              Złomiarze praktycznie wszystko rozszabrowali już...
              Istnieje jeszcze tor na przejeździe na Przędzalnianej, 8 marca i Kilińskiego.
              Na Przędzalnianej nawet semafor się został
            • Gość: J.S. Nie przesadzajmy IP: 195.69.82.* 11.07.06, 18:03
              > pewnością przekuto by je na 1000cm

              Takich rozstawow nawet w Rosji nie trenowano :>
          • michal.ch Re: Błąd w linku... 10.07.06, 18:14
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Przy tramwaju byłby problem z zajezdnią - tory na Księżym Młynie chyba mają
            > inny rozstaw. Wogóle to czy te tory mają jeszcze możliwość połączenia z siecią
            > PKP?


            Po pierwsze - tory na Księżym Młynie już fizycznie nie istnieją (z wyjątkiem
            tych zatopionych w asfalcie na dawnych przejazdach - za dużo roboty z wyrywaniem).

            Po drugie - w międzyczasie mielismy okazję zaobserwowac ciekawe roszady odnośnie
            własności gruntów. I tak np. odcinek przy danwj rampie załadunkowej MPK został
            przejęty przez tamtejszy klub sportowy, zas w miesjcu torowiska znajduje się hałda.

            Po trzecie - takie kolejki "rekreacyjne" buduje się jako wąskotorowe, choćby ze
            względu na tańszy tabor. A połączenie z siecią tramwajową byłoby jak najbardziej
            korzystne.

            Po czwarte - rok temu jeszcze wierzyłem, dziś już nie wierzę w to, że tam coś
            kiedykolwiek pojedzie (poza trambusem lub traktorem z przeczepami). :(
            Sory bardzo, ale patrząc na realia kiedyś optymizm musiał się w końcu wypalić.
            Mówiąc krótko: kolejne obietnice wyborcze, które można sobie w buty wsadzić.
            • jasam Wiara czyni cuda 14.07.06, 18:33
              michal.ch napisał:

              > Po czwarte - rok temu jeszcze wierzyłem, dziś już nie wierzę w to, że tam coś
              > kiedykolwiek pojedzie (poza trambusem lub traktorem z przeczepami).

              A może jednak znowu tam pofotgrafujesz ?
              Twórzmy pozytywna masę krytyczną - pokazując jednak "uwielbienie" dla działań
              pozornych typu Piotrkowska.
              Tu jest miejsce i możliwośc poważnego rozwiązania turystyczno -
              komunikacyjnego. Juz zapowiadam jakąś imprezkę wrześniową związana z tym
              tematem. Jeszcze nie kolej - ale...
              Myślmy pozytywnie wpływając swoimi dyskusjami na sposób myślenia przyszłych
              włodarzy miasta.

              Najważniejsze aby nikt !!! nie zabudował śladu torowiska.
              pozdr.

          • Gość: belyall bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 09:51
            > Wogóle to czy te tory mają jeszcze możliwość połączenia z siecią PKP?

            Tak.
            Zauważ jednak, że ta exbocznica w przyszłości straci połączenie z torami PKP,
            gdyż już teraz zaplanowano koniec trasy przy Paryskiej, a tuż za nią ma lecieć
            ul.Konstytucyjna (taka 2 Włókniarzy). Nikt dla bocznicy nie będzie budował
            wiaduktu, niestety. Widać wyraźnie, że miasto nie zakłada takiego rozwiązania.
            Tak więc najrozsądniejszym będzie zrobienie tramwaju od Piłsudskiego do
            pl.Niepodległości śladem bocznicy.
            Mamy jeszcze wiadukt nad torem kolejowym na Rydza, który wymaga już przebudowy.
            Za kilka lat to nastąpi, lub zostanie zlikwidowany, a jezdnia poleci w
            poziomie "0".
            • w.o.d.z.i.r.e.j A może szynobus spalinowy z Fabrycznej? 11.07.06, 12:48
              A może rzeczywiście lepiej by było zrekonstruować
              tor o szerokości 1435 mm.
              Fajnie by było gdyby uruchomiono za pośrednictwem
              szynobusu spalinowego następujące połączenie:
              Łódź Fabryczna - Łódź Niciarniana, Łódź Widzew i dalej, torami do
              Przybyszewskiego, następnie zrekonstruowanym torem przez Park nad Jasieniem do
              Przędzalnianej (wiadukt na Śmigłego rydza cały czas umożliwia przejazd pociągu
              pod nim), Magazynową i wzdłuż Tymienieckiego do przystanku końcowego w pobliżu
              dawnego kozła nieopodal Piotrkowskiej.
              To by było bardzo dogodne połączenie nie tylko ze względu turystycznego.
              Bardzo dużo ludzi mogło by wygodnie dojechać szynobusem z Widzewa do Centrum,
              omijając zakorkowaną Al. Piłsudskiego.
              • Gość: barnaba Re: A może szynobus spalinowy z Fabrycznej? IP: *.lodz.msk.pl 11.07.06, 17:57
                Tramwaj ma dużą przewagę- sieć tramwajowa w mieście jest dużo bardziej gęsta
                niż kolejowa, co pozwoli nie tylko stworzyć linię turystyczną, ale też
                wykorzystać ją w części lub całości do normalnego ruchu (i to bez koniecznosci
                uciążliwych przesiadek).
            • el-042 Re: bocznica a tory PKP 11.07.06, 14:10
              > już teraz zaplanowano koniec trasy przy Paryskiej, a tuż za nią ma lecieć
              > ul.Konstytucyjna (taka 2 Włókniarzy). Nikt dla bocznicy nie będzie budował
              > wiaduktu, niestety.

              Myślę, że projekt Konstytucyjnej z lat 70. nie wejdzie już w życie i jest tylko
              pozostałością starych planów. Kolejna trasa w tym miejscu jest niepotrzebna,
              poza tym dublowałaby ona Śmigłego-Rydza i Kopcińskiego. Przecież w ciągu kilku
              lat powstaną obwodnice i tranzyt zniknie z ulic miasta, a zatem ruch się
              zmniejszy i Konstytucyjna w ogóle straci uzasadnienie. Poza tym obecnie w pasie
              zarezerwowanym dla tej trasy na Zarzewie powstaje parking, przy al.
              Piłsudskiego koło Tulipana działka ma być zarezerwowana na hotel, poza tym po
              co rozdzielać parki przy CKD? Oczywiście przydałaby się tam zwykła ulica, bo
              obecnie rezerwy terenu i działki przyległe są niedoinwestowane, ale druga al.
              Włókniarzy tam w ogóle nie jest potrzebna. W latah 70. zakładano Bóg wie jaki
              rozwój Łodzi, a dzisiaj miasto się raczej zwija niż rozwija. W tym pasie
              rezerwy terenowej po latach jest teraz dużo zieleni. Wykorzystałbym to i
              stworzył tam jakiś bulwar pieszo-rowerowy z tramwajem i może tą kolejką, ale
              nie kolejną trasę. Jest też pytanie, co ten bulwar miałby obsługiwać? Przyległe
              działki pracownicze, tereny zielone i opuszczone zakłady to raczej kiepskie
              generatory ruchu, więc miałoby to chyba funkcję głównie rekreacyjną.

              > Tak więc najrozsądniejszym będzie zrobienie tramwaju od Piłsudskiego do
              > pl.Niepodległości śladem bocznicy.

              Ja bym wolał, żeby ten tramwaj nie jechał na południe, tylko na północ do
              Poznańskiego. Fajnie, jakby była linia łącząca te dwa największe zabytkowe
              kompleksy. Mogłoby to być rozwinięcie pomysłu na tramwaj na Piotrkowskiej
              między Manufakturą i centrum przy Piłsudskiego/Mickiewicza przedłużony do
              Księżego Młyna, a może nawet na Widzew od wschodu, czy na Teofilów/Złotno od
              zachodu. Linia taka miałaby uzasadnienie, bo nie wiem, czy linia wyłącznie
              turystyczna miałaby rację bytu.

              > Mamy jeszcze wiadukt nad torem kolejowym na Rydza, który wymaga już
              przebudowy.

              Rydza? Już się przestraszyłem, że Rydzyka. Ja natomiast nazywam tę aleję w
              skrócie Śmigłego. Hm, ten wiadukt mógłby być fajnym miejscem, gdyby powstała
              pod nim stacja. Byłby krajobraz jak z szybkiej kolejki miejskiej.

              --
              Odpłyń Łodzią z EL-042
              • Gość: belyall Re: bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 14:25
                > Myślę, że projekt Konstytucyjnej z lat 70. nie wejdzie już w życie i jest
                tylko
                >
                > pozostałością starych planów.

                To akurat najnowsze plany miasta.

                > Kolejna trasa w tym miejscu jest niepotrzebna,
                > poza tym dublowałaby ona Śmigłego-Rydza i Kopcińskiego.

                I o to właśnie chodzi. Trzeba przesunąć uciążliwy ruch samochodów z miejsc
                zamieszkałych przez Łodzian. Do tego Konstytucyjna miała być nieco lepszą
                jakościowo trasą międzydzielnicową. Błąd, że teraz z Włókniarzy tego się nie
                robi.

                > Przecież w ciągu kilku
                > lat powstaną obwodnice i tranzyt zniknie z ulic miasta, a zatem ruch się
                > zmniejszy

                Błędne myślenie, po zbudowaniu autostrad, Łódź nie odczuje zmniejszenia ruchu.
                • el-042 Re: bocznica a tory PKP 11.07.06, 15:34
                  > > Myślę, że projekt Konstytucyjnej z lat 70. nie wejdzie już w życie i jest
                  > tylko pozostałością starych planów.
                  > To akurat najnowsze plany miasta.

                  Co Ty powiesz? A czy ja nie twierdzę, że tak nie jest? Bo to jest pozostałość
                  starych planów w obecnych, które powinny być zrobione od nowa, a tak mamy tylko
                  przetwarzanie starych, często błędnych założeń. To, co było projektowane 30 lat
                  temu nie może być po prostu przenoszone na dzisiaj bez ponownej analizy.

                  > > Kolejna trasa w tym miejscu jest niepotrzebna,
                  > > poza tym dublowałaby ona Śmigłego-Rydza i Kopcińskiego.
                  > I o to właśnie chodzi. Trzeba przesunąć uciążliwy ruch samochodów z miejsc
                  > zamieszkałych przez Łodzian. Do tego Konstytucyjna miała być nieco lepszą
                  > jakościowo trasą międzydzielnicową. Błąd, że teraz z Włókniarzy tego się nie
                  > robi.

                  Trasą? Nie znoszę tras w mieście, zwłaszcza, gdy są zbędne. Poza tym trasy w
                  obecnym nowoczesnym sposobie kształtowania miasta są nieporządane. Miasto ma
                  być przyjazne mieszkańcom korzystającym z komunikacji miejskiej, a nie
                  samochodziarzom. Najlepszym przykładem są tu miasta niemieckie i szwajcarskie.
                  Sorry, ale KOREKTA w postaci przesunięcia ruchu na wschód o niecały kilometr na
                  nową trasę wiele nie zmieni, wyciągnie za to sporo kasy, którą można by zużyć
                  na rozbudowę sieci tramwajowej, kolejowej czy budowę nowego osiedla
                  mieszkaniowego, parku, placu czy czegoś innego, co podniesie jakość życia
                  mieszkańców.

                  > > Przecież w ciągu kilku
                  > > lat powstaną obwodnice i tranzyt zniknie z ulic miasta, a zatem ruch się
                  > > zmniejszy
                  >
                  > Błędne myślenie, po zbudowaniu autostrad, Łódź nie odczuje zmniejszenia ruchu.

                  Może nie odczuje zmniejszenia, ale to nie zależy od autostrady. Jedynie
                  spowalnianie ruchu w mieście, ograniczanie go, zniechęcanie do jazdy
                  indywidualnej samochodem i podwyzszanie jakości komunikacji miejskiej jest w
                  stanie to zrobić. Dlatego też w Berlinie 80% mieszkańców korzysta z nowoczesnej
                  i rozbudowanej komunikacji miejskiej. Sam byłem zaskoczony, że na gęsto
                  zabudowanych ulicach z wieżowcami samochodów było jak na lekarstwo. Wielki i
                  bogaty Berlin ma ruch samochodowy o wiele mniej odczuwalny niż Łódź, mimo że ma
                  pieniądze na trasy i samochody.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                  • Gość: belyall Re: bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 16:06
                    > To, co było projektowane 30 lat
                    > temu nie może być po prostu przenoszone na dzisiaj bez ponownej analizy.

                    Zgadza się, dlatego założenia i projekt jest zmieniony, choć ja bym jeszcze
                    sypnął groszem, żeby tanich, złych rozwiązań nie było.

                    > Trasą? Nie znoszę tras w mieście, zwłaszcza, gdy są zbędne.

                    Zbędne? hehehe

                    > Najlepszym przykładem są tu miasta niemieckie i szwajcarskie.

                    Tam 'tras' nie ma?

                    > Miasto ma być przyjazne mieszkańcom korzystającym z komunikacji miejskiej

                    Zgadza się, ale samochodu w mieście nie zlikwidujesz.
                    Tramwaju na każdej ulicy na osiedlu nie zrobisz. Część ludzi zawsze będzie
                    korzystać z samochodu, szczególnie ci, którzy samochodu uzywają do pracy.
                    'Trasy' muszą powstać, żeby rozprowadzić ruch po mieście inaczej, niż przez
                    Kościuszki. Tam organizujesz przesiadki na MPK, to tak w skrócie.

                    > Dlatego też w Berlinie 80% mieszkańców korzysta z nowoczesnej
                    > i rozbudowanej komunikacji miejskiej.

                    Ale 'tras' tam nie ma? A jak są, to puste? Zastanów się, jak one organizują
                    ruch w mieście.
                    • el-042 Re: bocznica a tory PKP 11.07.06, 16:39
                      > > Najlepszym przykładem są tu miasta niemieckie i szwajcarskie.
                      > Tam 'tras' nie ma?

                      Nie ma. Za trasę rozumiem betonowo-asfaltową autostradę miejską. Tam za ciągami
                      komunikacyjnymi idzie zieleń izolacyjna, szpalery drzew, chodniki, ścieżki
                      rowerowe. Jest to kawałek miasta, prawdziwa aleja, a nie jakiś samochodowy
                      ściek, który deraduje przestrzeń.

                      > > Miasto ma być przyjazne mieszkańcom korzystającym z komunikacji miejskiej
                      > Zgadza się, ale samochodu w mieście nie zlikwidujesz.
                      > Tramwaju na każdej ulicy na osiedlu nie zrobisz. Część ludzi zawsze będzie
                      > korzystać z samochodu, szczególnie ci, którzy samochodu uzywają do pracy.
                      > 'Trasy' muszą powstać, żeby rozprowadzić ruch po mieście inaczej, niż przez
                      > Kościuszki. Tam organizujesz przesiadki na MPK, to tak w skrócie.

                      Ruch musi być rozprowadzany, ale nie trasami. Wolę drzewiaste aleje i choćby
                      jednokierunkowe ulice w ciasnym centrum, a nie wielopasmowe betonowe pustynie,
                      bo w Polsce jak się kanalizuje ruch samochodowy, to zapomina się, że jest np.
                      aspekt estetyczny czy ekologiczny, a nie tylko czysto użytkowy. To samo, jeśli
                      chodzi o bezpieczeństwo. Zamiast świateł i ograniczeń buduje się estakady, żeby
                      szybciej jechać i łatwiej zabić siebie i innych użytkowników drogi. Była nawet
                      inicjatywa, żeby wycinać drzewa wzdłuż dróg, bo one powodują wypadki! Wręcz
                      przeciwnie. Migające z boku drzewa podczas jazdy zwiększają wrażenie prędkości
                      i kierowca zwalnia. Co innego jazda po "pasie startowym". Mówię nie trasom. Nie
                      mówię nie samochodom, tylko chcę, żeby dla nich nie oszpecać miasta i nie
                      pozwolić, żeby zanadto się rozpanoszyły.

                      > > Dlatego też w Berlinie 80% mieszkańców korzysta z nowoczesnej
                      > > i rozbudowanej komunikacji miejskiej.
                      > Ale 'tras' tam nie ma? A jak są, to puste? Zastanów się, jak one organizują
                      > ruch w mieście.

                      Jechałem autostradą w tunelu pod centrum Berlina. Widocznie Niemcy to, co
                      uciążliwe chowają, a nie wywalają na szpetne betonowe estakady, jak Polacy. Ja
                      nie neguję dróg, neguję ich bezsensowne i brzydkie rozwiązania w Polsce.

                      --
                      Odpłyń Łodzią z EL-042
                      • Gość: belyall Re: bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 14:02
                        > > Tam 'tras' nie ma?
                        >
                        > Nie ma. Za trasę rozumiem betonowo-asfaltową autostradę miejską

                        Dziwne, bo jechałem taką w np. Szwajcarii, gdzie nad trasą wisiały balkony
                        budynków mieszkalnych.

                        > Ruch musi być rozprowadzany, ale nie trasami. Wolę drzewiaste aleje i choćby
                        > jednokierunkowe ulice w ciasnym centrum,

                        Masz w Łodzi jednokierunkowe jezdnie, które generują dodatkowy, niepotrzebny
                        ruch. To błędne rozwiązanie, podziwiaj na lokalnym przykładzie!!!

                        > bo w Polsce jak się kanalizuje ruch samochodowy, to zapomina się, że jest np.
                        > aspekt estetyczny czy ekologiczny, a nie tylko czysto użytkowy.

                        Zgadza się, dlatego pisałem, że bym sypnął większą gotówką dla pozbycie się
                        tanich, bylejakich rozwiązań.

                        Mówię nie trasom.

                        A ja mówie tak, a konkretnie w Łodzi trzem takim, które rozwiązują kapitalnie
                        ruch. Oczywiście trzeba to zrobić z głową, nie tak, jak obecnie Włókniarzy i z
                        planem dla organizacji całości ruchu w mieście.

                        > Jechałem autostradą w tunelu pod centrum Berlina. Widocznie Niemcy to, co
                        > uciążliwe chowają, a nie wywalają na szpetne betonowe estakady, jak Polacy.

                        Ja też. Jechałem też estakadą i co?

                        > Ja nie neguję dróg, neguję ich bezsensowne i brzydkie rozwiązania w Polsce.

                        I tu się zgadzamy.
                        Pozdrawiam.
              • Gość: Darek Re: bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 16:07
                > Ja bym wolał, żeby ten tramwaj nie jechał na południe, tylko na północ do
                > Poznańskiego.

                Przebieg bocznicy sugeruje coś innego.
                • el-042 Re: bocznica a tory PKP 11.07.06, 16:19
                  Ale my już tu nie mówimy o bocznicy kolejowej, tylko uzupełnieniu sieci
                  tramwajowej.

                  --
                  Odpłyń Łodzią z EL-042
                  • Gość: belyall Re: bocznica a tory PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 14:08
                    Zauważ, że bocznica ma faktycznie przebieg N/E - S/W, stąd jazda tramwajem
                    pólnoc-południe i potem tą bocznicą na Widzew, jest bez sensu. Każdy pojedzie
                    Piłsudskiego. Być może, trzeba tą bocznice troche porozgałęziać, jeśli
                    zdecydujemy się na ruch liniowy.
              • Gość: barnaba Re: bocznica a tory PKP IP: *.lodz.msk.pl 11.07.06, 17:54
                > Myślę, że projekt Konstytucyjnej z lat 70. nie wejdzie już w życie i jest
                > tylko
                > pozostałością starych planów. Kolejna trasa w tym miejscu jest niepotrzebna,
                > poza tym dublowałaby ona Śmigłego-Rydza i Kopcińskiego.

                Projekt jest caly czas aktualny.
                Jego realizacja została jednak odłożona na dłuższy czas (i bardzo słusznie- to
                przecież nie najpilniejsza inwestycja).

                Sens budowy trasy jest faktycznie dyskusyjny, byłaby ona konieczna, gdyby
                płatne były odcinki A2 między Emilą a Strykowem i A1 między Tuszynem a
                Strykowem. Jeśli te odcinki będą bezpłatne rozładowanie ciągu Kopcińskiego-
                Śmigłego Rydza jest dość prawdopodobne.
        • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Błąd w linku... 10.07.06, 16:32
          A może EN-57 popularnie zwany "kiblem" :P
          to dopiero byłaby jazda.
          Nalezało by tylko trakcję elektryczną zainstalować :-)))
          • el-042 Re: Błąd w linku... 10.07.06, 16:46
            EN-57 dwusystemowe chyba nie jest. Możliwe w ogóle jest krzyżowanie się trakcji
            kolejowej, tramwajowej i trolejbusowej? Zawsze się nad tym zastanawiałem. Czy
            konieczne są przejazdy dwupoziomowe?

            --
            Odpłyń Łodzią z EL-042
            • w.o.d.z.i.r.e.j Re: Błąd w linku... 10.07.06, 16:50
              Nie wiem, więc nie powiem :-/
              Ale z EN57 byłby czad...

              Przykład:
              Pociąg stoi na przystanku "Przędzalniana",
              nagle rozlega się charakterystyczny kiblowy dzwonek i z sykiem zamykają się drzwi,
              a lektor z głośników wrzeszczy: "Następna stacja "Magzynowa"".

              To oczywiście żart, bo nie wierzę że En57 puszczą na Księży Młyn :P
            • Gość: Aleczko Re: Błąd w linku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 20:19
              Jak najbardziej jest to możliwe. Na Śląsku jeszcze do niedawna funkcjonowało
              jednopoziomowe skrzyżowanie zelektryfikowanej linii kolejowej z tramwajami.
              • Gość: Piotr Re: Błąd w linku... IP: *.lodz.msk.pl 10.07.06, 20:58
                Masz może opis jak rozwiązano to od strony technicznej? Szczególnie ciekawi mnie
                jak poradzono sobie ze skrzyżowaniem trakcji 3kV i 600V - izolowany fragment
                sieci i jazda z opuszczonym pantografem czy jakoś inaczej?
            • Gość: Tomasz.bu Re: Błąd w linku... IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.07.06, 12:29
              > EN-57 dwusystemowe chyba nie jest. Możliwe w ogóle jest krzyżowanie się
              trakcji
              >
              > kolejowej, tramwajowej i trolejbusowej?

              Jeśli chodzi o zestaw trolejbus vs. tramwaj, to nie dość, że jest to możliwe,
              to jeszcze w niektórych miastach jest tego na kilogramy. O ile w Koszycach
              tylko w kilku miejscach, to już St. Petersburg szczyci się fenomenalną wprost
              plątaniną drutów trolejbusowych i tramwajowych. Skrzyżowanie trakcji jest po
              prostu izolowane i trzeba je przejeżdżać z minimalnego rozpędu.
    • Gość: info Re: Reaktywacja kolei na Księżym Młynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 15:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=44977124
    • Gość: J.S. Re: Reaktywacja kolei na Księżym Młynie IP: 195.69.82.* 10.07.06, 18:34
      > Kolejka
      > obsługiwana przez MPK kursowałaby pomiędzy ul. Piotrkowską

      O, nowe zadanie dla trambusa
      • Gość: Aleczko Re: Reaktywacja kolei na Księżym Młynie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 20:30
        Zapomniałeś dodać - kolejnego trambusa.
        • michal.ch Re: Reaktywacja kolei na Księżym Młynie 10.07.06, 21:43
          Teraz będzie traktor z przeczepami, no bo ciuchcia musi być, wicie rozumicie
          (żeby zgodnie z historią było).
        • Gość: J.S. Re: Reaktywacja kolei na Księżym Młynie IP: 195.69.82.* 10.07.06, 22:06
          Nie, tego samego :> Linia A chyba za dlugo nie pozyje :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka