Dodaj do ulubionych

Czy kastrować zwierzęta?

05.10.06, 12:35
Mój kolega ma zamiar kastrować małego kota, aby pozbyć się problemów z jego
zapachem i chęcią rozmnażania.
Ja widziałem kiedyś małą suczkę po zabiego sterylizacji. Jej właścicielka
rozpłakała się na jej widok - pokrojonej na całym brzuszku. Powiedziała, że
gdyby wiedziała, że tak okrutnie to wygląda to nigdy nie zgodziła by się na
zabieg.
Myślę sobie, że jest to jednak okrutne mimo wszelkich korzysci z tego
płynących, bo jeśli przygarniamy zwierzęta, to dlaczego tak dalece ingerujemy
w ich fizyczność, wynaturzamy je i robimy sobie z nich zabawki. Może lepiej
aby zwierze - będące przecież całkowicie pod naszą kontrolą pozostało takie
jak natura je stworzyła? A jeśli nam się to nie podoba to nie trzymajmy ich w
domu.
Obserwuj wątek
    • ikonka11 Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 12:50
      Mimo wszystko, wiele ludzi jest dobrych dla zwierząt :)
      • yavorius Re: Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 12:52
        Czyli co, będziesz mnie przekonywała, że kastracja kota to zbrodnia? Pewnie
        wolałabyś, żeby ludzie topili niechciane koty? No, ale z Ciebie vege, fiu fiu!

        Chętnie posłucham argumentacji. Proszę.
        • ikonka11 Do yavorius Re: Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 12:57
          yavorius napisał:

          > Czyli co, będziesz mnie przekonywała, że kastracja kota to zbrodnia? Pewnie
          > wolałabyś, żeby ludzie topili niechciane koty? No, ale z Ciebie vege, fiu fiu!
          >
          > Chętnie posłucham argumentacji. Proszę.

          Ależ yavoriusie, proszę przeczytaj mój post jeszcze raz. Nie wkładaj mi w usta
          słów, które nie wypowiedziałam :)
          • yavorius Do yavorius Re: Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 12:59
            No bo ja to odebrałem w temacie KASTRACJI, a nie BRANIA ZWIERZĄT.

            Jeśli tak, to przepraszam,
            Yavorius (współ)właściciel Bogusia i Mai
            • ikonka11 Do yavorius Re: Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 13:02
              yavorius napisał:

              > No bo ja to odebrałem w temacie KASTRACJI, a nie BRANIA ZWIERZĄT.
              >
              Ja również miałam tenże temat na uwadze :)
              • yavorius Do yavorius Re: Wiele ludzi jest dobrych 05.10.06, 13:05
                To o czym my teraz mówimy? Że kastrowanie jest niefajne, czy że branie kotów
                jest niefajne?

                <zdezorientowany>
    • bryzolin Czy zbrodnia 05.10.06, 13:07
      Kastracja, obcinanie części ciała, to oczywiście nie zbrodnie ale moralnie
      wątpliwe zabiegi, mające za zadanie przystosowanie zabawki - zwierzęcia, które
      człowiek wziął np. dla dzieci do zabawy.
      Może po prostu powinno się podejść do sprawy tak: jeśli mam odpowiednie warunki
      do przygarnięcia zwierzęcia i nie będę go wynaturzał to biorę go, jesli nie to
      nie biorę.
      • yavorius Re: Czy zbrodnia 05.10.06, 13:08
        bryzolin napisał:

        > Kastracja, obcinanie części ciała, to oczywiście nie zbrodnie ale moralnie
        > wątpliwe zabiegi,

        Nie zgadzam się.

        ##
        > mające za zadanie przystosowanie zabawki - zwierzęcia, które
        > człowiek wziął np. dla dzieci do zabawy.

        Nie zgadzam się tym bardziej, co ma jedno z drugim wspólnego?

        ##
        > Może po prostu powinno się podejść do sprawy tak: jeśli mam odpowiednie
        > warunki do przygarnięcia zwierzęcia i nie będę go wynaturzał to biorę go,
        > jesli nie to nie biorę.

        To, że ktoś chce wykastrować kota, nie oznacza, że nie ma warunków do
        przygarnięcia zwierzęcia.
        • bryzolin Re: Czy zbrodnia 05.10.06, 13:15
          Zawsze gdy słyszę o kastracji wyobrażam sobie, że mnie ktoś coś takiego robi i
          dostaje dreszczy. Może to kwestia wrażliwości.
          Ludzie często biorą zwierzęta do zabawy dla dzieci i potem chcą pozbyc się
          problemów z potomstwem lub np. smrodem od kota, którego ponoć nie ma gdy kot
          jest wykastrowany.
          Jeśli ktoś ma warunki - mieszka na wsi lub ma ogród - to kot może chodzić po
          ogrodzie i nie ma problemu ze smrodem. Jeśli trzyma go w mieszkaniu to kastruje
          aby nie śmierdziało.
          • yavorius Re: Czy zbrodnia 05.10.06, 13:17
            Być może to kwestia wrażliwości, ale znieczulenie naprawdę działa ;) i nic kota
            nie boli:)
      • miejskie_narty Re: Czy zbrodnia 05.10.06, 13:20
        nie znam żadnego weterynarza, a znam ze trzech;), który twierdziłby, że kastrowanie np. domowych kotów jest czymś złym. Wręcz przeciwnie - panuje raczje opinia, że lepiej jest kastorwać zwierzaki po prostu by ich nie mnożyć. Bo potęguje to problem bezdomnych zwierząt - nawet jeśli nam się wydaje, że akurat nasz kot czy pies się do tego nie przyczynia ( najczęściej okazuje się to nieprawdą). Jeśli chodzi o aspekt fizjologiczny, to wykastrowana kotka (powtarzam opinie "mojego" weterynarza i potwierdzam własnymi obserwacjami) jest spokojniejsza, a przy tym nie widać by była jakaś nieszczęśliwa czy niedomagająca z powodu nieposiadania jajników, czy co tam kot ma. A w czasie rui, kiedy jeszcze je miała, była bardzo niespokojna i wyczerpana - właśnie z powodu braku kota:)
        Co innego na przykład kopiowanie psich ogonów czy uszu - jeśli chodzi tylko o estetykę, to jest to trochę bez sensu, według mnie.
    • ad.verbum Zwierze nie jest rzeczą 05.10.06, 13:24
      Chyba najbardziej idiotyczna jest "instytucja" specjalnych hodowli zwierząt na
      sprzedaż. Przecież zwierze nie jest rzeczą!
      • yavorius Re: Zwierze nie jest rzeczą 05.10.06, 13:26
        Czy ktokolwiek pisał o hodowlach? Bo jakoś nie widzę.

        A ja jestem za hodowlami, dzięki temu moi rodzice, którzy kochają koty, mają
        takiego, na którego moja mama nie ma alergii...
        • ad.verbum Re: Zwierze nie jest rzeczą 05.10.06, 13:34
          yavorius napisał:

          > Czy ktokolwiek pisał o hodowlach? Bo jakoś nie widzę.
          >
          Ponieważ hodowcy uważają, że tylko wybrane osobniki powinny być wykorzystane do
          reprodukcji, więc resztę należy wykastrować*.
          Tak, w tym kontekście temat kastracji i sterylizacji dotyczy hodowli!
          * To nie jest mój pogląd, jedynie stwierdzenie faktów :)
    • bryzolin A co z wynaturzeniem? 05.10.06, 14:04
      Przecież rozmnażanie się i instynkt z tym związany jest jedną z najsilniejszych
      stron życia nie tylko dla zwierzęcia ale i dla człowieka. Czym byłby świat dla
      nas gdybyśmy zostali pozbawieni afektu dla płci przeciwnej?
      Przecież to nieszczęsne zwierze po kastracji już zupełnie nie jest tym samym
      zwierzakiem co pierwotnie, tylko zabaweczką dla człowieka.
      • yavorius Re: A co z wynaturzeniem? 05.10.06, 14:08
        bryzolin napisał:
        > Przecież to nieszczęsne zwierze po kastracji już zupełnie nie jest tym samym
        > zwierzakiem co pierwotnie, tylko zabaweczką dla człowieka.

        Nieprawda:) Kurde, spraw sobie kota i go wykastruj, to zrozumiesz, ja nie umiem
        Ci tego wytłumaczyć:)
      • miejskie_narty Re: A co z wynaturzeniem? 05.10.06, 14:52
        zdaje się, że w ogóle zwierzęta domowe w dużej mierze są zabawką człowieka, koty i psy domowe w wielu przypadkach nie dałyby rady przeżyć na ulicy i niejako od momentu przyjścia na świat są wynaturzeniem (nie są przecież "dzikie"). Więc idąc tą drogę w ogóle nie ma sensu trzymać zwierząt innych niż użytkowe. Ja szczerze mówiąc nie potrzebuję kotów, które mam, ale nie mam poczucia, że je jakoś zniewalam czy okaleczam ( co więcej, często sam czuję się zniewalany przez te bestie). Wiem jednak na 99%, że u mnie mają lepszy los (chyba, że cierpliwość mi w końcu się wyczerpie) niż gdyby miały "w naturze". Więc jeśli mowa o wynaturzeniu, to wynaturzeni są raczej ludzie, którzy trzymają zwierzęta - zamiast pozwolić im umrzeć (jak miałoby to miejsce w naturze). Zresztą stopień uzależnienia zwierząt domowych od ludzi jest tak zaawansowany (jedna ze zdobyczy cywilizacji), że niejako mamy obowiązek społeczny przynajmniej dostrzegać ich istnienie i utrzymywać nad nimi kontrolę, m.in. dbając o to by nie rodziły się osobniki z góry skazane na życie w cierpieniu i rychłą śmierć.
    • amrita Re: Czy kastrować zwierzęta? 05.10.06, 14:06
      a mnie się wydaje ze nie ma sensu sterylizować kotek, bo u nich zapaszku nie ma
      w ogole (oczywiscie, jesli sie sprzata). natomiast u kocurków jest troche
      inaczej;>
      • yavorius Re: Czy kastrować zwierzęta? 05.10.06, 14:08
        Moi rodzice mieli kotkę, która przy rui po prostu cierpiała parę dni... To też
        jest jakiś powód.
    • cassani ciekawe czy zwierzeta na swoich forach pytają się 05.10.06, 14:46
      "Czy kastrować swojego pana?"
      • gikona Re: ciekawe czy zwierzeta na swoich forach pytają 05.10.06, 14:53
        po co pytać o takie rzeczy, bez pytania...
    • diogenespies A nie lepiej polityków? 05.10.06, 14:57
      • gikona Re: A nie lepiej polityków? 05.10.06, 15:02
        niektórych ludzi by zdecydowanie wypadało, nie przez polityczność ale przez
        dokonania...
    • bryzolin W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 16:35
      Raczej natury moralnej niż fizycznej. Ludzie przyjmują psa lub kota do domu dla
      przyjemności własnej lub dzieci, mówią, że traktują go prawie jak członka
      rodziny, dzieci są zachwycone.
      Tymczasem zupełnie bez skrupułów wpadają na pomysł - kastrować, obciąć ogon,
      uszy itp. Przynoszą po zabiegu z pokrojonym brzuchem, ledwo żywego (widziałem
      takie zwierze po zabiegu).
      Co wtedy mówią dzieciom? Że to dla jego dobra? Co czują dzieci? Kłamią aby
      dzieci nie wiedziały co się stało?
      • miejskie_narty Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 16:41
        bryzolin napisał:

        > Co wtedy mówią dzieciom? Że to dla jego dobra?

        Tak.
        > Co czują dzieci?
        To samo, co w przypadku bliskich (ludzi) rekonwalescentów. Współczucie i nadzieję na szybki powrót do zdrowia

        > Kłamią aby
        > dzieci nie wiedziały co się stało?

        nie ma potrzeby - wystarczy pouczyć je, co do cywilizacyjnych obowiązków ludzi względem zwierząt:)
        To się tyczy oczywiście kastracji, nie cięcia ogonów.
        • bryzolin Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 16:48
          O! Czyli teraz wiemy już że kastarcja to Cywilizacyjny obowiązek wobec
          zwierzat! To ciekawe
          • miejskie_narty skróty myślowe rulez 05.10.06, 17:54
            Nie wliczałbym w to np. tygrysów czy jeży, ale jeśli upierasz się, by tak sprawę postawić, to niech będzie.
      • trollomsmierc Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 19:09
        histeryzujesz, przejedz sie do schroniska a potem medrkuj.Moja suka , brzydka
        jak noc , dosyc duza jak na kundla , po operacji nosila kolnierz , szramka jej
        sie szybko zagoila i teraz moze latac z innymi psami i wiem ,ze nie urodzi mi
        12 niechcianych nieszczesc.
        • trollomsmierc Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 19:13
          U nas byle pijany dupek moze miec psa, o siebie nie zadba a adoptuje sobie
          zyjatko. W Niemczech nie spotkasz prawie bezdomnych zwiarzat, nie spotkasz
          rozjechanych na ulicach truchel , a wszystko przez polityke ograniczania
          nadmiernej plodnosci.Nigdy nie przygarnelem zwierzaka jako zabawki , raczej
          kazde bylo przygarnietym wedrowcem.
          • bryzolin Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 20:08
            Wierzę Ci i doceniam dobre serce, że brałeś bezdomne zwierzaki, jednak może są
            inne metody ograniczania urodzin, nie ma jakiejś antykoncepcji dla zwierząt?
            Trzeba je tak okrutnie operować?
            • graz.ka Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 20:25
              bryzolin napisał:

              > Wierzę Ci i doceniam dobre serce, że brałeś bezdomne zwierzaki, jednak może

              > inne metody ograniczania urodzin, nie ma jakiejś antykoncepcji dla zwierząt?
              > Trzeba je tak okrutnie operować?

              Tzn jak? Myślisz, że nie dostają znieczulenia?
              • bryzolin Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 20:28
                Dostają znieczulenia po których rzygają dalej niż widzą, ale gdy znieczulenie
                przestaje działać - a goi się jednak jakiś czas - to piszczą.
                • graz.ka Re: W dalszym ciagu jest problem 05.10.06, 20:28
                  To tak jak ja po operacji wyrostka ;)
                • yavorius Re: W dalszym ciagu jest problem 06.10.06, 07:59
                  Mój kot jakoś nie piszczał i nie rzygał...
    • lew_konia Sterylizacja jest konieczna!!! 05.10.06, 20:14
      www.brightlion.com/InHope_pl.aspx
      Ci, którzy nie są przekonani, niech koniecznie obejrząten film.
      • bryzolin Re: Sterylizacja jest konieczna!!! 05.10.06, 20:22
        Idąc Twoim tokiem rozumowania wykastrowanie ludzi będzie sposobem na
        rozwiązanie problemów ludzkości, bo jak nie będzie ludzi to nie będzie wojen,
        chorób oraz innych ludzkich problemów?
        • graz.ka wątek z kociego forum 05.10.06, 20:28
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=49127507&v=2&s=0
          • graz.ka i drugi: 05.10.06, 20:34
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=48590848&v=2&s=0
            • graz.ka i trzeci: 05.10.06, 20:35
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=735&w=32080852&v=2&s=0
        • trollomsmierc Re: Sterylizacja jest konieczna!!! 05.10.06, 20:35
          My ludzie mamy cos, co co nazywamy roznicowaniem ,dzieleniem swiata na to co
          dla nas dobre i na to co zle , a ze nie u wszystkich dziala, to inna
          historia.Zwierzaki leca za mocniejszym impulsem .Moja przyjaciolka przygarnela
          bezdomna kotke ,zwlekala z operacja ,a w wakacje tak sie poprzesuwalo
          wszystko ,ze kotka musiala bez operacji jechac na urlop z
          wlascielami.Kotka ,ktory prawie przez rok nie byla na podworku , owszem przez
          pierwsze dni siedziala grzecznie w pokoju , po 3 dniach poszla w dluga, wrocila
          zadowolona z siebie ,a teraz kwila w koszu dwa kociaki. Widzialem je sa super i
          juz trwa poszukiwanie chetnych.Kocica niby raz powinna urodzic i tak sie stalo,
          ale teraz czeka ja operacja.Co w tym zlego, przeciez faszerowanie tabletkami
          tez jest nienaturalne.
        • lew_konia Re: Sterylizacja jest konieczna!!! 06.10.06, 13:05
          Nie zrozumiałeś przesłania tego filmu. Widać okazał się za trudny dla ciebie,
          choć przesłanie jest bardzo jasne. Film o odpowiedzialności ludzi za
          niekontrolowane rozmnażanie zwierząt. Psy i koty zostały przez człowieka
          udomowione i z tej racji człowiek odpowiada za zapewnienie im dachu nad głową.
          Niekontrolowane rozmnażanie prowadzi do narodzin takiej ilości zwierząt, że
          ludzie nie są w stanie zapewnić im domów.

          Jednyny związek z wojnami i innymi bolączkami trawiącymi ludzkość jest taki,
          że to ludzie są odpowedzialni za taki los domowych zwierząt.
    • bryzolin Jeszcze raz to samo piszę 05.10.06, 20:41
      Kastracja, likwidacja zwierząt tak samo jak ludzi nie jest sposobem na
      rozwiązanie ich nieszczęść i problemów. Przcież nikt nie proponuje kastrowania
      ludzi nawet w najbiedniejszych rejonach świata gdzie nie znają antykoncepcji.
      • graz.ka Re: Jeszcze raz to samo piszę 05.10.06, 20:44
        Masz prawo do swojego zdania - szanuję to.
        Ponieważ jednak nie słuchasz, sam musisz rozwiązać swój problem moralny.
      • nett1980 Re: Jeszcze raz to samo piszę 05.10.06, 20:55
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=47906805 to o kastrowaniu
        ludzi. Bryzolin jestes facetem , moze to lek przed kastracja, stara freudowska
        przypadlosc tak ci karze walczyc o koty i ich prawo do rozmanazania sie?
    • ikonka11 Program 06.10.06, 11:48
      Program Regulacji Urodzin Zwierząt:

      sterylizacje.pl/index.php
      • bryzolin Super 06.10.06, 12:19
        W artykule jest napisane "Zabieg sterylizacji powoduje, że zwierzęta nie
        cierpią z powodu niezaspokojenia popędu płciowego"
        To jest super metoda, jak się chce seksu to obciąć, do ludzi też się nadaje.
        A chcielibyście tak żyć żeby się nie chciało?
        • ikonka11 Re: Super 06.10.06, 13:17
          bryzolin napisał:

          > A chcielibyście tak żyć żeby się nie chciało?

          Ja osobiście nie bardzo ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka