longeta
05.10.06, 22:18
To ;długi; tekst,także radze nie czytać;)
poszedłem na spotkanie w urzędzie,obecni:
-załoga 150-200 osób (zaciekawieni o los zakłdu)
-posłanka PO (8 punktów na 10,niezła w swoim wachu)Aplauz publiki!
-radni z rady powiatu
-burmistrz i pomagierzy,też radni
No i na początku słucham qu.. tych wszystich paragafów i umów,ogólna
sytuacja itp.-nudy!
Gdy nagle(w ramach riposty)wstaje radny powiatowy z zarzadu i mówi,mniej
więcej tak:;niech Bóg mi dopomorze że mówie prawde;,reszta była o
pielgrzymkach!
Złamałem się po raz pierwszy!
DYSKUSJA TRWA NA NIE ARGUMENTY!
Wstaje do boju czterodniowy skarbnik powiatu i zaczyna:;jestem kiepskim
finansista i tak trzy razy powtarzał:)))
Złamałem się po raz drugi(szloch)
Jako kabaret nieżli by byli,ale dlaczego oni rządzą i maja wpływ?
a najgorsze że ich następcy już czekają:)))
Pozdrawiam wszystkich wyborców;)