zgierzak
23.01.07, 04:15
nic nie jest wieczne, a szczególnie pomysłu KK tablice oklejone folią
winylową i pajac malowany niewiadomego pomysłu - może KM dla odmiany na
przykład. pajac trzyma się lepiej. może jak by mu kolejny remont zrobić to
przeżyje. widziałem takie coś podobne, ale bardziej włochate w obiekcie ZHP na
głodówce. sprawca ustrzelenia i wypchania sierściucha dawno zapomniany a miś
dalej tam pewnie istnieje. stawiam 9/1, że pajac gdzieś przeżyje a tablice nie.
-------------------------------------------------------
"Zagrożenie dla jeża z miasta Zgierza
Władze Zgierza chcą usunąć drewnianego jeża i witacze, czyli metalowe plansze
ustawione na rogatkach miasta z budzącym kontrowersje napisem „Zgierz
skrzyżowanie Europa”.
Zgierski jeż nie ma szczęścia. Pierwsze podobizny sympatycznego zwierzaka
wykonane z wikliny były ciągle podpalane. Miasto wydawało pieniądze na
produkcję kolejnych jeży. W końcu na skwerze u zbiegu ulic Długiej i Wojska
Polskiego stanął jeż drewniany, który też był wielokrotnie niszczony. – To
symbol kiczu, a nie miasta – mówi Barbara Mleczko, mieszkanka Zgierza.
W końcu zdecydowano, że jeż powinien być wykonany z trwalszego materiału. W
listopadzie na placu Jana Pawła II stanął jeż z metalu, sprowadzony aż z
Kupiszek na Litwie. To też wzbudziło komentarze mieszkańców. Złośliwe
komentarze dotyczyły też witaczy. Największe zastrzeżenia wzbudzał napis,
który miał promować, a zdaniem niektórych – ośmieszał miasto.
Nowy prezydent miasta zdecydował, że jeż i witacze znikną z miasta. – Sygnały
od mieszkańców spowodowały, że musiałem podjąć taką decyzję – mówi prezydent
Jerzy Sokół. - Muszę jeszcze poprosić o radę zgierskich plastyków.
- To zrozumiałe, że nowy prezydent chce pozbyć się jeża. To najbardziej znany
i charakterystyczny symbol pracy jego poprzednika – komentuje Halina
Leśniewicz. - Jeśli coś się udało poprzedniemu prezydentowi, to na pewno
przekonanie większości mieszkańców do jeża. Podobnego zdania jest Michał
Witaszczyk: - Perypetie zgierskiego jeża faktycznie były fatalne, ale
zdążyliśmy się już wszyscy do niego przyzwyczaić.
Na podst. "Dziennik Łódzki" z dnia 22.01.2007 r."
------------------------------------------------
- skopiowane z oficjalki.