Dodaj do ulubionych

klepanie w tyłek

IP: 213.216.66.* 05.05.03, 13:07
Czy dziewczyny lubią jak się je klepie w tyłek?
Obserwuj wątek
    • aric Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 13:15
      Oczywiście, że lubią. Ale taki klepiący musi lubic coś takiego jak klepanie w
      twarz.:)
    • dziad_borowy Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 13:16
      Gość portalu: ciekawski napisał(a):
      > Czy dziewczyny lubią jak się je klepie w tyłek?
      Alez oczywiscie!! Badania naukowcow z Uniwersytetu Wielkiego Kapsztadu dowodza,
      ze 87% kobiet lubi byc klepana w tylek, szczegolnie, gdy robi to obcy mezczyzna
      i przyklada sie do tego wyjatkowo mocno. Kobiety cenia sobie przy tym
      obslinione usta i wzrok lapczywie wypatrujacy dekoltowych widokow.
      Wniosek jest prosty: klepcie!!!
      dzierżbór dżdżownice i natki rzeżuchy!!!
    • hubar A może jakas pani się wypowie? 05.05.03, 13:27
      Czy może jakas pani powie?
      Bo ciekawi mnie, czy to co jest miłe dla jednej strony, jest tez i dla drugiej.
    • ileana Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 13:39
      Na litosc boska nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!Nie lubie
      Sadze ze mezczyzni lubia te czynnosc i to co bardziej lubiezni ,wulgarni i
      coraz bardziej na poludniu mieszkajacy ...

      Recze ze czuje sie to tak jakby ktos dal zamknieta piescia nagle i
      niespodziewani w nos!!
      Nie mylic z pieszczotami.
      pozdr.kobieta ileana
      • Gość: ciekawski Re: klepanie w tyłek IP: 213.216.66.* 05.05.03, 13:55
        ileana napisała:

        > Na litosc boska nieeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!Nie lubie
        > Sadze ze mezczyzni lubia te czynnosc i to co bardziej lubiezni ,wulgarni i
        > coraz bardziej na poludniu mieszkajacy ...
        >
        > Recze ze czuje sie to tak jakby ktos dal zamknieta piescia nagle i
        > niespodziewani w nos!!
        > Nie mylic z pieszczotami.
        > pozdr.kobieta ileana
        Nie rozumiem przecież to nie boli. Poza tym myslałem, że kobiety to lubią
      • ileana Re: klepanie w tyłek 07.05.03, 09:34
        Oooo!!
        To juz nastepna ktora nienawidzi.
        Ciekawe mysli ..i prawdziwe
        pozdr.
    • fleurette Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 14:13
      jeszcze zależy kto klepie, ale ogólnie nie przepadam...
      • ileana Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 14:31
        KIedys bedac w muzeum watykanskim szedl przede mna Japonczyk z Japonka (okolo
        30lat,choc u nich trudno okreslic wiek).
        On ogladal obiekty muzelane na lewo i prawo a reke ciagle mial na czterech
        litarach Japonki , glaskal i co jakis czas lekko poklepywal,ona jakby nigdy
        nic tez z zainteresowaniem patrzyla na starozytne rzezby...
        Zdziwil mnie brak reakcji Japonki ,ktora ze spokojem sobie...
        ileana
        • Gość: eyemakk Re: klepanie w tyłek IP: *.mirtel.net 05.05.03, 14:35
          jesli to była para to chyba nic w tym dziwnego? no a jesli obcy to
          faktycznie... dziwne...
        • hubar Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 14:37
          Ja też nie widze w tym nic dziwnego.
      • Gość: am Re: klepanie w tyłek IP: *.stat.gov.pl 06.05.03, 15:26
        a ja to uwielbiam oczywiscie jesli klepie moj chłopak
    • ileana Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 14:43
      To chyba jednak osobista sprawa.Przeszkadzalo by mi w ogladaniu eksponatow..
      Nie wiem czy byla to para ale nie obejmowali sie a jedynym wskaznikiem ze
      moze byly para to ta raczka Japonczyka
      pozdr.ileana
      • Gość: ELVIZ Re: klepanie w tyłek IP: *.mipro.pl 06.05.03, 11:43
        A z ciekawości?? Ty patrzyłąś się co robi Japończyk, czy jednak oglądałaś
        eksponaty. Bo z tego co czytam mimo że nie byłaś klepana, nie mogłaś się skupić
        na oglądaniu wystawy:))) Więc jak to jest???
        • ileana Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 12:16
          Gość portalu: ELVIZ napisał(a):

          > A z ciekawości?? Ty patrzyłąś się co robi Japończyk, czy jednak oglądałaś
          > eksponaty. Bo z tego co czytam mimo że nie byłaś klepana, nie mogłaś się
          skupić


          A juz sie martwilam ze nikt na to nie zwroci uwage!

          Oczywiscie jak sie caly dzien zwiedzalo to taki przerywnik w postaci
          Japonczyka klepiacego przykulo uwage,nie wspomne ze po jakims czasie znow
          natrafilismy na nich..Japonczyk nie przestawal klepac...
          Na dobra sprawe bylam z kims..zastanawialismy sie czy w kulturze japonskiej
          takie klepanie cos znaczy.
          Kto wie?

          A propos ,Ty nie zwrocilbys uwagi na to , ogladajac jakakolwiek wystawe ...
          Czy mozesz caly dzien zachlystywac sie pieknem np.dziel starozytnych bez
          ustanku?
          Ja nie potrafie.

          Moze na wystawie Mleczki lub w jego sklepie w Krakowie odebralabym to
          inaczej ,ale mowimy o atmosferze,...to co innego

          pozdr.ileana

          > na oglądaniu wystawy:))) Więc jak to jest???
          • Gość: ELVIZ Re: klepanie w tyłek IP: *.mipro.pl 06.05.03, 14:46
            Zwrócenie uwagi na klepanie po tyłku jest podobne do zwrócenia uwagi na to, że
            obok nas przejeżdża gość na wózku inwalidzkim czy idzie człowiek o innym
            kolorze skóry. To normalne. To jest zwyczajne tak jak dla kobiet od małego
            normalne jest przebieranie, malowanie, czesanie i upiększanie ciała, a dla
            chłopców zabawa samochodzikami:)

            Spróbuj w teatrze, albo w parku - dodaje pikanterii. A może ta Japonka miała
            bardzo ładny tyłek??
            • ileana Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 15:15
              Gość portalu: ELVIZ napisał(a):

              > Zwrócenie uwagi na klepanie po tyłku jest podobne do zwrócenia uwagi na to,
              że
              > obok nas przejeżdża gość na wózku inwalidzkim czy idzie człowiek o innym
              > kolorze skóry. To normalne. To jest zwyczajne tak jak dla kobiet od małego
              > normalne jest przebieranie, malowanie, czesanie i upiększanie ciała, a dla
              > chłopców zabawa samochodzikami:)
              >
              > Spróbuj w teatrze, albo w parku - dodaje pikanterii. A może ta Japonka miała
              > bardzo ładny tyłek??

              Wrzuciles wszystko do jednego worka ,niezupelnie sie z tym zgadzam..
              Co do Japonki,wazne ze jemu sie podobala,i tylko to sie liczy.
              Nie rozumiem co w teatrze mam sprobowac ? bo w teatrze skupiam sie zazwyczaj
              na sztuce,chyba ze...predzej zgodzilabym sie tu z sala kinowa ......o parku
              nie wspomne,to inna para kaloszy..wchodzimy na inne tory myslowe.
              pozdr.
              • Gość: ELVIZ Re: klepanie w tyłek IP: *.mipro.pl 07.05.03, 13:09
                Jeśli w teatrze skupiasz się na sztuce, to mam pytanie: Na czym skupiłaś się w
                Muzeum, gdzie też była wystawiana sztuka:)???
    • ixtlilto Re: klepanie w tyłek 05.05.03, 20:31
      Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie.
      Czeste klepanie czy poklepywanie w towarzystwie jest dla mnie pokazywaniem
      faceta: "patrzcie to moja kobieta"; natomiast delikatne klepnięcie, jakoś tak
      ukradkiem, bez świadków może być przykemne, zwłaszcza gdy połączone jest z
      jakimś miłym słówkiem wyszeptanym na uszko.
      • keltoi Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 02:59
        U Własnego Mężczyzny jest to wręcz pożądane, pośród mrowia ludzkiego z pewnym
        umiarem, ale jednak pożądane.
        A co do obcych..złamałam takiemu nos. Tak się zwykle dzieje, jak stoisz za
        kobietą (poklepywaną) i dostajesz z łokcia. Przystanek pozielił się na
        zszokowanych i (chyba) feministki. Trzy takie biły mi brawo. Dziiiiwne. Miałm
        póżniej trochę wyrzuty sumienia, aaaaaaaaaaale... Nienawidze tego jak
        Cromwella. I tyle !
        • ixtlilto Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 10:50
          keltoi napisała:

          > [...] A co do obcych..złamałam takiemu nos. [...]
          Wojownicza jesteś :) Panowie miejcie się na baczności :)))))))))))
          • aard Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 11:59
            ixtlilto napisała:

            > keltoi napisała:
            >
            > > [...] A co do obcych..złamałam takiemu nos. [...]
            > Wojownicza jesteś :) Panowie miejcie się na baczności :)))))))))))
            W końcu KELTOI...
            • keltoi Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 00:30
              aard napisał:

              > > Wojownicza jesteś :) Panowie miejcie się na baczności :)))))))))))
              > W końcu KELTOI...
              "keltoi" to w gaelick "she-Celt" czyli, yyyy, Celtka (???), no dobra,
              kobieta pochodząca z Celtów. To automatycznie oznacza wojowniczość? Przeciez
              Cię nawet werbalnie nie atakowałam, na miłość Boską..!!! ;)))
          • keltoi Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 00:26
            ixtlilto napisała:

            > Wojownicza jesteś :) Panowie miejcie się na baczności :)))))))))))
            No a jak zareagowałabys na obrzydliwego śmierdziela, który strzela ci łapa w
            tyłek? Ja nie jestem jakoś specjalnie agresywna, ale mam zaprogramowane bronić
            własności Mojego Mężczyzny. I już !
            • zamek Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 00:29
              keltoi napisała:

              mam zaprogramowane bronić
              > własności Mojego Mężczyzny. I już !
              >
              Hejże! Szanuj siebie. Przede wszystkim to Twoja własność,
              a Twojego Mężczyzny co najwyżej... pole do popisu ;)
              Pozdrawiam ;)
              • keltoi Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 00:37
                zamek napisał:

                > keltoi napisała:
                >
                > mam zaprogramowane bronić
                > > własności Mojego Mężczyzny. I już !
                > >
                > Hejże! Szanuj siebie. Przede wszystkim to Twoja własność,
                > a Twojego Mężczyzny co najwyżej... pole do popisu ;)
                > Pozdrawiam ;)

                I tu następuje, jako iż jest potrzebne, słowo komentarza:
                będąc w stanie lekkiej nieważkości, wymyśliliśmy z Mężczyzną, że napiszemy
                sobie nawzajem akty własności na ulubione fragmenty Jestestwa. Mężczyzna dostał
                pupcię, pępek i obydwie piersi. Ja dostałam uszy, dłonie i tyłeczek :)))(O ile
                wszystko dobrze pamiętam;) )
                Do umowy dopisane były taż inne fragmenty, ale ich nie wymienię, bo sobie
                pojechaliśmy szczegółowo. Nie będzie zberezieństw..;))))
                • zamek Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 01:12
                  Ha! Pomysł niczego sobie. A notariusz przy tym był? ;))
                  Pozdrowionka :)
                  • keltoi Re: klepanie w tyłek 08.05.03, 01:18
                    zamek napisał:

                    > Ha! Pomysł niczego sobie. A notariusz przy tym był? ;))
                    > Pozdrowionka :)

                    Nieeeeee, ale Mężczyzna studiował był prawo(ale rzucił,
                    bo miał dosyć hipokryzji) :))))
    • aard A ja KLEPAĆ nie lubię :-) 06.05.03, 09:51
      Wolę... pogłaskać po czubku nosa :-)
    • Gość: bartuch Re: klepanie w tyłek IP: 195.117.244.* 06.05.03, 10:16
      A ja mnie ktos klepie, co mam robic:-)))???I TO
      KOBIETA!!!!Skandal....
      • fleuriste Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 12:53
        Możesz Przyjacielu tylko spłonąć rumieńcem jak na niewinnego chłopczyka
        przystało ;)))

        A ja poklepuję tylko jedną osobę :P fakt, że może troszkę za często.
        • Gość: bartuch Re: klepanie w tyłek IP: 62.233.180.* 06.05.03, 13:32
          fleuriste napisał:

          > Możesz Przyjacielu tylko spłonąć rumieńcem jak na niewinnego chłopczyka
          > przystało ;)))
          >
          > A ja poklepuję tylko jedną osobę :P fakt, że może troszkę za często.
          Chyba tak, Drogi Przyjacielu. W koncu zaliczam sie do osob bardzo niesmialych...
          • hubar Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 13:38
            Gość portalu: bartuch napisał(a):
            > > A ja poklepuję tylko jedną osobę :P fakt, że może troszkę za często.
            > Chyba tak, Drogi Przyjacielu. W koncu zaliczam sie do osob bardzo
            niesmialych...
            --
            No prosze prosze... czgo tu się człowiek na Forum dowiaduje!
    • lea Re: klepanie w tyłek 06.05.03, 16:33
      kogo poklepujesz????????????????

      ja lubię, ale to zależy od tego, kto mnie klepie :P
    • marjory_m Re: klepanie w tyłek 07.05.03, 09:29
      NIENAWIDZE!!! I tyle. Chyba że jest to ktoś kto dostał odemnie specjalne
      przyzwolenie ;)
    • Gość: bartuch Re: klepanie w tyłek HUBCIO IP: 195.117.244.* 07.05.03, 09:37
      To Saper poklepuje z lubiscia pewna osobe, nie ja:-
      ))))Czytaj uwaznie...
      • fleuriste Re: klepanie w tyłek - Przyjacielu 09.05.03, 22:50
        Może Hubar właśnie Kogoś poklepywał i stąd ta - wybaczalna w tym przypadku ;) -
        nieuwaga w czytaniu wypowiedzi :))))
    • ileana Re: klepanie w tyłek 07.05.03, 09:37
      Moj poprzedni post wpisalam przez pomylke wyzej.
      Mial byc pod postem Marjory_m
      • marjory_m Re: klepanie w tyłek 07.05.03, 09:46
        Kiedyś wyszłam z psem na spacer. Właśnie wtedy jakiś jegomość się przystawił,
        po tyłku klepał i gadał mocno wulgarne texty. Dostał smyczą po twarzy. I nie
        jestem agresywna!!! ;)
        pozdr.
        • lea Re: klepanie w tyłek 09.05.03, 12:04
          raczej nie radzę wykorzystywać tego sposobu w przypadku profesora A.
          • marjory_m ;) 09.05.03, 18:50
            Boję się że na profesora A. nie ma sposobu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka