Dodaj do ulubionych

działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli??

14.05.07, 12:13
Witam

Zastanawiam się czy ludzie w Łodzi ostatnio szaleju się najedli czy to może ja
przesadzam. Z kim bym nie rozmawiał to szuka działki żeby pobudować się pod
Łodzią. Sprzedaje się dosłownie wszystko w przeciągu 5 minut. Ja nie mam nic
do tego tylko rozwazając decyzję o zakupie działki długo biłem się z myślami o
takich rzeczach jak:

1) dojazd do pracy/szkół. Samochodem to są koszta. Jak pójdę ze znajomumi do
pubu to już nie wróce do domu taksówką za 20zł tylko za conajmniej 50zł, a
może i węcej. O ile koło działki idzie asfalt bo wiele jest takich, gdzie jest
droga gruntowa bardzo podłej jakości a do najbliższego asfaltu jakieś 1-2km

2) dzieci. Jak dotrą do szkoły, kolegów itp. Czy satysfakcjonująca jest
najbliższa wiejska podstawówka, czy jednak latorośl będzie wożona do szkoły
przez rodziców i jak wróci - czy dopiero jak rodzice skończą pracę wieczorem p
spędzeniu połowy dnia w świetlicy? Czy potem gimnazjalista/tka będzie musiała
telepać się autobusem jadącym raz na 2-3h o ile w ogóle przyjedzie, a jesienią
lub zimą potem maszerować 1-2km w błocie i ciemności (w mieście choć są latarnie)?

3) zima. Już widzę te dzielne Faity Punto przedzierające się przez polną
zawianą drogę zimą.

4) dom i działka. Czy naprwdę jest aż tylu miłosników zasuwania z kosiarką, a
zima z łopatą i koszenia/odśniezania posesji?

Może ja się nie znam ale poza zdecydowanymi zwolennikami mieszkania na wsi,
tymi którzy nie muszą każdego weekendu spędzać w pubie chyba znaczna część
ludzi uległa owczemu pędowi. Jak sadzicie?

Ja oceniam grono miłosników życia na wsi jako dosyć wąskie (nie mylić z gronem
chętnych do posiadaniu domu ale w miescie - to inna bajka) i myślę, że
niedługo będzie migracja odwrotna - tych zawiedzionych.

MK
Obserwuj wątek
    • longeta Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 12:19
      Ziemia niedługo będzie bardzo droga,także to świetna inwestycja:-)
      Też mam zamiar kupić i nie se leży odłogiem;-)
    • evonka to czysta kalukacja 14.05.07, 12:20
      chcesz kupic mieszkanie o pow. 100m2 nowe, musisz wydać min. 600tys. do tego
      policz sobie wykończenie - średnio 1500zł/ m2 to daje ci dodatkowe 150tys.
      lekką ręką. więc 750tys. minimum.
      za 500tys niedawno można było sobie kupic dom gotowy, wykończony... teraz ceny
      wzrastają, dlatego tyle ludzi kupuje domy i działki. bo nadal te koszty
      działają na niekorzyść mieszkań.. ale ponieważ materiały budowlane drożeją, bo
      mamy euro 2012 oraz plan budowy autostrad i generalnie sporo inwestycji, to
      koszt wybudowania domu wzrasta... skoro rosną ceny domów, to ceny gruntów
      również. więc dlatego ludzie kupują.
      • mkaniew Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 12:39
        A dom zbudujesz za darmo? Poza tym kto nie budował nie wie ile to "przyjemności"
        z ekipą, z dostawcami itp. Ja mam to za sobą i nie polecam.

        Poza tym wydaj na działkę 200.000zł, dalej ogrodzenie, media, uporządkowanie
        terenu, niejednokrotnie doprowadzenie drogi. Conajmniej 50.000zł. To jaki dom
        przy galopujacych cenach zbudujesz za pozostałe 500.000. Teraz weżmy dojazdy do
        Łodzi. Przyjmijmy, że to tylko dodatkowe 10km dziennie w jedną stronę. Czyli
        tygodniowo 100km ekstra. Czyli powiedzmy 6l/100km daje nam około 25zł na tydzień
        na jeden samochód. Z reguły dojeżdżają 2 osoby i konieczne są 2 samochody zatem
        mam 50zł/tydzień, czyli 200zł/miesiąc, czyli prawie 2500zł rocznie (liczmy, że
        czasem w weekend też pojedziesz do Lodzi). Zatem jedna średnia pensja rocznie
        idzie na paliwo. Bardziej zużycte opony, częstsze wymiany oleju itp pominąłem.
        Jeszcze ciekawiej robi się jak mamy dojechać 20km w jedną stronę.

        Oczywiście, że w domu nie płacisz opłat eksploatacyjnych ale jak w końcu wejdzie
        kataster to i z podatkiem może być ciekawie. Zatem nie widzę tych oszczędności.
        Szczególnie, ze dom też rzeba pomalować, ogrzać, czy naprawić dach. W dłuższym
        okresie tu są koszta porównywalne, a nawet lekko wyższe niż w nowoczesnym bloku
        dobrze zbudowanym - po prostu w bloku dach przypada na więcej metrów powierzchni
        mieszkalnej i taniej go utrzymać w przeliczeniu na metr.

        A ziemia podrożeje tam gdzie jest super lokalizacja ale gdzie indziej - wątpię.
        Ja obserwuję trendy dosyc długo i już widzę oferty, które tanieją np. w PKWŁ
        pewne działki były wysttawiane po 80zł/mkw i po 3 miesiącach spadły na 60zł/m.kw
        i leżą. W Rąbieniu działki skoczyły do 80/100zł/m.kw (swoją drogą kto buduje się
        na bagnach - gratulacje) i sprzedaz stanęła - ludzie przenieśli się z
        poszukiwaniami gdzie indziej. Zatem wnisek, że cena około 80zł/m.kw to maks w
        poblizu Łodzi. Oczywiście będzie ona rosła ale tak jak pensje, ceny mieszkań
        (choć te raczej szybciej), czy ceny paliwa - w miarę zrównywania cen z EU.

        Z resztą już widać mnóstwo ofert z domami w stanie surowym, czy z samymi
        fundamentami - ktoś się przeinwestował?

        Ciekawy jestem jak to się rozwinie.

        MK
        • evonka Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 12:48
          oczywiscie, ze nie zbudujesz domu za darmo, ale jeśli wyliczenie budżetu
          wyraźnie pokazuje ci, ze to inwestycja porównywalna z mieszkaniem, a ma ten
          plus, ze masz swój kawałek trawy, to nie dziw się, ze ludzie to wybierają.
          mieszkałamw domu całe życie, wiem ile jest z domem obowiazków(śnieg, liście,
          śmieci, coroczne remonty, zawsze jest coś do zrobienia, trawa do koszenia,
          płotek do pomalowania, etc...), przeszłam tez budowę. teraz mieszkam w bloku i
          mam dość. mam dość tego, że nie mogę boso wyjść z kawą na własna trawę.. jestem
          pewna, że jak tylko będę w stanie zbuduję sobie mały domek na małej działce.
          nie jakis pałac, ale domek. z ogrodem i drzewami.
          • mkaniew Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 12:58
            No własnie o tym piszę. Część ludzi chce domku - ale czy aż tylu? Ile w tym
            świadomej chćeci i rozważenia za i przeciw, a ile owczego pędu?

            MK
            • yavorius Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 12:59
              mkaniew napisał:
              > Ile w tym świadomej chćeci i rozważenia za i przeciw, a ile owczego pędu?

              Tak naprawdę, jakie to ma znaczenie?
              • mkaniew Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 13:02
                Ano czysta ciekawość jak pisałem. Po prostu głupio się czuję jak wszyscy tylko
                chcą kupowac działki. Tym głupiej jak widzę ich co tydzień wracających nocnym
                autobusem z pubu w stanie wskazującym - jakos po prostu przód z tyłem mi nie gra :)

                MK
                • yavorius Re: to czysta kalukacja 14.05.07, 13:06
                  Ano właśnie, coś w tym jest. Na początku człowiek myśli, że to jest tanio i go
                  stać, a potem pustostany sprzedają... My z Żoną mieszkaliśmy podczas majowego
                  weekendu przez jedną noc w niedkończonym domu tuż przy Borze Tucholskim (że tak
                  to ujmę) i doszliśmy do wniosku, że gdybyśmy pokazali właścicielce
                  (mieszkającej w innym domu) tegoż 80000 zł w gotówce, od razu by nam to
                  sprzedała. Bo nie ma możliwości, by kobieta dokończyła kiedykolwiek ten dom...
    • yavorius Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 12:42
      Naprawdę nie wiem, czemu się dziwisz. Generalnie na wsi jest spokój i cisza.
      Wczoraj na wycieczce rowerowej z Moją Ulubioną Żoną zauważyliśmy
      ogłoszenie: "Sprzedam działkę 1760 m2". Działka położona była w Warszawie na
      Bruzdowej (okolice Wilanowa, tylko nieco na wschód) - totalna wieś, zero
      odgłosów miasta itp.

      Najfajniejsza była cena wywoławcza tej działki - 1.4 mln zł...
      • lavinka Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 13:06
        Jeśli to był Wilanów to była okazja :) Zazwyczaj zaczynają się od 2mln :)
    • default_user Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 13:23
      mkaniew napisał:

      > Witam
      >
      >
      > 1) dojazd do pracy/szkół. Samochodem to są koszta. Jak pójdę ze znajomumi do
      > pubu to już nie wróce do domu taksówką za 20zł tylko za conajmniej 50zł, a
      > może i węcej. O ile koło działki idzie asfalt bo wiele jest takich, gdzie jest
      > droga gruntowa bardzo podłej jakości a do najbliższego asfaltu jakieś 1-2km

      Dzieci nie posiadam, więc dojazd do szkól mnie nie zwilża.
      Co do pracy. Pokonanie dystansu z Bechcic lub Zdziechowa na Lublinek jawi mi się
      korzytsniejszym niż przebijanie się przez miasto z Olechowa czy Radogoszcza.

      >
      > 2) dzieci. Jak dotrą do szkoły, kolegów itp. (..)
      patrz wyżej.

      >
      > 3) zima. Już widzę te dzielne Faity Punto przedzierające się przez polną
      > zawianą drogę zimą.

      Moje doświadczenie podpowiada mi, że sprawa odśnieżania na osiedlu domków
      jednorodzinnych położonym na terenie sprawnie zarządzanaej gminy wyglada o wiele
      lepiej niż udrażnianie wąskich uliczek na terenie miejskich blokowisk. Jakość
      usług MPK świadczonych zimą, obrosła takimi legendami, że chyba nie muszę cytować.

      >
      > 4) dom i działka. Czy naprwdę jest aż tylu miłosników zasuwania z kosiarką, a
      > zima z łopatą i koszenia/odśniezania posesji?

      Czysta Radość! W końcu ktoś po coś wymyślił Pracownicze Ogrody Działkowe.

      >
      > Może ja się nie znam ale poza zdecydowanymi zwolennikami mieszkania na wsi,
      > tymi którzy nie muszą każdego weekendu spędzać w pubie chyba znaczna część
      > ludzi uległa owczemu pędowi. Jak sadzicie?

      Nie wiem, ja wolę mieć czyste powietrze i las za płotem niż dostęp do szerokiej
      gamy lokali z wyszynkiem.
      Pozdrawiam
      M..M
      • lunetka2 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 13:51
        Mieszkam 10 km od Łodzi. Do centrum Łodzi dojeżdzam szybciej niż moi znajomi z
        Olechowa. Dojazd do Łodzi komunikacją publiczną jest możliwy na kilka sposobów:
        autobusy, tramwaj, prywatne busy - o różnych porach dnia i nocy. Każdy dopasuje
        coś dla siebie. Mam swój dom w cywilizowanej okolicy, ponad to czyste
        powietrze, czystą okolicę,las - trasy rowerowe, własny ogród do grillowania ( a
        nie jak to się spotyka w Łodzi- grillowanie na balkonie wieżowca ), sklepik ze
        świeżą żywnością i znajomą panią sklepikarką, odśnieżoną na czas drogę,
        wywiezione śmieci - a nie cuchnące zsypy i kontenery. Codziennie dojeżdzam do
        pracy do Łodzi, więc większe zakupy w markecie robię wracając z pracy. A jak
        zatęskni mi się za kinem lub pubem, wyjściem ze znajomymi to po prostu biore
        taksówkę lub jedno z nas nie pije alkoholu:-). Nie zamieniłabym się nigdy na
        mieszkanie w Łodzi w najlepszej dzielnicy i za żadne pieniądze.
        • agatha61 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 14:34
          ja tez jestem uczestnikiem tego "owczego pędu" kupilismy dzialke w Ksawerowie.
          Ale zamiar taki był juz dawno.
          jezdza tam tramwaje do centrum Łodzi (25 min) busiki co troszkę. Jest super
          przedszkole, szkola, wiec dla dzieci jest ok. mam spora dzialke, swoja trawke
          ciszej i jestem bardzo zadowolona, za rok ruszamy z budowa. mieszkalam juz w
          Ksaerowie, tam mieszkaja moi rodzice. zaraz po slubie przenioslam sie na 5 lat
          do Łodzi i juz mam dosc blokow o blokerskiego towarzystwa (oczywiscie nie
          generalizując) czy to cos zlego? odkad mam dziecko nie chodze co tydzien "na
          miasto) a jesli mi sie zachce raz na jakis czas to ta taksowka mnie nie
          zrujnuje.
          Agata
        • mkaniew Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 15:02
          OK jak masz bus, tramwaj czy autobu to OK. Ale weźmy dla przykładu:

          1) Wódka (obok Kalonki), brak asfaltu, mało ludzi i zimą nikt nie odśnieża, do
          autobusu MPK 1200-1500m.

          2) Obok Skoszew (1200m od asfaltu). Jakie tam busy, czy tramwaj jeździ??? Jak
          tam dotrzeć nocą???

          Bo Ksawerów to w zasadzie jak Łódź :)

          MK
    • aneta.k-a Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 14.05.07, 14:26
      jak nie lokaty niby chroniące przed podatkiem Belki, to kredyty brane bez
      jakiejkolwiek kalkulacji tylko dla tego że wszyscy biorą, albo zarobkowe wyjazdy
      do UK bez znajomości podstaw języka, itd.
      potem jedni plują sobie w brodę bo bank ich wycyckał na zmiennej stopie
      oprocentowania Belkowych lokat, drudzy że przez 30 lat są kredytowymi
      niewolnikami uzależnionymi od kursów walut, stopy bezrobocia i koniunktury na
      rynku nieruchomości, a ci ostatni śpią na dworcach w Londynie.
      amen
      • lavinka Re: Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 14.05.07, 14:32
        Bo my nawet nędzarzami stajemy się solidarnie :)
        • katz3 Re: Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 14.05.07, 17:05
          Właściwie poruszone zostały dwa wątki: a)przewagi mieszkania w mieście (czyt w
          bloku) i pod miastem oraz b)"moda" na kupowanie działek.

          Co do punktu a to oczywiście kwestia indywidualnych preferencji. Mnie nie dziwi
          to, że ktoś chce mieć "swoją trawę" kosztem odległości od centrum i innych
          utrudnień ani nie dziwi mnie, że ktoś najbardziej chce mieć blisko do pubu.
          Zwłaszcza, że życie trwa jakiś czas i można trochę mieszkać tak a trochę
          inaczej. Kiedyś najważniejsze było dla mnie życie towarzyskie a teraz cenię
          sobie prywatność z czego pewnie łatwo zgadnąć moje poglądy.

          Co do punktu b) to przyczyny mogą są pewnie następujące: Osoby, które chcą mieć
          własne, docelowe lokum liczą i analizują. Dom wychodzi im wygodniej, przyjemniej
          i w obecnej chwili nie drożej niż duże mieszkanie. Skoro ma być dom musi być
          działka. A że im bliżej miasta działki są droższe więc akceptują działki
          bardziej oddalone bez dostępu do dróg i komunikacji.

          Druga kategoria to osoby inwestujące, liczące na zyski. Ci chcą kupić tanio i
          sprzedać drogo. O inwestycjach się mówi, że jeżeli kierowca taksówki wie w co
          najlepiej inwestować to znaczy, że możliwości w danym biznesie się kończą.
          Nieruchomości to była na pewno dobra lokata pieniędzy przez ostatnie lata. Czy
          nadal jest?

          No i trzecia kategoria "owce". Nie mają jasnych poglądów gdzie chcą mieszkać lub
          nie wiedzą w co inwestować ale mają pieniądze/zdolność kredytową i nie chcą być
          "gorsi od innych".
          • lavinka Re: Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 16.05.07, 22:48
            Ja bym powiedziała tak. Osoba mieszkająca całe życie w bloku może mieć dość
            sąsiadów i marzyć o zielonej trawce z braku nawet własnego balkonu. Osoba
            mieszkająca na wsi może mieć dość ciągle przeciekającego dachu i odludzia...
            Co do owiec małpujących po innych.. no cóż... konformizm to ponoć wytwór ewolucji :)
            lav
            • aneta.k-a Re: Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 16.05.07, 22:56
              ja znam wielu którzy zamieniają blok na blok dla 10m*, dopłacając przy tym
              kilkadziesiąt tysięcy zł.
              • lavinka Re: Polacy zawsze słynęli z "owczego pędu" 17.05.07, 19:55
                Też bym się zamieniła :) Ale i tak żaden bank nie da mi kredytu :/
    • ixtlilto Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 14.05.07, 22:26
      Nie wszystkie działki są pod Łodzią. Znakomita część jeszcze w granicach miasta.
      Co do posyłania dzieci do szkół - to oczywiście masz rację; ale z drugiej
      strony fajnie jest rano wstać i zjeść śniadania we własnym ogródku, pojeździć
      tą kosiarką czy przelecieć się z łopatą... Wypuścić dziecko na trawę zamiast
      dymać z wózkiem 2km do najbliższego parku.

      Są i plusy i minusy mieszkania w domku.
    • szprota poniekąd glossa do tego, jak wygląda 14.05.07, 22:42
      budowanie po polsku:
      ratunku-co-robic.blogspot.com/2007/04/scenariusz-roboczy-polskiego-show.html
      PS Warto, prócz kosztów pobudowania i wykończenia domku przekalkulować jeszcze
      koszty utrzymania. Sama mieszkam w domku i wiem, jaki jest zgrzyt zębów, gdy
      zaczyna się sezon grzewczy... a w domu nigdy nie jest przesadnie ciepło, niestety.
    • aaa202 Ja marzę o działce pod Parczewem 14.05.07, 22:47
      I interesują mnie jedynie aspekty pozytywne. Dla jasności - za pozytyw
      poczytuję koszenie trawy, dbanie o dom, remonty (KOCHAM robić remonty, wywalać
      ściany, budować, poprawiać dach, budować altany!:)
      Dojazd do pubu? 10 lat temu tym się martwiłam. Teraz jest to dla mnie rozrywka
      niekonieczna. Dzieciaki do szkoły się wozi, albo uczy jak dojechać. Rosną
      zdrowe, inicjatywne, zaradne, pomysłowe, a nie spasione miejskie kluchy, które
      biorą mamę, jak w wieku 15 lat mają jechać do centrum tramwajem.
      Mogę długo.
      Jestem za wiochą.
      • mkaniew Re: Ja marzę o działce pod Parczewem 14.05.07, 23:03
        A masz dzieci? Czy tylko teoretyzujesz? Proponuję przejażdżkę pociągiem z
        Koluszek w godzinach dojazdów i powrotów ze szkół.

        MK
        • aaa202 Dzieci własnych nie mam, ale nie teoretyzuję. 14.05.07, 23:17
          Nie będę się wdawać w detale. Każdy typ lokum ma plusy i minusy i człowiek,
          jeżeli ma wybór, gotów jest przymknąc oko na minusy.
          Już nażyłam się w szufladach, w spalinach, i mam dość.
          • lavinka Twój poprzedni post mi przypomniał... 16.05.07, 22:54
            ..jak miałam 16lat a moja madre nadal się trzęsła za każdym razem jak sama
            jechałam do Centrum... a rozbawiła mnie jak miałam 19lat i jechałam na Polibudę
            dowiedzieć się szczegółów co do egzaminów(daty i godziny)... bo się spytała... a
            trafisz? ;-D Te mamusie :)
            A jeździłam samowolnie do centrum sama jakoś od 13roku życia, aczkolwiek
            nieczęsto. Za mało darmowych atrakcji(bo nie byłam przy kasie wtedy niestety) :)
            lav
        • binkaa Re: Ja marzę o działce pod Parczewem 17.05.07, 09:42
          ja mam dzieci
          i planuje wlasnie dom pod Łodzią
          na szczescie nie widze w tym problemu
          juz doczekac sie nie mogę tej ciszy, koszenia trawy itp.
    • binkaa Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 17.05.07, 09:38
      ja tez chce kupic
      ale za rok :))
      sprzedaja mieszkoanko i kupuję dzialkę pod Łodzią własnie :))
      chcialabym już ale niestety jeszcze nie mogę
      • kol.3 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 17.05.07, 19:20
        Kto ma działkę w Gałkówku lub Justynowie nie zyska. W jednostce wojskowej w
        lesie gałkowskim planuje się umieszczenie więzienia półtwartego (cokolwiek to
        znaczy). Spokojne samotne spacery po lesie można będzie odłożyć do lamusa,
        wyobrażam sobie wzrost przestępczości ( w najlepszym przypadku kradzieże) w
        tych okolicach, zalew lumpów odwiedzających więzniów.Więźniowie powinni mieć
        warunki do resocjalizacji - świeże powietrze i warunki sanatoryjne. A kogo
        obchodzą mieszkańcy.
        • jaskul1 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 18.05.07, 17:04
          skąd ta informacja?
          kto planuję?
          jakieś szczegóły?
          • kol.3 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 18.05.07, 18:21
            Informacja jest na razie pantoflowa, ale opowiadają o tym szeroko w Justynowie
            iGałkówku. Podobno teren po jednostce przejęło Ministerstwo Sprawiedliwości.
            Gmina Koluszki oficjalnie nic nie wie. Podobno poseł Pawłowski podjąl
            interwencję.
            • kol.3 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 18.05.07, 18:56
              Podobno w ŁDW bylo na ten temat.
              • jaskul1 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 22.05.07, 08:16
                za to ja mam informację że na hodowlanych stawach na Miazdze planuje się budowę
                zbiorników rekreacyjnych.
    • zgierzyk Fajnie ziemię mieć zanim się w niej poleży jako 17.05.07, 20:42
      Fajnie ziemię mieć zanim się w niej poleży jako ciało z ducha opuszczone...
    • s.y.n.e.k Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 18.05.07, 15:17
      biznes.onet.pl/0,1537982,wiadomosci.html
    • doktor_no1 Re: działki pod Łodzią - czy ludzie oszaleli?? 19.05.07, 10:08
      Napewno część kupujących kieruje się rzeczywistymi korzyściami z mieszkania w
      domu poza centrum miasta ale jak zawsze zdarzają się i tacy którzy podążają za
      modą. Pewnie do tego dochodzi jeszcze element prestiżu, w większości krajów
      zachodnich blokowiska są dzielnicami biedoty, imigrantów itp. a posiadanie
      własnego domu jest oznaką statusu majątkowego i takie wzorce upowszechniają się
      też u nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka