aaa202
29.07.07, 13:04
No więc podobno ósme zęby wyrastały człowiekowi wtedy, gdy pozostałych zębów
już nie miał, czyli na starość. Był wtedy w sam raz tak stary, że inni
członkowie plemienia dostarczali mu jedzenia z szacunku dla jego sędziwości,
a na tyle młody, by jeszcze móc to pożywienie przyswoić i swoją aktywnością
intelektualną wspierać plemię w jego działaniach - czyli pożyteczny był.
Nieuchronnie weszłam w wiek ów sędziwy, ósemki bezlitośnie rwą mi obrzękłe
dziąsła, kaleczą policzki, nie pozwalając spać, żuć, śpiewać arii. Głównie
jedna ósemka. Pech chciał jednak, że ciągle mam pozostałe 28 zębów i te
starcze nagrody pocieszenia od natury są mi potrzebne jak druga dupa.
Jakieś propozycje ulżenia w niedoli poza ciumkaniem kostek lodu?