Gość: Maruda
IP: *.tvsat364.lodz.pl
01.07.03, 23:26
Nawiązując do wątku (jak to się pięknie mówi, po prostu kradnę pomysł ;-)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=6667912
z FH, pytam co najohydniejszego zdażyło Wam się przypadkiem (a może specjalnie?) zjeść? Czytając wątek z FH dwa razy głośno zarechotałem, co często mi się (Pozdrowienia dla Micin) nie zdarza :)
Pewne zdarzenie - sałata - pyszna, ze śmietaną zaprawioną kwaskiem cytrynowym i solą, z dodatkiem tłustego ślimaka :( Bleee. To było na wyjeździe u znajomych górali. Koleżanka zdążyła nie zjeść na szczęście :)
Moje- na szkolnej, podstawówkowej stołówce w pierwszej klasie znalazłem w ziemniakach coś co przypominało rozmiękczone coś, co jest na wierzchu makówki Taki krążek. :( Ble....