Gość: ABDUL
IP: 212.244.109.*
25.12.01, 02:40
Moim zdaniem wynika to z tradycji biedy. Szlachta stanowiła max. 10 % a reszta
zajadała się kiszonkami i ziemniakami. Święta stanowiły jedną z bardzo rzadkich
możliwości najedzenia się do syta. Ilością jedzenia świętuje się tam gdzie
bieda jest lub była. Dlatego niestety jesteśmy wieśniakami. Owszem nieliczni
powiedzą bzdura, bo znają kulturę ZACHODU (do której nie należymy). Ale ile
jest tak naprawdę tych co do Uni (kultura zachodnio-europejska, lub jak kto
woli morska) pasują i przystają? Wielkie miasta? Samemu mi Abdulowi
ręceopadają. Allah z Wami.