Dodaj do ulubionych

Śledztwo w sprawie śmierci 3-letniego Krzysia

IP: *.client.attbi.com 14.08.03, 08:57
Ponieważ należał do dzieci ruchliwych, po kąpieli dla
bezpieczeństwa przypięto go do łóżka szelkami.
...
co to za dzialania? i co to za kretynski opis- dla
bezpieczenstwa? nie dla bezpieczenstwa, tylko dla swietego
spokoju opieknow/nek. teraz beda mieli/aly spokoj. wszytkim juz
sie popierdzielilo w glowach.
Obserwuj wątek
    • Gość: igor Re: Śledztwo w sprawie śmierci 3-letniego Krzysia IP: *.calan.pl 14.08.03, 11:16
      Jestem bardzo ciekaw dlaczego Krzyś przebywał w domu małego
      dziecka aż dwa lata. Dlaczego nie został skierowany do adopcji?
      Na małe dzieci jest ogromne "zapotrzebowanie" ale procedury
      adopcyjne i inercja administracji jest ogromna. Prawdopodobnie
      Krzys nie miał uregulowanej sytuacji prawnej i dlatego nikt nie
      mógł go adoptować. Niestety istniejący system nie sprzyja
      szybkiej adopcji - domy małego dziecka nie są zainteresowane by
      ich podopieczni znajdowali nowych rodziców bo liczba etatów
      zależy od liczy dzieci. Jest to szokujące, że rodzice chętni do
      adopcji muszą czekać 1-2 lata na dziecko a jednocześnie mamy
      takie sytuacje jak w łódzkim domu dziecka.
    • Gość: egon Re: Śledztwo w sprawie śmierci 3-letniego Krzysia IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 11:23
      To przerażające jak nieodpowiedzialni ludzie pracują w takich miejscach. Ktoś
      przecież odpowiada za ich rekrutację czy nie powinien ponieść odpowiedzialności.
      Odpowiedzialność, odpowiedzialnośc, odpowiedzialność to klucz do tego, żeby
      zrobiło się lepiej. Szefostwo powinno kontrolować co robią pracownicy jeśli nie
      wie co się dzieje to znaczy, że nie powinno być szefostwem.
    • Gość: XXX DO EGONA I JINX IP: 80.48.34.* 14.08.03, 12:59
      Gość portalu: jinx napisał(a):

      > Ponieważ należał do dzieci ruchliwych, po kąpieli dla
      > bezpieczeństwa przypięto go do łóżka szelkami.
      > ...
      > co to za dzialania? i co to za kretynski opis- dla
      > bezpieczenstwa? nie dla bezpieczenstwa, tylko dla swietego
      > spokoju opieknow/nek. teraz beda mieli/aly spokoj. wszytkim juz
      > sie popierdzielilo w glowach.
      CZY KTOŚ Z WAS BYŁ KIEDYŚ W DOMU DZIECKA!?
      JEZELI NIE TO ZASTANÓWCIE SIĘ CO PISZECIE!!!!!11
      • Gość: egon Do xxx IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 14:08
        Gość portalu: XXX napisał(a):

        > CZY KTOŚ Z WAS BYŁ KIEDYŚ W DOMU DZIECKA!?
        > JEZELI NIE TO ZASTANÓWCIE SIĘ CO PISZECIE!!!!!11

        Sprecyzuj co masz na myśli bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi
        • Gość: xxx Re: Do egona IP: 80.48.34.* 15.08.03, 15:51
          Najważniejszą sprawą jest to, aby najpierw poznać całą sprawę od środka, a
          dopiero póżniej pozwolić sobie na taki przykry i niesprawiedliwy komentarz.
          pozdrawiam xxx
      • Gość: jinx Re: Do XXX IP: *.client.attbi.com 14.08.03, 19:42
        Gość portalu: XXX napisał(a):

        > CZY KTOŚ Z WAS BYŁ KIEDYŚ W DOMU DZIECKA!?
        > JEZELI NIE TO ZASTANÓWCIE SIĘ CO PISZECIE!!!!!11

        ty pewnie byles/as i sam przykuwales dziecko do lozka, moze tez
        walnales/as rozga od czasu do czasu po to tylko zeby byla
        cisza. ech to rozwydrzone trzylatki, poprzez zastosowanie kar
        wobec nich sie naucza. otoz dupa zbita kolezko/kolezanko (i
        tylko dupa zbita) poprzez takie traktowanie dzieci to one sie
        tylko naucza przykuwac innych i walic rozga po tylkach.
        a na pytanie czy bylem w domu dziecka, odpowiadam bylem- Wesola
        Polana na ul.Sowinskiego.
        passe, zycze milego dnia
        • Gość: xxx Re: jinxa IP: 80.48.34.* 15.08.03, 15:47
          do jinxa

          "odpowiadam bylem- Wesola Polana na ul.Sowinskiego."
          jezeli byles i widziałeś to dobrze chociaż zapamiętaj nazwę miejsca
          zamieszkania wielu dzieciaków, to przecież ich dom intelektualisto. dla twojej
          wiadomości "Słoneczna Polana" to dobra nazwa.
          " ty pewnie byles/as i sam przykuwales dziecko do lozka, moze tez
          walnales/as rozga od czasu do czasu po to tylko zeby byla
          cisza."
          byłem, ale nie przykuwałem. Bardzo mi przykro że Ciebie coś takiego spotkało.
          Czy widziałeś dzieci w szpitalach pediatrycznych pzypiętych do łózeczek
          szelkami dla ich ewidentnego bezpieczeństwa? Tam Ci to nie przeszkadza i jest
          normą prawda? Zgłoś się na roczny wolontariat do domu dziecka, a dopiero wtedy
          masz prawo wypowiadać się na temat jak tam jest. Nie czytaj gazet - to dla
          inteligentnych.
          "walic rozga po tylkach"
          masz naprawdę przykre doswiadcznia z dzieciństwa-współczuję
          Pozdrawiam xxx
          • Gość: jinx Re: do XXX IP: *.client.attbi.com 16.08.03, 07:44
            co to jest xxx?
            co ma moje zapamietanie nazwy do sprawy- nic. "Sloneczna
            Polana" to dobra nazwa? o czym ty piszesz? moje dziecinstwo to
            byla bajka. chcialbym zeby kazde dziecko takie mialo, ale
            niestety moja bajka nie ma nic wspolnego z byciem przykutym do
            lozka dla bezpieczenstwa. zamiast "leczenia" objawowego
            bylo "leczenie" przyczynowe. duzo bardziej pracochlonne, ale
            skuteczniejsze na dluzsza mete. to z kolei wymaga dedykacji i
            pasji, a nie jednorocznego wolontariatu, po ktorym sie uwaza ze
            swoj krzyz sie przenioslo i wszystko jest w porzadku i bozia
            tez kocha.
            xxx przejrzyj na oczy.

            Gość portalu: xxx napisał(a):

            > do jinxa
            >
            > "odpowiadam bylem- Wesola Polana na ul.Sowinskiego."
            > jezeli byles i widziałeś to dobrze chociaż zapamiętaj nazwę
            miejsca
            > zamieszkania wielu dzieciaków, to przecież ich dom
            intelektualisto. dla twojej
            > wiadomości "Słoneczna Polana" to dobra nazwa.
            > " ty pewnie byles/as i sam przykuwales dziecko do lozka,
            moze tez
            > walnales/as rozga od czasu do czasu po to tylko zeby byla
            > cisza."
            > byłem, ale nie przykuwałem. Bardzo mi przykro że Ciebie coś
            takiego spotkało.
            > Czy widziałeś dzieci w szpitalach pediatrycznych pzypiętych
            do łózeczek
            > szelkami dla ich ewidentnego bezpieczeństwa? Tam Ci to nie
            przeszkadza i jest
            > normą prawda? Zgłoś się na roczny wolontariat do domu
            dziecka, a dopiero wtedy
            >
            > masz prawo wypowiadać się na temat jak tam jest. Nie czytaj
            gazet - to dla
            > inteligentnych.
            > "walic rozga po tylkach"
            > masz naprawdę przykre doswiadcznia z dzieciństwa-współczuję
            > Pozdrawiam xxx
            • Gość: jinx Re: do XXX 2 IP: *.client.attbi.com 16.08.03, 08:02
              we Wprost wlasnie ukazal sie artykul pt. "Na psychotropach dzieci". Polecam,
              bo to chyba twoj typ myslenia wzgledem "pomagania" ludziom, dzieciom.
    • Gość: madrid Re: Śledztwo w sprawie śmierci 3-letniego Krzysia IP: *.lodz.mm.pl 17.08.03, 13:34
      Dlaczego nikogo nie zastanowi to,że kąpiąc po kolei 12 dzieci te już wykąpane
      pozostają bez opieki, bo jest jedna opiekunka.Te dzieci skoro są w domu
      dziecka i nie zostały adoptowane ,to moim zdaniem nie mają na nią szans (
      sytuacja prawna nieuregulowana-bo rodzic przyjdzie raz do roku i starczy),w
      większości są to dzieci chore, których nikt nie chce,zapotrzebowanie na dzieci
      zdrowe jest jak na swieże bułeczki.Dopóki na 12-16 dzieci przypada jedna lub
      dwie osoby dorosłe ,to nie wiem jak te dzieci idą np. do WC chyba pod
      sznureczek, bo nie sposób zostawić samopas takiej gromadki,zwłaszcza chorych
      dzieci.Jak są karmione? myte,ubierane w ubranka, które wczoraj nosił Krzyś, a
      dzisiaj Jacuś,nie chcemy widzieć i wiedzieć o tej mizerii uczuć jaka tam
      panuje,nie chcemy tych dzieci i nie ważne co z nimi będzie.Jeśli kiedykolwiek
      to się zmieni to wyłącznie za sprawą pokażnych srodków finansowych,bez
      pieniędzy, dodatkowych etatów,nauczycieli z pasją,nie mamy o czym
      mówić.Szkoda, ze te dzieci nie potrafią walczyć tak jak stoczniowcy,
      górnicy,pielęgniarki,może wtedy ktoś zwrócił by na nie uwagę i zadbał o
      stworzenie chociaż przyzwoitych warunków na przetrwanie do
      pełnoletności.Dziwię się ,że media,organizacje pozarządowe,samorządy,omijają
      ten temat szerokim łukiem,może warto pokazać los dzieci, których nikt nie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka