Dodaj do ulubionych

true or not?

23.08.03, 21:07
"(...)Kiedy widzimy ciągle

tych samych ludzi (...)

stają się oni w końcu

częścią naszego życia.

A skoro są już częścią naszego życia,

to chcą je zmieniać.

Jeśli nie stajemy się tacy,

jak tego oczekiwali,

są niezadowoleni.

Ponieważ ludziom wydaje się,

że wiedzą dokładnie,

jak powinno wyglądać nasze życie.

Natomiast nikt nie wie,

w jaki sposób powinien przeżyć

własne życie.(...)"

[Paulo Coehlo - "Alchemik"]
Obserwuj wątek
    • al-ki True ( no txt) 23.08.03, 21:16

    • Gość: fleurette Re: true or not? IP: 80.48.116.* 23.08.03, 21:23
      true. Baaardzo.
    • zamek Re: true or not? 23.08.03, 23:22
      Muszę podsunąć to Komuś do poczytania... zwłaszcza, że
      czyta forum.
      True.
    • vladip bzdura ..;) 24.08.03, 12:37
      kirka1 napisała:

      > "(...)Kiedy widzimy ciągle
      > tych samych ludzi (...)
      > stają się oni w końcu
      > częścią naszego życia.
      > A skoro są już częścią naszego życia,
      > to chcą je zmieniać.
      > Jeśli nie stajemy się tacy,
      > jak tego oczekiwali,
      > są niezadowoleni.
      > Ponieważ ludziom wydaje się,
      > że wiedzą dokładnie,
      > jak powinno wyglądać nasze życie.
      > Natomiast nikt nie wie,
      > w jaki sposób powinien przeżyć
      > własne życie.(...)"
      >
      > [Paulo Coehlo - "Alchemik"]
      >
      wiem w jaki sposób chciałbym przezyć swoje życie a ludzie, którzy mimo tego że
      są blisko mnie nie akceptują tego i chcą na siłę mnie zmienić, lub są
      niezadowoleni z tego, najprawdopodobniej nigdy nie staną się częscią mojego
      życia. no chyba że wliczamy w to wrogów.

      [vladip - "forum"]
      • kirka1 Re: bzdura ..;) 24.08.03, 14:05
        vladip napisał:
        > wiem w jaki sposób chciałbym przezyć swoje życie a ludzie, którzy mimo tego
        że
        > są blisko mnie nie akceptują tego i chcą na siłę mnie zmienić, lub są
        > niezadowoleni z tego, najprawdopodobniej nigdy nie staną się częscią mojego
        > życia. no chyba że wliczamy w to wrogów.
        >
        > [vladip - "forum"]

        no w takim razie pomyśl, czy przypadkiem jednak ta zasada nie tyczy się
        Ciebie?!, tylko,że od drugiej strony.Ktos mógłby powiedzieć, że w twoim
        towarzystwie są tylko osoby, które zdołały się dostosować właśnie do Ciebie(i
        nie ma mowy tu o jakimś "na siłę".dostosowały się DO TWOJEGO obrazu, albo BYE
        BYE

        (do przemyślenia)
        "
        • vladip Re: bzdura ..;) 24.08.03, 14:56
          hmm chyba nie rozumiem
          jak spotykam jakąś osobę to obserwuję jak zachowuje się w
          danych sytuacjach, a nie zakładam jak ma sie w nich zachować
          generalnie akceptuję siebie i innych z ich wadami i
          zaletami - tak więc nie wymagam od nikogo zmian
    • p8 Re: true or not? 24.08.03, 13:35
      Prawda.
    • maruda Re: true 24.08.03, 17:27
      Bo Paulo Coehlo to mądry człowiek :)
      • kirka1 madrzy ludzie-glupie wypowiedzi 24.08.03, 19:12
        maruda napisał:

        > Bo Paulo Coehlo to mądry człowiek :)
        >
        >
        dziwne umotywowanie...
        uwazaj,bo czasami nawet bardzo mądrzy ludzie mówią TOTALNE BZDURY(co nie
        oznacza oczywiście, ze zamieszczony przezemnie cytat do takowych nalezy!)
        • Gość: Maruda Re: madrzy ludzie-glupie wypowiedzi - ? IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.08.03, 19:32
          Jak narazie to, co napisał ten autor, a dane było mi przeczytać conajmniej skłaniało mnie do refleksji. I na tym opieram swoją opinię :) Oczywiście, trudno nazwać człowieka mądrym raptem po paru książkach...
          tak tylko napisałem :)

          ale a propos Twojego tematu - czy znasz jakąś wypowiedź, czy cytat z Coehlo, z którym się nie zgadzasz, czy wręcz uważasz za głupi?

          Pozdrawiam, M.
    • Gość: Paul Mysli na morfinie, albo kacu. IP: *.lodz.mm.pl 29.08.03, 00:52
      kirka1 napisała:

      > "(...)Kiedy widzimy ciągle
      >
      > tych samych ludzi (...)
      O ile nie mieszkamy w pustelni, albo nie jestesmy wluczykijami, to
      jestesmy "skazani" czesto na ogladanie tych samych ludzi, a oni sa skazani na
      ogladanie nas.
      > stają się oni w końcu
      >
      > częścią naszego życia.
      Oczywiscie, tylko ze z roznym natezeniem. Widok za oknem jest tez czescia
      mojego zycia. A ja jestem czescia tego widoku, tylko z innej strony.
      > A skoro są już częścią naszego życia,
      >
      > to chcą je zmieniać.
      Nie koniecznie. Jesli zmienia sie widok za oknem, jest zimno, pada deszcz,
      albo snieg, to czy widok za oknem chce cie zmienic? Wybor jest twoj, mozesz
      chodzic w klapkach i kostjumie kompielowym caly rok. Widokowi za oknem
      to "wisi".
      > Jeśli nie stajemy się tacy,
      >
      > jak tego oczekiwali,
      >
      > są niezadowoleni.
      Jesli stajemy sie nieakceptowani tez stajemy sie niezadowoleni i przestajemy
      akceptowac nieakceptujacych.
      > Ponieważ ludziom wydaje się,
      >
      > że wiedzą dokładnie,
      >
      > jak powinno wyglądać nasze życie.
      A nam jak powinni nas traktowac, co o nas myslec, etc. Jesli zauwazamy
      nieznosny ciezar nakladany na nas przez innych, to taki sam ciezar nakladamy na
      nich. Tylko "ich" jest wiecej, ale to wizja schizofrenika.
      > Natomiast nikt nie wie,
      >
      > w jaki sposób powinien przeżyć
      >
      > własne życie.(...)"
      Oczywiscie ze nie.
      > [Paulo Coehlo - "Alchemik"]
      Wyjde na ignoranta, jak zwykle z reszta. Pachnie mi to poludniowoamerykanskim
      pisarstwem. Prosta......banalna rada - przeczytac dzienniki Gombrowicza.
      Jesli sie myle, to tak czy inaczej macie mnie za puszalka i glupiego chama.
      Uszanowanie,
      Paul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka