Dodaj do ulubionych

Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry

IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 21:14
Zredukować zatrudnienie w tym (w przeważającej większości) symbolu nieróbstwa o 50% procent, pozostałym zwiększyć pensje i podnieść wydajność pracy - to recepta na wzrost zarobków. Ciekawostka - jak była wojewoda z PIS to niby zarobki były wyższe? Teraz raptem protesty ? Oj nieładnie Solidarność, nieładnie...
Obserwuj wątek
    • Gość: urzędniczka Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 01:08
      A ja popieram ten protest. Podobna sytuacja jest chyba we wszystkich urzędach. Ja zarabiam niecałe 800 zł na rękę. Jak mam z tego się utrzymać, w przyszłości utrzymać też rodzinę (jeszcze własnej nie założyłam)? Za co mam się dalej kształcić i podwyższać kwalifikacje? Na dodatek muszę mieć "dwie garderoby" - ubrania na co dzień i szykowniejsze do pracy. Bardzo lubię swoją pracę w łódzkim magistracie, mogę się w niej wykazywać kreatywnością i rozwijać, ale muszę mieć za co żyć. Z niecierpliwością czekam na podwyżki obiecane przez rząd, ale czy faktycznie i kiedy je my - urzędnicy samorządowi - dostaniemy? Inna kwestia - urzędników w niektórych wydziałach jest - ze względu na oszczędności - za mało. Często muszę przez to zostawać dłużej w pracy. Co prawda, mogę później odebrać nadgodziny innego dnia. A mówi się, że urzędnik ma lekką pracę.
      • Gość: oi Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 04:00
        Masz zupełną rację, 800 zł to się zapomoga nazywa a nie pensja.
        Ale ...
        akurat mam wątpliwą przyjemność chodzić po urzędach i chciałbym zauważyć że nie
        ma tak wielkiej korporacji, która potrzebowałaby tylu pracowników ... ilość
        sekretariatów i zastępców ale i zwykłych pracowników, mnie przytłacza
        Macie dużo pracy, owszem ale wy ja sobie sami stwarzacie komplikowaniem prostych
        spraw (ustawy tez tu maja niebagatelny wpływy)
        Mógłbym założyć się o nie małe pieniądze ze wchodząc do dowolnego urzędu o
        dowolnej porze będzie 30% pracowników zajętych niczym, albo pogaduszkami i
        herbatką - za każdym razem trafiam na takie pokoje w urzędach a bardzo często aż
        wylewa się nieróbstwo na korytarze.
        Tak poza wszystkim co słuszne i nie ... to kilka kwitków o które musiałem prosić
        przemiłe panie załatwianych było tak długo że zdążyłbym skończyć administracje
        eksternistycznie, zatrudnić się w urzędzie i wypisać sobie to co potrzebuje. Ja
        nie chce takiej obsługi, czy mogę nie płacić za to ??
        • Gość: megi Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.uml.lodz.pl 23.05.08, 08:40
          Problem polega na tym, że część osób zatrudnionych w urzędach, (na uczelniach,
          to osoby, które zatrudnione być "muszą" i to najczęściej za niezłe pieniądze. Od
          nich nie wymaga się pracy. Tę wykonuje grupka, która boi się stracić nawet tę
          źle opłacaną pracę, którą wykonuje za siebie i za tych uprzywilejowanych
          nierobów. A rozrzut wynagrodzeń w magistracie jest taki: od 1126 zł (brutto, bo
          to minimum)do 8.000,- czy 9.000,-. Ci, którzy tyle dostają nie odpowiadają za
          nic, jak się potem okazuje. W razie afery spadają głowy maluczkich. Przykład:
          ostatnia afera dotycząca mieszkań.
          • Gość: oi Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 15:43
            to zaden rozrzut
            w prywatnej firmie jest 100x wiekszy ale ma to mniejsze znaczenie

            moim zdaniem urzędy sa po prostu nie zarzadzane bo takie byc nie musza, przeciez
            chocby nic sie nie dzialo to kasa jest

            a to powoduje lawine glupot ktorych dopuszczaja sie wszyscy

            jak ja bede kogos olewal to strace klienta, a panstwowa instytucja ma to
            zupelnie gdzies bo moge sobie byc obrażony ... przeciez i tak zaplace

            pewnie znaczna czesc osob sie z tym nie zgodzi ale nawet przy takim stopniu
            biurokracji to urzedow i pracownikow powinno byc o 80% mniej, tak wiem to duzo
            osob bez pracy, ale ja juz nie chodze do zadnej firmy poza urzedami, da sie
            wszystko fajnie zrobic przez zdalny kontakt i automatyczna obsluge, tlyko troche
            strach to mowic bo jak pomysle o przetargach na takie rzeczy to ... widze taki
            krajobraz po wybuchu bomby atomowej :)
            • Gość: oi Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 15:57
              > pewnie znaczna czesc osob sie z tym nie zgodzi

              ... i pozniej przeczytalem pozostale komentarze i okazuje sie ze tu wiekszosc by
              sie zgodzila, ale to dlatego ze nie wypowiedzialo sie 100000 osob
              • Gość: Kaziu Z tego co widzę to idiotów mamy nie tylko w tej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 17:41
                pożydowskiej Łodzi :-)))
                • em_obywatel Za mało urzędników, za dużo przepisów 23.05.08, 19:21
                  Za mało urzędników, za dużo przepisów. Jak to powiedział kiedyś w Trójce
                  rzecznik praw obywatelskich, mamy w Polsce nie państwo prawa a państwo prawników.
                  Ilość papierów, w szczególnośći zaświadczeń jest niesamowita. Bardzo często są
                  to rządania zupełnie absurdalne. Zobrazujmy to pewnym przykłądem. Nie jest to
                  przykład z życia wzięty, ale doskonale obrazuje poziom absudru w polskich
                  przepisach.
                  Przychodzi do urzędu osobnik bez kciuka u lewj ręki, ucięło mu kiedy ciął drewno
                  na opał na pile stołowej. No i ma do załatwienia jakąś sprawę związaną z brakiem
                  rzeczonego palca. W takiej sytuacji urzędnik jest zobowiązany przez jakiś tam
                  durny przepis aby żądać zaświadczenia lekarskiego o braku rzeczonego palca,
                  pomimo, że trzeba być ślepym jak kret, żeby nie widzeć, ze petent tego palca nie
                  ma. Takie to są absurdalne wymagania formalne w Polsce. Na wszystko musi być
                  papierek, pomimo, że widać to gołym okiem.
                  • Gość: WENA Można sprawdzić ich faktyczne zarobki IP: *.chello.pl 24.05.08, 10:48
                    Widziałam na www.ile-zarabiamy.pl że ich zarobki nie są najgorsze na tle innych zawodów, a wiadomo że urzędnicy nie mają zbyt dużo ciężkich zajęć w pracy, więc myślę że nie mają źle.
                    • Gość: tani_obywatel lepiej pomarańczowe kubraczki i miotły - byłby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 11:31
                      większy pożytek ..
                    • Gość: nick Re: Można sprawdzić ich faktyczne zarobki IP: *.icpnet.pl 25.05.08, 22:11
                      skończ już z tym jeb..ym spamem
      • Gość: Sorhed Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.net.autocom.pl 23.05.08, 16:07
        Mam dla ciebie smutną wiadomość - jeśli lubisz tą pracę i masz w niej okazję się
        wykazać, to niestety ale jesteś pierwsza do odstrzału...
        A wszystko przez to, że 10% twoich współpracowników jest w wieku
        przedemerytalnym, czyli niehumanitarnie byłoby ich zwolnić ( bo to obniża
        notowania przedwyborcze ), pozostałe 40 % ma tzw. plecy, więc prawdę rzekłszy -
        lecisz w pierwszej kolejności.
        Sugeruję ci zmianę pracy na coś innego - jeśli faktycznie jesteś taka niezła jak
        piszesz, to bez problemu wyciągniesz 3-4 razy tyle ( czego ci z całego serca życzę )
        Trzymam za ciebie kciuki !!!
        • Gość: Kain Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.08, 10:54
          Właśnie na tym polega ból - ludzie którzy zostali to ci z plecami. Odchodzą
          ludzie bez koneksji, naprawdę dobrzy. Więc pakowanie kasy w obecnych to strata
          środków. Jak już to trzeba ich wywalić i ściągnąć uciekinierów. Akurat wiem, bo
          tez pracowałem w samorządzie. Po przyjściu do pracy okazało się, że cała moja
          "kariera zawodowa" będzie się ograniczała do dostawania kolejnych stopni
          służbowych (referent, starszy referent, inspektor) bez możliwości zwiększenia
          zarobków (700 zł) czy zmiany zakresu obowiązków. Wszystkie stanowiska "wyższe"
          były pozajmowane przez starą kadrę, która często nie miała pojęcia czym się
          dział zajmuje. W moim przypadku na skutek konfliktu z kierownikiem odeszło nas 8
          osób - cały dział. I dyrekcji to raczej nie obeszło, mogli wrzucić na nasze
          stanowiska swoich protegowanych. W efekcie czego urząd w ciągu 5 miesięcy
          przegrał paręnaście spraw na grubą kasę (mój dział zajmował się przetargami) -
          ale kogo to obchodzi, w końcu to nie ich pieniądze :/
      • Gość: gosc Zmien prace IP: *.unh.edu 23.05.08, 16:45
        i po klopocie
        • Gość: ja Re: Zmien prace IP: *.tsi.tychy.pl 24.05.08, 09:43
          niestety, oni potrafią tylko pić kawę i przekładać papierki
      • Gość: nieurzędnik Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.chello.pl 23.05.08, 21:47
        Gość portalu: urzędniczka napisał(a):

        > A ja popieram ten protest. Podobna sytuacja jest chyba we
        > wszystkich urzędach. Ja zarabiam niecałe 800 zł na rękę.

        To zmień pracę na lepiej płatną. Po co pracujesz za 800zł i się frustrujesz?

        Dla mnie to niepojęte. Trzeba mieć naprawdę skłonności do ustawiania się w takim
        chorym układzie.
      • Gość: Tomek Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: 65.57.245.* 23.05.08, 22:12
        > Ja zarabiam niecałe 800 zł na rękę. Jak mam z tego się utrzymać,
        > w przyszłości utrzymać też rodzinę (jeszcze własnej nie założyłam)?

        To już musisz sama wykombinować. Nie jest zadaniem pracodawcy dbać o Twoje
        utrzymanie ani utrzymanie Twojej rodziny.
      • Gość: Tomasz Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.compower.pl 24.05.08, 15:54
        Cytat z Kodeksu Pracy:

        Art. 237 7 .
        § 1. Pracodawca jest obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie odzieź oraz obuwie robocze, spełniajace wymagania określone w Polskich Normach:
        1) jeżeli odzież własna pracownika może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu,
        2) ze względu na wymagania technologiczne, sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny pracy.
        § 2. Pracodawca może ustalić stanowiska, na których dopuszcza się używanie przez pracowników, za ich zgodą, własnej odzieży i obuwia roboczego, spełniających wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy.
        § 3. Przepis § 2 nie dotyczy stanowisk, na których są wykonywane prace związane z bezpośredniąobsługą maszyn i innych urządzeń technicznych albo prace powodujące intensywne brudzenie lub skażenie odzieży i obuwia roboczego środkami chemicznymi lub promieniotwórczymi albo materiałami biologicznie zakaźnymi.
        § 4. Pracownikowi używającemu własnej odzieży i obuwia roboczego, zgodnie z § 2, pracodawca wypłaca ekwiwalent pienięny w wysokości uwzględniającej ich aktualne ceny.

        Czyli jeśli pracodawca wymaga odzieży roboczej w postaci garnituru czy kostiumu, garsonki itd., jest obowiązany go nieodpłatnie dostarczyć pracownikowi bądź wypłacić ekwiwalent po aktualnych cenach. Nie widzę zatem problemu opisanego w zdaniu: "Na dodatek muszę mieć "dwie garderoby" - ubrania na co dzień i szykowniejsze do pracy.:
      • kibic1-only Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 25.05.08, 14:36
        Jak chcesz mieć więcej kasy to oszczędzaj na strojach. Możesz sobie
        chodzić w BEZ. Na zdrowie wyjdzie! A lato tuż tuż...
    • Gość: zorientowany Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: 212.191.130.* 23.05.08, 09:15
      Nie ma zadnego znaczenia kto jest u władzy. Protest jest słuszny. To
      urzędnicy w terenie kształtuja wizerunek Rzadu. Za biedę tej grupy
      zawodowej odpowiadaja wszystkie poprzednie ekipy SLD,PIS a taraz PO.
      Tak naprawde dla rzadzących liczy sie tylko warszawka.
    • and_nowak Przychodźcie w waciakach! 23.05.08, 10:27
      Mnie wasze garnitury są niepotrzebne. Potrzebuję jedynie SPRAWNEJ OBSŁUGI, bez
      łapówek. NIestety tego nie zapewni ani facet(ka) w swetrze, ani w garniturze.
      Bo problem polega na tym, że jakby tym ludziom z dnia na dzień zapłacić
      trzykrotnie więcej, TO NIC BY SIĘ NIE POPRAWIŁO!
    • Gość: małgosia Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.uml.lodz.pl 23.05.08, 10:41
      do sweterka proponuję dresik i sofiksy - będzie git gitara:), dla
      kolegów roczny zarost w okolicach twarzy, fryzura - tzw. czeski
      metal, zamiast teczek reklamówki z mikołajem - koniecznie delikatnie
      sfatygowane - 500 paczek jest nasze, BÓG, HONOR, URZĄD - for ever
      and ever...
      • Gość: qaz Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 13:36
        Tak oto pracownik Urzedu Miasta Lodzi spedza czas w pracy! Za siedzenie na necie
        w godzinach pracy powinnas Malgosiu zostac wywalona z pracy!
    • Gość: cascais Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 10:47
      bardzo sluszna uwaga. Przerost zatrudnienia w UW siega co najmniej
      50-70%. Wywalić minimum połowe i reszcie podnieść place o 50% ui
      jeszcze będą oszczędności.
      I nie mówmy że oni mają tyle pracy, ze są kreatymni itp. głupoty. I
      od kiedy to szeregowi urzędnicy UW chodzą do pracy w garniturach czy
      garsonkach??????
      Protestujących wyrzucić z dnia na dzień i problem się sam skończy.
    • Gość: Irysek W TYM KRAJU wszystko stoi na głowie IP: *.lodz.mm.pl 23.05.08, 12:40
      ... dosłownie WSZYSTKO - ZAROBKI, CENY, ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WYKONYWANĄ PRACĘ...
      RZYGAĆ SIE CHCE
    • Gość: Adam Walczcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 14:20
      wszyscy dostali podwyżki to i Wam sie należy!! Trzymam kciuki!
      • Gość: oi Re: Walczcie! IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 15:51
        jak ci zacznie pani kioskarka obok domu strajkowac i dozorca klatki to pogadamy :)
        zostali jeszcze piekarze, pracownicy stacji benzynowych, wlasciciele komisow
        gsm, prostytutki i alfonsi, zabracy ... oo kurcze , to nie zawody panstwowe ...
        a co gorsi ludzie czy co ?
        moj pies tez ostatnio cos marudzi na szyneczke ... mozliwe ze za bardzo wodnista

      • Gość: G... prawda Re: Walczcie! IP: *.lodz.mm.pl 23.05.08, 17:18
        Nie wszyscy dostali, np. nauczyciele akademiccy przynajmniej w Łodzi podwyżek
        nie uświadczyli od lat...
    • Gość: daro sprywatyzowac urzedy / wprowadzic konkurencje IP: *.devs.futuro.pl 23.05.08, 15:46
      ...wtedy okaze sie, ze mozna zredukowac 80% zalogi - ci co zostana
      to beda ci co rzeczywiscie pracuja i beda dobrze oplacani. Im
      lepsza bylaby praca danego urzedu tym wiecej przychodzilo by tam
      petentow i tym wiecej kasy dostawalyby z budzetu. Urzedy rodem z
      PRLu niechybnie by upadly (odplyw petentow, a co za tym idzie
      rowniez odplyw pracownikow, ktorym chce sie pracowac).
      • em_obywatel Poje..pomieszało ci się w głowie 23.05.08, 19:29
        Poje..pomieszało ci się w głowie. Wiesz jak wtedy będzie korupcja? Wiesz jakie
        łapówki będą szły przy przetargach na obsługę administracyjną? Czemu kurna w
        Danii, Szwecji, Holandii, Belgii, Norwegii, Finlandii są państwowe urzędy i
        działają? Ba, w Niemczech jest nawet poczta, będąca w NIEMIECKICH RĘKACH, która
        jest 100% udziałowcem DHL-a, największej firmy kurierskiej świata. Coś może być
        państwowe i może być dobre. Jak to wytłumaczych?
        • Gość: Roland Re: Poje..pomieszało ci się w głowie IP: *.dialog.net.pl 26.05.08, 10:15
          To wbrew pozorom jest ciekawy pomysł: nie prywatyzować samego urzędu, liczbę
          faktycznych urzędników zredukować do 10% stanu obecnego, a całą infrastrukturę
          potrzebną do funkcjonowania (np. dział IT, archiwizacja, i inne) przekazać poza
          urzędy do prywatnych podmiotów. Ale warunek to drastyczna redukcja, żeby zaraz
          po koleżeńsku pan Henio nie dostał roboty dla swojej 1-osobowej "firmy". Być
          może to władze miasta powinny wręcz decydować o kontraktach. No i powinniśmy
          mieć bardzo silny wpływ na władze jako wyborcy, żeby nie mieli ochoty na przekręty.
    • Gość: oi Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 15:54
      a może w ramach bycia bliżej ludzi ... tak na pograniczu spoufalania się petenta
      i urzędnika, da sie i bez swetrów ?
      a protest przemianuje się na "albo podwyżki, albo bielizna"
    • Gość: swan jak dla mnie to możecie łazić i na golasa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 16:08
      Donek jak dasz tym leniom podwyżki to cię zwolnię przy najbliższych
      wyborach więc ani się waż na taki ruch Ryży...
      Trzeba tylko pomyśleć o estetyce i starym torbom z urzędów jakieś
      worki wyrychtować czy cuś by swym wyglądem nie szokowały petentnów.
      Młode natomiast niech brykają do roboty tak ja je Pan Bóg stworzył i
      frontem do klienta....
      • em_obywatel dziecko neostrady 23.05.08, 19:30
        j/w :(
      • Gość: młodszy referent Re: jak dla mnie to możecie łazić i na golasa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 22:14
        witam. jako urzędnik o krótkim stażu i 860 zł na rekę stwierdzam, że Państwo nigdy dłuzej nie byli w urzędzie... (za wyjątkami oczywista) więc: pracuję krótko, mam 24 lata. wykształcenie średnie. niby wszystko gra z tą pensją, ale w zakresie obowiązków mam swoją kolumnę plus zastępowanie współpracownicy. mnie nikt nie zastępuje mimo, ze mam dużo spraw dynamicznych - do załatwiania z dnia na dzień. do tego mam kierowniczkę z układu... siedze z nią w pokoju i często nawet formularze proste musze za nia uzupełniać, kserować, przepisywać. Suma: moje, sekretarki jak ta ma wolne i z 3/4 pracy kierowniczki. 860 zł. dziękuję za uwagę... dodam, że wszelkie pomysly, idee czy opracowania, które tworzę są przechwytywane i zanoszone przez kierowniczkę do wójta.. kierowniczkę - max nieroba pozdrawiam.. i młodszych referentów też. i dodam, ze jestem jedyną osobą w urzędzie, która umie wysłać maila czy zainstalowac drukarkę więc z tym też kilka razy dziennie latam. i tabelki też wszystkim wielce wykształconym wstawiam w dokumenty.. etc etc jeszcze raz pozdro 600 wszystkim moskom, którzy nazwali mnie nierobem mimo, ze ich praca polega na przyjściu do mnie po stypendium i staniu w kolejce do kasy po zasiłek. bo najwięcej mają zazwyczaj na temat czyjejś pracy nieroby do powiedzenia..
        • Gość: stefan Re: jak dla mnie to możecie łazić i na golasa... IP: *.aster.pl 24.05.08, 08:26
          Czyli ty zasuwasz za minimum 3-4 urzędasów
          wychodzi że przedmówca miał rację

          w 60 - 80%
          są tam nieroby
          sam to potwierdziłeś
          ( do zwolnienia????)
        • Gość: przednocnązmianą Re: młodszy referent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 18:29
          No właśnie kolego, Ty AŻ po maturze jesteś najmądrzejszy w tym
          urzędzie. A ja myślałam że w urzedach to obowiązują wyższe studia i
          języki obce.
          Kolejne rządy metodami taniego państwa i oszczędności na urzędnikach
          doprowadzą do tego że będą tam siedzieć same miernoty.
          Ale to Wy drodzy forumowicze jako klienci tych urzędów dostaniecie
          pierwsi po garach bo po prostu będziecie obsługiwani jeszcze gorzej
          niż teraz, o ile to możliwe.
          Jak się przyjrzeć w internecie naborowi w urzędach to widać, że
          wcale niemało stanowisk pozostaje nieobsadzonych. Wynika to z
          niewielkich zarobków i niemałych wymagań.
          Ludzie, jak Wy wszyscy jesteście tacy mądrzy, w urzędach nic się
          nie robi tylko pije kawkę, a zarobki wcale nie są takie zle, to
          idźcie tam pracować, pokażecie jak się dobrze pracuje, może
          nareszcie bedziemy mieć porządną administrację.
          • Gość: niewykształciuch Re: młodszy referent IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 06:50
            Niestety, często takie miernoty aż po maturze przy dużej części wykształciuchów
            są fachowcami nie zastąpienia. Generalnie w Polsce studia polegają na
            kombinowaniu, jak je zaliczyć przy jak najmniejszym wkładzie pracy własnej. I to
            tak później pozostaje przenosząc się na sferę zawodową. Ot taki BMW (czyt.
            bierny, mierny ale wierny).
            • Gość: ponocnejzmianie Re: niewykształciuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 08:30
              Wszystkie niedouki, które zakończyły edukację na maturze poziom
              podstawowy zaliczony na 40% tak mówią.
              Skoro te studia tak łatwo zrobić to co był za problem?
              • raveness1 Re: niewykształciuch 25.05.08, 13:57
                Wlasnie zaden.
                Problem jest z tymi po studiach, oni je skonczyli i teraz maja
                problem, bo czesto okazuje sie, ze tak naprawde nic nie umieja.
                A fizycznie robic sie nie chce, bo to przeciez, nie po to "smy" sie
                uczyli... true?
                • Gość: przednocnązmianą Re: niewykształciuch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 16:07
                  Nic nie przeszkadza w tym, żeby się na studiach porządnie uczyć,
                  skończyć dobrą uczelnię, prezentującą wysoki poziom.
                  Można samemu dać dobry przyklad a nie chwalić się maturą.
                  • raveness1 Re: niewykształciuch 25.05.08, 16:19
                    Otoz to. Ale wiekszosc studjuje tylko dla papierku.
              • Gość: niewykształciuch Re: niewykształciuch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 09:33
                Nie było potrzeby :-). Jestem na tyle dobry, że bez wysiłku na etacie od 7 do 15
                x 5 dni w tygodniu wyciągam 1,5 średniej krajowej i jeszcze sobie na neta
                polukam. I co mi więcej potrzeba?
          • Gość: czytelNIK Twoich racji nikt nie zrozumie, bo większośc to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.08, 21:03
            przygłupi, zapyziali, zapijaczeni, niedouczeni, debilni przyszli
            wyborcy, głosujący na tych, co obiecuja gruszki na wierzbie.
            • Gość: Roland Re: Twoich racji nikt nie zrozumie, bo większośc IP: *.dialog.net.pl 26.05.08, 10:55
              Masz rację PiS-dzielcu. Nikt nie zrozumie dlaczego tyle obowiązków ma obywatel.
              Zycie w Polsce to nie jest łatwy chleb, jeśli co chwila jakieś ści^%#o
              urzędnicze nam coś nakazuje, albo coś zakazuje. I jeszcze sami musimy się do
              nich fatygować z ich bolączkami.
        • Gość: Roland Re: jak dla mnie to możecie łazić i na golasa... IP: *.dialog.net.pl 26.05.08, 10:59
          Ale o co Ci chodzi człowieku. idź do normalnej pracy i nie marnuj życia.
          Odpowiedz na pytanie dlaczego jest tyle przepisów. To trzeba zmienić. Ale wtedy
          okaże się, że dla Ciebie nie ma już miejsca... nie ma zapotrzebowania na twoją
          "pracę". BTW - to byłaby właśnie zdrowsza sytuacja. A od rozstrzygania sporów są
          sądy i one z kolei powinny znacząco podnieść swoją wydajność (także przez
          doinwestowanie - nie mylić z zatrudnianiem darmozjadów).
    • Gość: Szymon Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: 80.50.54.* 23.05.08, 16:13
      Większość osób wypowiadających się nie zna specyfiki pracy w urzędzie. Jest taki
      przemiał papierów że masakra. Gdyby nie stażyści to system dawno zwaliby się.
      Jest bardzo duża rotacja a nowego pracownika trzeba uczyć z 3 lata. Wiec trzeba
      dać podwyżki tym co już maja doświadczenie !!
    • talking_head Łżą, przecież TVN-PO mówi że wszystkim jest lepiej 23.05.08, 16:30
      Przecież mówili ze średnia pensja wynosi 3100 zł
      to jak urzędnicy mogą mieć 1200 ?
      To chyba "kaczystowska' propaganda
      • Gość: ss Re: Łżą, przecież TVN-PO mówi że wszystkim jest l IP: *.motorola.com 23.05.08, 19:03
        > Przecież mówili ze średnia pensja wynosi 3100 zł
        > to jak urzędnicy mogą mieć 1200 ?

        Proste tak samo jak w przypadku górników.
        1200 netto daje jakieś 1800 brutto, do tego 13-tka i 14-tka, premie
        i nagrody i się uzbiera z 40tys. rocznie. Jak to teraz podzielisz
        przez 12 to się okarze, że jest dobrze ponad 3000 miesięcznie.
        Brutto, fakt - ale jeśli mamy rozmawiać to trzymajmy się tego samego.

        Zaraz po mnie pojedzie urzędnicza banda ale zanim to zrobicie, pytam
        KAŻDEGO z was - ile wpisałeś(aś) w pozycji "dochód brutto za rok
        2007" w zeznaniu podatkowym PIT? I niech to będzie podstawą do
        roszczenia podwyżek.

        • Gość: MR Re: Łżą, przecież TVN-PO mówi że wszystkim jest l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 23:07
          > Zaraz po mnie pojedzie urzędnicza banda ale zanim to zrobicie, pytam
          > KAŻDEGO z was - ile wpisałeś(aś) w pozycji "dochód brutto za rok
          > 2007" w zeznaniu podatkowym PIT?

          31396,72 Z Urzędu 18860,72, reszta umowy zlecenia nie związane z urzędem, praca
          na 3/4 etatu.
          Wychodzi miesięcznie około 1570 brutto, czyli netto 1155. Na cały etat nie sądzę
          abym dostał więcej niż 1700 zł brutto miesięcznie.
      • Gość: Amaro Jak idziesz z psem na spacer... IP: *.aster.pl 23.05.08, 21:38
        to statystycznie macie po 3 nogi (łapy ;-)
      • paula266 Re: Łżą, przecież TVN-PO mówi że wszystkim jest l 23.05.08, 22:31
        pewnie że łżą
      • Gość: doda Re: Macie faszyzm POrypanych tylko ze Tusek nieste IP: *.hsd1.ca.comcast.net 24.05.08, 06:13
        ty nie ma programu gospodarczego a wojne wypowiedziel kosciolowi...
        Przerosl w tym PZPR. "gratulacje, ryzy"
    • Gość: maro Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 16:37
      W dupę sobie wsadżcie swoje pozwolenia,możecie do roboty nie przychodzic w
      ogóle,a najlepiej,zebyście zamiast wydawać pozwolenia,sami złapali za łopaty i
      do budowy autostrad się zabrali.Zarobisz wtedy 5000 i będziesz szczęśliwy.
      • Gość: brawo popieram Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.uni.lodz.pl 23.05.08, 17:36
        j/w
    • pizdziec Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 23.05.08, 17:50
      jak dla mnie, darmozjady moga chodzic nago.
      • v.2 Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 24.05.08, 08:32
        prawdziwy z ciebie pizdziec
        • Gość: kl nie, pizdziec jest ok IP: 195.150.161.* 24.05.08, 16:56
          to z ciebie jest prawdziwy dupek, cwoku
    • naprawdetrzezwy No i chwała bogu. 23.05.08, 18:17
      Winni przeznaczać pieniądze na podnoszenie swych kwalifikacji, nie na strojenie się.
      (bezsensowne w przypadku facetów - wszyscy w garniturach, to tak jak u księży
      lub w wojsku...)
    • Gość: łapufkasz Słabe płace urzędników = korupcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.08, 18:37
      tyle w temacie.
      • swan_ganz korupcja = kazmaty.... 23.05.08, 18:58
        gdzie powleką cię niezwłocznie po pierwszej próbie skorumpowania
        obywatela RP. Wychyl się tylko draniu przy mnie z taką propozycją a
        od razu dostaniesz w ryj..

        > I "tyle w temacie"
      • Gość: Roland Re: Słabe płace urzędników = korupcja IP: *.dialog.net.pl 26.05.08, 11:08
        Dlatego należy zostawić 10% z tego badziewia - poprzez redukcję przepisów. Już
        chyba chaos jest lepszy niż ten chaotyczny gąszcz przepisów. A co najwyżej
        pozostanie tak samo chaotycznie, więc po co te wszystkie przepisy. Urzędnik jest
        najemnikiem który powinien służyć obywatelowi w sporadycznym rozwiązywaniu jego
        problemów (nie obowiązków!). Stał się natomiast "panem świata".
    • gieroy_asfalta Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 23.05.08, 20:45
      jak dla mnie te dramozjady mogą w ogóle nie chodzic do pracy.
      Uprościć przepisy bedzie można i wywalić 90 % urzedasów!
      • v.2 Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 24.05.08, 08:35
        Żaden problem. kiedy wywala ich na bruk z pomocy społecznej dostaną nie mniej
        niż zarabiają
    • Gość: rejestr06 Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.nowogard.sdi.tpnet.pl 23.05.08, 20:51
      Wprowadzić akordowy system płac i wszystkie sprawy będą załatwione.
      Zarobki same wzrosną.
    • truethompson Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry 23.05.08, 21:10
      Pozniej proponuje eskalacje do bialych trampek. Nic tak nie wkurza
      szefow jak biale trampki. Ja kiedys tak prostestowalem przeciwko
      niskiej placy i firma miala problem.

      Co prawda podwyzki i tak nie dostalem i musialem zmienic prace. Ale
      to juz inna historia.
    • Gość: _obserwator_ Jak się nie podoba, to się zwolnijcie IP: *.chello.pl 23.05.08, 21:44
      Przecież nikt wam nie każe pracować. Jak się nie podoba pensja, to składajcie
      wypowiedzenia i idźcie do lepiej płatnej pracy.
      • Gość: a to właśnie masowo robią osiołku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 03:33
        .
        • Gość: b to w czym problem kaczuszko? IP: *.chello.pl 24.05.08, 10:29
          .
          • Gość: s w tym,ze kiedyś pocałujesz klamkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 15:21
            a przynajmniej załatwisz sprawe nie w miesiąc, ale w dwa lata
            • Gość: jhk,< Jakaż troska o klienta IP: *.chello.pl 25.05.08, 11:49
              > a przynajmniej załatwisz sprawe nie w miesiąc, ale w dwa lata

              no wzruszyłem się. Prawie tak samo jak się zawsze wzruszam gdy muszę załatwić
              sprawę w urzędzie i wymaga to rozmowy ( a nie daj boże porady) z "kulturalną"
              panią.
              • Gość: stopdziadostwu typowy homosovieticus IP: *.chello.pl 26.05.08, 09:41
                > no wzruszyłem się. Prawie tak samo jak się zawsze wzruszam gdy
                muszę załatwić
                > sprawę w urzędzie i wymaga to rozmowy ( a nie daj boże porady)
                z "kulturalną"
                > panią.

                wymagania wysokie - ale najlepiej by było , gdyby ten, kto ma je
                spełnić pracował za miskę ryżu jak jakiś czarnycuch na plantacji
                trzciny cukrowej w XVIII w.

                • Gość: Roland Re: typowy homosovieticus IP: *.dialog.net.pl 26.05.08, 10:24
                  Nie w tym rzecz. Najlepiej by było, gdyby potrzeby "załatwiania czegokolwiek",
                  było jak najmniej. Osobiście uważam, że biurokrację należy drastycznie
                  ograniczyć. Ale zaraz zaczną się lamenty, jacy urzedasy są potrzebni. A ja
                  twierdzę, że, poza wyjątkami, są całkowicie zbędni. I nie jestem w tym
                  osamotniony - tak myślą prawie wszyscy moi znajomi.
      • Gość: doda Re: ubeku, jak kiedys badziesz glodny pod mostem IP: *.hsd1.ca.comcast.net 24.05.08, 06:16
        i bedziesz prosil o jedzenie odpowiem: nie masz zywnosci zdychaj.
    • Gość: shaqu należy tak napisać prawo aby te pozwolenia nie był IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 21:47
      y potrzebne. I nie trzeba będzie tylu urzędników zajmujących się niepotrzebnymi
      papierkami.
    • Gość: Viking Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.elisa-laajakaista.fi 23.05.08, 21:50
      urzednik w garniturze? a po co? ma byc kompetentny, garnitur zbedna
      rzecz. Tipsy tez przeszkadzaja w pisaniu na klawiaturze.
      co kraj to obyczaj ... moze faktycznie Skandynawowie "niedawno z
      lasu wyszli" ale takimi pierdami sie nie przejmuja.
      a'propos zarobkow, przy sredniej krajowej 2500 eur, urzednik z 3
      jezykami nie zarobi wiecej jak 1800 eur.
    • truten.zenobi uprościć przepisy i zwolnić 80% 23.05.08, 21:55
      (zaczynając od "wierchuszki") a pozostałym podnieśc 2x płace


      kiedys czytałem porównanie pensji w polsce i czechach... u nas
      średnia płaca byłoa o około 20% nizsza niz w czechach ale... średnia
      płaca urzednika o 20% wyższa...
      • Gość: doda Re: przestancie kupowac brukowiec, niech IP: *.hsd1.ca.comcast.net 24.05.08, 06:09
        i Michnik zacznie miec problemy z zatrudniana psiarnia.
    • Gość: była pracownica Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.toya.net.pl 23.05.08, 22:02
      Pracowałam w tym urzędzie 7 mc i rzeczywiście płace są opłakane,
      dlatego zrezygnowałam. Łódzki Urząd Wojewódzki w Łodzi(tak brzmi
      prawidłowa nazwa)ma najniższe pensje w karaju. Ciekawe kto mówił,że
      średnia płaca to 3100? Może w warszawie tak, ale nie w Łodzi.
      • Gość: stefan Re: Urzędnicy: Albo podwyżki, albo swetry IP: *.aster.pl 24.05.08, 08:32
        3100 jest to średnia płaca dla całej Polski
        a zapracowały na nią też pensje kadry zarządzającej nieraz
        powyżej 40k / miesiąc więc to zawyża
        niemniej jednak cała Polska po odjęciu płac dyrektorskich
        byłaby pewnie około 1800 brutto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka