ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU

18.10.03, 00:08
Moj chlopak wlasnie wyszedl ode mnie...zawiodlam sie na nim, poniewaz
posprzeczalismy sie, on sobie poszedl spac bo nie chcialo mu sie nic
wyjasniac, i po dwoch godzinach spania, obudzil sie i poszedl do domu.
Ostatnio niestety dosc czesto tak bywa. On jest straszne dumny i nie potrafi
pierwszy wyciagac reki do zgody, tylko zawsze czeka na mnie zebym to ja
zrobila ten pierwszy krok. A jesli go nie zrobie to on idzie do domu i
zawsze jest tak ze i tak to ja pierwsza sie odzywam. strasznie mnie to
denerwuje i czasami mam tego dosc. Co mam zrobic? nie chce z nim zrywac,
chodzimy juz od dwoch lat i jest na ogol dobrze.Kocham Go, ale to jest nie do
zniesienia.On zawsze jest taki dumny i zawistny...dlaczego?przeciez mnie
kocha...
    • anussska Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 00:12
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=520&w=8408113&a=8544460
      przeczytaj sobie post Muchy_75

      moze da Ci do myslenia
      • babeczka18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 00:18
        ja nie jestem w takiej sytuacji jak mucha...Moj facet jest naptawde super i
        mnie nie wykorzystuje na pewno, bo ja nie dalabym sie wykorzystac w zaden
        sposob, nie jestem zaslepiona miloscia...tylko on ma wlasnie te jedna
        wade...upor, duma i zawistnosc i nie wiem jak z tym dac rade...
    • coquette18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 00:17
      powiedz , że chcesz porozmawiać NA SPOKOJNIE, że nie chcesz się kłucić tylko
      masz coś do powiedzenia i powiedz to co czujesz, czyli to co napisałaś przed
      chwilą.
      • babeczka18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 00:23
        juz mu o tym mowilam nieraz, ze nie chce zeby byl taki dumny i zawistny w
        stosunku do mnie, bo jesli mnie kocha to nie powinien tak postepowac...on mowi
        mi ze on wie, ze on sie bardzo stara nie byc takim i ze zawsze jak ode mnie
        pojdzie to w domu to przezywa i zawsze zaluje tego ze tak zrobil. Mowi ze on
        taki zawsze byl i trudno mu to zmienic, ale sie stara....moze i sie stara, ale
        mu nie wychodzi bo za kazdym razem jest tak samo.
        • kasia.lomanczyk Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 10:35
          Co rozumiesz poprzez słowo zawistny?
          • babeczka18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 10:49
            zawistny jest, poniewaz jesli ja zrobie mu jakas przykrosc chocby przypadkiem
            to on zawsze mi sie jakos odegra. Ma takie dziwne rozumowanie, ze jesli ja mu
            cos zrobie to on musi mi tez dogryzc czy cos w tym rodzaju...dokladnie nie
            potrafie tego wytlumaczyc.
            • kasia.lomanczyk Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 11:24
              Aha, czyli że jest po prostu mściwy. Bo zawistny to raczej by oznaczało, że
              zazdrości wszystkim naokoło wszystkiego.
            • kasia.lomanczyk Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 11:25
              a szybko wcisnęłam enter.
              Dodam jeszcze, że coś mi się wydaje, że Twój chłopak jest chyba dość ciężki z
              charakteru. Z takimi ludźmi trudno się żyje. Zastanów się, czy jesteś w stanie
              znosić to na dłużej, bo nie sądzę żeby on był w stanie się zmienić - zawsze
              gdzieś to z niego wylezie.
    • babeczka18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 11:29
      te wlasnie sie zastanawiam nad tym, poniewaz bardzo mi trudno to znosic. Moze
      na poczatku nie denerwowalam sie az tak bardzo poniewaz ja nie porafie dlugo
      sie gniewac i zawsze pierwsza go przytulalam, pierwsza wyciagalam reke do
      zgody, ale to mnie juz wkurza, bo to wyglada tak, jakby tylko mi zalezalo na
      tym zeby sie pogodzic.
      • 18lipiec Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 11:35
        rada jest taka. jeśli kłótnia będzie z jego winy - nie odzywaj się pierwsza,
        nie dzwoń , nie przepraszaj... zobaczysz kilka razy i zadziała. facet zachowuje
        się jak rozpuszczony szczeniak. ale z drugiej strony nie zachowywałby się tak
        gdybyś mu na to nie pozwoliła. więc teraz albo go temperuj albo współczuje. ty
        po prostu za nim latasz. nie rób tego, potem bedziesz gorzko płakać.
    • Gość: Wredny matkojebca Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 13:43
      Moze powinien dorosnac :))) kto wie czy ty tez.
    • babeczka18 Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 13:56
      byl u mnie juz dzisiaj moj chlopaczek..:-) pierwszy do mnie przyjechal :-) i
      szczerze mowiac smialismy sie z tego co bylo wczoraj. W zartach, ale
      powiedzielismy sobie wszystko.Ja mu wszystko powiedzialam, ze nie powinien tak
      sie zachowywac itd, itp. Na koniec kazalam mu powtorzyc czego ma wiecej nie
      robic. Chyba poskutkowalo:-) zobaczymy, czy dalej bedzie sie tak zachowywac jak
      dziecko czy w koncu zrozumial, ze tym nic nie zdziala... Dzieki za rady.
      • kasia.lomanczyk Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 18.10.03, 15:29
        Po prostu nie wyciagaj do niego pierwsza reki na zgode. Bardzo szybko sie
        oduczy.
    • Gość: Iza Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU IP: *.icpnet.pl 19.10.03, 08:46
      Wiesz co ... tak sobie czytam te Twoje wszystkie posty i dochodzę do wniosku
      że na Twoim miejscu zastanowiłabym się czy chcę żyć z takim zadufanym w sobie
      facetem na którego nie moge liczyć, który dba tylko o siebie ... życzę
      powodzenia w ratowaniu związku albo później w "zbieraniu się" jak będzie po
      wszystkim...
    • pstosia Re: ZAWIODLAM SIE NA CHLOPAKU 19.10.03, 12:37
      hej babeczko! jak ja sie klocilam kiedys z moim chlopakiem (nawet jakies male
      sprzeczki) to tak jak ty piwerwsza wyciagalam reke. kiedys powiedzialam dosc!
      (jestesmy krotko ze soba, ale to co) gdy sie posprzeczalismy (jeszcze na moich
      urodzinach!) przez tydz sie do niego nie odzywalam, chociaz bardzo mnie kusilo
      by pojsc do niego i sie mocno przytulic. on o tym wiedzial, ja tez wiedzialam
      ze on tez juz nie moze, wkoncu przeszdl do mnie. niedawno ktos mi powiedzial
      cos baaardzo niemilego na temat mojego chopaka, jakby to powiedziala jakas
      inna osoba to pewnie to bym olalazlam do niego, wyciagnelam z knajpy (mial
      spotkanie z kumplami z ogolniaka) i wyszystko mu powiedzialam, strasznei sie
      przy tym popalkalam... on mnie przytulil i poweidzial ze zalezy mu na mnie jak
      na niczym na swiecie i przeprosil za swoje dotychczasowe zachowanie (wiem ze
      ona ma taki chrakter, w ogole to my may strasznie trudne chcraktery, ale
      dobrze nam ze soba). wiele razy myslama ze sie zawodze na nim, jednak ta
      przykra sprawa udowodnila ze naprawde mam w nim oparcie, chociaz moze
      wczesniej z tego nie zdawalam sprawy!! taraz jak sie sprzeczamy obracamy
      wszystko w zart. a jak sie nie da to odrau rozmawiamy ze soba

      bardzo sie ciesze, ze juz wyjasnielas sobie wszystko ze swoim chlopakiem!!
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja