Gość: mmm IP: *.ericsson.net 17.06.08, 09:54 sprywatyzowac i po klopocie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: łodzianka Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.toya.net.pl 17.06.08, 10:10 A co to za bzdury?! Zajrzałam na to forum. Parę wpisów, w większości prawdopodobnie zwolnionych aktorów albo działaczy związkowych. Nie dziwię im się, bo nikt normalny w normalnym teatrze ich juz nie zatrudni. Dziwię się natomiast dyrektorowi,że zwolnił tylko 13. Większość tego zespołu + repertuar aktualny to dno i pięć metrów mułu. Głównie chodzą tam szkolne wycieczki zmuszane do tego przez nauczycieli, którzy mają prowizję od sprzedanych biletów. Swoją drogą ,studentka teatrologii,która powołuje się na swoje wpływy u Kropiwnickiego i obiecuje nowemu dyrektorowi, że ten nigdy nie dostanie umowy od prezydenta miasta! Duża rzecz! Może zainteresowałaby się tym prokuratura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 10:47 a mógłby ktoś podać link do strony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianka Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.toya.net.pl 17.06.08, 11:34 www.e-teatr.pl/forum/18102,wiadomosc,pokaz.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawski Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 12:07 to jakaś paranoja - z tego robić artykuł? to jakieś bzdury na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 12:44 A jakby się nie nazwali... Wywalanie na bruk 13 aktorów przez dyrektora który nie jest jeszcze dyrektorem to granda i chamówa. Rozumiem gdyby ów dyrektor zrobił to po jednym sezonie teatralnym, wtedy by wiedział na co kogo stać. Ale na wjazd robi taki misz-masz, to o nim dobrze nie świadczy. Albo ma zamiar zaangażować swoich kolesi, albo robi rewolucję żeby zrobić hałas koło swojego nazwiska wg zasady: nieważne co mówią, ważne że mówią-będę sławny... Nie wszystkie przedstawienia w Nowym były najwyższych lotów, to prawda. Ale Brzoza zdjął z afisza np "Kaca", który jest całkiem dobry i zawsze miał niezłą oglądalność (byłem 3 razy, wiem o czym pisze). I nie jestem pracownikiem teatru, jestem widzem któremu się nie podobają poczynania tego "reżyserka z Warszawki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosmita Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.toya.net.pl 17.06.08, 17:22 A ja jestem kosmitą z Kosmosu i mówię ci, że Teatr Nowy to dno i stajnia Augiasza,do której sprzątnięcia nie wystarczy wywalenie 13 aktorów i zdjęcie z afisza paru kiepskich przedstawień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 18:50 Bez przesady... Każdy teatr ma swoje dobre i złe lata. W Powszechnym teraz nie są najlepsze, w Jaraczu także. Jak pamiętam- tak samo kiepski był dla teatrów początek lat 90-tych. Widocznie to cykliczne... Zmęczenie materiału, brak pomysłów, pieniędzy... ? Ale jeśli chodzi o Nowy to wśród zwalnianych aktorów są naprawdę dobrzy, związani z tą sceną od lat. Niestety - "reżyserek z Warszawki" rzuca się jak pijany karp już od samego początku. Tylko w firmach nastawionych na zysk nowa miotła wymiata żeby zaprowadzić nowe porządki i zmaksymalizować zyski. Teatr to nie bank ani salon samochodowy. Zgodzę sie ze takie zwolnienia byłyby zasadne gdyby nowy dyrektor był w tym teatrze co najmniej jeden sezon. A tak.. jak poznał każdego z aktorów? Czytając recenzje i programy teatralne? P.S. Jak mi nie wierzysz że nie jestem z Teatrem Nowym związany, to podaj maila to Ci wyślę swoje namiary na Naszej Klasie. Jestem prawnikiem i bankowcem, nie mam żadnych powiązań ze sceną Nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru 17.06.08, 19:44 <Zgodzę sie ze takie zwolnienia byłyby zasadne > gdyby nowy dyrektor był w tym teatrze co najmniej jeden sezon. A tak.. jak > poznał każdego z aktorów? Czytając recenzje i programy teatralne?> Drogi Prawniku i Bankowcu, p. Zbiegniew Brzoza nie przyjechał z Azerbejdżanu i badźmy pewni, że jest zorientowany w fatalnej sytuacji Teatru Nowego, o której świadczą: 1. poziom przedstawień, rozumiem, że gustibus non dispundantum, ale dlaczego spektakli nowego nie pokazuje się na festiwalach, aktorzy nie zdobywają nagród(jeśli to by przyjąć za w miarę obiektywną ocenę), ponadto nie czytałam ostatnio żadnej pochlebnej recenzji w gazetach łódzkich, nie mówiąc już o ogólnopolskich, bo powiedzmy sobie szczerze, kto by tracił czas na teatrzyk amatorski z ulicy Więckowskiego? 2. Aktorstwo woła o pomstę do nieba. Proszę nie traktujmy aktorów jak inwalidów, nad którymi mamy się litować. Jak są tacy zdolni, to znajdą pracę w innych, lepszych teatrach( Teatr Stary czeka otworem, wyrzucą Jana Peszka, pozbędą się Iwony Bielskiej i zaangażują Annę Majcher), ostatecznie świat seriali o nich nie zapomni. Nie sam dyplom PWST czyni aktora. Cały czas trzeba mieć talent i się rozwijać, w przypadku niektórych aktorów zauważyć można syndrom "ciepłej posadki" czyli " a ja myślałam, że MISTRZA I MAŁGORZATĘ grać będę do końca życia" 3. Pozwólmy zrobić rewolucję Brzozie, Zelnik przez swoją dyrekturę nie zmienił właściwie niczego, bo zaakceptował marazm tam panujący. Trzeba zaryzykować. To jest teatr, to jest sztuka, to nie spożywczy, chociaż i tam trzeba czasem wypieprzyć starą rzodkiew i zjełczałą kalarepkę. Kochany Bankowcu i Prawniku, warszawskie teatry są jednymi z lepszych, jeśli nie najlepszymi w Polsce, więc używanie obelgi "reżyserek z warszawki" jest w zasadzie komplementem. P.S wierzę Ci nie jesteś z teatru, prawdopodobnie załatwiałeś mi kredyt, nie mogę uwierzyć, że tacy naiwni ludzie jak Ty pracują w miejscach użyteczności publicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 20:25 Toś mi dowalił/dowaliła. Tacy jak ja załatwili Ci kredyt. Akurat kredytowaniem się nie zajmuję. I mniejsza o to co robię. Droga Pani Nie Wiadomo Kto: 1.Zbigniew Brzoza "tyż" jest prawnikiem, jak wyczytałem z jego biografii, może i on kiedyś Twojej rodzinie kredytu w jakim banku udzielał, zanim został "reżyserkiem". 2.Skoro już trochę łaciny znasz i wiesz że DE gustibus non EST disputandum, to nie ma co się o spektakle kłócić. Nagrody na festiwalach (nie tylko teatralnych) to nierzadko rzecz względna. Wszystko zależy od komisji konkursowej. A skoro nie czytałaś pochlebnej recenzji ostatnio, to może sięgnij do starszych recenzji? Teatr z Więckowskiego nie jest i nie był teatrzykiem amatorskim. Miał lepsze i gorsze lata po prostu. Ładnie piszesz, ale widać ze jeszcze brak samodzielnych przemyśleń, wszystko w duchu esejów z zajęć na teatrologii. 3. Aktorstwo woła o pomstę do nieba? Bez przesady. Są w tym teatrze nieźli aktorzy, i są tacy którzy nie mieli okazji się zmierzyć z rolami dla siebie. Nie dla wszystkich wystarcza po prostu. Zawód trudny przez sytuację na rynku: więcej aktorów niż miejsc pracy dla nich. 4.Och brawo- na wycieczki jeździłaś do Teatru Starego. I nazwiska sławne znasz. No pięknie. :) A wyobraź sobie, że nie każdy ma okazję i czas chodzić do teatru na każdą premierę i nowe przedstawienie. Teatr jest utrzymywany z publicznych pieniędzy.Skoro tak, to warto żeby przedstawienie utrzymywać dłużej, aby większość widzów obejrzała. Ja dopiero na ostatnim przedstawieniu "Mistrza" byłem, wczesniej obowiązki zawodowe nie pozwalały, terminy nie pasowały. A moi znajomi już nie zdążyli obejrzeć. 5. Pozwólmy rewolucję Brzozie zrobić? Za publiczne pieniądze kolejna awantura jak kilka lat temu ze zmianą dyrektora, strajkiem itp ? Zelnik nie zrobił nic? A pomysł i zatrudnienie całego roku "Filmówki"? Jakoś nikt tego nie zrobił nigdzie. A ci młodzi sprawdzili się, a kto nie- to sie wykruszył 6. Tak tak, warszawskie teatry są najlepsze i w Polsce i na świecie... "a łyżka na to niemożliwe"... Naiwność kobiety nie zna granic. Czytaj może trochę więcej niż jakiś Poradnik Domowy czy inne kolorowanki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru 17.06.08, 21:54 Dziecko drogie, pójdź do mnie, ja Cię uczyć każę. 1. John Cleese też jest prawnikiem i co z tego? 2. Rzeczywiście, Mikołaj Grabowski jest teraz dyrektorem Teatru Starego, tak, do którego na wycieczki jeżdżę raz w tygodniu tramwajem i fakt, Teatr Nowy za czasów Grabowskiego(a potem i Dejmka) przeżywał lata świetności. Lata minęły, świetność jeszcze bardziej. Z Twojej argumentacji wynika, że sztuka z publicznych pieniędzy może pozwolić sobie na obniżanie poziomu i tu Cię zaskoczę- niekoniecznie. Muszę Cię znowu zawieść, studentką teatrologii nie jestem, nie byłam i nie będę. W aktach IPN-u tej notki nie znajdziesz. W przeciwieństwie do Ciebie nie będę podawać namiarów na naszą klasę, bo nie to broni moich racji. Po prostu nie lubię, jak za moje, Twoje, tej pani, nasze publiczne pieniądze ktoś mi wmawia, że uczestniczę w doniosłym teatralnym przedstawieniu. Na zasadzie: "A z kaczki zrobił się zając". W zawodach prawniczych też jest duża konkurencja i nikt się tym specjalnie nie wzrusza, a już na pewno nie tworzy stron internetowych w stylu: "Stowarzyszenie nieformalnych prawnikofilów". Mówisz, że niektórzy "artyści" nie mieli okazji "się zmierzyć", użyczę centymetru - BIERZCIE I MIERZCIE SIĘ NIM WSZYSCY. Oto jest centymetr, który na sztuki będzie wydany. Przepraszam, ale nikt 20 lat nie będzie usypiał na widowni, żeby tylko aktor X mógł się wykazać. Ale teraz powstaje problem, bo Hamlet to z niego byłby żaden, ale halabardnika to on by zagrał, jak NIKT by zagrał! Dlatego wzywam Cię DROGA WIDOWNI, teatr nie jest dla Ciebie, to TY jesteś dla teatru - masz tam chodzić i czekać aż mu się łaskawie uda. Aha, pogratuluj znajomym zaoszczędzonego czasu, 3 godziny to zawsze coś, już lepiej poczytać jakiś poradnik domowy(tam też jest dział kulturalny i prawny;). Przecież Brzoza zaangażowanych przez Zelnika Młodych zostawił, to w czym problem? 6. Tak, tak, tak, Teatr Nowy w Łodzi jest najlepszy na świecie, we wszechświecie, a szczególnie w czarnej dziurze. "Wtenczas na kolana paść chciałam jednakowoż wcale nie padłam", jak myślisz dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Protest przeciwko dyrektorowi teatru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 23:48 1. Nic z tego że J.C. jest prawnikiem. To Ty sie uczepiłaś prawników jak wrzód tyłka geja, pijąc do mnie i mojego zawodu,więc Ci piszę że ów pan obejmujący funkcję "derechtora" w Nowym też nim jest, i równie dobrze mogłabyś się go czepiać. Zawód jak każdy inny. 2. Nowy za czasów Grabowskiego(tych ostatnich kilka lat temu) był ani wybitny ani zły. Powiedzmy ze dobry. 3.Z moich wywodów wynika nie to, że sztuka z publicznych pieniędzy ma być na niskim poziomie, ale że ma być dla szerokiej publiczności,a nie dla grona wybranych: recenzentów, komisji konkursowych, "nagradzaczy" festiwalowych i nagradzanych, stada popremierowych bankietowych bywalców i teatrologów. To publiczność głosuje zajętymi miejscami. Od dawna wiedzą to w teatrach, że przedstawienie robi się albo na konkurs dla nagrody, albo dla publiczności i kasy. Mało jest takich sztuk które są ambitne i da się je wystawić żeby publiczność waliła drzwiami i oknami. No więc ideałem chyba by było jakby w jednym czasie robić/wystawiać w teatrze obie. Akurat Nowy ma różny repertuar, aspirujący do miana ambitnego jak i popularnego. Inna rzecz to jakość przedstawień. Ale to już do reżysera pretensje, a nie do zespołu aktorskiego. Vide wykastrowany "Don Juan", sztuka ambitna, klasyczna, sp... przez reżysera, i szkoda bo tego tekstu od lat nie wystawiano. 4. A co mnie IPN obchodzi? Masz tam swoją kartotekę i się nią chwalisz? 5. Podałem gotowość wstawienia namiarów na Nasza Klasę żeby Ci udowodnić że nie jestem związany ze środowiskiem Nowego. Ty jesteś powiązana ze zwolennikami nowego miłościwie panującego IN STATU NASCENDI derechtora? 6. W zawodach prawniczych jest duża konkurencja, i tu Cię zaskoczę: tworzy sie stowarzyszenia różne, a jedno z nich Stowarzyszenie Doradców Prawnych próbuje przełamać monopol korporacji prawniczych. /To tyle w temacie prawa, namawiam do trzymania sie tematu- Teatr Nowy, nie do żeglowania po wątkach pobocznych, bo sie pogubisz w temacie którego nie znasz/ 7. Czyli jesteś krawcową z zawodu skoro chcesz tak dzielnie CENTYMETRA (a nie: centymetru :P ) użyczać? 8. Usypiasz na widowni w Nowym? To po co chodzisz? Nie lepiej pospać w domu? Może jakbyś nie spała to zwróciłabyś uwagę na treść, formę, grę aktorską i dostrzegła różnice w możliwościach które niesie dla aktora każde przedstawienie. 9. Nie wiem co jest w Poradniku domowym, nie czytałem nigdy. 10. Nie każdy aktor może być Hamletem. I nie każdy halabardnikiem. To szereg czynników: wiek, postura, warunki fizyczne itp. A i halabardnika można zagrać tak że kilkadziesiąt lat jest pamiętany. Vide Stary Wiarus Solskiego. W necie sprawdzisz o kim i o czym piszę, dokształcisz się dzięki mnie przy okazji, bo do matury tego nie powtarzałaś na pewno. :) 11. Wszystkich zostawił z zaangażowanych przez Zelnika? I nie o nich akurat tylko chodzi. Nie będę wymieniał nazwisk - bo ich dokładnie wszystkich nie znam. Te które wyczytałem wystarczą żeby stwierdzić, że "reżyserek z Warszawki" pochopnie podejmuje decyzje. 12. Wtenczas na kolana paść chciałaś jednakowoż wcale nie padłaś? Dlaczego? Bo "bluźnić, wyklinać silnie, ale do siebie samej, zaczęłaś.." A przy okazji i na forum tutaj. Ot, i dlaczego. :) A Gombrowiczem sie nie podpieraj, nie ma potrzeby. :) Chyba ze gembę pensjonarki chcesz sobie doprawić. :) Jak zaczniesz pisać merytoryczne argumenty w takich dyskusjach, to i kolana Ci sie ugną. Pokora jest przywilejem uczących się od życia, nie darem wrodzonym. :) A może po prostu masz reumatyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie GĘBY 18.06.08, 11:06 Jak to powiedziała Meryl Streep w "Ze śmiercią jej do twarzy": bla, bla, bla. Widzę, że ironii ani dowcipu nie rozpoznajesz, zmieniam więc ton, będzie prosto i dobitnie. Każdy halabardnik zrozumie. Slogan "szeroka publiczność" to wydmuszka, za tym kryje się po prostu pewna grupa ludzi chodzących częściej/rzadziej do teatru o nieskonkretyzowanym guście. I oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale gusta się kształtuje. Tu jest miejsce dla ludzi, którzy mają o tym pojęcie, więc pozwólmy im robić swoje, nawet za cenę porażki, chociaż w przypadku TEATRU NOWEGO to chyba upaść niżej nie można. Od bohatera do zera. To nie prawda, że są przedstawienia tylko dla "znawców" i dla masy(to sztuczny podział, który niczego z sobą nie niesie). Przykładem tego jest mimo wszystko kilka przedstawień w Jaraczu tj. Brzydal czy Blask Życia czy monologi Bogosiana w wykonaniu Wrocławskiego, na to wszystko walą tłumy a i krytyka patrzy na to łaskawie. Nadal uważasz, że to jest niemożliwe, że taki cud zarezerwowany jest dla Warszawy, Krakowa, Wałbrzycha...? Co do DON JUANA, to na klęskę spektaklu, musisz o tym wiedzieć, składa się mnóstwo czynników, jeśli reżyseria pada, to chociaż dyrektor artystyczny powinien interweniować, ale przecież o to trudno, gdy sam gra główną rolę;] Jeśli nie masz czasu chodzić do teatru, to o co właściwie się kłócisz? O teatr, który w zasadzie i tak Cię nie dotyczy, o jedno przedstawienie, będą lepsze. Idzie nowe. Gombrowiczem się podparłam tylko dlatego, że nie lubię takiego prezentowanego przez Ciebie betonu, myślenia zachowawczego. Zostawimy tak, jak jest, bo jak będzie ferment, to dostaniemy po dupie i nie będzie już tak miło kawka-herbatka. Płyńcież Bankierze do ślamazary Waszej, żeby Was dalej ślimaczyła. I powolując się na mistrza Schaeffer: Teatr to nie jest sracz, nie można wyjść i zapomnieć. A jak będziesz chciał zobaczyć trochę świata, zapraszam do Krakowa, postawię Ci bilet, przekonasz się, że nie trzeba z ludzi robić idiotów za publiczne pieniądze. Pozdrawiam P.S Gęba pensjonarki lepsza od gęby parobka, chyba że parobek ładny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: GĘBY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 12:07 Może oglądaj mniej głupawych filmów, to zaczniesz myśleć w końcu, i nabędziesz mądrości życiowej. Na razie tylko wyświechtanymi cytatami się popisujesz. Część czytelników zapewne uwierzyła że jesteś mądra, elokwentna i wykształcona. Ja się nie dałem nabrać- kompleksy biją z Twojej pisaniny na kilometr. Twojej ironii ani dowcipu nie da się rozpoznać- "pracuj nad stylem". Nie wzięłaś do serca uwag polonistki ze szkoły...szkoda... Podział na przedstawienia na znawców i dla masy nie ja wymyśliłem. Odsyłam choćby do miesięcznika "Foyer", niedostępnego już niestety, no ale znajdziesz w bibliotekach. A jak nie to znowu w necie. Tłumy walą na monodramy? Monodramy są dobre bo przygotowane niewielkim nakładem kosztów, wiec można je dopracować. Ale ile można monodramy oglądać? Poza tym "spółka" Bogosian/Wrocławski dobra jest w cześci 1 czyli "Seks, prochy..." . Dalej to już wtórne i słabe. Nie sądzę, że dyrektor artystyczny może ingerować w pracę reżysera nad konkretnym przedstawieniem, tak w Nowym jak w każdym innym teatrze. Od tego jest reżyser żeby realizować swoje wizje i koncepcje adaptacji sztuki na scenie. Znów pensjonarka z Ciebie wyłazi- idealizujesz i przeceniasz stanowiska. Nie napisałem ze nie mam czasu chodzić do teatru. Gdzie tak przeczytałaś? Wskaż proszę... Ćwicz może czytanie ze zrozumieniem(zamiast te filmy amerykańskie wałkować...). Napisałem, że nie zawsze na konkretne przedstawienie mam czas pójść kiedy ono jest grane. Hm, to jak ktoś rzadko bywa w teatrze (akurat nie ja, zakładam sytuację znajomych) to już odmawiasz prawa do dyskusji? Wszak to po 1 forum, po 2 rzecz dotyczy teatru publicznego utrzymywanego za publiczne pieniądze, i zdaje się ze nie Twoje- bo chyba jeszcze nie pracujesz... Podpieranie się tylko Gombrowiczem też jest mocno betonowe. Zachowawczego myślenia nie mam. Błędne wnioski znowu (ćwicz to czytanie ze zrozumieniem...) aaa...teraz wpadłem na coś: czy bronisz tak zajadle swojego męża?/faceta?/taty?/wujka?/kuzyna?/znajomego? Cytatami znowu sie popisujesz? To nie praca maturalna, bądź oryginalna i samodzielna. :) Poza tym Cyrano akurat nie pasuje do Twojego bronionego stanowiska, znów błąd w myśleniu... Staropolszczyzny też nadużywasz... kwiecistości przez to Twój styl nie nabiera, a tylko staje się śmieszny. Znów do serca nie poszła uwaga polonistki: pracuj nad stylem. Zaproszenie do Krakowa przyjmuję. Gdzie, do kogo i kiedy mam sie zgłosić po bilet? :) P.S. A to się już przekonasz w tym Krakowie. Chciałem CI podać namiary w Naszej Klasie, to spanikowałaś. :P Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: GĘBY 18.06.08, 15:50 A Ty masz widzę jeden problem. Nie oddzielasz opinii od osoby. Znajdujesz jakieś pola, żeby mnie obsmarować, uciekając w ten sposób od tematu. Pamiętaj, mówiąc dużo o innych, zawsze mówimy o sobie, więc zejdź z mojej "pensjonarskości", bo nie oto chodzi w tej dyskusji, mogłabym mieć mentalność prywaciarza z PRL, a i tak by to niczego nie zmieniło w kwestii Nowego, który niestety potrzebuje pomocy. Ty uważasz, że to co tam się dzieje jest w porządku. W czym Cię tak przerażają te zmiany? Od 5 lat ten teatr idzie po równi pochyłej. Jasne było kilka dobrych rzeczy jak Choroby Młodości czy Krzesiwo, ale to nie załatwia sprawy. Widziałeś Poszaleli albo Termopile Polskie(kogo to obchodzi wszystko??)? To był istny cyrk na kółkach, buńczucznie nazywając się teatrem. Nie chodzi oto, żeby robić teatr niezrozumiały, hermetyczny, ale litości, chociaż interesujący i mający coś do powiedzenia o współczesności, żeby uczestniczył w jakimś dialogu. To tak wiele? Cóż za przenikliwość myśli! Wszystkie moje argumenty są podszyte jednym- koneksjami rodzinnymi. Proszę Cię, nie obniżaj poziomu, jak walisz mnie po ryju, to rób to ze smakiem. Powiem Ci kogo bronię- siebie, nie mam ambicji zbawienia teatru, Łodzi, "szeroka publiczność" też mnie nie wzrusza. To nie popis erudycyjny, to debata, podpierać też się można słowami mądrzejszych od siebie, nie wiem dlaczego to Cię dziwi. Serdeczności Kraków czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: GĘBY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 20:09 No "Poszaleli" sam zjechałem tu na forum. Tak samo "Śluby" w Powszechnym, bo to była profanacja wystawiać tak Fredrę. O- widze że zaczynamy się zgadzać :) Podobnie w wątku o fabryce ustrojonej w gęsi wycinane z drewna. Moze coś z tego będzie ? ;)) Po mordzie nie miałem zamiary Ci dowalać- sama zaczęłaś wątki poboczne i szpilki w te rejony ("bankowiec...moze to Ty mi kredytu na mieszkanie udzielałeś" itp) "Termopili" nie widziałem...na szczeście :) Zaufałem recenzjom, tym razem zdaje sie trafionym. Dzieje sie nie bardzo dobrze nie tylko w Nowym, także w Powszechnym- który pełni ostatnio role tylko organizatora festiwalu i jest beneficjentem cześci zysków z koszmarnie drogich biletów, a o tym że w Jaraczu źle sie dzieje to możesz jeszcze tu poczytać. No ale to że się źle dzieje w tych teatrach to nie znaczy że na zbitą morde mozna wywalać od razu kupę ludzi (aktorów) którzy nie mają wpływu na repertuar. W Krakowie byłem niedawno- tak w okolicach Wielkiej Nocy, ale chętnie się przejadę znowu. To podaj może w końcu jakieś namiary swoje... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotanie Re: GĘBY 18.06.08, 23:03 Co do Powszechnego nikt nie ma złudzeń, ot centrum fars i ckliwych komedyjek(ok, ostatnio wystawili niezłego Hrabala, ale to niewiele zmienia) , które raz na rok oferuje dobre przedstawienia z importu. Załóżmy, że z tym się wszyscy pogodzili. Nowy jednak miał renomę, to była czołówka polskich teatrów, tu wrzało, fermentowało. Pomiędzy naszymi postami znalazła się wypowiedź dziewczyny , która z sentymentem wspomina czasy zanim wszedł Królikiewicz, czyli może jest coś na rzeczy? Co do aktorów, teatr to nie jest zakład pracy chronionej, jeśli są dobrzy, uwierz mi, zaczepią się gdzieś, galeria handlowa też może być miejscem pracy;) odezwij się na maila po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś